ZUS zaczyna mieć kłopoty

1. Tak jak przewidywałem niestety spadek zatrudnienia a także spadek przeciętnego wynagrodzenia w sferze przedsiębiorstw (w maju o 3,1% w stosunku do kwietnia) powoduje, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zaczyna mieć kłopoty finansowe. Właśnie rozpoczął poszukiwania banków które będą gotowe udzielić mu około 5 mld zł kredytu na finansowanie bieżących świadczeń emerytalnych, rentowych i chorobowych.

Z kredytem zapewne nie będzie kłopotów bo banki chętniej pożyczą ZUS – owi niż przedsiębiorstwom ze względu na niższe ryzyko kredytowe. Niestety pożyczanie ZUS – owi zmniejsza ilość środków na kredyty jakimi dysponują banki komercyjne tym samym przedsiębiorstwom będzie trudniej uzyskać kredyt na prowadzenie działalności gospodarczej.

2. ZUS otrzymuje coroczną dotację z budżetu państwa i w związku z zaistniałą sytuacją mógłby zwrócić się do Ministerstwa Finansów o jej odpowiednie zwiększenie ale znając sytuację budżetu będzie próbował pożyczyć potrzebne dodatkowe środki finansowe.

Z punktu widzenia sytuacji budżetowej jest to lekki oddech natomiast z punktu widzenia sytuacji finansów publicznych zadłużanie się ZUS – u w bankach powiększa dług publiczny i musi być wykazywane jako powiększający się deficyt finansów publicznych.

3. Deficyt ten jest na coraz bardziej niepokojącym poziomie. W latach 2006 – 2007 deficyt ten wyraźnie malał mimo zmniejszenia aż o 7% składki rentowej i decyzji o obniżce stawek podatku dochodowego od osób fizycznych. W roku 2007 deficyt ten wyniósł zaledwie 23,2 mld zł a więc 1,9% PKB (wtedy z naddatkiem spełnialiśmy jedno z kryteriów z Maastricht – dług publiczny niższy niż 3% PKB) na koniec 2008 wyniósł już 49,5 mld zł (3,9% PKB) a na koniec roku 2009 według Ministra Finansów wyniesie 58,5 mld zł (4,6% PKB) a według Komisji Europejskiej 83,8 mld zł czyli aż 6,6% PKB.

Gdyby się tak miało stać jak przewiduje Komisja Europejska oznaczałoby to poważne kłopoty zarówno budżetowe jak i innych instytucji których finanse są zaliczane do sektora finansów publicznych.

Tak jak przewidywałem niestety spadek zatrudnienia a także spadek przeciętnego wynagrodzenia w sferze przedsiębiorstw (w maju o 3,1% w stosunku do kwietnia) powoduje, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zaczyna mieć kłopoty finansowe. Właśnie rozpoczął poszukiwania banków które będą gotowe udzielić mu około 5 mld zł kredytu na finansowanie bieżących świadczeń emerytalnych, rentowych i chorobowych.