| REJESTRACJA
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

PROWOKATOR

Ponad miesiąc temu wrzuciłem tą humoreskę na portal niepoprawni. I rozpętało się piekło. Dyżurni obserwatorzy uznali go za jątrzący i obraźliwy. Nie rozumiałem, dlaczego. Przecież ewentualnie obraża tylko internetowych agentów. Którzy, wierzę w to mocno, niewątpliwie istnieją. Służby nie mogą odpuścić sobie kontrolowania medium, które pozornie jest całkowicie niezależne. Przekonany jestem, że gdzieś tam w centrali są aktywne teczki - naszeblogi, salon24, niepoprawni, neon24 itd. Więc cóż takiego wzbudziło takie zamieszanie na niepoprawnych. Zobaczcie sami.

 

 
 
 
 

Prowokator

 
 
To nie była łatwa praca. Plecy go bolały, kark mu drętwiał, a oczy go piekły i zachodziły mgłą, tak, że wydawał majątek na krople do oczu i musiał je zakrapiać co dwie godziny. Wpatrywanie się w ekran i przeszukiwanie czasami wprowadzały go w stan katalepsji. A musiał być dobrze skoncentrowany.
Miał pod opieką trzy portale społecznościowe, których głupota przyprawiała go o paroksyzmy wściekłości, a w których, wbrew poleceniom służbowym i jego przykrywkom, chciał od siebie nabluzgać, nawyzywać i się rozładować. Oczywiście, to było ściśle zabronione. Musiał dokładnie grać przydzieloną mu rolę. Zdawał sobie sprawę, że tu nie było miejsca na emocjonalne improwizacje. Marnie płacili, ale mieli na niego tego gównianego haka i nie mógł tak po prostu, jak to powtarzał w marzeniach, powiedzieć: - panowie, mam was wszystkich w dupie, i walnąć komputerem o podłogę. To mogło by być bardzo przykre dla niego.
 
Jednakże poza momentami depresji i wścieklicy nawet lubił swoją pracę. Szczególnie, jak dostawał blogera do rozpracowania. Zazwyczaj chodziło o takie prowokowanie i wyszydzanie gostka, by facet sam zrezygnował z pisania. Lecz czasami trzeba było wpieklić chama tak, by podprowadzić go pod paragraf i przygotować powiastkę dla dyżurnego prokuratora. To były najlepsze operacje, choć kosztowały dużo zdrowia, morze kawy i nieprzespane noce.
Nigdy nie odgadł klucza, jakim centrala się posługiwała do wystawiania mu konkretnych celów. Czasami wydawało mu się, że to kompletny nieudacznik, albo rozanielony katol, czy nawet jeszcze gorzej, rozhisteryzowana baba. Jednakże dyskusja z centralą nie wchodziła kompletnie w grę, i z cichutkim – tak jest, wykańczał kolejną ofiarę.
 
Kilka miesięcy temu dostał podwyżkę, nędznych parę groszy. Wraz z zespołem wykończyli cały durny portal oszołomów. Tak podkręcili i namącili, że zaglądali na niego tylko spragnieni bijatyki zatwardziali internetowi hardkorowcy. Właściciele strony w końcu musieli się poddać i ogłosić sromotną porażkę. Oszołomy rozpierzchły się na cztery strony świata, wić sobie nowe gniazdka na innych powalonych witrynach.
Robili już takie rzeczy parokrotnie, bo centrala chciała żeby był ciągły ruch w interesie i żeby nikt nie urósł ponad dozwoloną miarkę. Poniżej limitu niech się walą i naparzają wykrzykując rozpaczliwie co chwila: Bóg – Honor – Ojczyzna. To ich durne, powszechne zawołanie.
 
Znowu mu kark zesztywniał. Przeciągnął się, pomasował zmęczone oczy i dopił resztkę coli. Chyba będzie trzeba zrobić coś do żarcia, pomyślał, choć specjalnie nie miał apetytu. Żywił się nędznie i na chybcika. Nie dbał też o elegancję francję. Głowę golił dwa razy w tygodniu i wtedy też przycinał rzadką szczecinę porastającą jego brodę, szyję i policzki. W ten sposób wyglądał niemal klasycznie, gdy w samych gaciach siedział zapracowany przy kompie.
 
Od paru dni było nieco bardziej nerwowo i bardziej niż na posiłkach leciał na adrenalinie. Bo to była jego prywatna vendetta. Przypadkiem nadepnął mu na odcisk i boleśnie ośmieszył jeden z jego wielu nicków, pewien arogancki palant piszący o dupie Maryni. Miał już od dawna na niego oko, ale wydawał się raczej niegroźny. Nie wrzeszczał i nie wzywał na barykady. Tak jak wszyscy nabijał się z tego lub owego rządowego buca. Wyglądało na to, że centrala kompletnie nie była nim zainteresowana. Mimo tego, ten marny kret zgromadził już sporą grupkę takich samych jak on miłośników kreciej roboty. Sytuacja by nie była warta splunięcia, gdyby ten buc nie zaczął się jego czepiać i naśmiewać się, że pewnie jest nieogolonym, łysym karkiem, siedzącym bez przerwy przed ekranem. Prawdziwość tych insynuacji ubodła go strasznie. Wstał nawet na chwilę od pracy i udał się do łazienki, by tam przed lustrem, długą chwilę poprzyglądać się sobie. Fakt, nie da się zaprzeczyć, był łysym, nieogolonym karkiem. Ale, kuhwa, ten arogancki buc nie ma prawa tak do niego mówić!
 
Ja cie synku rozpracuję – pomyślał mściwie. Wybrał inny ze swojej kolekcji nicków i rozpoczął podjazdową wojenkę, cicho pogwizdując przez szparę w górnych jedynkach. Jest przecież w swoim mniemaniu, jednym z najlepszych prowokatorów całej służby. Robota była misterna, wprost koronkowa, ze wznoszącymi się akordami, tak by tego głupka podprowadzić na określoną pozycję, a potem go zaatakować z grubej rury. Po tym, nie pozostanie mu nic innego, jak tylko sperdzielać z podkulonym ogonem, a fama rozniesie się po blogosferze i bucowi nie pozostanie nic innego, jak tylko zaszyć się w mysiej dziurze na długi, długi okres...
 
Do ostatecznej zagrywki pozostały tylko godziny i dzisiaj zada końcowy, mistrzowski cios. Trzeba tylko poczekać na sprzyjającą okazję. Ten arogant bez wątpienia wkrótce ją dostarczy.
 
Jest! Jesteś rybko – pomyślał prawie z rozczuleniem, gdy ten mu wprost podłożył się następnym, idiotycznym wpisem, - teraz już ciebie nie wypuszczę – zachichotał podniecony, jak zawsze przed decydującym starciem. Wymierzył pierwszy werbalny cios i czekał na odpowiedź.
 
Leżący obok na biurku służbowy blackberry Q10, kodowany telefon służb i polityków, zaświergolił cichutko.
- Nie teraz – podniecony zamruczał, ale spojrzał na ekran: - Kuhwa, szef.
- Tak szefie, o co chodzi? – Już normalnym, zdyscyplinowanym głosem rzucił do telefonu.
- Co ty sobie kurwa wyobrażasz?! – ryknęło w słuchawce – rok cały pozycjonujemy człowieka na tym portalu, a ty teraz zaczynasz go rozpieprzać!? Kto ci kazał?! Nie wiesz co robić? Zdurniałeś, czy co!
Jak mi tą operację rozwalisz, to wypierdolę cię na zbyty pysk i zostaniesz zwykłym krawężnikiem do końca życia!!!
 
Trzask..., telefon zamilkł. Wściekłość w najlepszym prowokatorze (w swoim mniemaniu) cichutko bulgotała. Koniuszki palców aż go piekły, bu skończyć, jak zaplanował z cholernym bucem.
Po dobrej chwili jednak się opanował. Cóż, służba nie drużba...
 
__________________________________________________________________

Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.
Obrazek użytkownika Gwardian

Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat (1J.4:1).

Zaprawdę powiadam Wam Najdostojniejsi Siostry i Bracia,
- godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne obnażać prawdziwe oblicza kościelnych szamanów, oszustów, seksualnych dewiantów, społecznych pasożytów, specjalistów od interpretowania życzeń Pana Stwórcy Wszechrzeczy, znawców niepokalanych poczęć i wiecznych dziewictw, którzy na twarzach noszą od wieków faryzejską maskę pokory oraz pobożności, w ustach świętobliwie pieszczą słowa miłości, miłosierdzia i przebaczenia, ale serca zawsze mają kamienne i zimne, dusze pychą i rozpustą, zaś usta obłudą i hipokryzją wypełnione a dłonie wiecznie głodne mamony. Rzymski katolicyzm jest szkołą szalbierstwa, hipokryzji i cynizmu. Toż to ten ewangeliczny „Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi. Tej ziemi! Nie ma kłamstwa, na które nie byliby gotowi, gdy chodzi o zwalczanie przeciwnika; nie ma bredni, której by w swoje owieczki (i baranki) nie spodziewali się wmówić. Sprowadzają walkę do tumanienia i terroryzowania najciemniejszych w nadziei, że w ten sposób zawsze będą mieli większość.
Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4).

Obrazek użytkownika chinook blog

To zart, tak? A niech was kule bija, skad takie bzdury?
Dobrego dnia.
........................

Mam cos, cos dla marynarza, bo o prawie na morzu :

"Strefa obrony morskiej" Chin wygląda jak gigantyczne złodziejstwo

Niedawno ogłoszono w Chinach, że zagraniczne statki rybackie podróżujące w spornych obszarach na Morzu Południowochińskim muszą uzyskać zgodę od Chin.

Po pierwsze zostało to odrzucone jako "prowokacyjne i potencjalnie niebezpieczne" przez USA.
Po drugie jako "grożące istniejącemu porządkowi międzynarodowemu" przez Japonię.
Po trzecie jako niebezpieczne dla "pokoju i stabilności" przez Filipiny.

U.S. says China's fishing curbs 'provocative and potentially dangerous'
www.reuters.com/article/2014/0...

Japan condemns China fishing curbs; vows to defend islands
uk.reuters.com/article/2014/01/12/uk-japan-china-onodera-idUKBREA0B03M20140112

Philippines Denounces New Chinese Fishing Regulations
www.voanews.com/content/philip...

Strefa morska rzekomo kontrolowana według roszczeń Chin wydaje się otaczać obszar obejmujący około 80% strefy morskiej na Morzu Południowochińskim.

Jest to kontrowersyjna teza, ale zwraca uwagę z powodu wzmagającego się najnowszego nacisku Chin, jest tu brak przestrzegania międzynarodowych umów dotyczących prawa wodnego oraz jest to naruszanie roszczeń sąsiadów Chin w ramach Konwencji ONZ o wytycznych Prawa Morskiego.

BBC odwzorowuje nakładające się roszczenia chińskie do regionu :

US: China new sea rules 'provocative'
www.bbc.co.uk/news/world-asia-...

Jadąc po piętach podobnemu ogłoszeniu o prawie Chin w powietrzu, deklaracja zwiększa obawy, że roszczenia terytorialne Chin ostatecznie doprowadzą do konfliktu zbrojnego w regionie.

http://rangerblog.tumblr.com/

Obrazek użytkownika jazgdyni

Jak się masz ranger

Znam te zapędy Chin do przejęcia kontroli nad Morzem Południowochińskim.

Chodzi oczywiście o ropę i gaz. Jest tam tego duuuużo. Robiliśmy badania.

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika kryniu

ale proszę sobie przypomnieć awanturę o "gorylisko"sprawa jeszcze nie przyschła a już jest kolejna wrzuta.Dlatego przypominam wpis "jazgdyni" z 03.o1.2014 z godz,18.22 pod własną nowelką,niech sobie każdy sam wyciągnie z tego wnioski.

Obrazek użytkownika Józef Darski

Czekam na pretensje do nich od Szanownych Dyskutantów. Oni też nie chcą przyznać się do błędu.

Andrzej Owsiński
Zygmunt Korus (ostatni wpis z 26 grudnia 2013)
Onion (ostatni wpis z 22 grudnia 2013)

Do Nurniego

O charakterze NE pisałem przed Panem i grożono mi za to procesem. Najpierw na samym początku uprzedzałem na moim blogu, potem w GPC. Nawet powtarzanie tego artykułu nie spowodowało, że autorzy NB, w tym politycy PiS (Kuźmiuk, Czarnecki) z NE zrezygnowali. Dlaczego zatem stosować represje wobec innych. Klasyczne było stanowisko p. Izabeli Falzmann: mnie nie obchodzi gdzie, jak publikują to piszę. Muszę stosować jednakowe kryteria wobec wszystkich, nawet tych, których nie chciałbym tu mieć.

Do Marcina Tomali

Mogę wyłączyć dyskusję pod blogiem w całości, ale nie pod konkretnym wpisem. I tak brak wpisów, albo brak nowych notek powoduje natychmiastową falę oskarżeń, że to ja je usuwam, cenzuruję. (specjaliści od takich oskarżeń: elig, gorylisko, łucja). Jesem bowiem winien, że nkt nie dostrzega genialności pewnych tekstów. Nic nie poradzę na to, że prawica jest głęboko chora.

Obrazek użytkownika AKar

> Czekam na pretensje do nich od Szanownych Dyskutantów. Oni też nie chcą przyznać się do błędu.

Prosze mi wskazac _jedno miejsce_ gdzie jest przeze mnie zaznaczone iz sprawa tyczy w jakis szczegolny
sposob jazgdyni (ale jego oczywiscie tez) ?.
Sprawa oczywiscie dotyczy _wszystkich_ wciaz "zakochanych" w ne i jego klonach.
Pisalem przeciez _wyraznie_ iz jazgdyni jest tylko papierkiem lakmusowym (i nawet bralem go w obrone,
gdyz jest jednym z najmniej groznych przez przepraszam infantylnosc swych dzialan),
a nie jakims "jedynym przypadkiem".
Jets jednak pewne na 100% (moge to latwo udowodnic) ze umieszczajac ten wpis wiedzial jaki to
przyniesie skutek. Uczynil to wiec w pelni swiadomie na "wzor i podoibienstwo" swych niedawnych
(i niestety skutecznyuch) dzialan na niepoprawnych.
W przeciwienstwie do "doswiadczonego" w blogosferze/internecie Pana Tomali mam swoje latka,
a doswiadczenie w internecie (dokladnie od 1990 roku, a nawet wczesniej: czy ktos pamieta dzis BBSy)
wiec bardzo prosze o rzetelnosc bo jest Pan niebezpiecznie blisko manipulacji przypisujac mi
"indywidualizacje" pogladow w stosunku do Pana z Gdyni.

> Andrzej Owsiński
> Zygmunt Korus (ostatni wpis z 26 grudnia 2013)
> Onion (ostatni wpis z 22 grudnia 2013)

No jak to co ? Oczywiscie uzalenic bytnosc od zaprzestaniem aktywnosci na ne, a jesli nie pomoze
to po prostu grzecznie podziekowac (oczywiscie z dokladnym wyjasniem i przy zachowaniu wszelkich
stosownych prawidel przy prowadzeniu grupy dyskusyjnej/formum/portalu blogowego).

> Mogę wyłączyć dyskusję pod blogiem w całości, ale nie pod konkretnym wpisem.

To jest albo nieznajomisc, albo _zenujaca "niedoskonalosc"_ uzywanego oprogramowania.
elig, gorylisko czy lucja maja wiec "technicznie" racje, mimo iz oczywiscie zenujaco brzmia ich oskarzenia o cenzure.

Obrazek użytkownika jazgdyni

//W przeciwienstwie do "doswiadczonego" w blogosferze/internecie Pana Tomali mam swoje latka,
a doswiadczenie w internecie (dokladnie od 1990 roku, a nawet wczesniej: czy ktos pamieta dzis BBSy
)//

Pan jest pewny swoich słów??? Na pewno? Chyba się Panu nieco lata pokręciły. Przepraszam, nie nieco, ale bardzo.
..................

....................................

POLSKA

1992

pierwszy komercyjny dostawca Internetu - ATM S.A.

1993

sierpień - pierwszy polski serwer WWW - www.fuw.edu.pl

1994

czerwiec - powstaje Maloka BBS - pierwszy BBS oferujący komercyjny dostęp do Internetu

1995

18 maja - Powstaje Polska Społeczność Internetu, organizacja, której celem jest propagowanie rozwoju polskiego Internetu; działała do 1997 roku[9].

1996

kwiecień - Telekomunikacja Polska SA uruchamia ogólnodostępny numer 0-20 21 22, pozwalający na połączenie z Internetem przez modem telefoniczny[10]
grudzień - pierwsze darmowe konta poczty elektronicznej, oferowane przez Polbox

1999

29 listopad - rozpoczyna się pilotażowa sprzedaż SDI - (Szybki Dostęp do Internetu, Stały Dostęp do Internetu) oferowana przez TP S.A. zapewniająca stałe łącze z internetem bez blokowania linii telefonicznej. Usługa oferująca dostęp z prędkością 115 kbit/s oferowała również stały adres IP.

...........................................

No. chyba, że jest Pan profesorem UW...

Obrazek użytkownika Józef Darski

Gdyby był skierowany do Pana, umieściłbym go pod Pana komentarzem. To był komentarz ogólny, więc nie rozumiem o co Panu chodzi.
Opowiadanko Prowokator nie jest złe i w jego umieszczeniu nie widzę nic złego
Konflikt w Niepoprawnych był wywołany przez Gawriona, a nie jazgdyni, choć jazgdyni go popierał. Ale tu są zasady ustalone i każdy musi się dostosować.
Pan sobie nie zdaje sprawy z konsekwencji i skali wrzasku, który wywołałoby dorobienie funkcji wyłączania dyskusji pod konkretnym wpisem. Wtedy każdy wpis, pod którym byłoby mało lub wcale komentarzy, byłby pokazywany jako dowód mojej cenzury.

Dobrze. W takim razie do 4 osób skieruje pismo ws. zaprzestania działalności na NEopnie24.pl  Zobaczy Pan czym różni się praktyka od teorii.

Obrazek użytkownika Marcin Tomala

4) Dlaczego? Prześledziłem ją w miarę uważnie, przecież to najzwyklejsza w świecie naparzanka bez jakiejkolwiek wartości merytorycznej. Gdybym nawet chciał się z niej dowiedzieć, o co z tym NE chodziło dokładniej, to w gąszczu osobistych wycieczek nie ma na to szans. 

5) Gdy założymy zatem, że dyskusja ta jest celowo jątrzona przez "agentów", to należy ją zamknąć, by nie dawać im dalszej ku temu sposobności. Gdy natomiast uznamy, że robią to "patrioci-idioci" (jak ich nazwano) to rozwiązanie jest dokładnie takie samo.

6) To nie cenzura. Cenzura, to jest wtedy, gdy się komuś zabrania bez wyraźnego, publicznego ostrzeżenia wyrażania własnych poglądów, usuwa z wybranego portalu, ingeruje w wypowiedzi. Porządek, chociaż podstawowy, musi być. Karykaturalnym jest, iż na portalu, na którym pojawia się wiele ciekawych, różnorodnych wpisów/notek, najzagorzalsza dyskusja wybucha pod wpisem banalnym, starym i z całym szacunkiem - średnim.

Obrazek użytkownika Józef Darski

Sam zadałem pytanie o co w tym chodzi. Pretensje są do jazgdyni, że przybył z NE, ale do innych, którzy tam stale pisują pretensji brak, więc jest to wyraz osobistych animozji.
Rozważam właśnie wykasowanie wszystkich komentarzy. Ale chyba Pan sobie nie zdaje sprawy z jazgotu o cenzurę jaki się podniesie.

Obrazek użytkownika chinook blog

Znacie tego blogera z Moskwy?

Diakon Rosyjskiej Cerkwi kontra potężne 'lobby homosiów' w Kościele

http://russianartnews.typepad....
Diakon Andriej Kurajew na fotce

Wybitny teolog Kurajew stwierdzil, ze po wskazaniu na 'lobby gejowskie' w Rosyjskiej Cerkwi obawia sie zawieszenia w pelnieniu swoich obowiazkow.
Zarzuty diakona, ktory nauczal w Akademii Teologii Prawoslawnej w Moskwie, sa potencjalnie szkodliwe i narazaja Kosciol na oskarzenia o stosowanie podwojnych standardow.
Kosciol nie tylko uwaza homoseksualizm za ciezki grzech, ale przewodzil kampanii Kremla przeciwko gejom i lesbijkom, chodzi glownie o prawo zakazujace homosiom robienia propagandy.
Kurajew jest znany z niejednej radykalnej ale wymownej tyrady, ktora czesto doprowadzala do konfliktu z oficjalna polityka Patriarchatu Moskiewskiego.
Czasem robil anty-semickie uwagi, popieral ulaskawionego milionera Chodorkowskiego i protestowal przeciw uwiezieniu kobiet z muzycznej grupy Pussy Riot za ich obrazoburczy wystep w najwiekszej katedrze prawoslawnej Moskwy. Kurajew uwaza, ze jego upadek jest zwiazany z decyzja aby walczyc z jak to nazywa "przerzutem gejow" (metastasis) w Rosyjskiej Cerkwi Prawoslawnej.
31 grudnia Kurajew zostal zwolniony z akademii teologicznej, ktora wyjasnila, ze dluzej nie bedzie tolerowac "szokujacych oswiadczen" i jego "skandalicznej i prowokacyjnej" aktywnosci w prasie i w blogosferze.
Diakon uwaza, ze zwolnienie spowodowalo "lobby gejowskie" za jego ostre wypowiedzi, ostrzega tez o gwaltownej konsolidacji wplywow homosiow w obrebie Kosciola.
Twierdzi, ze jest to bardzo potezna grupa ludzi, a niektorzy z nich zajmuja wazne stanowiska, nawet w synodzie, wedlug Kurajewa homosie maja wplyw na polityke personalna Kosciola. Sami siebie wyznaczaja na wolne stanowiska, a obecnie jest duzo wolnych miejsc pracy.

Po zwolnieniu Kurajew prawie codziennie atakuje domniemana siatke homoseksualnych duchownych.

Wykorzystuje swoj blog do cytowania mezczyzn, ktorzy mowia o swoich seksualnych spotkaniach z prawoslawnymi biskupami i klerykami.

kuraev.ru/

Kurajew jest popularnym czlowiekiem, jego blog LiveJournal jest na 37 miejscu najbardziej poczytnych blogow w Rosji, popiera go wielu ludzi, zarowno wierni jak i duchowienstwo prawoslawne.

http://rangerblog.tumblr.com/

Obrazek użytkownika Marcin Tomala

Jak się w sumie dwa razy zastanowię i niektóre wypowiedzi poczytam, to faktycznie za cierpliwość podziwiam podwójnie. 

Natomiast widzę ponadto, że wszelkie spostrzeżenia dotyczące funkcjonowania NB i organizacji dyskusji są tylko pretekstem do kolejnych ataków i prowokowania. Wydawało mi się zawsze, że warto wszelkie uwagi dyskutować na forum publicznym, ale widzę, że polskie piekiełko nie omija także tego środowiska.

Następnym razem, jeśli takowa okazja powstanie, będę się kontaktował osobiście.

Z pozdrowieniami

Obrazek użytkownika jazgdyni

Witam

Dla mnie ciekawe jest skąd się biorą takie osobiste animozje. Przecież ja tych panów spotykam tu po raz pierwszy.
To raczej takie negatywne nastawienie do świata i próba dowartościowania samego siebie.

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

ten jazgot jest o pana ;-)

Obrazek użytkownika kryniu

trudno rozpoznać kto i jaki śpiewa swój hymn idąc do boju.Przerwa w bitwie to zawsze okazja kto nuci jeszcze i jaki hymn!Atak na moderatora przez byłego który gdzieś pełnił taką funkcję to jest zaiste ciekawy sposób podsumowania i to przez takiego znawcy etykiety,oczywiście nie ma w tym nic osobistego ani EGO,żałosne.Bardak to na NB był dawniej i popieram stosowanie twardej ręki,NB to nie encyklopedia gdzie można znaleść wszystko .

Obrazek użytkownika Marcin Tomala

Atak? Znawca etykiety?

Jesteście już tak przeżarci nienawiścią i szukaniem spisków, że każdy wpis traktujecie obcesowo, chamsko, obraźliwie. Żenujące podsumowanie żenującego tematu. Wstyd.

Kolejny dowód na to, że dyskusja jest do zamknięcia.

Obrazek użytkownika kryniu

co poniektórych blogerów,jeśli taki dwuczęściowy tekścik nie był atakiem na moderatora i podsuwanie rozwiązań[moderator zastępczy]w roli którego widziałby się chętnie Tomala to niby czym był!?.Moja mowa jest nienawistna ,jestem moherem,nacjonalista,szowinistą,antysemitą i co najgorsze to katolikiem.Z tym antysemityzmem to nikt mi nie powiedział czy dotyczy to Arabów czy Żydów!

Obrazek użytkownika Marcin Tomala

Moderator Tomala za taki wpisik daje panu nie warna, a bana. 

Przy takich wypowiedziach to szczerze mam nadzieję, że to zwykła prowokacja. Bo jak serio taki osobnik zdanie powyższe wyraża, to naprawdę współczuję. Rodzinie i otoczeniu.

Do nieprzeczytania. 

Obrazek użytkownika jazgdyni

Witam

Dyskusja już dawno powinna być zamknięta. Ma Pan rację.
To przecież była mała próbka literacka i można było dyskutować o jej marnej jakości.
Tymczasem rozpętała się dyskusja... no właściwie, nie wiadomo o czym.
Jedynym pozytywem, który przyniosła, to odkrycie przeze mnie nowy rodzaj trolla - troll śledczy.
Taki jeden z drugim lepiej by ciebie prześwietlił, niż oficer dochodzeniowy.

A upadek etyki i kultury jest smutnym faktem. I ta złość i napastliwość na dzień dobry. Sam Pan tego doświadczył.
Można być surowym, konkretnym, ale do tego sympatycznym i wyrozumiałym.

Marnie widzę ewentualne porozumienie narodowe. Gdy tutaj trudno jest się porozumieć.

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Marcin Tomala

Witam osobiście zatem ;)

Ciekawy komentarz pod którym z czystym sumieniem mogę się podpisać. Samą Pańską notkę uznałem za średnią pod względem treści, które niesie, natomiast traktując ją jako próbkę literacką nie uznałbym jej za marną. Wręcz przeciwnie, czyta się lekko i przyjemnie.

Gdybym był bardziej podejrzliwy już nieraz uznałbym, że padam ofiarą marnych prowokacji. Ale po co? To banalne rozpoznać, że ktoś używa wielu nicków (na przykład charakterystyczne błędy, które popełnia), jak byłem młodszy i głupszy, to się w to z pasją (jak czas pozwalał) bawiłem. Polowanie na trolli (ale tych z lekka mądrzejszych, poważniejszych) bywa zabawne.

W zależności od tego, na jaki temat piszę, spotykam się z różnymi reakcjami. A ponieważ pierwszy raz robię to nie pod pseudonimem, naprawdę staram się być rzetelnym względem... samego siebie. A trolli i prowokatorów najlepiej i najłatwiej... lekceważyć. Polecam wszystkim.

Pozdrawiam! 

ps. Uważam ciągle, że skuteczną moderacją można takie zachowania ograniczyć do minimum ;) A ta opinia nie jest brutalnym atakiem na moderatora NB :)
 

Obrazek użytkownika Marcin Tomala

Niejednokrotnie mam duży szacunek do moderatorów NB, ogarnąć często, hmm, bałagan, łatwym zadaniem nie jest.

Rozumiem to tym bardziej, że sam niejednokrotnie pełniłem rolę moderatora, na różnych forach tematycznych (nie tylko polityka), więc na podstawie tych doświadczeń oraz obserwując ze zdumieniem powyższą "dyskusję" apeluję z dobrego serca:

1) Nigdy, przenigdy nie wolno napisać modowi - "niech mi ktoś streści co się tutaj dzieje, bo czasu/ochoty czytać tego nie mam". Nie masz, przekaż modowanie komuś, komu ufasz, a ten czas/ochotę ma. Pierwsza i najważniejsza zasada - tracisz kontrolę, pozamiatane. Gdy chcesz to potem na szybcika ogarnąć, mnożą się tylko błędne decyzje.

2) Błędy ortograficzne - błagam, ja wiem, że zdarzyć się każdemu, zwłaszcza w pośpiechu, ale moderującemu wybacza się mniej.

3) Nie wiem, jakie są możliwości stricte techniczne, ale w przypadku dyskusji jak poniższa, rozwiązanie jest dla mnie aż nadto oczywiste. Nie trzeba nikogo banować, usuwać wpisów, notek, komentarzy. Widać jak na dłoni, jak bardzo brakuje NB publicznych ostrzeżeń, żółtych kartek. Nawet gdy takich nie ma - dyskusję należy najprościej w świecie zamknąć. Nie usuwać, zamknąć. (warto czasem wybrać/znaleźć moda, z mniejszymi uprawnieniami, ale będącego aktywnym uczestnikiem danego forum, często wybieranego przez publiczną aklamację, na forach, którym modowałem, jak się robił burdel - sprawdzało się znakomicie).

 

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

którzy czytać:
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен
nie potrafią ;-)

Obrazek użytkownika kryniu

nie znam rosyjskiego i nie odczuwam potrzeby aby go się nauczyć by rozszyfrować treść.

Obrazek użytkownika kryniu

przejrzałem komentarze na spokojnie,Pan wspominał o legendowaniu się co niektórych aby mieć wiarygodność na przyszłość.Proszę sobie z łaski swojej spojrzeć na komentarz z 03.01.2014 godz18.22[jazgdyni].Tam właśnie dokładnie określa swoje plany i w jaki sposób chce je zrealizować[nazywa to pragmatyzmem],NB to tylko etap w Długim Marszu do celu!Podobnie przeszła bez specjalnego zainteresowania zeszłoroczna informacja o powstaniu Insektytutu którego ojcami założycielami byli:gowinek I-szy zwany 'świątobliwym",jego przyboczny Żałek,Kowal[ten wszędzie będzie działał] oraz NIESIOŁOWSKI,główny "opluwacz" gowinka w tv,Panowie działają tam wspólnie i porozumieniu do tej pory!!!Gowinek stał sie nagle ultrasem liberalizmu,Wiplerek po swoim "długim marszu"przerobił się na republikaninai teraz sa razem w jednej kupie z innymi odpadami...cel jasny ,droga wytyczona.

Obrazek użytkownika AKar

Panie z Gdyni

Prosze o konkretna odpowiedz na proste pytanie:
Z jakiego powodu umiescil Pan tu ten wpis _bardzo dobrze zdajac sobie
sprawe_ (ba ! _wiedzac na 100%_), ze doprowadzi on do skonfliktowania
tu piszacych ?
Co Pa chcial tym wpisem osiagnac ?

Obrazek użytkownika potok

napisał ktoś poniżej; nie mam żadnych znajomości na tym portalu, proszę jedynie o minimalne uszanowanie j. polskiego.

Obrazek użytkownika Józef Darski

Zalewany jestem od dawna propozycjami z NE a teraz z Niepoprawnych, więc już dawno musiałem sobie na to pytanie odpowiedzieć. 

Wariant A - nie przyjmujemy bez karencji - ale co wtedy zrobić z 1/3 naszych blogerów, którzy udają, że nic nie rozumieją, a EGO ich tak rozpiera, że bez NE żyć nie mogli a teraz bez jego awatarów. Jeśli ma być zasada sprawiedliwości, to co zrobić np. z Kuźmiukiem czy Izabelą Falzman?  Wersję tę więc odrzuciłem, gdyż nie mogłem jednych tolerować, a drugich eliminować. A wprowadzenie alternatywy: albo NE, albo NB wywołałoby wściekły atak o prześladowania herodowe blogerów bez skazy przez potwora Targalskiego. Już rezygnacja Coryllusa spowodowała lawinę kłamstw i oskarżeń pod moi adresem, jakobym go usunął, nawet ze strony tych, którzy przedtem żądali jego usunięcia, a ja odmawiałem. Cel bowiem jest jeden - walka z jakimikolwiek ograniczeniami, żeby można było bluzgać do woli, zamienić portal w szambo bredni i wyzwisk. Zabawne, bo gdybym spełnił żądanie Coryllusa i usunął jego krytyków, to dopiero rozmaite łucje podniosłyby wrzask o cenzurę, 100 razy więcej niż teraz gdy wrzeszczą kłamiąc, że wyrzuciłem Coryllusa. 

Wariant B - zawsze sprawdzać dotychczasowy dorobek. To on określa czy osoba otrzymuje uprawnienia blogerskie czy nie. Wrzask o cenzurę jest, ale wolę przed niedopuszczeniem, niż eliminowanie bredni po fakcie. Jazgdyni czytałem wielokrotnie na NE i stwierdziłem, że w odróżnieniu od tamtejszej większości jest normalny, więc uprawnienia otrzymał.

Jeśli samo przebywanie na NE, a nie treści, ma dyskwalifikować, to oczekuję, że pretensje zostaną skierowane także do innych. Ja mam listę blogerów NB, którzy nie mogli żyć bez NE i nie mogą żyć bez jego obecnych wcieleń. A panowie macie taką listę, czy to tylko jazgdyni jest tym złym?

Obrazek użytkownika Wiktor Stachowicz

Przez szpalty NE przetacza się gorąca dyskusja na temat jawności, anonimowości i deklaracji. Już pewnie niedługo Wojtas zażąda opuszczenia gaci, zanim będzie można rozpocząć z nim dyskusję.

A 23.11.2013 na NP tekst ten ma już tytuł „Intymność” i zaczyna się słowami:
Przez szpalty przetacza się gorąca dyskusja na temat jawności, anonimowości i deklaracji. Już pewnie niedługo niektórzy zażądają opuszczenia gaci, zanim będzie można rozpocząć z nim dyskusję.
Reakcja admina jest taka:
Smok Gorynycz, 23 listopada, 2013 - 10:16
Wklejanie tekstu sprzed 3 miesięcy ze zmianą "Wojtas" na "Niepoprawni" to zabieg niesmaczny i obrażający inteligencję Niepoprawnych. Liczyłem, że Twoja obecność będzie bardziej... oryginalna. Uprzejmie proszę o unikanie tego typu manipulacji.Tę obecną z przykrością odbieram jednak jako formę prowokacji. I to niestety nie intelektualnej ani artystycznej.”...
A jak na to odpowiada pan z Gdyni???
ZAPROSZENIE
jazgdyni, 23 listopada, 2013 - 10:18
Wszystkich życzliwych,co to nie chcą się tylko zajmować nawalanką i rąbanką, serdecznie zapraszam:
http://klubdyletantow.blogspot......

***

Traube, 23 listopada, 2013 - 22:41
Zmieniłeś tekst i jakoś o tym nie wspominasz.
Rozumiem. To z uczciwości. Niektórzy się na to nabierają.
Ja zareagowałem na oczywiste kłamstwo zawarte w tym tekście. Na niepoprawnych nie toczyła się ostatnio żadna debata o jawności. Nikogo zatem twoje głupie uwagi w tej materii boleć nie mogą.
Kłamstwem było też to, że ktokolwiek ci sugerował żydostwo, bo przecież tylko tego mogą dotyczyć uwagi o zdejmowaniu spodni.
Łżesz pisząc, że prześladuje ciebie jakiś bloger zmieniający nicki. Już o tym pisałem. Jeśli się mylę, to wskaż swoim odważnym palcem tę osobę.
Kłamiesz pisząc, że jest ci przykro. Jestem przekonany, że jest wręcz przeciwnie. Udało ci się namącić i jesteś z siebie zadowolony.
***

Po przeczytaniu dziś, na spokojnie tekstu Prowokator i dyskusji pod nim widzę wyraźnie, że zamieszczenie tego starego przecież tekstu na NB nie było poszukiwaniem czytelników lecz działaniem obliczonym na wywołanie awantury. Potwierdza to kierowanie przez jzg dyskusji na tematy oboczne, nieodpowiadanie na proste pytania, forsowanie chorobliwej tezy, że wszyscy są agentami. Identyczną metodę zastosowano na NP.

Obrazek użytkownika Wiktor Stachowicz

Szanowny panie,
z całym szacunkiem ale w przypadku blogera z Gdyni najbardziej istotne jest nie to czy przebywał on na NE (choć zamieszczane tam wpisy, prowadzony Klub Dyletantów wiele o nim mówią) lecz kim jest i jakie ma cele. Daleki jestem od podejrzewania każdego o agenturę, ale wzorowo przeprowadzona akcja na Niepoprawnych mówi sama za siebie.
Pod koniec listopada pan ów zagościł na Niepoprawnych i lektura tamtych wpisów dałaby wiele do myślenia. W bardzo krótkim czasie 2-3 tygodni większość starych blogerów, założycieli portalu zwyczajnie odeszła. Pan jzg był bardzo aktywny, rzec można nadaktywny, wrzucał tematy obraźliwe co do których było wiadomo, że wywołają ostre dyskusje. Co zastanawiające gdy osiągnięto cel i około 20-30 osób pożegnało się z NP pan z Gdyni przestał tam pisywać i przeniósł się na NB. Początkowo nie wzbudzał żadnych emocji, by w końcu, identycznie jak na np. rozwinąć żagle.
Tekst Prowokator ukazał się najpierw na Neonet24 w dniu 4.09.2013, potem na Niepoprawnych 22.11.2013 i w końcu na NB 3.01.2014 już ze wstępem na temat przyjęcia na NP.

Oto mały fragmenty dyskusji jzg na NP pokazujące cele i metody działania pana z Gdyni.

****************
Nie daliśmy się
jazgdyni, 10 grudnia, 2013 - 16:56
Tak, jak to często bywa, zalęgła się agentura i powoli portal rozkładała. Trzeba to było przeciąć. I zobacz jak piszczą wściekli. Długo robili sieczkę w głowach dobrodusznym czytelnikom. Siali defetyzm i obskurantyzm. Dosyć tego.
Pozdrawiam
********************
Źle widziałeś dobry człowieku
jazgdyni - 21 November, 2013 - 20:00
......
Nie możesz na przykład wiedzieć o tym, że ja prowadziłem pewnego rodzaju eksperyment związany z granicami wypowiedzi i możliwości prowadzenia dialogu.
Gdy osiągnąłem to co chciałem, czyli poznałem stopień arogancji i chamstwa (fakt, świadomie prowokowanego) to odszedłem, mądrzejszy o jedną naukę.........
***********************
Wiele mówiące jest dokonywanie manipulacji na tekstach wrzucanych na kolejne portale:
2.08.2013 na portalu Neon24 ukazuje się wpis pt. „Mam oświadczyć, że jestem gejem, katolikiem, płetwonurkiem?” zaczynający się od słów:

Obrazek użytkownika nurni.warszawa@gmail.com

"Jazgdyni czytałem wielokrotnie na NE i stwierdziłem, że w odróżnieniu od tamtejszej większości jest normalny, więc uprawnienia otrzymał."

Pan jest w sieci dzieckiem. I takim już zostanie.
Pan tu raczył napisać że gdyby nie WSIowy portal to nigdy nie odkryłby Pan zalet i przymiotów Jazgdyni.

Ja akurat ten nick poznałem nie siedząc w wojskowym portalu, ale przy okazji skutecznego przejmowania niepoprawnych.pl
W działaniach całkiem realnych, a nie we frapujących (być może) zaklęciach.

Obrazek użytkownika AKar

Bardzo przepraszam, chaotycznie, ale chwilowo brak czasu:
Nie chodzi o to, ze ktos byl na NE (Seawolf tez byl:).
Chodzi o to jaki kto ma stosunek do NE teraz (gdy juz wszystko o NE wiadomo)
a szczegolnie do glownych idei tam gloszonych itp.
Chodzi tez o to czy ktos umie sie przyznac do bledu.
Pan z Gdyni jako osoba jest tu zupelnie niewazny i (jako osobe:) wzialbym
go tu w obrone bo wiele jego notek jest naprawde wartosciowych nawet na samym NE.
Niestey jest on tu przykladem "papierka lakmusowego" i niestety idealnie
wpisal sie w klasyke "tlumaczenia sie" z NE.
Byl ostrzegany. I co ? I nic. Dzis wypisuje tu tez jakies farmazony ze niby NE
to portal prawicowy i ze tak wlasciwie wojskowka to nie wiadomo i ze NE
to portal antysystemowy (sic!), a juz najbardziej rozsmieszylo mnie ze LL
byl gwarantem ze wojskowka nie podskoczy itp :).
Przeciez wystarczylo powiedziec zwykle: k.. ale mnie sku..ny nabraly!
"Przeprosic" za swoja "naiwnosc" (w cudzyslowiu bo to zadna naiwnosc - sam Pan wie,
ze nie jest trudno sie nabrac, zwlaszac gdy ktos autentycznie chce dzialac "dla Polski",
zwlaszcza gdy staje sie to jego "glownym marzeniem im blizej konca zycia").
Odwrocic sie ogonem i tyle.
Jesli ktos "chce dzialac dla Polski" i nie potrafi "dla dobra sprawy"
przyznac sie do zadnego bledu to.. ? Przeciez "dla dobra" to trzeba
umiec poswiecic o wiele wiecej: prace i nawet jeszcze wiecej.
Inaczej to.. no dobra. Sam Pan wie co..

W skrocie: glosuje za Wariantem A + "Wariant B - zawsze sprawdzać dotychczasowy dorobek.
To on określa czy osoba otrzymuje uprawnienia blogerskie czy nie."
choc jest to oczywiscie sprawa do dluzszej merytorycznej dyskusji.
Gdy zastosuje Pan jedynie Wariant B to zgubi Pan dodatkowo troche bloggerow, ktorzy zwyczajnie nie maja
dorobku (np ja:), albo zwyczajnie nie umieja pisac (znow ja:), a jednak maja serce po raczej wlasciwej stronie.
Nie zawsze Ci co dobrze pisza (w sensie warsztatu, np Coryllus) musza byc tymi, ktorzy "umieja sie wyrzec dla Polski". Dostrzegam raczej przeciwny trend. Chodzi przeciez o przyslowiowa syzyfowa prace bez rozglosu.
Musialby Pan odpowiedziec sobie i nam na pytanie jaki ma byc (w PAna zamierzeniu/marzeniu) wlasciwy/dalekosiezny
cel naszychblogow.pl.

Obrazek użytkownika AKar

PS: Co Pan sadzi o blogosferze "prawicowej" niepublicznej ?
Podpowiem ze to bardzo dobry filtr na "ludzi ze zbytnim EGO" :)
Fakt ze "na placu boju" zostaje wtedy 5ciu z 200stu, ale.. czy w ilosci sila ?
PS1: Prosze generalnie nie przeceniac blogosfery. Ani ona taka silna jak deklaruje, ani tez nie ma
takiego wplywu na realia polityczne jak sie wydaje.

Pozdrawiam serdecznie i licze na autograf na zamowionych "Resortowych dzieciach" ;)
Powazniej: nawet nie ta ksiazke cenie u Pan najbardziej.
Nie ma nic trafniejszego i cenniejszego niz panskie analizy sytuacji politycznej/militarnej w kontekscie Rosji.
Nawet jesli Pan ma wrazenie, ze od lat "woła na puszczy", prosze nie przestawac.
Kiedys (juz niedlugo niestety..) panskie slowa/analizy beda uznane za proprocze nie tylko dla polskiego,
ale i europejskiego "slepego grajdolka".

Obrazek użytkownika jazgdyni

CO W TYM JEST???

Dlaczego ten tekst wywołuje taką inwazje, jałowych, osobistych i pobocznych komentarzy?
Dlaczego tylko pan Darski odczytał go prawidłowo?

To przeciez nie inteligencja i nie rozum, tylko jakieś emocjonalne, podskórne fluidy.

Trolle to zawsze zrozumiala sprawa. Nie odpuszczą żadnej okazji.

Lecz paru poważnych blogerów wpuściło się samoistnie w kanał.

Wasz parszywy charakter (wg Toyaha)   jazgdyni

Obrazek użytkownika Wiktor Stachowicz

Proponuję panu szybkie udanie się do lekarza. Mania prześladowcza potrafi być uciążliwa i niebezpieczna dla samego chorego.
Bredzenie o tym, że ktoś zbiera o panu dane, nastaje na pana rodzinę jest bredzeniem chorego człowieka.
Raczej panu współczuję i dlatego nie będę już pisał do pana, bo tacy maniacy potrafią być groźni dla otoczenia, nieobliczalni.

Obrazek użytkownika jazgdyni

Będę bardzo wdzięczny, jeżeli pan sobie obierze inny cel zadaniowy. Lekarzy to mam w domu i sie nie martwię, Martwią mnie szpicle, którzy niuchają i węszą. Ja panu, jak to pan określił, młody człowieku nie współczuję, bo dla Polski i sprawy jest pan raczej nieprzydatny.

Ps. Czy pan doprawdy mysli, że pana stwierdzenie o niepisaniu u mnie mnie martwi?

Obrazek użytkownika STARYWYGA-1

" Martwią mnie szpicle, którzy niuchają i węszą."
Coś mi nieodparcie mówi, że pisze pan o sobie

Obrazek użytkownika Józef Darski

w jednym zdaniu meritum sporu. Na razie dowiedziałem sią że sobie państwo zarzucacie idiotyzm genetyczny, tchórzostwo, agenturalnośś, trollowanie, debilizm, choroby umysłowe itp., itd.

Ale co wywołało ten spór? Tekst, w którym mowa, że zawodowcy siedzą i wypisują na polecenie oficerów? Zapewniam Państwa, że siedzą i wypisują brednie przede wszystkim patrioci- idioci i frustraci. I to SAMODZIELNIE. Sam do tego doszłem, niezależnie, jak moje brednie wyrzucicie to będzie cenzura Targalskiego.

Więc w jednym zdaniu: czego dotyczy spór, oprócz oczywiście twierdzenia, że adwersarz jest idiotą.

Obrazek użytkownika AKar

> Więc w jednym zdaniu: czego dotyczy spór, oprócz oczywiście twierdzenia, że adwersarz jest idiotą.

Dla mnie ta notka i dyskusja pod nia ma sens bardzo praktyczny/pragmatyczny:

Czy jest sens "wpuszczac" na "prawicowe" nowe portale (oczywiscie te majace ambicje
przenoszace sie w blizszej czy dalszej przyszlosci na tzw "real", a nie tylko
nieskonczone pogaduchy/dyskusje dawno-historyczne czy literackie ;) - vide Coryllus)
dawnych _aktywnych_ uczestnikow tej "szynelowej" czesci blogosfery, ktorzy pomimo
uprzednich informacji/ostrzezen nie wycofali sie z tej dzialalnosci i nie zrozumieli jej
destrukcyjnego _glownego_ celu (urwanie kilku % PiSowi, rozbijatwo na prawicy,
sliniene sie do "panslowianskiej" Rosji, zdyskredytowanie dzialan ZP itp/itd..).

Czy tolerancja dla takich postaw (podkreslam: _bez wzgledu na tych postaw motywacje_
w 90% bedace albo egocentryzmem albo glupota albo oportunizmem albo "mala swiadomoscia")
i bez _odpowiednio dlugiego_ okresu karecji/obserwacji dzialan tych "przybyszy" nie
prowadzi do nieuchronnego "rozpuszczenia" kolejnej blogeskiej inicjatywy/portalu.

PS: Osobiscie juz zdazylem sobie odpowiedziec na w/w pytania.

Obrazek użytkownika jazgdyni

Szanowny Kolego

ja we wpisie, który wkrótce wrzucę, określiłem, w moim zrozumieniu strategię i taktykę na najbliższe czasy.
Proszę  w to uwierzyć, że nie widzę zlikwidowania obecnego Układu bez zwycięstwa PiSu. Powiem więcej, ja określam konieczność zwycięstwa na poziomie 44% !

Bez tego może dojść do mniejszościowej koalicji PO - 24% i SLD 20%. I Komorowski im powierzy utworzenie rządu.

Więc podkreślam - całe moje działanie jest skierowane, by PiS własnie tak wygrał.

A reszta to impoderabilia

Obrazek użytkownika AKar

> ja we wpisie, który wkrótce wrzucę, określiłem, w moim zrozumieniu strategię i taktykę na najbliższe czasy.

Hm.. Moze Pan jeszcze tu z neona Pan Wojasa sciagnie ?
Te to dopiero ma wizje "geopolityczne" :)
(oczywiscie z matiuszka Rosja w centrum Europy/wszechswiata;)

Nieco powazniej: prosze trzymac sie tematu.
Glownym problemem jest to, ze Panskie (w sumie nie "czepiam" sie Pana osobowo,
chodzi mi o mechanizm) dzisiejsze slowa przecza panskim wczesniejszym nadziejom.
Dopiero gdy juz bylo na 100% wiadomo, ze ne+NowaPrawica nie zdazy namieszac
w wyborach oraz gdy pozniej LL i Opara "nie dogadali sie" nieco zmienil Pan "front".
Nie na tyle jednak aby nie uczestniczyc aktywnie w "nowym" neo24.
A przeciez Seawolf ostrzegal baaardzo wczesnie i _wyraznie_.
Dlaczego Pan nie posluchal i nie "zwinal sie" wtedy wraz/wkrotce po nim ?
(Pan wybaczy ale "argumentów" o otrzymanej zakladce i neowej "wolnosci slowa" nie przyjmuje
za powaznie.:)

Obrazek użytkownika jazgdyni

Odpowiem bardzo poważnie i szczerze.

Jedynym imperatywem, który mnie popycha jest dobro obywateli. Zrozumiałe, że i dobro Polski.

Po długiej indolencji PiSu do zdobycia i utrzymania władzy, zacząłem się zastanawiać nad inną drogą. Latem tego roku, na pzryklad myślałem, że przewodniczący Duda z Solidarnoscią moze doprowadzic do przełomu. Nastepnie, marsze 11 listopada niosły nadzieję, ale wykazały, ze w tym ruchu nie ma dosyć siły..

Czysty inzynierski pragmatyzm wykazał, że jedyne na co mozemy liczyć, aby zmienić istniejący Układ, to totalne poparcie PiSu. I to, jak najbardziej mocne, by PiS uzyskał wysoki wynik. Kto tego nie rozumie, to ćwok.

Nie zamierzam spierniczać z Neonu. Bo dlaczego? Że szanowni panowie mają ten blog za wsiowy? No i co z tego? Jak to na mnie wpływa? Nijak.
Wielu blogerów stąd, dla przykładu elig, czy aleszumm, publikuja na nowym ekranie. Czy przez to coś im się umniejsza?

Prawda?

Blogosfera prawicowa jest matematycznym zbiorem i powinna być traktowana jako jedność. Kto chce dzielić, wyrządza szkodę.

I tyle

Obrazek użytkownika AKar

> Latem tego roku,

Moge spytac o lata 2009-2012 ? W 2012 to "kazdy jest madry".
Jak byla ta Panska "inna droga" w latach w/w latach ?
Przeciez ostrzezenia Seawolfa Pan doskonale pamieta, a to napewno bylo o wiele wczesniej niz 2012.

Poza tym znow Pan uciekl w poboczne tematy (mnie np. kompletnie nie interesuje co Panu czy elig umniejsza
a co nie) i nie odpowiedzial Pan na to jedyne glowne pytanie, ktore powtorze i bede powtarzal dopoki Pan
jasno na nie nie odpowie:

"A przeciez Seawolf ostrzegal baaardzo wczesnie i _wyraznie_.
Dlaczego Pan nie posluchal i nie "zwinal sie" wtedy wraz/wkrotce po nim ?"

Obrazek użytkownika jazgdyni

Nie pracuję w Polsce.
W latach tch siedziałem w Korei i Norewgii i jeszcze wówczas łaczność satelitarna nie była powszechana. Mam tu lukę. ale cóz poradzić?
Poglądy sie nie zmieniły.

Ps. Tomek był na cruiselinerach z dostepem do szerokopasmowego internetu.

Obrazek użytkownika AKar

To skad Pan znal poczatki Kataryny ?
Zaczynala blogowac grubo przed 2012.

PS: Pytanie dodatkowe.
Skad i od kiedy zna Pan MarkaD ?
Czlowieka, ktory chyba realnie najwiecej zrobil dla polskiej tzw prawicowej blobosfery.

Obrazek użytkownika kryniu

i jest zgodne z Pana oceną,tylko,że mojego postu nie ma,po prostu!Nie zamykam się w łazience,nie puszczam wody na full aby powiedzieć żonie , że chleb dowieżli czerstwy, wraziłem też swój pogląd na działanie boniego i śledzenia mowy nienawiści!Nie mam i nie miałem manii prześladowczej ,przez tyle lat to tylko Tworki...To był komentarz pod nowelką autora!Daf i kasia to tylko produkt uboczny dyskusji ...

Obrazek użytkownika kryniu

ssania palca trzonowego u nogi a z zapisków i nie plotek .Plotek nie roznoszę ale posłuchać czy poczytać o wiedzy ziomali o drugich ziomalach to czemu nie.Zawsze lepiej mieć wiedzę niż błądzić we mgle...Internet to błogosławieństwo i przekleństwo ,puścisz jakiś tekścik nieopatrznie ,ślady próbujesz póżniej zacierać a tu nie da rady,żli ludzie zawsze podeślą link w najmniej odpowiedniej chwili...

Obrazek użytkownika jazgdyni

Połowa blogosfery, do której chyba nie zagladasz, wie, ze cała rodzinę mojego ojca, wymordowali 20 IX 1938 roku w Grodnie sowieci z lokalnym motłochem. Oto moje dziedzictwo. I nie tylko, ale o tym jeszcze będzie możliwość porozmawiać.

Korzenie są wżne. One ciebie prawidłowo ustawiają.

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika kryniu

nie dość ,ze Pan próbuje nam narzucić wersję o wszechobecnej agenturze chyba tylko w tym celu :uważajcie ,nie szczekajcie :na matoła ,nierzad i h...j wie kogo jeszcze to teraz odpalił mi Pan martylorogią swojej rodziny o której to ponoć połowa świata wie[jestem w tej drugiej połowie].Co Pan wie o mojej pochodzącej z Kresów ,ilu z nich pozostało po wojnie,może kiedyś chyba o tym pisałem.Proszę Pana to nie jest dyskusja o przodkach ani pańskich ani moich ani nikogo który tu zabiera głos.

Obrazek użytkownika jazgdyni

No własnie martyrologia. Niechetnie do niej siegam, ale mnie zmusiłeś, sugerując "nieprawe łoże" na parwicowym portalu.
Ja znam Kresy i znam ludzi z tamtąd. Iza Felzman była na Białorusi w tym roku i zdała raport. To byla przecież Polska.

A czy próbuje narzucić wersję o wszechobecnej agenturze??? Rozweselił mnie pan. Gdy byle gostek rejestruje kamera w samochodzie złe zachowanie sie poprzednika na drodze. Gdy Stany podsłuchują Angele Merkel. I powstały TORy i Oniony, to pan mówisz, ze tu nie ma powszechnej inwigilacji???
To ja panu powiem, że jest! I ja się już o tym przekonałem. I Przekonał się Kula Lis (proces) i Matka Kurka.
Skąd oni wiedzieli? Tylko z donosow?

Obrazek użytkownika kryniu

,truneczkach nigdy już nie będzie rozmowy ani na żaden inny temat.Nie interesują mnie ludzie którzy nie mają poglądów a ustawiają się zawsze z wiatrem.PIS,jowy ,duda gowinek ,ziobrzysci -puczyści ,republikanie ,narodowcy ,przecież nie jest się stonogą ,kulasy tylko dwie i jest problem ,gdzie te kulasy postawić i to jest pański problem nie mój i Kresy nie maja tu żadnego znaczenia.Tu trzeba czegoś więcej a tego niestety panu nie dano .Dlatego pisze pan to co pisze.Wiem,że tacy ludzie są co nie znaczy ,że ich akceptuję.Ani na barykadzie ani za plecami...wolę być sam!

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.