Lewatywa czyli eutanazja po polsku

Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych byłam przewodniczącą- czysto żeńskiej niestety-  komisji wyborczej w Klinice Hematologicznej  na Chocimskiej.  Wśród członków komisji prym wodziła pielęgniarka ze szpitala onkologicznego na Ursynowie. Po zamknięciu lokalu,  podczas właściwych czynności komisji,   zabawiała koleżanki szpitalnymi opowieściami. Wszystkie dotyczyły obszarów poniżej pasa, a wyjątkową ekscytację opowiadającej wywoływały historie związane z lewatywą.
Przyznam, że podejrzewałam u starszawej pani mocno dewiacyjną „ lepkość tematu”. Jak u hydraulika, który nie może się oprzeć przed seksualnymi aluzjami związanymi z jego zawodem. Po zakończeniu obliczeń zamknęłam się w desperacji  w osobnym pokoju.  Uratowało mnie pojawienie się młodego informatyka obsługującego wybory, gdyż po jego przyjściu baby przestały gęgać.  Zdarza się, że przy opowieściach kobiet gdy są tylko w swoim gronie,  latryna wojskowa to Himalaje dobrego tonu. Ale nie o to tutaj  chodzi.
 
Jedna z opowieści pielęgniarki dotyczyła rzekomej rozmowy ordynatora z pacjentem chorym na nowotwór, który błagał o przyspieszenie terminu operacji. „ Mogę pana zapisać za dwa lata i to tylko na lewatywę” – miał odpowiedzieć ordynator.
Pomyślałam sobie, że ten dowcip choć ordynarny i niestosowny,  dość trafnie oddaje sytuację służby zdrowia więc być może opowiadająca nie ma złych intencji. Za chwilę jednak uraczyła nas opowieścią w jaki sposób personel pacyfikuje tak zwanych „ roszczeniowych” czyli niepokornych pacjentów. Po prostu aplikuje im lewatywę w upokarzających okolicznościach, na przykład przy świadkach. Oczywiście nie uwierzyłam. Byłam przekonana, że pielęgniarka zmyśla.
 
Kilka miesięcy później znajoma opowiedziała mi, że zawiozła bardzo wiekową ( około 100 lat)  matkę do szpitala na rentgen stawu biodrowego. Zdezorientowana staruszka trochę się opierała , a znajoma ostro zażądała właściwego jej traktowania. Za karę zaordynowano pacjentce zupełnie zbędną lewatywę i wykonano ją siłą pomimo protestów córki. Staruszka krzyczała z bólu. Po powrocie do domu przeżyła tylko kilka dni. Pomimo protestów córki zaaplikowano jej w szpitalu środek uspokajający,  w jej stanie zabroniony,  o czym córka informowała lekarzy.   Do karty wpisano, że córka  jest „roszczeniowa”. Nie podaję szczegółów gdyż w sądzie toczy się sprawa, ale  przyznam szczerze , że nie uwierzyłam znajomej.
 
 
Kilka dni temu obejrzałam program poświęcony  pacjentce szpitala przy ulicy Banacha pani Grażynie Garboś - Jędral , której sąd przyznał 5 milionów ( w tym 2,5 miliona odsetek) odszkodowania za uszczerbek zdrowia i cierpienia wywołane prze szpitalny personel.
 
Pacjentka miała zawał. Po zawale cierpiała na bóle w klatce piersiowej ( newralgia międzyżebrowa) . Zabieg blokady wykonano nieprofesjonalnie na łóżku chorej. Lekarz dezynfekował ręce „przez przetarcie gazikiem”. W rezultacie wszczepiono jej salmonellę szpitalną.  Pacjentka podczas pobytu w sanatorium straciła władzę w nogach. Okazało się, że ma ropień kręgosłupa. Miała również porażone zwieracze. Pomimo jej protestów wykonano jej niezwykle bolesną lewatywę na ubikacji. Jak się okazało uszkodzono przy tym  jelito grube. Przez pięć dni pacjentka leżała w kale gdyż nie myto jej i  dopuszczono do niej rodziny. Potem rodzina myła ją i walczyła o jej  leczenie. Lekarze lekceważyli jej cierpienia, wpisali natomiast w karcie, że jest „ pacjentką roszczeniową”. Po miesiącu lekarskiej bezczynności u kobiety  utworzyła się przetoka do pochwy.
 „ O  , gówno jej pochwą wychodzi” –skomentował lekarz. Straszył pacjentkę, że ma ona raka i opowiadał jej i rodzinie drastyczne szczegóły życia ze sztucznym odbytem. Nie pobrał  natomiast wycinka i diagnozę oparto na badaniu palcem per rectum. Wreszcie chora dostała zapalenia otrzewnej, a potem przepukliny. Wyratowano ją w innym szpitalu. To cud ,że uszła z życiem. W wyniku 116 dni leczenia w szpitalu na Banacha jest inwalidką I grupy niezdolną do samodzielnego życia.
W czasie sprawy sądowej lekarze nagminnie kłamali i fałszowali dokumentację.

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Magdalena

25-11-2013 [12:52] - Magdalena | Link:

niestety potwierdzam, na przypadku mojego dziadka i ciotki, a także młodszego od nich znajomego ...

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [14:05] - izabela | Link:

Poza ucieczką ze szpitala nie widzę wyjścia. Naiwnością jest sadzić, że standardy narzuci jakaś mityczna " niewidoczna ręka rynku".

Obrazek użytkownika Magdalena

25-11-2013 [16:35] - Magdalena | Link:

u mnie w mieście są dwa prywatne szpitale ... jest tam podobno opieka i standard dużo wyższe ...
w każdym razie za granicę na leczenie nie uciekniemy .... już się o to postarano ...

Obrazek użytkownika izabela

26-11-2013 [03:44] - izabela | Link:

Może za kilka lat? W każdym razie to chyba jedyna zaleta przynależności do UE. A obywatele UE leczą się u nas. To paradoks czy norma?

Obrazek użytkownika ASPAL

25-11-2013 [14:04] - ASPAL | Link:

Aż trudno uwierzyć w takie historie...etykę lekarską sprowadzono do poziomu szamba.Widać byłem szczęściarzem,że trafiłem ze swoją ciężką chorobą 3 lata temu do szpitala,w którym zajęto się mną w sposób naprawdę profesjonalny.Do tej pory bardzo mile wspominam dużą kulturę i fachowość pielęgniarek.I nie było mowy nawet o tzw."dowodach wdzięczności",z trudem udało mi się przy wyjściu ze szpitala dosłownie wcisnąć siostrze oddziałowej czekoladki a pani doktor,która mnie prowadziła bukiet kwiatów.Czyżby nastąpiło aż takie spodlenie ludzi od medycyny?....

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [16:13] - izabela | Link:

Proszę wprowadzić w wyszukiwarkę hasło " Maksymalne odszkodowanie na Banacha". Nie należy uogólniać. miał Pan szczęście. Ale jeżeli ktoś ma pecha -jest zupełnie bezradny.

Obrazek użytkownika Teresa Bochwic

25-11-2013 [20:19] - Teresa Bochwic | Link:

Z pewnością jednak nie było to na Banacha.

Obrazek użytkownika Daf

25-11-2013 [14:33] - Daf (niezweryfikowany) | Link:

Katastrofalna sytuacje w polskim lecznictwie mozna zmienic jedynie przez reforme sluzby zdrowia. Najprostszym rozwiazaniem powinna byc adaptacja naszych systemow sluzby zdrowia wraz z odp. systemami ubezpieczen. Pisalam juz o tym wielokrotnie na NB, pisal tez o tym lekarz pracujacy w Niemczech, bloger Tchomaschek75. Niestety, nie spotkalismy sie z innymi reakcjami, jak nieuprzejmosci.

Jak to zrobic ? Bardzo prosto, zebrac dokumentacje dot. tych systemow z krajow Eur.Zach.(sa one podobne) i ktorys z tych systemow zaadaptowac w Polsce.
Kto powinien to zrobic ? Np. PiS i wprowadzic poprzez referendum.
http://www.de. wikipedia.org/wiki/Gesundheitssystem_Deutschlands
http://www.de.wikipedia.org/wi... in Deutschland
http://www.de.wikipedia.org/wi...

Dlaczego dotad tego NIKT nie zrobil ?

W innych sprawach, o ktorych Pani pisze (plotkarstwo, grzebanie sie sprawach dot. innych osob) to jedynie prawidlowo funkcjonujacy wymiar sprawiedliwosci moglby wiele naprawic.

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [16:17] - izabela | Link:

Ktoś kto oczyści tę stajnię Augiasza ( sądy i służbę zdrowia)  będzie bohaterem narodowym. Ludzie nie biorą udziału w wyborach bo nie widzą nadziei , że się tak stanie.

Obrazek użytkownika Magdalena

25-11-2013 [16:27] - Magdalena | Link:

dwa razy, zrobiono z nich wariatów a w jednym przypadku skończyło się tragicznie ...

Obrazek użytkownika Magdalena

25-11-2013 [16:34] - Magdalena | Link:

Na to pytanie odpowie Pani film "Nocna zmiana". Oraz medialna histeria przed i posmoleńska ...
Proszę się zapoznać zanim ruszy Pani znowu do ataku z rejtanowskimi pytaniami i będzie potem odgrywać uciśnioną niewinność w odpowiedzi na wszelką reakcję. Bloger Thomaschek pisze rzeczowo jako fachowiec, Pani mam wrażenie powinna zająć się konsumpcją zachwalanego tutaj gawiedzi tortu Sachera. Zajęłoby to usta i ręce. W przerwie od pisania mogłaby Pani posnuć political fiction o Austrii po kilkudziesięciu latach komuny.

Obrazek użytkownika Daf

25-11-2013 [17:54] - Daf (niezweryfikowany) | Link:

Prosze przestrzegac regulaminu NB ! Bede Pani bardzo zobowiazana za zaprzestanie interesowania sie moja osoba i szwendania sie moim tropem po NB. Pani rady i zlosliwosci nie znajduja sie w obszarze mojego zainteresowania. Verstanden ??

Obrazek użytkownika jagna

25-11-2013 [16:38] - jagna | Link:

NIKT NIE ZROBIŁ???
A co robi ta banda darmozjadów w rządzie przez 6 lat?? Kradną tylko co się da i nie da???

Obrazek użytkownika Daf

25-11-2013 [17:46] - Daf (niezweryfikowany) | Link:

Ale nie mozna zapominac, ze ta "bande darmozjadow" wybrali sami Polacy. I jak przypuszczam, wybiora ich ponownie za dwa lata. Spoleczenstwo powinno byc aktywne !

Obrazek użytkownika jagna

25-11-2013 [19:01] - jagna | Link:

...chyba tacy jak Ty.

Obrazek użytkownika Daf

25-11-2013 [19:37] - Daf (niezweryfikowany) | Link:

Nie jagno. Ja w Polsce nie glosuje. Tu gdzie ja glosuje nawet cwiercinteligenci wybieraja tych, ktorzy potrafia wykazac sie PRACA dla kraju. I dlatego m.in. kraj jest b. zamozny, ma w zamoznosci czwarte miejsce w swiecie.
Politykow ktorzy nie potrafia lub nie chca rzetelnie wykonywac swoich obowiazkow - ZWALNIA SIE !

Obrazek użytkownika Srebrna rosa

25-11-2013 [15:18] - Srebrna rosa | Link:

jest zaraźliwe.

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [16:21] - izabela | Link:

Za swój personel odpowiada ordynator. Ale ogromne kolejki do zabiegów ratujących życie uczyniło wszelkie przewiny wobec pacjentów praktycznie bezkarnymi. Rzadko kto jest tak zdeterminowany jak Pani procesująca się z Banacha. Dodajmy, że pracowała w tym szpitalu jako radca prawny ( nic jej to nie pomogło w chorobie)  i wie więcej od ludzi z ulicy.

Obrazek użytkownika joawa123

25-11-2013 [16:21] - joawa123 | Link:

Zaufana lekarka powiedziała mi wprost i bez ściemniania cytuję:
" Z powodu kosztów w szerokim znaczeniu jest odgórny "prikaz" aby osób po 60 roku życia ( sześćdziesiątym! - tak tak dobrze przeczytaliście) NIE LECZYĆ! Chyba że choroba jest ciekawa z naukowego punktu widzenia, lub gdy pacjent jest... zamożny" Nie mam powodu jej nie wierzyć.

Obrazek użytkownika St. M. Krzyśków-Marcinowski

25-11-2013 [17:31] - St. M. Krzyśków... | Link:

Jakiś czas temu skrystalizowało się w mojej łepetynie i zostało wtedy zapisane coś takiego:
Bardzo dobrze mi znana historia choroby konkretnej osoby (65 lat), sugeruje mi i zmusza do podejrzewania o spisek państwa tzn. władz państwowych przeciwko osobom starszym, przeciwko ogółowi emerytów, którzy w wiadomy sposób ciążą budżetowi swoją liczbą. Czy nie wydano czasem dyrektyw dla lekarzy, by w w sposób trudny do wykrycia i udowodnienia, poprzez tylko zaniedbania doprowadzali do jak najszybszych zejść pacjentów, zwłaszcza tych, u których pojawia się choroba wymagająca długotrwałej i kosztownej dla budżetu kuracji?
W grę wchodzą inne ewentualności, inne sposoby osiągania powyżej określonego celu. Jedną z nich być może jest zamierzona deregulacja prawna, finansowa na linii lekarz rodzinny, lekarz specjalista, szpital. Czy system nie premiuje zaniechania działania i brak skuteczności lekarzy rodzinnych? System taki bezwzględnie zasługuje na miano zbrodniczego.
Autor powyższych zdań nie opiera swoich domysłów na podstawie jednostkowego przypadku. Niepokojące praktyki mają miejsce od lat. „Państwowa przestępczość zorganizowana” nie wydaje się aż tak nierealna, gdy się obejrzy dokument o Wiekim Głodzie na Ukrainie.

Obrazek użytkownika Daf

25-11-2013 [17:42] - Daf (niezweryfikowany) | Link:

Nie wyobrazam sobie, zeby tutaj (zyje w Austrii) lekarz sobie na taki "prikaz" pozwolil. U nas ludzie po 60-atce korzystaja z zycia i sa uczciwie leczeni. Co dwa lata maja prawo (skierowanie lekarskie) jechac na 3-tyg. kuracje: hotel (4 - 5 gwiazdkowy) elegancka restauracja, zabiegi, zgodnie z zaleceniem sanatoryjnego lekarza.
Wracaja zregenerowani do domu. Za wszystko placi tow. ubezpieczeniowe.
Czas zabrac sie za reforme sluzby zdrowia w Polsce ! Tworzyc akcje obywatelskie i ZMUSIC partie polit. do dzialania !

Obrazek użytkownika gorylisko

26-11-2013 [12:50] - gorylisko | Link:

no tak, wy austryjacy to macie raj na ziemi...ok skoro tak dobrze to dlaczego jeden austryjak zaczął zaprowadzać raj na ziemi...nie dla szystkich...robił to nie sam, cała nacja mu dzielnie pomagała... niemiecka i austryiacka... czy komendant auchswitz nie był austriakiem przypadkiem ?
może by tak warto przypomniec co się działo z ludźmi po 60-ym roku życia kiedy dojechali na miejsce w wagonach do przewożenia bydła...
jak troskliwie się nimi zajmowano (kłania się cyklon b madame daf...)
a do adolfa z niemiec, do reszty hakaty zresztą też, pytanko, gdzie były jugendmaty kiedy kierowano dzieci do komór gazowych ?
jaśnie frau daf siedź cicho i pomyśl sobie nad tym
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13543695,Austriacy_chwala_Hitlera___Swiatu_wmowiono__ze_Austria.html 

no i postrasz mnie pajgjafami z kodeksu kajnego...

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [18:24] - izabela | Link:

Ja też słyszałam, że lekarzom informującym pacjentów o nowych terapiach grozi się utratą pracy. Poza tym lekarz " pierwszego konfliktu" ze swoich pieniędzy opłaca badania. To znaczy gdy zaoszczędzi na pacjencie- będą jego. Opóźnia to diagnozy i skazuje pacjenta na użeranie się od poczatku z opornymi i nieżyczliwymi lekarzami.

Obrazek użytkownika St. M. Krzyśków-Marcinowski

25-11-2013 [16:38] - St. M. Krzyśków... | Link:

Mamy tu do czynienia z jednym najgorszych rodzajów przestępstw. Wymierzone są one w najbardziej bezradnych i bezbronnych. Podobne historie dzieją się w całej Polsce.
Doradzam rodzinom pacjentów skrupulatne zbieranie dokumentacji leczenia i pisanie czegoś w rodzaju kalendarium przebiegu choroby - nie wszystko trafia do dokumentów i poruszona emocjami i natłokiem zdarzeń pamięć może zawodzić. Wszystko to  może się przydać, podobnie jak mnie, w prokuraturze. Po czterech miesiącach trafiłem tam ze swoimi obiekcjami, dotyczącymi śmierci bliskiej mi osoby. Nieoczekiwanie znalazłem bardzo konkretne oparcie, wręcz wytknięto mi to, że tak późno przychodzę. Świadomość degrengolady panującej w służbie zdrowia jest powszechna.

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [18:20] - izabela | Link:

Pacjent roszczeniowy to taki , który czegokolwiek się domaga. Karta praw pacjenta jest fikcją. Nie udziela mu się odpowiedzi na najprostsze pytania. Wyprasza rodzinę . Salowe mówią do pacjentów " per ty". Jak na razie to nie moje doświadczenia. Staram się trzymać od lekarzy jak najdalej. Nie mam nawet karty choć całe życie płaciłam składkę.

Obrazek użytkownika misio

25-11-2013 [16:44] - misio | Link:

bardzo mało się o tym mówi, ale degeneracja ludzi związanych z tzw. służbą zdrowia, zarówno pielęgniarek jak i lekarzy jest porażająca. W systemie nie ma absolutnie żadnego mechanizmu, który tych ludzi eliminowałby z zawodu.
W zasadzie władza, jakiegokolwiek szczebla, odpowiedzialna za doprowadzenie do takiego stanu powinna odpowiadać jak za ludobójstwo, to jest przestępstwo, które nie przedawnia się nigdy.

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [19:49] - izabela | Link:

Właściwie lekarze, którzy omal nie zabili pacjentki szpitala na Banacha powinni utracić prawo wykonywania zawodu. Wykręcą się odszkodowaniem, które zapłaci skarb państwa czyli podatnik albo szpital czyli tym bardziej podatnik.

Obrazek użytkownika kptnemo

25-11-2013 [16:58] - kptnemo | Link:

To tylko jedna z wielu historii. W końcu pacjenci są dla celów naukowych i dydaktycznych, a nie po to, by przywracać ich do zdrowia...

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [18:15] - izabela | Link:

A ja naiwna myślałam, ze to dobry szpital. Nie chodzi mi jednak o poziom usług lecz o kuriozalny stosunek do pacjenta. Jeżli poszkodowana osoba ujawni nazwiska swoich oprawców wytoczą jej sprawy o zniesławienie i je wygrają ( jak słynny doktor G.).  Podobno pielęgniarz z Łodzi, który podawał pacjentom w karetce pawulon wytoczył sprawę o przywrócenie do pracy i je uzyskał.

Obrazek użytkownika Teresa Bochwic

25-11-2013 [19:49] - Teresa Bochwic | Link:

Uzyskał, ale przed wyrokiem w sprawie podawania pavulonu. Co potem - nie wiem. Stosunek do chorego to ważny element leczenia, jeżeli sie lekceważy jego ból, to mu się przebija lewatywą odbyt albo zabija w ciagu paru dni.

Obrazek użytkownika Paweł Chojecki

25-11-2013 [17:33] - Paweł Chojecki | Link:

Sytuacji nie naprawią procedury - choć oczywiście mogą być pomocne. To, co się dzieje, jest efektem degradacji duchowej i moralnej społeczeństwa. Rozwiązaniem może być tylko gruntowna reforma sumień. 

Z poważaniem,
Paweł Chojecki

Obrazek użytkownika izabela

25-11-2013 [18:11] - izabela | Link:

Ale jak wymusić tę reformę sumień? Czekać na jednostkowe  iluminacje? Musi być uruchomiony mechanizm naprawczy. Kwestia tylko jaki. Zamiast dyskutować jak się bawią pan Winnicki i Hofman ( każdy w swoim gronie)   lepiej byłoby się tym zająć.

Obrazek użytkownika Paweł Chojecki

26-11-2013 [00:16] - Paweł Chojecki | Link:

"Ale jak wymusić tę reformę sumień?" Zgadzam się, że to kluczowe pytanie. W aktualnym numerze "idź POD PRĄD" poświeciłem temu zagadnieniu tekst "Skąd przyjdzie Nowa Siła?". Musimy zapoczątkować ośrodki "dawania przykładu", kształtowania nowych, młodych elit, które będę promieniowały na resztę społeczeństwa. Oczywiście "osobista iluminacja" jest w takiej formacji niezbędna. Ale reszta społeczeństwa może naśladować tylko zewnętrzne jej aspekty. Tak odmieniły się społeczeństwa Zachodu. Jest to więc możliwe.

Pozdrawiam,
Paweł Chojecki

Obrazek użytkownika Daf

25-11-2013 [18:11] - Daf (niezweryfikowany) | Link:

Do degradacji duchowej i moralnej spoleczenstwa doprowadzaly i doprowadzaja systematycznie od ponad 24 lat WSZYSTKIE partie polityczne. Te rzadzace i te opozycyjne. Sposoby jak traktuje sie spoleczenstwo maja swoje stare i wyprobowane zrodlo w PRL-u, ale w nowej formie, dopasowanej do PRL-bis.
Przeslanie jest jedno: to panstwo i partia decyduja jak obywatel (ubezwalsnowolniony) ma zyc.
Pracodawca politykow jest polski NAROD - i polski NAROD powinien sobie wreszcie to uswiadomic - i dzialac !
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika minimax

26-11-2013 [16:17] - minimax | Link:

To sformulowanie - "gruntowna reforma sumień" - to mrzonka, hipostaza. Rownie dobrze moglby Wielebny glosic, iz "Rozwiązaniem może być tylko" indywidualna swietosc na codzien. To wszystko prawda - tylko co z tego, skoro ten idealny stan jest NIEOSIAGALNY?
Rozwiazaniem jest wprowadzenie sprzezen zwrotnych - tak, by system stal sie ukladem samosterownym, wzglednie stabilnym w okolicach maksimum efektywnosci.
I to da sie zrobic nie odwolujac sie do motywacji etycznych, skoro wiadomo ze przysiega Hipokratesa zostala zamieniona w credo hipokrytesa, ze sobie pozwole na taka parafraze.

Z wyrazami szacunku i sympatii

Obrazek użytkownika Iranda

25-11-2013 [19:36] - Iranda | Link:

W mojej wsi, a właściwie u zbiegu trzech wsi, stoi sobie piętrowy dom. Na parterze znajduje się gabinet lekarski (albo dwa czy trzy, bo kilka pomieszczeń jest zawsze zamkniętych), gabinet zabiegowy, poczekalnia i toalety. Na piętrze - mieszkanie dla personelu medycznego (puste). W rzeczonym domu urzędują stale dwie pielęgniarki i czasem (3 godziny w tygodniu) bywa lekarz. Pielęgniarki bez lekarza nie mogą nic zrobić, więc piją cały tydzień kawę. Byłam tam w sumie dwa razy - raz pani doktor przepisała mi na uporczywy kaszel o podłożu astmatycznym dwa leki wziewne o identycznym działaniu i trzy leki w tabletkach, też o identycznym działaniu, wszystkie zagraniczne i bardzo drogie. Leki najpierw kupiłam, a potem, po przeczytaniu w domu ulotek - połowę odstawiłam, bo były zbędne. Drugi raz przyszłam po jakieś zaświadczenie, ale pani doktor już odsiedziała swoje trzy godziny, wykrzyczała, że jedzie do drugiej przychodni i pojechała w siną dal, zostawiając w poczekalni około 10 osób, w tym większość mocno leciwych.
Z powyższego można wywnioskować, że polska służba zdrowia jest a) niezwykle kosztowna (utrzymanie piętrowego domu i co najmniej dwóch osób stałego personelu, by lekarz miał gdzie przyjmować 12 godzin w miesiącu, czyli półtorej dniówki; b) lekarze nie są zatrudniani po to, by leczyć ludzi, lecz by wciskać im siłą drogie, zagraniczne leki;
Gdyby w mieszkaniu na piętrze zamieszkał młody lekarz, powiedzmy, że na pensji z gminy i gdyby ludzie płacili - powiedzmy - 10 PLN za wizytę u lekarza, nie byłoby kolejek, a ludzie byliby i bardziej zadowoleni, i zdrowsi. No i całość zapewne kosztowałaby o wiele mniej. A młodzi lekarze nie musieliby wyjeżdżać za granicę.
Ciekawe tylko, komu takie rozwiązanie by przeszkadzało?

Obrazek użytkownika izabela

26-11-2013 [03:38] - izabela | Link:

W Czechach stosuje się takie rozwiązania o których piszesz. W Czechach mieszka teraz nasza wspólna wyścigowa znajoma Paulina.  Za wejście do przychodni płaci się 5 koron. ( to chyba około złotówki) . Jak mówi Paulina nie ma żadnych kolejek do lekarza. Te symboliczne 5 koron eliminuje wizyty ludzi, którzy idą sobie do lekarza z nudów,  pogadać. Do każdego zakupu w aptece dopisuje się też  5 koron. Eliminuje to pobieranie darmowych leków przez emerytów. Po  śmierci sąsiada, którym z konieczności bezinteresownie się zajmowałam spadł na mnie obowiązek opróżnienia jego pokoju. Oprócz stosów książek, które podarowałam do antykwariatu wyniosłam do apteki  4 ogromne wory przeterminowanych leków. Była awantura,  bo panie nie rozumiały, że nie miałam na to żadnego wpływu. Samych "penów" do iniekcji insuliny sąsiad miał kilkanaście ( był cukrzykiem). Gdyby musiał zapłacić 5 złotych - na pewno zrezygnowałby, bo pomimo wysokiej emerytury był oszczędny. Natomiast te zdroworozsądkowe rozwiązania nie zmienią tragicznego stanu etyki lekarskiej.Nie wiem jak można byłoby coś zmienić.

Obrazek użytkownika Secesh

26-11-2013 [01:52] - Secesh | Link:

Przygód dzielnego wojaka Szwejka, że lewatywą leczyło się symulantów w lazaretach CK armii. A tu proszę, co za niespodzianka! XXI wiek, środek Europy i dalej te same metody. Zastanawiam się, czy metody lecznicze w CK armii były wysoko zaawansowane, czy współczesna medycyna polska jest zacofana.
PS. Żarty na bok. To, co Pani opisała jest przerażające!

Obrazek użytkownika izabela

26-11-2013 [03:23] - izabela | Link:

Jaroslav Hašek zawsze bardzo mnie bawił.Miałam okazję oglądać film  "Przygody.."  po czesku w towarzystwie rodowitego Czecha. Rozumiałam prawie wszystko i byłam z tego bardzo dumna.  Nie pamiętam jednak, żeby jakiemuś symulantowi przebito jelito grube. Medycyna polska jest chyba bardziej zaawansowana.

Obrazek użytkownika Matt R.

19-01-2016 [20:34] - Matt R. | Link:

Od momentu opublikowania postu minęła chwila, niemniej jakoś nie dziwią mnie te historie. Współczuje poszkodowanym i łączę się z nimi w bólu. Może zmiana pokoleniowa coś przyniesie, choć wątpię w to bardzo bo czym skorupka nasiąknie za młodu...

Tymczasem służba zdrowia to świetnie hulający biznes na którym bogaci dorabiają się kolejnych majątków, a biedny pacjent jest zdany na łaskę doktora, zusu, który stara się stopniowo utrudniać dostęp do poszczególnych świadczeń, a w wielu przypadkach prywatnych finansów bo perspektywa czekania w kolejce miesiącami albo latami za wizytą u specjalisty nie zawsze jest realna bo pacjent może zwyczajnie nie doczekać. Przykre jest to, że od lat tak oszukujemy się, a nikt nie chce wyciągać wniosków i próbować czegokolwiek zmienić.

Byłem kilka razy na ortopedii w następstwie kontuzji. Pobyt na oddziale trwał średnio kilka tygodni. Bywały różne sytuacje. Natomiast najgorzej było zadrzeć z pielęgniarkami. Wówczas pewniakiem była lewatywa wykonywana w warunkach uwłaczających godności.