Witaj: Niezalogowany | LOGOWANIE | REJESTRACJA
Prawi górą! Nie ma dowodu, że Boga nie ma! [1]
Wysłane przez NASZ_HENRY w 21-03-2025 [16:30]
Prawi górą! Nie ma dowodu, że Boga nie ma!
Bóg pozostawił ślady widoczne dla tych
którzy Go szukają, nie dla tych - którzy Go nie szukają.
Blaise Pascal
Bóg nie jest matematyką. Nie jest chemią. Bóg jest prawdą. Jest przede wszystkim miłością. Kto nie kocha, ten nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.
Jan Paweł II
– fresk „Stworzenie Adama” – kaplica Sykstyńska
Michał Anioł
Ścisłych dowodów w sensie nauk formalnych na istnienie Boga nie udało się jeszcze nigdy uzyskać. Jednocześnie nie udało się sformułować dowodów na nieistnienie Boga, chociaż takie próby podejmowane są od przełomu XVII i XVIII wieku
Za istnieniem Stwórcy przemawia funkcjonujący w uporządkowany sposób wszechświat, w którym może istnieć życie. Biblia mówi: „Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany, ale tym, który zbudował wszystko, jest Bóg” (Hebrajczyków 3:4). Chociaż argument ten jest wyjątkowo prosty, to trafia do przekonania wielu gruntownie wykształconym ludziom.
Przedmiotem dalszych rozważań jest pogląd profesora fizyki Marka Abramowicza, że nauka jest obecnie bliżej uznania istnienia Boga niż w XIX w.
Marek Abramowicz w swoim artykule odwrócił wektory i nie próbuje dowodzić wprost istnienia Boga ale wzywa swoich kolegów po fachu, fizyków adwersarzy, lewicowych ateistów, do tego aby to oni przedstawili dowody, że Boga nie ma. Swój artykuł, nie pierwszy zresztą na ten temat, odważnie umieścił w jaskini Platona, tfu jamie Michalikowej, tfu, tfu norze Michnika czyli Gazecie Wyborczej.
Następnie redaktor Andrzej Zykubek przeniósł teksty z GW na ogólnie dostępny portal filozoficzny: filozofiaprzyrody.pl afiliowany przy Sekcji Filozofii Przyrody i Nauk Przyrodniczych Polskiego Towarzystwa Filozoficznego. Dzięki temu możemy gratis zapoznać się z dyskusją a także dorzucić swoje trzy grosze, niestety również gratis ;-)
Podam na początek odnośniki do oryginalnych publikacji bo tylko praca na historycznych autentycznych źródłach prowadzi do ciekawych wniosków i komentarzy. Wszystkie zamieszczone cytaty będą pochodzić z portalu filozofia przyrody.pl. Czyli zaczynamy od źródeł.
ŹRÓDŁA
Marek Abramowicz – Fizyka jest dziś o wiele bliżej uznania istnienia Boga jako aktywnego elementu obiektywnej rzeczywistości
Andrzej Dragan – Skoro fizycy grzęzną w elementarnych pytaniach, skąd odwaga, by pytać o naturę Boga?
Mikołaj Brykczyński – Jak nie prowadzić dyskusji o fizyce i Bogu
Linki do wszystkich artykułów zgromadziłem wspólnie pod adresem:
https://henry.szkolanawigatorow.pl/prawi-gora(link is external)
Trzy wymienione eseje dały początek tej i następnych notce. Na początek kilka krótkich autorskich cytatów jako wprowadzenie do tematu. W kolejności publikacji.
ABRAMOWICZ
Po pierwsze, fizyka nigdy, żadnym swym działaniem lub odkryciem, nie udowodniła, że Boga nie ma: nie wykluczyła ani możliwości Bożej egzystencji, ani możliwości jego sprawczej roli w kształtowaniu fizycznej rzeczywistości świata.
Po drugie, wcale niemała liczba współczesnych fizyków sądzi, iż fizyka jest dziś o wiele bliżej, niż była w wieku XIX, do uznania istnienia duchowej transcendencji (Boga?) jako ważnego elementu obiektywnej rzeczywistości
Zacznę od przypomnienia, że zasady antropiczne Wszechświata nie są „hipotetyczną spekulacją”, ale faktem stwierdzonym na podstawie dokładnych obserwacji, nie tylko astronomicznych. Prawa i stałe fizyki są antropicznie wyregulowane: gdyby były inne, gatunek Homo sapiens nie mógłby powstać. Tego nie sposób negować. Na przykład gdyby wartość stosunku siły elektrostatycznej do grawitacyjnej była nieco większa, niż jest, we wnętrzach gwiazd nie mógłby powstać węgiel niezbędny do ziemskiego życia.
DRAGAN
Zgadzam się z Markiem Abramowiczem, wybitnym kosmologiem, który napisał ostatnio na łamach „Wyborczej”, że:
“Fizyka nigdy, żadnym argumentem nie wykluczyła możliwości Bożej egzystencji, toteż żaden z solidnych fizyków deklarujących się jako ateista nie twierdzi, iż współczesna nauka dowiodła nieistnienia Boga”.
BRYKCZYŃSKI
Przedmiotem dyskusji jest pogląd profesora Abramowicza, że fizyka jest obecnie bliżej uznania istnienia Boga niż w XIX w. Jako laik nie jestem w stanie podjąć równorzędnej dyskusji na temat fizyki kwantowej. Chodzi mi głównie o same zasady prowadzenia dyskusji – powinna ona być rzeczowa i opierać się na wiarygodnych argumentach. Tekst profesora Dragana – w zakresie znanej mi problematyki – nie spełnia tego wymogu, co nie sprzyja zaufaniu do zawartego w nim przesłania. Niezwykle ważne zagadnienia z pogranicza fizyki i filozofii są w nim podejmowane tak zdawkowo i nieprecyzyjnie, że zawarta w nim argumentacja jest poznawczo bezużyteczna. Może najważniejsze, że cały wątek historyczny artykułu jest błędny.
Nonszalancki styl, miejscami graniczący z arogancją, sprawia, że czytelnik ma do wyboru albo uznać, że nie dorasta intelektualnie do poziomu uczonego, albo – że nie jest traktowany poważnie. Nie chcę uzurpować sobie roli nauczyciela stawiającego stopnie, raczej protestuję jako czytelnik.
Zgodnie z duchem idei Logosu Boga można poznać poprzez jego dzieło. Doskonałość Stwórcy implikuje doskonałość stworzenia. Doskonałość to regularność, prostota i estetyka. Te cechy manifestują się w matematyce. Jest ona zatem językiem kreacji.
Chcąc poznać Boga, należy szukać w strukturze i funkcjonowaniu świata prawidłowości, które dają się wyrazić prostymi, eleganckimi formułami matematycznymi.
Jeśli przypomnimy sobie, że model kartezjański z założenia wykluczał metafizykę jako element struktury świata, to trudno zaprzeczyć, że fizyka staje się coraz bliższa idei (immanentnego) Boga. Nie jestem zwolennikiem dowodzenia istnienia Boga. Myślę, że teologia powinna zaczynać się od człowieka, a nie od Boga. Jedno jest pewne: uznanie istnienia jakiegokolwiek elementu metafizycznego we Wszechświecie równałoby się rewolucji paradygmatycznej i naukowcy zrobią wszystko, żeby do tego nie dopuścić.
Zamieszczone cytaty dokumentują najważniejsze tezy głoszone przez dyskutantów. Dla pełnego zrozumienia dobrze jest przeczytać całości wypowiedzi, do czego oczywiście zachęcam wszystkich czytelników. Teraz już czas na moje własne dywagacje.
HENRY
Osobiście skupię się na polemice z notką Dragana bo dwie pozostałe publikacje nie są równie kontrowersyjne, tfu kuriozalne.
Polemikę podzielę, aby lepiej ogarnąć chaos w publikacji Dragana, na trzy części - „story”:
PRZEDSZKOLNE story, EINSTEIN story, AGITATOR story.
PRZEDSZKOLNE story
Dragan: Często spotykane jest ekscytowanie się wolną wolą, duszą i innymi metafizycznymi aspektami naszej jaźni przy jednoczesnym ignorowaniu roli mózgu, co zawsze przypomina mi rozmowę, którą przeprowadziłem ze swoim czterolatkiem:
– Igorku, zjedz zupkę.
– Tatusiu, nie smakuje mi!
– Jak to, przecież nawet nie spróbowałeś?
– Ale i tak wiem, że mi nie smakuje!
Dragan: Nie mamy jeszcze zbyt głębokiego pojęcia, jak ta mokra papka [mózg] w ogóle działa, ale niektórzy już teraz wiedzą na pewno, że owo urządzenie bez wątpienia nie jest odpowiedzialne za nasze procesy kognitywne. Zupki nie próbowałem, ale na pewno nie będzie smakować.
Akurat miałem okazję przeprowadzić rozmowę ze swoim wnuczkiem równolatkiem Igorka.
– Staszku, co robisz na moim komputerze
– Jestem na Twoim blogu na Naszych Blogach
– Ale jak tam wszedłeś przecież nie umiesz dodawać do 20
– Dziadku, znaczy nie jestem nagą małpą
– Faktycznie nie wyglądasz na nagusa tylko na łobusa, tfu na łobuziaka!
– Powiesz dziadkowi jak to robisz, w jaki sposób się logujesz na NB?
– Nie powiem bo opiszesz to na blogu i nagie małpy zasypią blogi spamem ;-)
…
– A zupkę zjesz?
– Jasne, zupka Babci jest "cool"!
– Skąd wiesz przecież nie próbowałeś?
– Bo zawsze jest "cool"!
– Łebski łobuziak jesteś - nie próbowałeś a wiesz!
Naprawdę rozmowy z dziećmi potrafią być bardziej krzepiące i pouczające niż rozmowy z profesorami!
EINSTEIN story
Najbardziej kuriozalna część artykułu Dragana związana jest z jego lewicową podpórką.
Na początek pisze o swoim mentorze tak:
– Jeden z najwybitniejszych przedstawicieli naszego gatunku mylił się na potęgę. W dodatku na okoliczność najprostszych pytań z kategorii „tak czy nie”, jakie można w ogóle zadać w ramach jego własnej teorii względności. Skoro sam Einstein był aż tak omylny, to jak niby mielibyśmy wierzyć opiniom zwykłych śmiertelników i jaki z tej historii w ogóle morał?
A kończy dialektycznie tak:
– Jako że od Einsteina zaczęliśmy, wypada na nim zakończyć. Zaledwie rok przed śmiercią Einstein wysłał bowiem do Erica Gutkinda list, w którym pisał:
“Słowo Bóg jest dla mnie niczym innym jak tylko słowem i wytworem ludzkich słabości, a Biblia zbiorem czcigodnych, ale dość dziecinnych legend”
Zaprezentowany sposób argumentacji jest kuriozalny i mało logiczny bowiem wytyka Einsteinowi, że ten wielokrotnie się mylił a na koniec cytuje jego oświadczyny, że Boga nie ma i w tym kluczowym dla tematu przypadku jego mentor ma być nieomylny.
Dla pełnego obrazu, dodatkowo zacytuję inną wypowiedź Dragana oczywiście pochodzącą także z nory Michnika.
Wywiad z Andrzejem Draganem przeprowadziła Dorota Wodecka.
Tekst pochodzi z magazynu “Wysokie Obcasy Extra: nr 9 (99)/2020
– Jestem przeciętnym naukowcem. Są zagadnienia, z których rozwikłania jestem zadowolony, ale nie czyni to ze mnie genialnego fizyka. Einstein mylił się co chwilę. Odkryto niedawno promieniowanie grawitacyjne, które powstało w wyniku zderzenia dwóch czarnych dziur – za co przyznano Nagrodę Nobla i odtrąbiono, że jest to wielki sukces Einsteina. Tymczasem Einstein ani nie dowierzał w istnienie czarnych dziur, które są konsekwencją jego własnej teorii, ani nie wierzył w istnienie fal grawitacyjnych. Einstein, który był jednym z najwybitniejszych fizyków, nie wierzył też w rozszerzający się wszechświat, co wynikało z równań, które sam podał, nie wierzył w teorię kwantową, którą sam współtworzył. We wszystkich tych sprawach kompletnie się mylił. A jeśli nawet on się co chwilę mylił, to co dopiero zwykły człowiek polegający na potędze swojego rozumu?
Czy dlatego, ze jest przeciętny i to jest jedyne stwierdzenie z którym jestem w stanie się z nim zgodzić, to musi posługiwać się podpórkami w postaci zdolniejszych kolegów, a w dyskusji stosować argumenty wyjęte żywcem z podręcznika lewackiego agitatora?
I tak przechodzimy do części trzeciej.
AGITATOR story
Oto niektóre z profesorskich światłych, tfu świetlistych stwierdzeń:
– Czymkolwiek jest filozofia, ma ona tyle wspólnego z miłością do prawdy, co zoofilia z miłością do zwierząt.
– Pytania, które stawiają sobie współcześni filozofowie przyrody, są czasem niezwykle interesujące i jedną z rzeczy, które mam im za złe, jest to, że te pytania stawiają. Bo one nas teraz przerastają i można o nich wygadywać dużo, choć nie ma się niczego do powiedzenia.
– Zamiast bredzić o gołej małpie lepiej pokazać gołe fakty.
– Równanie Schrödingera i zakaz Pauliego pozwalają w zasadzie zrozumieć strukturę całej chemii. A z niej podobno wynika cała biologia.
– Zresztą gdyby tyle wystarczyło nagiej małpie do odkrycia w fizyce czegokolwiek naprawdę „fundamentalnego”, to osobom religijnym zalecałbym rozczarowanie banalnością naszego świata tudzież ograniczeniami umysłowymi jego twórcy.
– Cała ta czarna dziura (…) to w gruncie rzeczy najprostszy obiekt, jaki można sobie w ogóle wyobrazić: nieskończenie mały punkt o pewnej masie, umieszczony w pustej przestrzeni. To wszystko! To właśnie jest czarna dziura, nic więcej!”.
Na takie dictum pochodzące wprost z dialektycznej ulotki lewicowego agitatora najlepiej byłoby przywołać na pomoc wirtualnego Franka Kimono ewentualnie w tej roli mógłby wystąpić bloger SN sensei karate Piotr @Vasler ;-)
O tym kogo z wdziękiem prestidigitatora wybrałem do dalszej analizy będzie w następnej części trylogii. Bo trzecia część też będzie ;-)
Dla zmęczonych fizyką i filozofią kończę utworem Jacka Kaczmarskiego „Stworzenie świata”.
https://www.youtube.com/watch?...(link is external)
Prawi górą! Nie ma dowodu na to, że Boga niema!!
YouTube:
Komentarze
21-03-2025 [16:36] - NASZ_HENRY | Link: HENRY STORY
HENRY STORY
22-03-2025 [08:40] - NASZ_HENRY | Link: Szanowni i Drogie 😉
Szanowni i Drogie 😉
Nie uwierzycie ale na portalu Szkoła Nawigatorów ten sam wpis ma dwa razy więcej wejść i 10 (słownie dziesięć) razy więcej komentarzy!
Na przebudzenie przesyłam przesłanie:
https://i.imgur.com/AFXxS01.jpeg (link is external)
Czas wrócić z wagarów 😉
23-03-2025 [16:41] - NASZ_HENRY | Link: dzień siódmy
Dodam dla kompletu - Stworzenie Świata - słowa
Jacek Kaczmarski
1980
Stworzenie świata nie przychodzi łatwo
Pierwszego dnia pierwszego dnia
Oddzieliłem tylko od ciemności światło
I Ziemi nadałem kształt
Zdecydowałem co złe być ma co dobre
A to był całej rzeczy zaczyn
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pierwszy dzień mej pracy
W działaniu trzeba poznać kolej rzeczy
Drugiego dnia drugiego dnia
Dzieliłem wody tak by niebo sklepić
Z jednego świata uczyniłem dwa
Tak kształt materii dążył z myśli prądem
Gdy z nieba w morza poszły deszczu strugi
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pracy mej dzień drugi
W tworzeniu szkodzi marzeń niecierpliwość
Trzeciego dnia trzeciego dnia
Powoli kształty ziemskiego tworzywa
Dobyłem z oceanów dna
Dałem bogactwo roślin w owoc płodnych
Co bezmiar życia na ziemi roznieci
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pracy mej dzień trzeci
Panować światu to sekrety mnożyć
Czwartego dnia czwartego dnia
Sypnąłem gwiazdy w ciemność ziemskiej nocy
I słońce w jasność dnia
W ruch poszły wszystkie pełnej władzy żądne
Dzień ruszył w pościg za nocą uparty
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pracy mej dzień czwarty
Przepych określa panowania zasięg
Piątego dnia piątego dnia
Niebo ozdabiam w klucze plemion ptasich
Ożywiam morskie dna
Ptak się upaja traw rozgrzanych swądem
Wszelki stwór morski wśród fal się przewraca
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył piąty dzień mej pracy
I nie ma władzy bez czci i pokory
Szóstego dnia szóstego dnia
Poszły zwierzęta dzikie w ziemskie bory
I człowiek taki jak ja
Kobietę zmysły i myśli ma swobodne
Które gdy trzeba ujść mogą przez usta
Po czym uznałem dzieło swe za mądre
Na tym się skończył pracy mej dzień szósty
Oto porządek nie do zastąpienia
Wszelkie istnienie żyje swoim torem
Człowiek panuje wszelkiemu istnieniu
Władzę nad sobą uznając z pokorą
Siódmego dnia siódmego dnia
Ogarnął wszechświat jasny żar południa
Stworzywszy w tydzień rajski świat
Odpoczywałem przez cały dzień siódmy
21-03-2025 [19:25] - marsie | Link: Chyba jednak jest:
Chyba jednak jest:
https://biuletynnowy.blogspot.com(link is external)
Pozdrówka dla NB, zwlaszcza dla Aliny!
22-03-2025 [18:16] - wielkopolskizdzichu | Link: "Muskowa Tesla"
"Muskowa Tesla"
Dla przypomnienia wielbicielom Muska.
"Stalin, Mao, and Hitler didn’t murder millions of people. Their public sector employees did.”
Dlaczego nie głosuję na PiS tylko na partię, która ma szanse zablokowania PiS, właśnie dlatego.
22-03-2025 [19:15] - NASZ_HENRY | Link: @marsie
@marsie
Za pozdrówka dziękuję. Alinę możesz sam pozdrowić.
Ty się jej nie bój, ona marsjan nie gryzie ;-)
21-03-2025 [19:52] - EsaurGappa | Link: A dusza u tych ludzi co to
Witaj Heniu.A dusza u tych ludzi co to bawią się całe życie w naukę,jakaś taka niedorozwinięta i zaniedbana się wydaje.Czy to przypadek,czy może logiczne działanie?
22-03-2025 [19:22] - NASZ_HENRY | Link: @EsaurGappa
@EsaurGappa
Ci z duszą wypadają lepiej, będzie o tym w następnym odcinku ;-)
22-03-2025 [20:04] - wielkopolskizdzichu | Link: Jeszcze lepiej wypadają ci z
Jeszcze lepiej wypadają ci z krzyżykiem na czole.
21-03-2025 [22:55] - spike | Link: Dowód na istnienie Boga jest
Dowód na istnienie Boga jest zawarty na Prologu NowegoTestamentu:
"1 Na początku było Słowo1, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo.
2 Ono było na początku u Boga.
3 Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało2. ..."
Fizyka uczy nas, że każda materia, fala etc. jest formą energii, niewiele, ale coś tam potrafimy zamieniać jedną formę w drugą.
Słowo u Boga obecnie często naśladujemy, pisząc programy komputerowe, badając DNA itd.
Bóg na początku stworzył Naturę, zaczynając od Światłości, która jest "generatorem" zasilającym Naturę.
Potem Bóg stworzył Przyrodę, przeciwieństwo Natury, Przyroda - czyli wszystko co żyje, ma Tchnienie Boga, dzięki temu funkcjonuje, jak Tchnienie odejdzie, Natura przyrodę przywraca do stanu początkowego "Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz".
22-03-2025 [02:12] - wielkopolskizdzichu | Link: Prologu Starego Testamentu:
Prologu Starego Testamentu: "1 Na początku było Słowo1, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. 2 Ono było na początku u Boga. 3 Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało2. ..."
Legendująca się flanelko, to jest początek Ewangelii wg św. Jana, początek Nowego Testamentu!
23-03-2025 [00:18] - spike | Link: Masz rację flanelko, wstęp
Masz rację flanelko, wstęp był inny, nie zauważyłem błędnej korekty, poprawiłem.
Sądzisz że tym kopnięciem nabiłeś sobie punktów u Najwyższego?
A tak poważnie, tylko tyle masz do powiedzenia, widać że czytać potrafisz, ale z rozumieniem znaczenia słów, masz kłopoty, nie pierwszy raz.
Mimo to dzięki i pozdrawiam.
23-03-2025 [01:21] - wielkopolskizdzichu | Link: "A tak poważnie, tylko tyle
"A tak poważnie, tylko tyle masz do powiedzenia"
Mam do powiedzenia więcej, tak się składa, że tzw. prolog
Ewangelii Jana nie jest od ponad 1000 lat prologiem Nowego Testamentu. Był nim pierwotnie w zapisie greckim.
Nowy Testament w chrześcijańskiej kulturze zachodu zaczyna się od przytoczenia rodowodu Jezusa wg. Mt
Dlaczego dla kultury zachodniej Jan, a raczej słowa osoby/ób nazywanej Janem, zostały przesunięte, na czwartą pozycję w NT nie załapiesz bo nigdy w życiu Biblii nie przeczytałeś.
23-03-2025 [19:16] - spike | Link: @zdzicho,
@zdzicho,
znowu nie zrozumiałeś, nie ma znaczenia kto, co kiedy napisał, ale sens słów.
Podobni do ciebie, zawsze szukają "dziury w całym", dla rozmydlenia znaczenia i sensu słów, kto gdzie co pisał, kto tłumaczył, z jakiego wieku to pochodzi etc.
Mogłem podać sam cytat, wtedy byś nic nie napisał i byłoby lepiej dla wszystkich.
23-03-2025 [19:39] - wielkopolskizdzichu | Link: Gdybyś zamieścił cytat byłbyś
Gdybyś zamieścił cytat byłbyś cytaty, ale postanowiłeś wejść w rewiry nie przeznaczone dla ciebie.
Zalecam daleko idącą wstrzemięźliwość w posługiwaniu się tekstami których znaczenia nie łapiesz bo nie przeczytałeś setek wersów poprzedzających i następujących po twoim ulubionym kawałku.
23-03-2025 [19:27] - Marek Kudła | Link: Tak, Bóg pozostawił śady:
Tak, Bóg pozostawił ślady: Żeby syn Boga mógł żyć musiało zginąć tysiące dzieciątek-chłopców z rozkazu króla Heroda. A przecież Bóg jest wszechmocny, to mógł wtedy zapobiec tej rzezi ?!!!
23-03-2025 [19:35] - EsaurGappa | Link: Wszystko z głową u pana ok?W
Wszystko z głową u pana ok?W tamtym czasie w Betlejem mogło żyć co najwyżej kilkunastu do kilkudziesięciu chłopców do lat dwóch,o jakich tysiącach pan mówi?
23-03-2025 [21:44] - wielkopolskizdzichu | Link: A Matuzalem żył prawie tysiąc
A Matuzalem żył prawie tysiąc lat.
23-03-2025 [23:14] - spike | Link: @marek
@marek
Litości, Bóg ma na głowie cały wszechświat, człowiekowi dał wolną wolę, Herod wiedział co robi, wiedział też, że mu nie wolno.
Swoim dorosłym dzieciom mimo ostrzeżeń, pouczeń itd. nie potrafisz niczego zabronić, zrobią co chcą.
Bóg ostrzega poprzez wybranych, a mimo to, ludzie dalej wielbią Złotego Cielca.
24-03-2025 [09:04] - NASZ_HENRY | Link: @spike
@spike
>Swoim dorosłym dzieciom mimo ostrzeżeń, pouczeń itd. nie potrafisz niczego zabronić, zrobią co chcą.
Jajko mądrzejsze od kaczki, tfu kury ;-)
24-03-2025 [08:56] - NASZ_HENRY | Link: Dla @Admina😉
Dla @Admina:
Licznik na NB pokazuje:
Odsłon: 1,267 | Komentarzy: 17 |
Licznik w SN
https://henry.szkolanawigatorow.pl/prawi-gora(link is external)
Odsłon: 1,664 | Komentarzy: 85 |
eksperyment socjologiczny do przemyślenia 😉
25-03-2025 [10:58] - NASZ_HENRY | Link: KONKURS dla czytelników 🌼
KONKURS dla czytelników
https://henry.szkolanawigatorow.pl/prawi-gora#396206(link is external)
Zapraszam 🌼