Pół prawdy to całe kłamstwo: przedsiębiorcy a "Polski ład"

Szanowni.

Mamy już sukces, przynajmniej ogłoszony, już wiadomo że głodujący na minimalnej dostaną ekstra 400+ miesięcznie oraz będziemy wspierać rodziny dopłatami do dzieci, więc cieć ze sprzątaczką na minimalnych, ale z szóstką pociech, nie tylko spłacą w dziesięć lat kredyt na mieszkanie - i bardzo dobrze - ale jeszcze zdążą do ich pełnoletności pożyć jak paniska (kredyt na mieszkanie 80 m po 6 tys./m  = 480 tys. PLN, z czego 160 tys. zwrotu za dzieci, więc pozostaje 320 tys., dodatkowo jeszcze po 12 tys. na dziecko, to 72 tys., więc pozostaje 250 tys., przez dziesięć lat to po 25 tys. rocznie salda + maksymalnie 12,5 tys. rocznie odsetek (5% od salda kredytu), z czego 36 tys. za samo 500+, więc przez te dziesięć lat w pierwszym roku dopłacają 100 PLN miesięcznie (!!!), a potem już do przodu, przy czym na życie i opłaty i tak w najgorszym, pierwszym roku zostaje 200 PLN dziennie.
A po tych dziesięciu latach? Mieszkanie już mamy, a co miesiąc wpływa na konto 8 tys. "na czysto" (prawie 100 tys. rocznie). Da się żyć...

Ale coś za coś. Taki, na ten przykład, jednoosobowy przedsiębiorca działający w usługach, powiedzmy, dobry mechanik, za ośmiogodzinny dzień pracy bierze 1.000 PLN (100 PLN/h + VAT, nic specjalnego, prawda?). No to za te 23 dni robocze, o ile ma robotę codziennie, wpłynie mu 18.400 + VAT, czyli rocznie 220.800 + VAT.
Ten VAT to w wypadku usług mechanika 23%, więc jest to kwota  50.800 PLN. Naturalnie rocznie.

No i teraz liczmy, co się tam w "Polskim ładzie" dla niego szykuje.

Otóż z zarobionych po VAT 220.800 PLN, 24.000 to składka na ZUS (ubezpieczenie społeczne, bez "zdrowotnego") za niego i żonę (bo mechanikowi pomaga żona, jako że 8 godzin płatne u klienta codziennie przez okrągły rok, czyli 276 dni roboczych, to nie jest wszystko, jeszcze jest księgowość, dojazdy, przyjmowanie zamówień etc. i żona jest tu bezcennym wsparciem).
Pozostaje więc niespełna 196.800 PLN dochodu, z czego 30.000 jest zwolnione z opodatkowania, nadwyżka do 120.000 PLN łącznie jest opodatkowana wg. stopy 17%, a reszta, czyli w tym wypadku 76.000 PLN, na 32%.

Sumujmy więc:
90.000 PLN x 17% = 15.300 PLN (za 1 próg)
76.000 PLN x 32% = 24.300 PLN (za nadwyżkę powyżej 2 progu)
RAZEM: 39.600 PLN

Zwróćmy uwagę, że 50.800 PLN już odprowadził w postaci VAT, więc razem daje to podatki na kwotę 90.400 PLN, a razem z ZUSem suma danin wyniesie 114.400 PLN

Tak więc z przychodu brutto w wysokości 271.600 po odprowadzeniu ZUSu i podatków zostało już tylko 157.200 PLN, z czego - zgodnie z założeniami "Polskiego ładu" - musi zapłacić 9% "zdrowotnego", ale od pełnej kwoty dochodu, czyli od 196.800 PLN (no bo piszą w programie "Polskiego ładu", że to będzie liczone od dochodu PRZED opodatkowaniem).

To "zdrowotne" wyniesie więc 17.700 PLN (nieźle, prawda?), czyli "do ręki" nasz przykładowy mechanik będzie miał 139.500 PLN. Z przychodu 271600 PLN brutto, pragnę zauważyć, więc trochę ponad 51%.

No ale za żonę też należy się zdrowotne (przyjmijmy, że dzisiejsze minimalne, tj. 4.500 PLN rocznie, a nie także 9%, choć diabli to wiedzą). Razem pomniejsza to zysk "na rękę" do kwoty 135.000 PLN, czyli niecałe 50%. Suma podatków wyniesie więc ponad 50% !!!
  
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby miał szóstkę dzieci i "dorzucił" w ten sposób 36.000 z tytułu "500+" (chyba że zostanie wprowadzone kryterium dochodowe), ale co do zasady, zasuwając cały boży dzień u klienta, z pomagającą żoną, prowadzącą księgowość, pliki JPK, umawiającą klientów i ryzykując codziennie całym swoim majątkiem (jak to przy jednoosobowej działalności gospodarczej), mają z żoną "na rękę" zaledwie o 3 tys. PLN (40%) miesięcznie więcej niż wspomniany na początku cieć ze sprzątaczką na minimalnej z szóstką pociech, ale za to - tego nie wiem, ale idę o zakład - nie będą mogli liczyć na żadną pomoc przy kredycie mieszkaniowym, bo przekraczają maksima przychodowe, skoro mają "dochód" prawie 200.000 PLN rocznie (no bo dochód do opodatkowania pomniejszamy o ZUS).

A gdzie dodatkowe koszty związane faktem prowadzenia działalności? Ale których nie można bezpiecznie odliczać od podatku? Choćby jakiś mini-warsztat, narzędzia, jakieś materiały, paliwo, samochód? 
 
Więc niech młodzi ludzie zapomną na stałe o niezależności ekonomicznej w ramach własnej działalności, nawet gdy będą zarabiali 40.000 PLN netto miesięcznie. Dlaczego? No bo suma podatków (bez VAT) wyniesie wtedy 192.000 PLN od 480.000 PLN (40%), czyli zostanie im na rękę 288 tys. PLN, a po odliczeniu jakichś kosztów życia (niech będzie te 88 tys. rocznie, a więc mniej niż mają wspomniani cieć i sprzątaczka z szóstką dzieci, ale uwzględniając wynajem mieszkania, biura, jakieś wakacje, to żadne cuda), będą mogli odłożyć gdzieś 200 tys. rocznie. Czyli za dziesięć lat, jak się do czegoś U.Sk. nie przywali, może, może... Nadmieniam, że mieszkanie 90 m kosztuje w Warszawie ponad milion, czyli pięć lat takiego oszczędzania.

Niestety, wygląda na to, że jesteśmy szykowani na tanią siłę roboczą dla "dużych", zaś mityczna "klasa średnia" to mają być co najwyżej średnio zarabiający na etacie, czyli czyste "Bizancjum" w natarciu.

Ale w patriotyczno-katolickiej oprawie, żeby nie było że nie...

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika u2

15-05-2021 [18:59] - u2 | Link:

mityczna "klasa średnia" to mają być co najwyżej średnio zarabiający na etacie

Ależ taka jest definicja klasy średniej w danym kraju. Tworzą je osoby o co najmniej średnich dochodach. No i nie można mieć większych długów. Wychodzi 11-12 milionów Polaków to klasa średnia.

Obrazek użytkownika Pers

15-05-2021 [19:08] - Pers | Link:

W kwocie wolnej od podatku dołączyliśmy do poziomu średnio rozwiniętych państw Afryki.
Epokowy sukces.

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

15-05-2021 [19:11] - NASZ_HENRY | Link:

Dla takich, 'którzy będą mogli odłożyć gdzieś 200 tys. rocznie', to każdy bank da, z pocałowaniem ręki, kredyt 1 000 000 zł na mieszkanie w Warszawie  filozofie z beczki ☺☻
 

Obrazek użytkownika Obserwator_3

15-05-2021 [19:31] - Obserwator_3 | Link:

Owszem, bardzo możliwe, ale dopiero gdzieś po trzech latach udokumentowanych przychodów (mowa przecież o jednoosobowej działalności, więc pierwszy pełny rok jest podsumowany dopiero w kwietniu następnego, a to za krótko, więc kolejny kwiecień, czyli już połowa trzeciego roku działalności). Ale najpierw trzeba przez trzy lata tyle poodkładać, a żeby to robić, trzeba mieć gdzie, jak, czym i kiedy, a to zarówno kosztuje jak i zabiera czas. 
Tak że sarkazm zupełnie nietrafiony, proponuję samemu spróbować i dopiero potem pisać...

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

15-05-2021 [20:09] - NASZ_HENRY | Link:

Zrobi Pan porządne rachunki to będzie wiadomo kto najwięcej zyska na "Nowym Ładzie" (podpowiem tylko, że wynik kwotowy i procentowy wskazuje różnych beneficjentów) przy okazji wyjdzie też kto ten ład sfinansuje ☺☻

 

Obrazek użytkownika Jabe

15-05-2021 [19:17] - Jabe | Link:

Niezależnie od tych wyliczeń wiadomo, że prywaciarz jest elementem obcym w socjalistycznym porządku. To jest tzw. klasa średnia – przynajmniej w ambicjach – a więc element obcujący z rzeczywistością i nie dający się łatwo zrobić w bambuko. Inaczej mówiąc, zalatuje od niego ruskimi onucami.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

15-05-2021 [19:23] - maks jamnicki | Link:

Przepraszam, tyle liczb że się pogubilem i nie doczytałem do końca, na starośc umysł już nietęgi,  ale może  źle rozumiem , że "cieć" to śmieć, a jego ewentualne sześcioro dzieci to to śmieci do którejś tam potęgi. Chyba że "cieć" wyuczy się na filozofa to wtedy jest "gość". Problem jednak  polega na tym, że największym polskim problemem jest dziś.... brak dzieci. I żadna matematyka tego nie zmieni :)  I tu nasuwa się pytanie filozoficzno-społeczne: Co dla Polski jest bardziej perspektywiczne, czy jeden przysłowiowy "cieć" z sześciorgiem dzieci czy np.  sześciu bezdzietnych filozofów :) To pytanie jak  najbardziej poważne,  

Obrazek użytkownika tricolour

15-05-2021 [19:28] - tricolour | Link:

@Maks

Dla Niemiec jak najbardziej perspektywiczny jest cieć z sześciorgiem dzieci. W niemieckiej fabryce aut nie potrzeba nikogo poważniejszego.

Obrazek użytkownika Obserwator_3

15-05-2021 [20:20] - Obserwator_3 | Link:

Całkowicie chybione, komentarz dotyczy raczej Twoich wyobrażeń o moich poglądach niż tego co napisałem - po prostu do wykonywania zawodu ciecia oraz sprzątaczki wykształcenie nie jest specjalnie niezbędne (choć w niczym nie przeszkadza), a rzetelny specjalista, więc nieźle opłacany, to jednak lata pracy, praktyki etc.
Chodziło o pokazanie pewnego kontrastu co do niezbędnych kwalifikacji w funkcji dochodów, a nie o deprecjonowanie kogokolwiek, przecież czytujesz mnie od lat, więc mogłeś się zorientować że dla mnie zawód wykonywany w danym momencie przez jakąś osobę nie ma większego znaczenia, jak jest głodno czy są problemy, to się nie wybrzydza, bo żadna uczciwa praca nie hańbi, to w ogóle elementarz Cywilizacji Łacińskiej. Taka segregacja jaką mi bez sensu przypisujesz, to czysty bizantynizm, to w tamtej cywilizacji praca umysłowa jest czymś szlachetniejszym niż fizyczna.
Jak mówię, chodziło mi o kontrast między NIEZBĘDNYMI kwalifikacjami do wykonywania danej pracy, a nie o ludzi ją wykonujących. Zresztą piszę, że bardzo dobrze że ci ludzie, wykonujący tę pracę, mogą spłacić mieszkanie w 10 lat, prawda? Przecież gdybyś miał rację co do moich intencji, to takie sformułowanie byłoby bez sensu.
I tyle.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

16-05-2021 [00:12] - maks jamnicki | Link:

Obserwator_3.  No dobrze. Dopiero co, bo wczoraj, przekonywal mnie pokolenie młodszy znajomy, magister ekonomii, że nie powinno się podnosić najniższej pensji np. właśnie tym  "sprzątaczkom" :), bo to "niesprawiedliwe wobec takich jak on "wykształconych" :). Jakie zaś moje argumenty : "Dostajesz to, na co się umowiłeś z pracodawcą?" Dostaje. /Ale martwi się że komuś innemu ktoś ulży, taka nasza polska natura / . Plus:  " Jeśli taki wykształcony i biegły z ciebie "ekonomista", to czego siedzisz na etacie gminnym, tyłek grzejesz i narzekasz. Załóż filmę, idź "na swoje"  i udowodnij całemu światu jaki z ciebie  geniusz ekonomii, że zasługujesz na dużo więcej, zarób i nawet 10 razy więcej niż ta "sprzątaczka, jeszcze ci pograuluję"". Ale on swoje. Jak się komuś ma polepszyć, zawsze znajdą się malkontenci. Ale fakt, jak słyszę o pieniądzach dla "artystów",  mam "bardzo" mieszane uczucia :) . To się teraz namnoży "poetów" co to sobie nasmarują jakies  2 tomiki  i następne 20 lat będą czekać na "natchnienie". Będzie wysyp "postmorernizmu", bo do tego worka można wrzucić każdą "twórczość". Uff... Jednak zgroza. 

Obrazek użytkownika Marek1taki

16-05-2021 [00:22] - Marek1taki | Link:

Płaca minimalna oznacza:
1. Brak płacy za pracę poniżej tego minimum.
2. W sytuacji głodu rąk do pracy uprzywilejowanie już wcześniej uprzywilejowanych dotacjami i ulgami korporacji w konkurowaniu o pracownika.
3. Mniejszą siłę nabywczą płacy każdej.

Obrazek użytkownika Obserwator_3

16-05-2021 [00:46] - Obserwator_3 | Link:

Ano...

A co do "pójścia na swoje": tzw. "szklany sufit" jest teraz tak nisko, że wielu młodych ludzi, mających z obserwacji po rodzinie czy znajomych, jakąś wiedzę o meandrach prowadzenia działalności, daruje sobie w przedbiegach, podobnie jak małżeństwo, o dzieciach nie mówiąc. Też się dziwiłem dlaczego, ale mi jeden młody człowiek wyjaśnił w jednym zdaniu: "Jeżeli mogę zostać w środku zimy wywalony z własnego, odziedziczonego po rodzicach mieszkania z jedną walizką i bez prawa powrotu, tylko dlatego że panienka którą zaprosiłem do domu zadzwoniła na policję, twierdząc że ją próbuję molestować, to ja dziękuję".

Rzewne opowieści o wspieraniu innowacyjności w wykonaniu urzędasów, których najbardziej rewolucyjne pomysły dotyczą rozmieszczenia ołówków w przyborniku, nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością - wystarczy sobie policzyć, ile trzeba mieć zapasu pieniędzy i jakie zasoby, żeby zrealizować projekt budowy i zbadania prototypu czegoś bardziej złożonego niż łopata (choć to też nie jest proste, bo trudno w kuchni wykuć nowatorski sztych na kuchence gazowej, czy w stołowym wystrugać z włókien szklanych stylisko, szczególnie jak się jeszcze dzieci kręcą...). Na samo jako-takie przeżycie potrzeba te 50 tys. na rok, a żeby tyle odłożyć, choćby we trzy lata, to trzeba oszczędzać 1,5 tys. miesięcznie. A materiały? A prace zewnętrzne? (żeby nie było - nie piszę o sobie tylko o ogólnej zasadzie, tak m.in. młody chłopak, bardzo zdolny, który po śmierci swojego ojca zajął się matką, gospodarstwem i rodzeństwem choć miał 14 lat, był zmuszony potrzebą i z elementów starej pralki zrobił spawarkę wirową, zresztą świetnie nią spawał, ale w końcu wyjechał do Anglii żeby móc zgromadzić jakiś kapitał i tam wreszcie zaczął, zupełnie zasłużenie, zarabiać ciężkie pieniądze - niestety, jak wracał do domu na święta Bożego Narodzenia, tuż przed swoją wsią wpadł w poślizg na przebudowanym dziwnie zakręcie i zginął - choć to było jeszcze za drugiego Tuska, ale jakichś większych zmian dla wynalazców dalej nie ma).

Ale będziemy mieli autobusy na wodór. Na holenderskich ogniwach. Tak jak PESA dla ORLENU robi lokomotywę wodorową - właśnie sprowadziła z Kanady od chińskiego "Ballarda" (dawniej firma kanadyjska) ogniwo paliwowe dużej mocy. Nawet nie będę pisał ile kosztowało. A jak od sześciu lat się tłumaczyło, że jest okazja tanio kupić licencję ze sprawdzoną technologią do produkcji na nasz rynek, bo bez tego nie będzie żadnej "Polski wodorowej", to w ARP doradzono napisanie artykułu naukowego na temat możliwych zastosowań takiego rozwiązania.
No to mają.
A w zasadzie: "mamy". To co mamy, zresztą...

Obrazek użytkownika u2

15-05-2021 [19:42] - u2 | Link:

czy jeden przysłowiowy "cieć" z sześciorgiem dzieci czy np.  sześciu bezdzietnych filozofów

Cieć z 6 dzieci zdarza się rzadko, co innego filozofowie, oni mają zwykle mnóstwo dzieci, bo zwykle ich stać na liczne potomstwo. Vide filozofowie po KUL w polskiej polityce.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

15-05-2021 [23:47] - maks jamnicki | Link:

Dałby Bóg jak najwięcej nie tylko cieci z sześciorgiem dzieci. Znakomita inwestycja w przyszłość Polski. Ale i absolwentów katolickich uczelni, także filozofów , najlepiej z gromadką dzieci Polska i polska polityka potrzebuje. Każdy i po innej uczelni ale i ten wspomniany skromny  "cieć" jest dzieckiem Bożym a i jego dzieci. Im więcej dzieci, tym więcej i dzieci Bożych. I w przysłości... większa pomyślność Polski :)

Obrazek użytkownika Marek1taki

16-05-2021 [00:27] - Marek1taki | Link:

Nie będzie ich - tych dzieci - Panie Maxie - bo płodność w klatce spada.
Poza tym z powodów tych, które już tzw. demokracje tzw. Zachodu przerabiają od 2 pokoleń fundowania socjalu.

Obrazek użytkownika Trotelreiner

15-05-2021 [19:36] - Trotelreiner | Link:

Wszystko jest cacy,tylko nie bierzecie pod uwagę "działalności" Unii Jewropejskiej...i tak musi nasz biedny Morawiecki czy inny premier,robić to co KAŻE PAN!
Merkel czy też inny Bwana Kubwa z Brukseli czy Berlina.

Obrazek użytkownika Jabe

15-05-2021 [20:09] - Jabe | Link:

Euro-sado-maso.

Obrazek użytkownika Pani Anna

15-05-2021 [19:58] - Pani Anna | Link:

Proszę  także wziąć pod uwagę,  że  różnym  prywaciarzom typu fryzjer/właściciel restauracji/pensjonatu/gabinetu kosmetycznego (wszystkich branż nie chce mi się  wymieniać) państwo  może  kazać zamknąć  interes na nieokreślony  czas pod pretekstem bezobjawowego kataru. Zdecydowanie lepiej jest być  cieciem na państwowej  posadzie, myślę,  że  chyba wszyscy już  to zrozumieli. 

Obrazek użytkownika jazgdyni

15-05-2021 [21:12] - jazgdyni | Link:

Wybacz Janku, ale po słowach "cieć ze sprzątaczką na minimalnych, ale z szóstką pociech" zrezygnowałem z dalszego czytania.

Rozumiem, że szlag Cię trafia (nie pierwszy raz), lecz jak dotychczas saldo Twoich przepowiedni jest ujemne.

I staraj się nie być jak Banaś i przedstaw tu wszystkim, na tych samych cyfrach, wyliczenia podatkowe, na przykład w takiej Szwecji.

pzdr

Obrazek użytkownika Obserwator_3

15-05-2021 [21:22] - Obserwator_3 | Link:

To jak przeczytasz do końca (ostatecznie to tylko cyfry) to wróćmy do dyskusji. Nie będę porównywał Polski i Szwecji, bo mieszkam i chcę mieszkać w Polsce.

Obrazek użytkownika jazgdyni

16-05-2021 [05:09] - jazgdyni | Link:

Wiesz dobrze Janku - mieszkańcu Polski, jaka jest w takiej Szwecji (i wielu innych krajach EU) i nie chcesz porównań, bo wiesz dobrze, że tam płaciłbyś dwukrotnie więcej podatków.
A to już jest subiektywne podejście.

Obrazek użytkownika u2

15-05-2021 [21:27] - u2 | Link:

Rozumiem, że szlag Cię trafia (nie pierwszy raz), lecz jak dotychczas saldo Twoich przepowiedni jest ujemne.

Jak PiS doszedł do władzy i wprowadził program 500+ zdarzyło mi się rozmawiać z bardzo bogatym suwalczaninem. Rozmowa zeszła na 500+. Bogacz narzekał jak teraz Polska jest źle postrzegana w świecie. Niedawno ten bogacz zmarł na kowida. Gdyby nie był takim sknerą i malkontentem to pewnie jeszcze by pożył.

Obrazek użytkownika Marek1taki

16-05-2021 [00:37] - Marek1taki | Link:

Co za pierdoły. "Bogacz zmarł bo był skąpy." I co za mentalność.

Obrazek użytkownika Marek Kudła

15-05-2021 [21:16] - Marek Kudła | Link:

@Autor
Tyś Obserwator ni kuta nic nie zrozumiał z tego programu !  No to skoro jesteś taki tępy, to po co bierzesze się do pisania tych bzdetów.  Naprawdę nie masz nic innego do roboty ?!

Obrazek użytkownika Centrystka

15-05-2021 [22:46] - Centrystka | Link:

- odezwał się mędrek,znaffca wielki każdego tematu, bowiem pod każdym testem przynajmniej kilka razy musi wypuścić plwociny swojej mędrkowatości.

Obrazek użytkownika Andrzej-emeryt

15-05-2021 [21:58] - Andrzej-emeryt | Link:

Za Niezalezna:
W ramach zaprezentowanego dziś przez rząd Zjednoczonej Prawicy programu Nowy Ład, prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że kwota wolna od podatku zostanie podniesiona do 30 tys. zł brutto. Tymczasem internauci przypomnieli obietnicę Borysa Budki z niedawnej konwencji. Nic dziwnego, że dziś jego koledzy usilnie próbują znaleźć minusy propozycji Zjednoczonej Prawicy.
Rząd Zjednoczonej Prawicy przedstawił dziś założenia Nowego Ładu. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji programowej zapowiedział podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. złotych.
"Jest także bardzo ważna dla wielu milionów ludzi sprawa płac, a także emerytur. I tutaj chciałem powiedzieć, że z jednej strony likwidujemy szkodliwy, niesprawiedliwy i niespotykany właściwie na świecie degresywny system podatkowy, a z drugiej strony podnosimy sumę wolną od podatku do 30 tysięcy złotych"
- powiedział prezes PiS.
Internauci szybko porównali to z niedawną obietnicą szefa Platformy Obywatelskiej Borysa Budki, który obiecał podniesienie kwoty wolnej od podatku do 10 tys. zł.
Jak tam @bbudka łyso ci😂🤣#PolskiŁad💪 pic.twitter.com/6QXxgBTKPu
— APrawdaWasWyzwoli (@KrzysiekBlues) May 15, 2021
Nic więc dziwnego, że teraz propozycję obozu rządzącego krytykują przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej. Między innymi Dariusz Rosati, który na Twitterze straszy, że "straci klasa średnia, jednoosobowe firmy i specjaliści".
Kaczynski: kwota wolna 30 tys, drugi próg podatkowy od 120 tys. Ale ani słowa o likwidacji odliczenia składki zdrowotnej od podatku. Per saldo straci klasa średnia, jednoosobowe firmy i specjaliści. #NieładPiS
— Dariusz Rosati (@DariuszRosati) May 15, 2021
Ale nawet nieprzychylny władzy poseł Lewicy Maciej Gdula wybił te argumenty z rąk Platformy.
Płacz komentatorów liberalnych, że na #PolskiŁad stracą osoby zarabiające powyżej 10 tys. są zabawne. Ile jest takich osób? Otóż 6-8%. Branie ich interesów na sztandary to odwracanie się od 90% Polek i Polaków
- napisał na Twitterze.
Płacz komentatorów liberalnych, że na #PolskiŁad stracą osoby zarabiające powyżej 10 tys. są zabawne. Ile jest takich osób? Otóż 6-8%. Branie ich interesów na sztandary to odwracanie się od 90% Polek i Polaków.
— Maciej Gdula (@m_gdula) May 15, 2021
 

Obrazek użytkownika Andrzej-emeryt

15-05-2021 [22:01] - Andrzej-emeryt | Link:

Budka musiał się zagotować. Internauci porównali jego obietnicę z założeniem #NowyŁad
 

Obrazek użytkownika Jabe

15-05-2021 [23:20] - Jabe | Link:

Propaganda lubi się powoływać na internautów.

Obrazek użytkownika marsie

15-05-2021 [22:10] - marsie | Link:

Coraz bardziej podobają mi się "nasze blogi" - szambo wybija coraz częściej! Pozdrówka.

Obrazek użytkownika Marek1taki

16-05-2021 [00:28] - Marek1taki | Link:

Szambonurek?

Obrazek użytkownika Andrzej-emeryt

15-05-2021 [22:15] - Andrzej-emeryt | Link:

https://wpolityce.pl/polityka/...
Statystyki nie oddają całości porównania, nie wystarczą, by zestawić poczucie przytłoczenia młodego pokolenia sprzed 10-20 lat z szansami i perspektywami dzisiejszej młodzieży - a to dzisiejsza Polska wypada o niebo lepiej od frustrującej przeszłości III RP. Choć liczby nie wszędzie będą przekonujące to jednak od nich trzeba zacząć.
Liczby obiektywne
Trudno sobie to uzmysłowić, ale do 2014 roku nawet Ukraina miała niższe bezrobocie niż Polska - i to znacznie! Wśród młodych ludzi (do 24 roku życia) w naszym kraju co czwarty w 2014 roku nie mógł znaleźć pracy, zaś Gazeta Prawna w lutym 2013 roku podawała, że bez pracy pozostawał prawie co 3 młody Polak. Takiego dramatycznego poziomu nie osiągnęła nawet Rumunia, która ekonomistom kojarzy się jednak z niskim poziomem ekonomicznym jak na standardy UE, a Polska w tamtym czasie była „zieloną wyspą”, budującą Orliki i autostrady. Tymczasem w okresie Dobrej Zmiany, przed pandemią, pod koniec roku 2019 bezrobocie wśród młodych było najniższe w historii pomiarów i wynosiło mniej niż 8%. Dziś, w czasie bezprecedensowego koronakryzysu bezrobocie młodzieży i tak jest niższe (marzec 2021 - 13.9%) niż w najlepszych czasach Platformy Obywatelskiej (sierpień 2008 - 16,4%). Powtórzmy ten wniosek jaśniej - szalejące lockdowny i obostrzenia to i tak mniejsze zło dla rynku pracy młodych niż najlepszy okres rządów Tuska.
W ciągu dekady pensje Polaków wzrosły o połowę - oczywiście inne są ceny i koszta utrzymania, ale to pod koniec 2014 Agencja Knight & Frank przyznała, że spośród 20 ważnych światowych metropolii to młodym warszawiakom jest tak źle, że do domknięcia ich miesięcznych budżetów brakuje ok. 2% zarabianych środków - często to rodzice uzupełniali te indywidualne dziury budżetowe.
Statystyki jasno wskazują, że Polakom po prostu żyje się lepiej, a po 2015 roku ten wzrost przyspieszył. Ale zapewne ci, którzy urodzili się w latach 80-tych pamiętają tę atmosferę młodego pokolenia wchodzącego w dorosłość ponad dekadę temu. Jeśli co czwarty z nas nie mógł znaleźć pracy, to pamiętajmy, że większe niż dzisiaj obciążenia podatkowe młodych dodatkowo utrudniały zdobycie życiowej normalności. Wielu z nas, a także wielu naszych znajomych wyjeżdżało na Zachód, zwłaszcza do Wielkiej Brytanii, część z nich już nigdy do Polski nie wróciło.
CDN.

Obrazek użytkownika Andrzej-emeryt

15-05-2021 [22:18] - Andrzej-emeryt | Link:

CD.
Wspomnienia subiektywne
Na studiach w Krakowie było o tyle łatwiej, że turystyczne miasto odwiedzane przez miliony turystów rocznie, potrzebowało obsługi w gastronomii, muzeach, hotelach i wielu miejscach kultury. Gdy jeszcze pod koniec studiów dostałem w prywatnej firmie pracę na etat, czułem się jak władca świata - 2 000 złotych miesięcznie pozwalało mi szastać pieniędzmi, a gdy po 3 miesiącach dostałem podwyżkę o 500 złotych studenckie otoczenie patrzyło na mnie, jakbym wrócił z Wall Street. Kupno własnego, starego mieszkania - z pomocą rodziny przy wkładzie własnym, na 30 letni kredyt - to już było istne szlachectwo.
Na ludzi, którzy pozałatwiali sobie pracę w administracji uniwersyteckiej albo publicznych instytucjach - można było patrzeć jak na partyjnych w PRL. Istna nomenklatura z przywilejami!
Trudno było tłumaczyć zawodowe sukcesy i porażki jedynie kompetencjami. Pamiętam Pawła Zyzaka z bodaj najlepszą pracą magisterską tamtych lat, który po jej wydaniu - słynnej biografii Lecha Wałęsy - zamiast być zasypanym ofertami pracy naukowej, jakby to wyglądało w normalnym państwie, poszedł zarabiać jako magazynier w hipermarkecie, a potem wyjechał do USA. Jego promotor, profesor Andrzej Nowak, był wzywany do tłumaczenia się przed władzami wydziału, a owa „wolność słowa” i praworządność mieniła się licznymi pogróżkami i wulgarnymi atakami na historyka z UJ. Sam premier Donald Tusk publicznie groził całej uczelni za nieprawomyślną książkę, a małe wydawnictwo było ciągane po sądach. Protestów w obronie demokracji czy Konstytucji jakoś nie pamiętam.
Oderwany od rzeczywistości prezydent Komorowski - przy tym dramatycznym bezrobociu wśród młodych - radził, by zmieniać pracę i wziąć kredyt.
 

Obrazek użytkownika Andrzej-emeryt

15-05-2021 [22:19] - Andrzej-emeryt | Link:

CD.
Troski dzisiejsze
Pewnie że każde pokolenie ma swoje troski, a pandemiczny rok wyrwany z wczesnej dorosłości nie należał do łatwych. Problemy mieszkaniowe przez te lata również nie doczekały się spektakularnych rozwiązań, a deweloperzy to nadal jakiś rodzaj klasy panującej nad losem młodej generacji. A jednak skala problemów, które młodzież sama przedstawia, jest dramatycznie inna niż pamięć mojego pokolenia. Lewicowe aktywistki opowiadają, jak to w vegebarze musiały robić dwie rzeczy naraz - dekadę temu cieszyłyby się, że w ogóle mają pracę, wzięłyby ją na czarno, za trzykrotnie niższą stawkę. Młodzież szkolna boi się powrotu z nauczania zdalnego przed oblicze wymagających nauczycieli, a starsza młodzież czeka, aż będzie mogła sobie wykupić bilety lotnicze na wakacje - popularnymi kierunkami są Maroko czy Hiszpania. Zarabiać w Polsce, by jeździć za granicę? Dekadę temu prędzej było o odwrotny schemat.
Ale najciekawszym wskaźnikiem tego jakie szczęście mają ludzie urodzeni w II połowie lat 90-tych jest powód ich protestów i oburzeń - a bo to ksiądz w odległej wsi powie, że homoseksualizm to grzech, a to bo arcybiskup nazwie organizacje LGBT tęczową zarazą, a to policjant przed domem Kaczyńskiego ma dowodzić istnienia dyktatury, zaś aktywiści różnych nurtów politycznych domagają się tekturowych słomek w miejsce plastikowych i mniejszej emisji dwutlenku węgla. Błogosławione są takie powody do buntu - o ileż lepsze niż bezrobocie, praca na czarno, niskie stawki godzinowe i aroganccy pracodawcy.
Nie rzecz w tym, by pokazać, że PiS rządzi lepiej niż Platforma Obywatelska, czy pochwalić Polski Ład, który może przynieść rozwojowy skok. Po prostu dzisiejsza Polska - niech sobie genezę tego zjawiska każdy tłumaczy i usprawiedliwia jak chce - to Polska lepsza dla młodych ludzi niż dekadę czy dwie dekady temu. Dużo lepsza. Bez żalu do młodych, że tak często tego nie widzą i nie doceniają. Życzę Wam dobrze. I życzliwie zazdroszczę.

Obrazek użytkownika Roz Sądek

16-05-2021 [00:13] - Roz Sądek | Link:

@Autor
więc cieć ze sprzątaczką na minimalnych, ale z szóstką pociech, nie tylko spłacą w dziesięć lat kredyt na mieszkanie - i bardzo dobrze - ale jeszcze zdążą do ich pełnoletności pożyć jak paniska
==========
Nie wiem, nigdy mnie to nie interesowało czym się zajmuje przez 8 godzin dziennie filozof, ale przed chwilą sprawdziłem w wyszukiwarce, ilu studentów w Polsce studiuje filozofię. Pewnie jakbym się lekko przyłożył, to miałbym dane aktualne, ale myślę, że  za od roku 2015 wiele się nie zmieniło: było ich 2186  (415 na samym UW). 2200 filozofów. Jeśli dobrze liczę, to co 5 lat 2200 nowych filozofów zasila naszą gospodarkę, by rosła ona w siłę, a obywatelom żyło się dostatniej. Pisze Pan, że jest doktorantem filozofii, w tej profesji to chyba nie wyjątek? Nie, żebym coś miał do filozofów, ale ludziska, Was jest wcale pokaźna armia? Czy nie jest tak, że to ciecie i sprzątaczki na Was pracują?

Obrazek użytkownika Obserwator_3

16-05-2021 [08:11] - Obserwator_3 | Link:

@Roz Sądek:
1. a coś do treści wpisu?
2. wypraszam sobie zaliczanie mnie do tych "was" i insynuacje że wyciągam rękę po nie swoje i że na mnie "ktoś" pracuje, choć bardzo możliwe że na uniwersyteckich, etatowych filozofów opłacanych przez Państwo i jego instytucje, rzeczywiście pracują ciecie i sprzątaczki - jak wyszukasz gdzieś ile płacą np. Środzie, to będziesz mógł nawet policzyć ilu - ale trzeba brać pod uwagę, że o takim etacie decyduje "towarzystwo" na danej uczelni, dopuszczające do żłobu takich, którzy podobnie myślą. W efekcie jak komuś się poglądy zmienią, bo np. spostrzegł że się mylił, to taki etat może stracić, co może mieć ten skutek, że na sporej części uczelni "etatowi myśliciele" będą bardzo się pilnować żeby za dużo nie myśleć i twardo głosić to, co głoszą lub głosić każą ci, którzy im płacą. Być może uprawianie filozofii za pieniądze różni się od uprawiania seksu za pieniądze głównie zasięgiem rażenia, no bo na sali wykładowej może być naraz i dwieście osób, oraz skutkami dla klientów - ukąszenie np. w ramię goi się chyba co najwyżej parę dni, a skutki "ukąszenia heglowskiego" mogą się ciągnąć przez całe życie - trzeba by zrobić badania porównawcze wśród tych, którzy się tym zajmują.
     Reasumując, jak ktoś chce sensownie uprawiać filozofię, to musi albo mieć odpowiednie zaplecze, albo nauczyć się ograniczyć potrzeby, inaczej grozi mu los sofistów. Brrr....

Obrazek użytkownika Marek1taki

16-05-2021 [00:17] - Marek1taki | Link:

2x7%+ i mimo, że jestem lekarzem jakoś się nie cieszę.
Przeżyliśmy Tuska, damy radę Mateuska ale niebywałe jak kruczkują te....

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

16-05-2021 [07:00] - NASZ_HENRY | Link:

Lekarze z 7% się nie cieszą bo 100% przytulają na kowidzie ☺☻
 

Obrazek użytkownika Marek1taki

16-05-2021 [10:34] - Marek1taki | Link:

Ja leczę bez podziału na choroby słuszne i słuszniejsze więc dodatków kowidowych nie mam, ale ostatnio słyszałem jak to z wypłatą tych dodatków u pielęgniarek. Nie dostały bo oddział dostał nakaz leczenia i faktycznie leczył kowida, ale nie był zapisany w urzędzie - pewnie o UW chodzi - więc się dodatek nie należy. Bumaga cyfrowa rzecz święta. To tak jak gdy zmarła pacjentka ze Szwecji w Gdańsku po transplantacji piersi największy problem był w tym, że nie mieli wykazanej w urzędzie chirurgii plastycznej. Jak się nie zgłosi to się jest na prawach znachora.

Obrazek użytkownika jazgdyni

16-05-2021 [11:16] - jazgdyni | Link:

Hmmm... lekarzem...

Obrazek użytkownika Marek1taki

16-05-2021 [11:26] - Marek1taki | Link:

@Jaz Nie leczę kowida więc wg najnowszych tryndów jedynie słusznego światopoglądu jestem znachorem.

Obrazek użytkownika Czesław2

16-05-2021 [08:58] - Czesław2 | Link:

Najlepsza jest ta propaganda, jak za Gierka. Poza tym, nie ma już gdzie komentować, na NB cenzura, co piąty, istotny, mój post nie wchodzi.

Obrazek użytkownika Jan1797

16-05-2021 [09:53] - Jan1797 | Link:

Szkoda słów na ławeczkę.

Obrazek użytkownika Marek1taki

16-05-2021 [11:28] - Marek1taki | Link:

Ci z bandy Mansona Janie też nie marnowali czasu na dysputy z oponentami. Sekciarstwo jest wygodne.

Obrazek użytkownika Jan1797

17-05-2021 [19:56] - Jan1797 | Link:

Hmm. ?