Jaka Ukraina byłaby najlepsza dla Polski?

             Odrzućmy na chwilę proste schematy zmuszające nas do określania ruskimi agentami wszystkich, którzy nie dość bezkrytycznie popierają Ukrainę, bądź nieśmiało coś próbują mówić o współpracy z Rosją.
 
Na pierwszy ogień weźmy tę nieszczęsną współpracę z Rosją. Czy ktoś liczy na wojnę stuletnią? To może chociaż na 30-letnią? Raczej nie. Więc liczymy na pokojowe sąsiedztwo. Skąd więc pomysł, żeby rozważania o pokojowym sąsiedztwie z Rosją były traktowane jako naganne?
 
Chyba czym innym jest być ruskim agentem i chodzić na krótkiej, bądź dłuższej smyczy długiego ramienia Moskwy, czyli WSI, a czym innym jest myśleć o pokojowym współistnieniu z nieznośnym sąsiadem.
 
Jak to się stało, że cała partia założona przez agentów tajnych służb, finansowana pieniędzmi z reklamówek i współkierowana przez patrona WSI nie budzi takich emocji, jak deliberacje kilku polityków dotyczące niekonfrontacyjnych sposobów ułożenia sobie sąsiedztwa z Rosją?
 
            Jak to jest, gdy upada imperium? Zawsze jest podobnie – nieprzyjemnie, długo i boleśnie. Nie ma potrzeby sięgać do starożytnego Rzymu, czy państwa Franków. Przypomnijmy sobie agonię wielonarodowego mocarstwa, jakim była I RP.
Wojny ze Szwecją.
Wojny z Rosją.
Wojny z Turcją.
Wojny kozackie (z Ukrainą)
Potop Szwedzki.
Razem 100 lat. Następny wiek przypieczętował nasz los – razem 200 lat.
 
            W XXI w. polityka nieco przyspieszyła oraz zglobalizowała się. Ale występujące procesy historyczne są porównywalne. Od 25 lat obserwujemy śmiertelne konwulsje imperialnego ruskiego molocha. Od 25 lat, więc jest jeszcze trochę czasu.
 
Patrząc z tej perspektywy, naprawdę nie można się dziwić, że Rosja szaleje, bo tak umiera każde mocarstwo. Dodatkowo mamy tutaj nieprzypadkowo, kolejny raz pojawiającą się rolę zdradliwej Ukrainy, której niewdzięczną rolą w historii jest bycie gwoździem do trumny kolejnych sojuszniczych metropolii.
 
To oczywiście bardzo dobrze dla nas, że Ukraina ma wojnę z Rosją, a tym dla nas lepiej, im dłużej ona trwa, im bardziej wykrwawia obie strony i im bardziej Ukraina wyjdzie z tego okrojona terytorialnie, a Rosja poszatkowana kolejnymi enklawami.
 
Z ludzkiego punktu widzenia może wydawać się to cynizmem, ale z geopolitycznego jest czystym realizmem. Tak czy siak, Ukraina ma taki a nie inny los i taką a nie inną historię. A historia ta jest taka, że zawsze lubili rzezać Lachów. Z zazdrości, z niewdzięcznictwa, czy z chęci rabunku i wrodzonego okrucieństwa? Nie wiem. Ale poczynając od Chmielnickiego riezali nas ile wlezie. Za rozbiorów Szela brał pieniądze za morderstwa na polskich szlachcicach (ciekawe, że ten jeden z pierwszych w nowożytnej historii Europy przypadek terroru państwowego jest jakby słabo nagłaśniany), a potem był już OUN-UPA i ludobójcza rzeź wołyńska.
 
Nie będzie i nie jest więc niczym przesadnym, spodziewać się po Ukraińcach kolejnego „odwrócenia sojuszy” przy pierwszej okazji, którą obliczą, że będzie korzystniejsza od nudnej lojalności i uczciwej współpracy.
A skoro to nie powinno dziwić, więc i nie powinny dziwić próby zaplanowania jakichś zabezpieczeń na taką okoliczność. Nieufność więc do Ukraińców, to jeszcze nie rusofilia, i nie rosyjska działalność agenturalna.
 
            Innymi słowy, wstrzemięźliwy stosunek do bezmyślnego angażowania się po stronie Ukrainy, bez żadnych gwarancji, ani widoków konkretnych korzyści, jest faktycznie uzasadniony. Po co mamy płacić za coś, co nasi dotychczasowi wrogowie robią dla nas zupełnie za darmo?
 
            Niech się leją ile wlezie, i niech zwycięży silniejszy, jak zgrabnie ujął kwestię sukcesji Aleksander Wielki będąc już na łożu śmierci; a my szykujmy się, żeby odeprzeć ewentualną agresję któregokolwiek z tych niepewnych sąsiadów.

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika maks jamnicki

17-04-2015 [23:16] - maks jamnicki | Link:

Pan wybaczy. Ale przed snem nie powinienem się zbyt intensywnie śmiać. Bajdy o "pokojowym sąsiedztwie" niesłychanie cieszą Rosjan. Oni uwielbiają takich naiwniaków. Pokojowe sąsiedztwo kury z lisem a własciwie niedźwiedzia z baranem. Jak Pan chce być pożartym baranem, a nie wydaje mi się, to niech Pan tak "poetyzuje" dalej. Radzę poczytać profesora Andrzeja Nowaka, który ten temat studiuje od dziesiątków lat.I ciekawie pisze. Naprawdę warto. Doktryna rosyjska, biała , czerwona czy inna, nigdy nie przewidywała innego "pokojowego sąsiedztwa", niż trzymanie sąsiadów za twarz i wyciskanie z nich krwi i pieniędzy. A przedtem lubią sobie trochę kobiet pogwałcić. Aby "sąsiadów" ujarzmić. To nie zabawa, z takim "sąsiadem".

Obrazek użytkownika JacBiel

18-04-2015 [00:06] - JacBiel | Link:

Dziękuję za komentarz.

Ale proszę wyjaśnić, co jest takiego zabawnego w określeniu „pokojowy”? pewnie rozumie Pan to błędnie, jako „przyjazny”, stąd nieporozumienie. Jeśli pozbędzie się Pan uprzedzeń, to zobaczy Pan, że od 89 również sąsiadujemy pokojowo, czyli bez wojny. Zresztą inni sasiedzi Rosji, też sąsiadują pokojowo – Chiny, Finladia, Szwecja – zwłaszcza te ostatnie państwa, niby małe, ale potrafią. A Rosja przecież ta sama.

Podstawą jest siła odstraszająca, wiec chyba nie należy się teraz angażować, tylko trzeba się zbroić póki Rosja ma związane ręce?

Zresztą w jakiej skali możemy się zaangażować? 10 zł i stu żołnierzy? I za tą cenę, chce pan dać Ruskim wolną rękę?

Proszę nie myśleć, że to złośliwość, ale rozśmieszył mnie Pan swoją naiwnością polityczną…

Obrazek użytkownika maks jamnicki

18-04-2015 [01:02] - maks jamnicki | Link:

Pokojowo można co najwyżej próbować układać się z Ukrainą, wobec wspólnego wroga, Rosji, to tak. Dlaczego? Bo Ukraina nie ma w swojej doktrynie imperializmu i nie widzi Polski jako swojego wasala.To jej także ta sprawa zagraża ze strony Rosji. Tu nasz interes obronny jest WSPÓLNY.Bo najpierw Ukraina a później Polska mają być zwasalizowane. Najbardziej radykalne i skrajne ugrupowania ukraińskie nie mają na dziś więcej, niż 5% demokratycznego poparcia. Zanim urosną do 15, 25, więcej, jeżeli w ogóle... I czasami jakiś 1% skrajny wspomina o "ukraińskości" części małopolski wschodniej. Ciut. Ukraina nie zagraża wolności Polski.Rosja tak.I Rosja bierze wszystko, a jak nie może, z drugiej strony napuszcza drugiego wrogiego sąsiada. BIERZE WSZYSTKO. Taka doktryna. Pan rozumie?. Nie może istnieć kawałek WOLNEJ Polski a kawałek pod rosyjskim butem.Ze względów psychologicznych skutków takiego stanu rzeczy. Ewentualnie całą Polską można się podzielić./jak rozbiory albo Stalin z Hitlerem/ Tu chodzi nie tylko o walkę ekonomiczną, terytorialną. O coś więcej. Za mało miejsca i jestem tylko laikiem który całe życie czyta. Warto.Po prostu, dla Pana może istnieć "pokojowe sąsiedztwo". To za mało. Bo dla Rosji nie istnieje. Wiedzą to politolodzy. A cała reszta to propaganda i zasłona dymna przed połknięciem sąsiada i ssaniem z niego krwi.To moze trwać lata, nawet długie, ale to cel. Jak ktoś zauważył, Rosja to typowy pasożyt, w odmienności od Niemców, też imperialistycznych. Oni nic swojego nie "tworzą", wszystko ukradną albo wyssają. Jak się tego nie zrozumie, nie zrozumie się Rosji. Na początek polecam "Listy z Rosji".I przepraszam, że w pierwszym komentarzu byłem trochę nonszalancki.

Obrazek użytkownika JacBiel

18-04-2015 [02:00] - JacBiel | Link:

Nadal się nie rozumiemy. Mówi Pan że "Pokojowo można co najwyżej próbować układać się z Ukrainą, wobec wspólnego wroga, Rosji..." czyli jesteśmy w stanie wojny z Rosją, czy też jesteśmy skazani ma permanentną wojnę z Rosją? otóż mamy pokój z Rosję, pełen napięć, ale to nadal pokój, a nie wojna. Więc proszę nie mówić, że pokojowe sąsiedztwo z Rosją jest niemożliwe, bo to trochę surrealistyczne. Równowaga sił - tak nazywa się fachowo kiełznanie niesfornego sąsiada w regionie. Sprawa druga, którą Pan całkowicie błędnie ocenia, to kwestia niezmienności doktryny państwa Rosyjskiego. Nie takie potęgi życie zmuszało do rezygnacji z mocarstwowych planów. Weźmy jedno z najpotężniejszych i bardziej zaborczych i bezwzględnie ujarzmiających podbite narody mocarstw - Wielką Brytanię. Mocarstwo nad którym nie zachodziło słońce. Dostali porządnie po swoich krwiożerczych łapach, to w końcu zmienili swoją równie niezmienną, jak rosyjska, doktrynę. W dynamicznym środowisku międzynarodowym nie ma czegoś takiego, jak wieczysty constans. Ja również przepraszam za uszczypliwości.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

18-04-2015 [10:27] - maks jamnicki | Link:

Zacznę od końca. Jednyą z głównych postaci walki z angielskim imperializmem był Mahatma Ghandi. Otóż gdyby taka postać pojawiła pod okupacją Rosyjską, nie miała by okazji działać prze 2 dni, a nie wiele lat. Porównanie Anglików i z filozofii działania półdziko-azjatyckich Rosjan jest trochę dziwne ale tu nie miejsce na wywody. Akurat jako przez jeden rok pacyfista w wieku prawie dziecięcym, temat Anglii, Indii i Ghandiego ich duchowego przywódcy przepracowałem. Do teraz zresztą,w pewnych sytuacjach jestem zwolennikien działania non violence. Tylko w sytuacjach, gdy druga strona kieruje sie jakimiś stałymi zasadami, regułami życia. Rosja nie.U Rosjan oporny spada z samolotem lub ginie od kuli. Wóz Drzymały był możliwy tylko u Prusaków, pod zaborem rosyjskim delikwent w tydzień zniknął by na Syberii a pod sovietami zniknął by wraz z rodziną po godzinie. Nie można wszystkiego zrównywać. Istnieje gradacja wszystkiego. Stopniowanie. Równowaga sił z Rosją ma szanse zaistnieć tylko wtedy, gdy Polska bedzie miała dobre i wspólnie przeciwstawiające się Rosji stosunki. A i to za mało. Chodzi i o inne kraje buforowe. Liczy Pan na zmianę doktryny państwa Rosyjskiego ot tak, po dobrej woli, z wewnętrznej potrzeby?. Cóż, byli i są "odważni" którzy nieświadomie więc bez broni zapuszczaja się na spacer w pobliże gawry niedźwiedziej. Gdyby chodziło tylko o Pana i Pana rodzinę, machnął bym ręką, tak Pan wybrał, idźcie, rodzina pójdzie tam, gdzie przewodnik zaprowadzi. Ale tu chodzi o Polskę. A to nie indywidualna zabawa i ryzyko. Nawet w sytuacji dość prostej, jak ruch drogowy, ZAWSZE stosuje się zasadę ograniczonego zaufania. I na koniec, z czyich poglądów Putin by sie ucieszył, z moich czy z Pana? Tak więc pozostańmy przy swoim, niech Pan dalej marzy o równowadze sił pomiędzy samotną Polską a Rosją.

Obrazek użytkownika cassiodorus

18-04-2015 [10:57] - cassiodorus | Link:

polityka Rosji od wieków tak mniej więcej wygląda, nie wg banderowskich pismenów jak nas nazywają korwino-braunowcy, a wg mysliciei rosyjskich, czekających na Iwana Grożnego

'' My Rosjanie i Niemcy rozumujemy w pojęciach ekspansji i nigdy nie będziemy rozumować inaczej. Nie jesteśmy zainteresowani po prostu zachowaniem własnego państwa czy narodu. Jesteśmy zainteresowani wchłonięciem, przy pomocy wywieranego przez nas nacisku, maksymalnej liczby dopełniających nas kategorii. Nie jesteśmy zainteresowani kolonizowaniem tak jak Anglicy, lecz wytyczaniem swoich strategicznych granic geopolitycznych bez specjalnej nawet rusyfikacji, chociaż jakaś tam rusyfikacja powinna być. Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno-geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana w istnieniu niepodległego państwa polskiego w żadnej formie. Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy. Nie dlatego, że nie lubimy Polaków czy Ukraińców, ale dlatego, że takie są prawa geografii sakralnej i geopolityki.''

To są sprawy cywilizacyjne, nie przemijajace, więc zaklinanie rzeczywistości nic tu nie da. Paradoksalnie znienawidzeni żydzi i masoni, czyli miedzynarodowy kapital sa naszymi sojusznikami. Wyprzedzając korwinowsko-braunowskie uniesienia, nalezy zaznaczyc, że nie ma mowy tutaj o milości do Polski, po prostu ich dzialanosć w Rosji jest dla nas korzystna.

Pilsudski staral się taką politykę realizować, niech się czerwoni z bialymi wytluką troszkę, nam to w niczym nie zaszkodzi

Obrazek użytkownika JacBiel

18-04-2015 [14:13] - JacBiel | Link:

1. "Liczy Pan na zmianę doktryny państwa Rosyjskiego ot tak, po dobrej woli, z wewnętrznej potrzeby?."

Panie Maxsiu, jakie ot tak? czy ja mówię, żebyśmy pisali wiersze i życzenia świąteczne do braci Moskali, czy żebyśmy produkowali czołgi i zbroili obronę terytorialną?

2. Polska nie jest bezbronna, bo nie pomaga bezpośrednio Ukrainie - naprawdę proszę nie fantazjować. A poza tym jak Pan chce robić unię Polsko-Ukraińską na miarę unii Polsko-Litewskiej, skoro nawet u siebie nie potrafimy wygrać jakichkolwiek wyborów i przegonić targowiczan?

Obrazek użytkownika maks jamnicki

17-04-2015 [23:53] - maks jamnicki | Link:

Obrazek użytkownika PDP
Pozwoliłem sobie wkleić komentarz PDP z innego bloga , trafniejszy i bardziej wyczerpujący niż mój./m.j./

PDP
2015-04-17 [23:10]
Też kiedyś popełniałem ten błąd co teraz Braun. Ale to było jeszcze w erze przed Putinem. Uważałem, że Rosjanie mają pecha. Są ludźmi wrażliwymi, przyjaznymi, pragną wolności tylko zostali w wyniku niekorzystnego splotu okoliczności uciemiężeni i zakuci w dyby. Nic bardziej błędnego. Rosyjska władza wyrasta wprost z rosyjskiej mentalności, różny jest tylko stopień jej wynaturzenia w zależności od okresu historycznego. Generalnie oni od długich dziesięcioleci nie robią żadnych postępów, po jakiejś krótkiej odwilży zawsze następuje powrót twardej ręki i oni to akceptują. Z Rosją nie będzie żadnego porozumienia ponieważ oni chcą narzucić wszystkim skundlona, nieczysta, bo przyswoiła wiele idei Zachodu, w dodatku zaproponowała niemało własnych koncepcji, którymi zaraziły się wieku temu niektóre narody słowiańskie. Jedyną rolą w jakiej Rosja widzi Polskę jest rola wasala a to oznacza grabież i upadek kraju. W Rosji nie rozumieją czym jest nowoczesne państwo, kim powinien być obywatel, jaka jest jego rola w tworzeniu siły i bogactwa całego kraju. Musimy całkowicie uniezależnić się od rosyjskich surowców energetycznych i mieć na tyle silną armię, by ewentualne koszty zajęcia i utrzymania Polski były horrendalne. A to jest jak najbardziej możliwe.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

18-04-2015 [01:40] - maks jamnicki | Link:

Przepraszam. Coś uciekło w środku tekstu:
Ma być:.. "Z Rosją nie będzie żadnego porozumienia ponieważ
oni chcą narzucić wszystkim Słowianom swoją idee fixe. Polska jest wg. nich skundlona....."

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

18-04-2015 [08:53] - NASZ_HENRY | Link:

Ambiwalentne ukraińskie uczucia ;-)