Kukiz u czerwonej sotni. I.. nie bądźmy naiwni.

Na rozwój „kariery politycznej” Pawła Kukiza  warto zwracać uwagę. Do jesieni będzie go dużo.
Nie dalej jak tydzień temu, „ niezależny i antysystemowy” kandydat na prezydenta trafił na spytki do byłego  funkcjonariusza medialnego systemu komunistycznego, towarzysza Wiesława Dębskiego. Oczywiście przepytujący krzywdy żadnej Kukizowi nie poczynił, nie po to zresztą Kukiz do studia WP został zaproszony. Raczej odwrotnie.

 Portal WP to nie byle jaki portal. Tylko dzisiaj na pierwszej stronie można było znaleźć takie tytuły jak np.”Młodzi ludzie mają dość kłótni i arogancji Kościoła” albo „Sondaż w sprawie Smoleńska – katastrofa, nie zamach” czy też „Mocne słowa eksperta – pojednanie polsko-polskie zniszczył pochówek na Wawelu”. Wszystko oczywiście zgrabnie umieszczone, wśród innych, politycznie neutralnych tekstów.

W Radzie Nadzorczej tego portalu zasiada Łukasz Wejchert, syn ś.p założyciela i współwłaściciela TVN, co nieco przybliża temat. I przybliża go także osoba dziennikarza tego portalu, Wiesława Dębskiego. Gdyby ktoś niezorientowany zobaczył tego osobnika w akcji z Kukizem, wziąłby go za dobrodusznego starszego pana, który próbuje dorobić sobie do emerytury przepytując grzecznie tego i owego.

Ten „dobroduszny” starszy pan nie zawsze jest jednak taki miły. Swego czasu był aktywny w niewybrednych atakach na namiot Solidarnych 2010 na Krakowskim Przedmieściu. I nie był w przeszłości, żadnym tam zwykłym szeregowym dziennikarzem. Musiał być dla komunistów i ich niejawnych służb, zapewne nie tylko polskich, osobą szczególnego zaufania, skoro po „prawidłowej” młodości jako etatowy pracownik socjalistycznego związku studentów do 1982r,w tymże roku przeszedł do pracy jako dziennikarz w „Trybunie Ludu”, naczelnym organie komunistów polskich /zresztą sam Dębski od 1976r do końca w PZPR/. Wtedy właśnie, po 82r został korespondentem „Trybuny Ludu” w Moskwie. To był wtedy niebywały awans i dowód zaufania i partii i w/w służb. Później po 90r przez lata był redaktorem naczelnym spadkobierczyni swojej macierzystej gazety czyli już „Trybuny”. Do końca. Do końca wierny.

A dlaczego o tym piszę? Bo to on właśnie jest autorem dzisiejszego/czwartek,09.04.2015/ tekstu na Wirtualnej Polsce, pt:”Młodzi ludzie mają dość kłótni, chamstwa i arogancji Kościoła ” Oto próbka jego talentu i możliwości:
Nasi politycy oburzają się, że młodzież emigruje na Zachód. Nie zastanawiają się jednak, czy wszyscy młodzi wyjeżdżają za pracą /..../..coraz więcej z nich zaczyna się nad Wisłą po prostu dusić. Nie z powodów coraz gorszego powietrza, ale przede wszystkim/.../..arogancji Kościoła katolickiego – tego naszego siermiężnego, terlikowskiego i rydzykowego, odległego od Kościoła Franciszka. Polskiego Kościoła, w którym prawo głosu mają Michalik, Dec i Głódź a usta zamyka się Bonieckiemu i Lemańskiemu”. Itd.

U tego właśnie „miłego starszego pana”, występującego zresztą często, jak czytam, jako „niezależny dziennikarz” w TVN-ie, na miłej, towarzyskiej pogawędce czyli wywiadzie zobaczyłem Pawła Kukiza. Nie można było zresztą tutaj nie trafić. Zdjęcie z tytułem, niezwyczajnie powiększone i zajmujące znaczną część strony przez kilka godzin było wyeksponowane jako najwazniejszy punkt. Przyznaję, że znając nieco wredność byłego korespondenta „Trybuny Ludu” w Moskwie, z rozbawieniem patrzyłem, jak miło i ciepło rozmawiał ze „zbuntowanym” bohaterem Jarocina, który to „wypowiedział wojnę politycznej oligarchii' do której to oligarchii nigdy nie zapomni wrzucić PiSu.

 Na bazie tego, że PIS ma szansę wygrać wybory i przejąć władzę, dla mnie dość niepokojąco zresztą zabrzmiały słowa Kukiza , jakby nie było kolegi Schetyny. A brzmiały one tak/fragment/:/w walce z obecnym systemem partyjnym/ „...każda metoda walki będzie w przyszłości dopuszczalna, bo w sporze pomiędzy władzą a ludem, rację ma zawsze lud”. Przez ostatnie 8 lat rządów PO, Kukiz jakoś o tym milczał. Ale „o przyszłości” już myśli. Dlaczego nie mówił tego  i rok, i dwa i trzy lata temu? Przypadek?

A teraz druga część. W ostatnim czasie nastąpił zmasowany atak z wielu miejsc na prawicową i patriotyczna stronę Polski. Atak na SKOKi, atak na Kościół i katolików,/ list Michnika do Papieża i dzisiejszy tekst Dębskiego, ciut wcześniej paszkwilancka książka o ojcu T. Rydzyku, jest tego zresztą wiele/. Było by dziwne, gdyby przy tak zmasowanym ataku zostawiono w spokoju te nieduże prawicowe i patriotyczne media jakie istnieją. Przecież są solą w oku systemu, bo czynią system niezbyt szczelnym. Trzeba w prawicowych głowach zabełtać.

Poniżej kilka fragmentów które zacytuję, a które wybrałem z jednego miejsca, z tego tygodnia, ze strony „patriotycznej i prawicowej”:

Gazeta Polska Codziennie....rzetelność i obiektywizm tej gazety z miesiąca na miesiąc leciały na łeb na szyję, zniżając się prawie do poziomu Gazety Wyborczej”

Jestem ...poważnie zaniepokojony, gdyż wierzyłem, że po roku 1989 będziemy mieli w Polsce wreszcie godne zaufania media prawicowe.....”

..obecnie tak zwane „media i portale prawicowe” zogniskowane wokół Gazety Polskiej zostały opanowane przez....”.

..na naszych oczach powstaje coś w rodzaju nowej nomenklatury, tym razem prawicowej, która grając cynicznie ...”

...prymitywna polityka medialna...”

...mechanizm tego rodzaju wyrachowanej zagrywki socjotechnicznej przypomina mi sprytny trick Adama Michnika..”

..w podobnie perfidny sposób spółka GP&brothers chce pod hasłem BÓG, HONOR, OJCZYZNA wykorzystać do swych partykularnych interesów patriotyzm...

...środowisko Gazety Polskiej powołało TV Republika..” 

Przed wszystkimi w/w zdaniami, 5 razy powtórzona mantra o „krytyce konstruktywnej”

Tak, wiemy,to oczywiście Pan Krzysztof Pasierbiewicz, jeden z jego tekstów z tego tygodnia.

Szczerze mówiąc trochę mi tego Pana żal. Wydaje mi się, że jako człowiek chwiejnego charakteru uwikłał się w coś czemu musi sprostać. Ja też lubię niekiedy poczytać jego osobiste a bywa że zabawne teksty z życia prywatnego, ot myślę sobie wtedy , nieszkodliwy gawędziarz-megaloman, ale miło się czyta. Ale to może tylko ocieplanie wizerunku przed ważniejszymi tekstami które mają swoje zadanie?. Nie teraz czas analizować, jakie to zadania. Może nawet niektóre kwestie ktoś mu podaje gotowe/?/ Bo przecież niektóre zdania nie pasują do wizerunku miłego safanduły-megalomana ?.

W w/w tekście wstęp, o rzekomym poszkodowaniu i byciu prześladowanym, został ewidentnie użyty tylko jako pretekst do napisania następnych dwu stron ataku, w gruncie rzeczy zupełnie nie na temat poruszony we wstępie. Celem głównym tekstu wydaje się dyskredytacja środowiska GP i TV Republika. I wbicie klina, pomiędzy czytelników, widzów a redakcje. Tam zresztą wplecionych jest wiele nazwisk. I insynuacje co do całości.

Inna sprawa, że niektóre epitety , pisane w stosunku do Pana Pasierbiewicza, także przy treściach prywatnych, wydają się niestosowne. Nie powinno się nikogo tak obrażać. I są niezbyt skuteczne. Gdy Pan Pasierbiewicz dzieli się z nami życiem prywatnym, powinniśmy to uszanować i raczej chwalić, nawet jeśli ktoś z ironią. Nawet jesli jest to  „ocieplanie wizerunku” i przygotowanie pola pod treści właściwe, jakimi mają być co jakiś czas krytyka i PiSu i środowiska GP. Bo tak to jakoś wygląda. Kluczowe są ataki i judzenie. 

Oczywiście zawsze jest to „KONSTRUKTYWNA KRYTYKA”, tylko taka , żadna inna. Bez tych dwu słów, „konstruktywna krytyka”, te teksty były by nie do przełknięcia. Taki patent.

Każdy z nas widzi słabsze miejsca PiSu i środowiska GP, niekiedy ktoś pisze swoje uwagi i wątpliwości czy wręcz rady, ale tak nałogowo i systematycznie jak Pan Pasierbiewicz nikt tego nie czyni. Czy ten tekst, atak na GP i TV Republika /o GP&Braders/ był normalny? Moim zdaniem ani nie był normalny ani przypadkowy. Bo czas nie jest przypadkowy. To jest w okresie fali ataków w różne miejsca.. Swoją drogą, było by dziwne, gdyby środowisko GP było od tych ataków wolne. Do tekstu można zresztą wrócić.

I jeszcze raz napiszę.  Pana Pasierbiewicza mi żal . Być może słabości charakteru wciągnęły go w sytuację, że musi tak od czasu do czasu pisać. Nie wiem. Jedyna rada i pomoc z naszej strony dla Pana Pasierbiewicza, to czasami pisać mu  o tym. Ale lepiej bez epitetów. Przynajmniej nie wtedy, gdy nie atakuje. Bo potrafi pisać rzeczywiście płynnie, miło i ciekawie. Lecz...chcąc nie chcąc, właśnie dlatego ….nie bądźmy naiwni.  Ale może to tylko moje fantazje?

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

09-04-2015 [14:47] - NASZ_HENRY | Link:

Blagerzy różnie się uwiarygodniają. Jedni POdpierają się laską, drudzy dziadkiem, trzeci trzema pastorałami ;-)

Obrazek użytkownika Tarantoga

09-04-2015 [16:28] - Tarantoga (niezweryfikowany) | Link:

Miękki jesteś...niby krytykujesz K.P.ale delikatnie,przez bibułkę :-)

Nie wiem ile masz lat...ale ja sie nauczyłem rozpoznawać agentów,kapusiów i swołocz...w stanie wojennym.
Bezpieka nas wywiozła z Montelupich [krakowski areszt]do więzienia w Tarnowie i wrzuciła do cel grypsery...bandziorów
złodziei i drani.
Tam "my polityczni" mielismy łykać od nich,ale stało sie odwrotnie.
My mielismy jedzonko i fajki,więc było czym "kupić" ludzi spod celi.
Tam oni nas uczyli...jak rozpoznać agenta,kapusia,wrzuconego
manekina z SB.
A reszty uczył nas oficer SB podczas pogadanek wychowawczych:-)

Ja mam K.P.za spiocha,takiego "służbowego",wyciąganego podczas akcji "wszystkie ręce na pokład"!
Nie wierz w jego bajki,to tylko wymysły mitomana i chorego faceta...chorego na nieuleczalną...głupotę.

Nie będę Ci pisał co Kraków o nim mówi,co wie,ani o ostracyzmie,którego sie K.P. doczekał.

Nie bój się ostrych słów...to jest wojna...jak nie my,to oni!

Obrazek użytkownika maks jamnicki

09-04-2015 [17:59] - maks jamnicki | Link:

Hm, używając mocnych słów wobec niego zawsze, powodujesz, że się dewaluują. Poza tym, mając swoje męskie doświadczenia musisz rozumieć, że 90% czytelników strony ich nie miało, jest tu także wiele kobiet, te słowa je rażą. A do zrozumienia tematu ich nie przybliżają. Na pewno wiesz więcej, będąc tu wcześniej i znając jakieś realia środowiskowe. Ja piszę o obcym człowieku. Zawsze uważałem i uważam, że trzeba stopniować, jeżeli to możliwe, próbować łagodniejszym słowem przekonać kogoś by tego nie robił. Nawet prosić. Panie Paserbiewicz, proszę, niech Pan tego nie robi. Co będzie, zobaczymy. Na wojnę zawsze jest czas. Jeżeli to możliwe, lepiej tego unikać. Generalnie w życiu zauważyłem, iż ludzie często słuchaja co sie do nich mówi, o co ich się prosi.Ale nie wiem, jak to wygląda w internecie. Nie mam takich doświadczeń. Nie ma mnie na żadnym portalu społecznościowym ani żadnym innym blogu. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika mada

09-04-2015 [20:57] - mada | Link:

Ja też nie rozumiem tego zmasowanego ataku. Skąd ta pewność w ocenie? Tak pisze, bo tak myśli - w dobrej wierze. Dajmy sobie duży margines.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

09-04-2015 [23:17] - maks jamnicki | Link:

W dobrej wierze nie pisze, aż tak miło to nie jest.:) Tu chodzi o to, aby go przekonać, by się powstrzymał od pisania w złej wierze.

Obrazek użytkownika wandaherbert

09-04-2015 [21:20] - wandaherbert | Link:

czlowieku , co Ty gadasz, nawrocic 70letniego osobnika o zwichrowanej psychice,ile masz lat ,by takie głupsta proponowac "Panie Pasierbiewicz, proszę,niech Pan tego nie robi" , tak chce go Pan przekonać.Regularnie go czytam i na okragło zaowalowana krytyka PiSu,podparta, na uzyskanie wiarygodnosci, drobnymi pochwałami Ten pan działa dla "rezimowej strony"

Obrazek użytkownika terenia

09-04-2015 [18:39] - terenia | Link:

@max-jamnicki

-"Ale może to tylko moje fantazje"- może?
Proszę się nad tym głębiej zastanowić.
Pisze pan Pasierbiewicz notkę o Kukizie ...jest rozczulony a już w notce o Andrzeju Dudzie do jednego z komentarzy dorzuca
"ale na nowy szalik mógłby się szarpnąć" Proszę teraz porównać:
Kukizem można się rozczulić a u Dudy nawet szalik przeszkadza,no tak ale to jest wyraz troski !!!
Czy nie wydaje się to przewrotne czy jest naprawdę przewrotne?

Obrazek użytkownika maks jamnicki

09-04-2015 [23:24] - maks jamnicki | Link:

Wierzę, że będzie się starał powstrzymać od dalszego judzenia. Czas pokaże. Pozdrawiam Pani Tereso.

Obrazek użytkownika krystal

10-04-2015 [19:50] - krystal | Link:

Jak Pan widzi, judzi nadal.Nawet rocznica 10 Kwietnia go nie powstrzymała. To jest przypadek nie do czytania, ani nie do komentowania.

Obrazek użytkownika gracz ogame

09-04-2015 [21:22] - gracz ogame | Link:

Dlaczego partia, która nie rządzi/ nic nie robi/ zaliczyła tak wiele afer ma wciąż wysokie poparcie?
Dlaczego obecny prezydent ma wciąż wysokie poparcie/ wysoki poziom zaufania?
Dlaczego zwykły obywatel wciąż woli oddać głos na PO/ obecnego prezydenta?

Może dlatego, że partia opozycyjna jest powtarzając za Tarantoga chora na nieuleczalną...głupotę.
Ciągle daje się wpisywać w podział radykalizm/ racjonalizm.

Polacy oddają głos zapobiegawczo - w obawie przed zamachem / wojną polsko- polską itd.

Natomiast wracając do Kukiza, temat ten był o komunikacji. Podobno za przekładanie języka PiS-u na formę krótszą, bardziej bezpośrednią kiedyś odpowiadał Hofman.

Obrazek użytkownika Kaciszek

10-04-2015 [00:02] - Kaciszek (niezweryfikowany) | Link:

Kukiz to tylko...piosenkarz. Większość o tym fakcie - typowo po polsku - zapomina, i piosenkarza traktuje się jak polityka, którym Kukiz nie jest.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

10-04-2015 [01:13] - maks jamnicki | Link:

Przepraszam za porównanie,ale Palikot politykiem też nie był.Był "filozofem-przedsiębiorcą" /tu nie chodzi o to, czy ktoś jest politykiem/np. Braun, jest?/, skoro startuje. Chodzi o formułę zebrania "młodych głosów". Szyld , pretekst i legenda/gawęda/ nieistotne. Chodzi o głosy, z konkternego powodu/ tutaj gra idzie o wybory do Sejmu, teraz jest tylko "promowanie" kandydata i badanie jego potencjalnej "siły procentowej"/. Tak jakoś myślę. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

11-04-2015 [01:04] - Krzysztof Pasie... | Link:

@Autor --- Szanowny Panie, zapomniał pan jeszcze napisać, że w przedszkolu sikałem w majtki, w podstawówce dłubałem w nosie, przed maturą miałem pryszcze, a co miałem po maturze już Panu nie powiem, bo by Pan spokojnie nocy nie przespał. --- Ze skautowskim pozdrowieniem: Czuj duch! Czuwaj! --- podpisano Krzysztof Pasierbiewicz