Donald Tusk robi z nas idiotów. Jeszcze o "Wprost"

Czwartkowy żenujący spektakl w wykonaniu Donalda Tuska miał przede wszystkim służyć dezinformacji opinii publicznej na kilku płaszczyznach. Wydaje się, że jedynym wytłumaczeniem tych wydarzeń może być to, iż premier prawdopodobnie stracił kontakt z rzeczywistością.

Na konferencji prasowej szef rządu skupił się przede wszystkim na dwóch przekazach. Pierwszym było usiłowanie przekonania opinii publicznej, że wkraczające do redakcji „Wprost” ABW działało na wyłączne polecenie prokuratury, zaś sama akcja nie była inspirowana politycznie.

Przypomnę, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podlega władzy wykonawczej, zaś wykonywanie zleceń prokuratury powinno się mieścić w granicach prawa. Służba ma nie tylko możliwość, ale i obowiązek odmowy wykonania polecenia prokuratury, które jest niezgodne z obowiązującymi przepisami. Co więcej, nadzorujący ABW minister Sienkiewicz oraz sam premier powinni nie dopuścić do podjęcia przez służbę działań na zlecenie prokuratora, jeśli są one niezgodne z prawem.

To oczywiście rozważania teoretyczne, gdyż chyba nikt o zdrowych zmysłach nie ma wątpliwości na czyje polecenie działała sama prokuratura.

Z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jasno wynika, że odebranie redakcji materiałów mogących ułatwić osobom trzecim bądź organom państwa wskazanie źródła dziennikarzy stanowi bezpośrednie naruszenie tajemnicy dziennikarskiej. Akcja ABW jest zatem nie tylko naruszeniem polskiego prawa, ale i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Powtórzę: zgodnie z obowiązującym nas prawem międzynarodowym, naruszeniem tajemnicy dziennikarskiej jest nie tylko bezpośrednie wskazanie źródła, ale i przekazanie materiałów mogących ułatwić znalezienie tego źródła osobom trzecim.

Drugim zasadniczym przekazem premiera był jego apel o jak najszybsze ujawnienie nagrań. Jednocześnie szef rządu twierdzi, iż wydanie materiałów prokuraturze w tym nie przeszkodzi, gdyż z pewnością nagrania są utrwalone na wielu nośnikach.

**Tym samym Donald Tusk robi z nas idiotów, udając jakoby nie wiedział że w razie przejęcia nośników przez prokuraturę i zaliczenia ich do materiału dowodowego ich publikacja (choćby z kopii) stanowiłaby przestępstwo. Łatwo o wniosek, że o doprowadzenie do tego stanu rzeczy prawdopodobnie chodziło w środowych działaniach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jeśli rządowi zależałoby na ujawnieniu nagrań, to nie dość iż omawiana akcja by się nie odbyła, to minister Sienkiewicz wycofałby doniesienie do prokuratury. Przypominam, że jest to sprawa prowadzona z oskarżenia prywatnego, nie zaś publicznego.

Premier stwierdził także, że ważne osoby w państwie mogą być szantażowane wspomnianymi materiałami. W takiej sytuacji dla bezpieczeństwa kraju cały rząd powinien szybko podać się do dymisji.

Co takiego jest na tych nagraniach, iż władza stawia całe państwo na głowie, by nie dopuścić do ich publikacji?

 

Moja strona na Facebooku:
http://facebook.com/muszynski.sergiusz

Mój Twitter:
http://twitter.com/smuszynski
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika ba.a

22-06-2014 [08:40] - ba.a | Link:

Prawidłowość jaką wykorzystuje Tusk od wielu lat,jest taka: informacje,komentarze do nich,wypowiedzi tzw. ekspertów,emitowane są w mediach przemiennie.Jednego dnia broni się zaistniałej sytuacji przy pomocy zasługokratów,drugiego dnia wprowadza się elementy konieczne do wyjaśnienia,w następnym wyjaśnia się je w taki sposób,aby wskazać na zasadność swoich dotychczasowych działań,w następnej kolejności wskazuje się winnego /najczęściej przeciwnika politycznego/,a na końcu ogłasza się czyste intencje i wykazuje prowokację,działanie za plecami rządzących,zorganizowany,acz udaremniony spisek.No,jeszcze się straszy zagrożeniem dla państwa i obywateli i stawia się na heroiczną obronę /gdyby była taka konieczność/.
W zależności od tego na jaki dzień trafimy,taką informację uzyskujemy jako decydującą o sprawie.Tak więc,ile wariantów uda im się stworzyć, na tyle części dzieli się społeczeństwo i ono już miedzy sobą rozpoczyna walkę na racje.W tym momencie oszuści mogą już czuć się bezpiecznie i spokojnie powrócić do swoich działań.Sprawa pozostaje nie załatwiona.Media milkną.Życie powraca na dawny tor.

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

22-06-2014 [08:42] - NASZ_HENRY | Link:

Zgoda, Tusk wali głupa na wizji ;-)

Obrazek użytkownika mada

22-06-2014 [10:26] - mada | Link:

To wszystko z oskarżenia prywatnego! Sienkiewicza? Sienkiewicz prywatnie się obraził na nagrywającego? To co ma Tusk do prywatnych zatargów przy wódce?