Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedzi…

   Oto Prezydent Wszystkich Polaków (mam wrażenie, że za takiego właśnie chciałby uchodzić – takie Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek – rzecz oczywiście awykonalna, ale ilekroć człowiek wspomni sobie wyczyny tudzież bonmoty znakomitego poprzednika, jest w stanie obecnie urzędującemu tę intencjonalność w forsowaniu podobnych absurdów wspaniałomyślnie wybaczyć) po nieomal rocznych bólach tudzież rozlicznych konsultacjach, dywagacjach czy też innych burzach (bez)mózgów, postanowił ogłosić dzisiaj 15 pytań referendalnych dotyczących ewentualnych zmian w naszej przecudownej, niczym Biblia uświęconej ostatnimi czasy przez wojujące totalniactwo żerujące w KFC, konstytucji. Spróbujmy zatem przyjrzeć się owemu zestawowi, nie wgryzając się póki co w sensowność samej idei referendum w sytuacji gdy frekwencja na tego typu spędach do tej pory jakoś z butów nie wyrywała. A więc lećmy po kolei:

 
1. Czy jest Pani/Pan za uchwaleniem a) nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej? b) zmian w obowiązującej Konstytucji RP?
 
Pytanie jak najbardziej zasadne, dalej jest już tylko gorzej.
 
2. Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem do Konstytucji RP obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego, zatwierdzającego zmiany Konstytucji?
 
Pozostaje pytanie o wspomnianą pułapkę frekwencyjną, czyżby twórcy owego zbioru pytań nie brali faktu jej istnienia w ogóle pod uwagę?
 
3. Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem do Konstytucji RP obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego w sprawach o istotnym znaczeniu dla Państwa i Narodu, jeśli z takim żądaniem wystąpi co najmniej 1.000.000 obywateli?
 
Czyli zaczynamy się bawić w demokrację bezpośrednią. Nadal jednak nie bardzo wiadomo jaki próg frekwencyjny musieliby przekroczyć uczestnicy kolejnego pomysłu referendalnego.
 
4. Czy jest Pani/Pan za odwołaniem się w preambule Konstytucji RP do ponadtysiącletniego chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy jako ważnego źródła naszej tradycji, kultury i narodowej tożsamości?
 
Preambuła preambułą, wszystko ładnie pięknie, ale tak naprawdę najistotniejsze jest to, co zawarte jest wewnątrz samej ustawy. Czyli sens i treść konstytucji (lub też ich dojmujący brak), a nie same odwołania, odniesienia czy jak je tam zwał, których jedyne znaczenie pozostaje zwykle czysto symboliczne.
 
5. Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem szczególnego wsparcia dla rodziny, polegającego na wprowadzeniu zasady nienaruszalności praw nabytych (takich jak świadczenia "500+")?
 
Świadczenia 500+ jako prawa nabyte? Przy całym moim poparciu dla tego programu wydaje mi się to cokolwiek dyskusyjne. A co w przypadku gdyby na skutek jakiegoś kataklizmu (np. objęcie na powrót sterów państwa przez ryżego satrapę wraz z jego londyńsko-bydgoszczańsko-eskimoskim buchalterem  – może to i nie do końca realne, ale w sumie dlaczego nie?) nagle zawalił nam się budżet? Co na ten przykład w wypadku ewentualnej wojny? Nie zamierzam nikogo tu straszyć jej rychłym wybuchem, po prostu w przypadku planowania kształtu konstytucji na lata należałoby może jednak brać pod uwagę wszelkie scenariusze. Nie widzę tutaj zbytniego sensu formułowania podobnie brzmiących pytań. No chyba, że uznamy, iż konstytucję można zawiesić w przypadkach regulowanych ustawą. Dla mnie bomba:)
 
6. Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP szczególnej ochrony prawa do emerytury dla kobiet od 60 roku życia, a dla mężczyzn od 65 roku życia?
 
To pytanie w kontekście manipulacji przy wieku emerytalnym rozpoczętych przez poprzednią niesławną ekipę wydaje się być już bardziej zasadnym.
 
7. Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej?
 
Jak to wyrażał się swego czasu pewien mój zawodowy mentor: bzdet totalny. Czy jeśli na ten przykład UE za kilka lat ograniczy się do jakiegoś kalifatu, a prócz tego Niemiec oraz Luksemburga z przyległościami, to my nadal będziemy konstytucyjnie zobowiązani trwać przy tej „Łunii” do samego końca - naszego lub jej? A jakiego traktowania przez pozostałe państwa tzw. Wpólnoty moglibyśmy w związku z zawarciem takowych gwarancji w konstytucji oczekiwać? Czy nie traktują nas z buta już teraz? Przy tego rodzaju zapisach, będących w swej istocie założeniem samemu sobie kajdan z kneblem w komplecie, wszelkie hamulce ze strony naszych „partnerów” musiałyby niejako „z mocy ustawy” ulec natychmiastowemu zaniknięciu w myśl zasady „teraz to my możemy z wami zrobić wszystko”. Pogratulować pomysłu.
 
8. Czy jest Pani/Pan za zapisaniem w Konstytucji RP gwarancji suwerenności Polski w Unii Europejskiej oraz zasady wyższości Konstytucji nad prawem międzynarodowym i europejskim?
 
Akurat to powinno być dla wszystkich jasne i oczywiste, a do tego zagwarantowane już dawno, najpóźniej w momencie akcesji do jewropejskich struktur.
 
9. Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w NATO (Sojuszu Północnoatlantyckim)?
 
Jakoś nie widać na krajowej scenie politycznej nikogo w miarę poważnego kto chciałby nas wyprowadzać z NATO (bo osoby samego Bula, który swego czasu - podobnież w jednej ze swych rozlicznych chwil roztargnienia - popisał się tego rodzaju złotą myślą, raczej trudno traktować jako kogoś zaliczającego się do tej grupy), tak więc patrz punkt nr 7.
 
10. Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP szczególnej ochrony polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego Polski?
 
No tak, tylko w jaki sposób? Eliminując na ten przykład GMO? Interesujący pomysł, tylko dlaczego od razu trzeba go zawierać w konstytucji? Chyba nikomu nie przyszłoby do głowy… Upss, zapomniałem o możliwościach tudzież potencjale Brąka, wybaczcie:)
 
11. Czy jest Pani/Pan za wzmocnieniem w Konstytucji RP pozycji rodziny, z uwzględnieniem ochrony obok macierzyństwa także ojcostwa?
 
Można wpisać nawet ochronę tacierzyństwa. Tylko co to zmieni? Postawę orzeczniczą sądów rodzinnych? Samemu będąc osobą niejako bezpośrednio zainteresowaną, apelowałbym raczej aby może najpierw skutecznie zamknąć temat innych reform dotyczących tejże materii.
 
12. Czy jest Pani/Pan za konstytucyjną ochroną pracy, jako fundamentu społecznej gospodarki rynkowej?
 
Ale cóż to u licha miałoby znaczyć poza pustymi sloganami?
 
13. Czy jest Pani/Pan za wzmocnieniem kompetencji wybieranego przez Naród Prezydenta w sferze polityki zagranicznej i zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej?
 
Oo - i tu się pojawia pytanie-klucz, coś o co tak naprawdę rozchodzi się mości Prezydentowi w całej tej szopce z referendum konstytucyjnym. Ktoś tutaj chciałby jeszcze bardziej zarówno dowodzić, jak i reprezentować. Reszta to furda, dobudówka, fasada. Kto chce, niech daje się nabierać. Ja nie zamierzam.
 
14. Czy jest Pani/Pan za przyznaniem w Konstytucji RP gwarancji szczególnej opieki zdrowotnej kobietom ciężarnym, dzieciom, osobom niepełnosprawnym i w podeszłym wieku?
 
Może się mylę, ale coś mi się zdaje, że już w tej obecnie obowiązującej UZ państwo gwarantuje opiekę zdrowotną wszystkim obywatelom. Czy coś to zmienia w naszym codziennym życiu? Czy tak samo miałaby wyglądać owa „szczególna (dla odmiany) gwarancja”? Nie wszystko da się zawrzeć w konstytucji. Tzn. zawrzeć można wszystko. Na papierze, który wszystko przyjmie. Pytanie tylko co z tymi mniej lub bardziej ożywionymi zapisami będzie się działo dalej.
 
15. Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP podziału jednostek samorządu terytorialnego na gminy, powiaty i województwa?
 
A to już kolejny gniot. O nagłym wzmożeniu reformatorskim z okresu rządu niejakiego Buzka, który m. in. nas owymi powiatami i województwami w obecnych granicach uszczęśliwił pisałem swego czasu w jednej z pierwszych moich notek [http://naszeblogi.pl/49359-o-reformatorach]. I jakoś nie bardzo mogę dociec jakie to pobudki musiały kierować autorem/ami tego ostatniego pytania. Ktoś chciał za wszelką cenę obronić przerośniętą kastę urzędniczą w tych wszystkich tworach miejskich i ziemskich? Zagonić różne i przeróżne biurwy wraz z krewnymi i znajomymi do urn, tym samym podnosząc poziom frekwencyjny? Innych przesłanek jakoś nie dostrzegam.
 
 
   Podsumowując – to czego ja oczekiwałbym od nowej konstytucji, to przede wszystkim jasność i przejrzystość jej zapisów. Zarówno w temacie systemu politycznego obowiązującego w naszym państwie, jak i innych poruszonych w niej kwestii. Żeby nie pozostawiać przeróżnym mędrkom pola do (nad)interpretacji tak, by kolejni badacze pisma nie musieli się już na niej doktoryzować i aby uniknąć na przyszłość kolejnych przypadków, w których dwóch panów konstytucjonalistów, którzy całe zawodowe życie poświęcili zagadnieniu ustawy zasadniczej, formułuje na jej podstawie twierdzenia zgoła przeciwne, potwierdzając tym samym stereotyp, że gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie. Pora z tym skończyć, także po to aby specjaliści od tłumaczenia ludowi o co chodzi w tym czy innym artykule względnie ustępie, przestali nam się namnażać w tempie geometrycznym. Amen.
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Czesław2

12-06-2018 [18:50] - Czesław2 | Link:

Pkt 7 to pytanie o obowiązkowe członkostwo w Układzie Warszawskim. Ja chyba śnię, że się pojawiło. Jedyne pytanie, które powinno paść wiele lat temu, to pkt 8. Nie ma informacji o podstawowych bezsensach konstytucji, jak odwoływanie się w nich do ustaw niższego rzędu.

Obrazek użytkownika xena2012

12-06-2018 [19:12] - xena2012 | Link:

No cóż ,pani Romaszewska nieźle sie napracowała aby w gąszczu oczywistych pytań przemycic jedno-wzmocnienie roli i kompetencji  prezydenta wybieranego przez naród w sferze polityki zagranicznej i zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi RP. Wzmocnienie -na ile,czy tez raczej przejęcie ze wskazaniem kandydatów wyłacznie przez prezydenta.Małe przynęty dla społeczeństwa: 500+,Rola Koscioła ,ojcostwa i wiek emerytalny to puszczanie oczka do elektoratu PiS.Brak tu odniesień do spraw gwarancji własnosciowych w Polsce.Obawiam się,że już po referendum nastąpi wpisanie przyjaźni polsko- izraelskiej i kierowniczej roli Knesetu w Polsce.

Obrazek użytkownika Marek1taki

12-06-2018 [21:57] - Marek1taki | Link:

Słusznie, to nie jest rękopis znaleziony w KFC tylko w Belwederze. Dlatego istotą sprawy jest:
Jakie "Pani Romaszewska" przewiduje brzmienie konstytucji w nawiązaniu do właściwych odpowiedzi na pytania referendalne?

Obrazek użytkownika Zunrin

12-06-2018 [19:58] - Zunrin | Link:

15 pytań... Wyjdzie misz-masz. I raj dla naukowców czy komentatorów bawiących się w analizowanie gdzie jakie są poglądy. A finalnie nic z tego nie będzie.

Obrazek użytkownika paparazzi

13-06-2018 [01:39] - paparazzi | Link:

I o to chodzi. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Marek1taki

12-06-2018 [22:27] - Marek1taki | Link:

Nie trudno komentować, zwłaszcza, że niczego poza polityczno-poprawnym i propagandowym bełkotem się nie spodziewałem, a przecież prezydentura nie jest stanowiskiem chłopca do bicia. Te pytania godzą w rangę konstytucyjnej władzy najwyższej, na szczęście nie Polski tylko "czeciejRP".
Ad.1 Brakuje pytania o przywrócenie konstytucji II RP.
Ad.2 Jak i w kolejnych brakuje konkretów - w tym wypadku kryteriów akceptacji nowej konstytucji.
Ad.3 Właśnie! "jaki próg frekwencyjny..." i kto decydowałby czy 1mln Polaków zadaje pytanie o istotnym znaczeniu - to chyba prawnik pisał.
Ad.4 Wypunktowane przez autora - prezydent i jego intencje leżą na deskach
Ad.5, 6, 10, 11, 12, 14 Kuszenie socjalem, czyli demoralizowanie Polaków udziałem w propagandowym Big Brotherze.
Ad.7, 9 To będzie wymagało referendów również w krajach NATO i UE. Inicjatywa prezydenta ma niezły zasięg.
Ad. 8 Lepiej późno niż wcale. Takie pytanie referendalne mogłoby być podstawą międzynarodowej koalicji państw naszej cywilizacji w opozycji do antycywilizacji UE i przeprowadzone synchronicznie.
Akurat jestem przekonany, że Andrzej Duda - Obywatel RP - głosował za wejściem do UE bez rozumienia konsekwencji tego czynu.
Ad 12 bis Kto nie wie co czyni jest częściowo usprawiedliwiony i dlatego Andrzej Duda zasługuje na łagodny wymiar kary za brak wiedzy, że społeczna gospodarka rynkowa to jedna z odmian marksizmu z ludzką twarzą. W przeciwnym razie tylko immunitet chroni go przed odpowiedzialnością za szerzenie totalitaryzmu.
Ad 15 Szkoda gadać.
 

Obrazek użytkownika rolnik z mazur

13-06-2018 [08:10] - rolnik z mazur | Link:

Te pytania to chyba jakaś pomyłka. Wystarczy jedno pytanie.
Czy jesteś za wprowadzeniem systemu prezydenckiego w Polsce ? Tak/Nie
Pozdrawiam ro z m

Obrazek użytkownika angela

13-06-2018 [08:29] - angela | Link:

Jezeli pan Prezydent przeforsuje nowa konstytucje, to zaden rzad  NIC nie zrobi, ni zlego ni dobrego.
Tym bardziej ze,  ostatnio wzmozone "konsultacje" nie wroza nic dobrego.
Niestety  odczulismy juz "jego"  zdanie.
Jaka musi byc frekwencja, zeby referendum bylo wazne?
 

Obrazek użytkownika angela

13-06-2018 [08:41] - angela | Link:

Te pytania okolo" najwazniejszego, konstytucji prezydenckiej,"  to moze byc pulapka dla Polski.
I nie jest to dobre.
Pomijajac zanete referendalna.

Obrazek użytkownika szary4all

13-06-2018 [08:43] - szary4all | Link:

Przyłączam się do posumowania. Co do podmiotu, owych 15 pytań, ograniczę się do opisu: gdyby była to literacka fikcja to morał brzmiałby "ktoś kolejny raz dał małpie brzytwę czy też zapałki". 
Brak spójności, w tym semantycznej, logiki, zależności a nade wszystko konstruktu tego co miała by opisywać Konstytucja. Tu możemy poniekąd wnioskować na bazie pogrążających coraz bardzie koncepcję, pytań, jaki model preferują przyszli twórcy Konstytucji lub też... właściwie braku Konstytucji, bo pierwsze pytanie nie determinuje jej kształtu jak i modelu państwa (właściwie żadne z pytań nie jest determinantą są natomiast chęcią zabezpieczenia interesów grupy osób o takich a nie innych poglądach). Przy niezbyt bogatej wyobraźni można sobie wyobrazić ustawę składającą się wyłącznie z wiążącej preambuły zawartej w jednym zdaniu. 
Tymczasem, dla każdego kto ze zrozumieniem, bacząc na semantykę, składnię i logikę, przeczytał obowiązujący najważniejszy akt "prawna" który nie podlega interpretacji (i to jest jeden z lepszych żartów ustawowych), oznacza tyle, że nowy nie musi być lepszy. Obecny akt pisali rzekomo kompetentni ludzie, tylko zabrakło wskazania w jakim okresie swojego życia byli kompetentni, jako że treść Konstytucji wyraźnie wskazuje że nie przy jej pisaniu. Jakie zaś kompetencje mają czy też mają mieć ludzie którzy będą pisać nowy, według jakich kryteriów będą pisać, opisując jaki model Państwa (już wspomniałem) tego nie wiem ani z pytań ani z jakichkolwiek złotoustych przekazów.
Jeśli już chcemy Konstytucji (dlaczego nie ma pytania czy w ogóle chcemy) to może najpierw na poważnie zajmijmy się konsultacjami z Polakami a nie tylko Polakami-kolegami co do tego jak chcemy by Polska wyglądała. Zasięgnijmy koniecznie porady u językoznawców (co do semantyki i składni) i lingwistów (co do logiki języka) tak by nie wyszedł z tego abstrakt. 
I może wtedy coś napiszmy spójnego i logicznego, zaproponujmy, prostym nie podlegającym interpretacji językiem, a referendum ograniczmy do TAK CHCĘ/TAK NIE CHCĘ. 
Tymczasem mamy spektakl pytań z tezą i założeniem (a może manipulacją) że nie tyle przeciętny co najmniej obdarzony umiejętnościami analitycznymi Polak uprawniony i chętny wyrazić głos, zrozumie "co autor miał na myśli". Nic natomiast o wiązaniu posłów czy ministrów (polecam semantykę tych słów) głosami wyborców czy reguł wyboru Rady Ministrów.
I jak już tak dumnie, pompatycznie i z przytupem traktujemy akt prawny, bez którego istniało wiele iteracji Polski i bez którego każda z tych iteracji była Polską Wielką, to może ograniczmy się do 100 punktów.... tak na 100 lecie odzyskania niepodległości. Niepodległości "z przerwami", chyba że uznamy że okupacja to też było państwo tylko takie "bez ziemi", a czasy zwane "stalinowskimi" to było państwo "z ziemią niepodległą ale tylko ziemią". 
c.d.n.

Obrazek użytkownika szary4all

13-06-2018 [08:44] - szary4all | Link:

c.d.
Idąc w duchu pytań czyli bliżej kategorii fantasy i abstraktów, śnić można o 100 punktowym dokumencie na 4 stronach formatu A4 językiem prostym zrozumiałym dla każdego, regulującym każdy istotny aspekt państwowości i Narodu tworzącego tą  państwowość na ziemi w określonych granicach tak by w razie wymazania całości skleconego w bełkot słowotwórstwa częstokroć żartobliwie nazywanego prawem (mimo że to raczej system nakazów i zakazów którym prędzej do terminu semantycznie związanego ze słowem przepisy, "prawa" ideologicznie tworzył król i to zwykle taki którego władza "od Boga" była), ten jeden akt stanowił o naszym trwaniu. Trwaniu niezależnie od tego czy przetrwa jakaś unia (której w świetle prawa prawdopodobnie nie ma - i to wcale nie żart) czy jakiś sojusz militarny zwany również żartobliwie - obronnym mimo że nikogo specjalnie nie obronił, za to obronił wiele interesów.

Obrazek użytkownika Czesław2

13-06-2018 [10:21] - Czesław2 | Link:

Zwiększenie uprawnień prezydenta, to potencjalnie większy paraliż decyzyjny. I chyba o to chodzi.

Obrazek użytkownika jazgdyni

13-06-2018 [15:41] - jazgdyni | Link:

Witaj!
Cała dyskusja jest bezprzedmiotowa.
Prezes przeczytał i łzy mu pociekły. Ze śmiechu oczywiście.
Senat, konkretnie pan marszałek Karczewski już otrzymał polecenie, by tego bzdurnego gniota uwalić.
Wiadomo, PAD będzie się mścił wetowaniem. Ale znajdzie się sposób na to.

ps. Ktoś tam w tym pałacu kompletnie nie ma pojęcia co to konstytucja. Zybertowicz nie powiedział?

Obrazek użytkownika Teutonick

13-06-2018 [20:37] - Teutonick | Link:

Mam nadzieję, że stanie się w istocie tak jak tu piszesz i PiS nie da się wkręcić w ten chocholi taniec. Sam Prezydent się tutaj niemiłosiernie podłożył i jest okazja przypomnieć mu przeczołgiwanie Prezesa przy okazji niekończącej się zabawy z przerabianiem reformy sądownictwa. I mam nadzieję, że nie zostanie ona zmarnowana. Pozdr.

Obrazek użytkownika angela

13-06-2018 [18:39] - angela | Link:

Nie wiem po co to referendum, moze zeby pieniadze wydac.
Wiadomo przeviez,  ze potrzebna jest nowa konstytucja, tylko tyle ze nie prezydencka.
A jaka i co ma w niej byc zapisane, to szerokie pole do konsultacji, i jak bedzie juz projekt konstytucji, to dopiero mozemy sie wypowiedziec, czy chcemy, czy nie.
A teraz, to nie wiadomo o co chodzi.