Lech Makowiecki. Bardzo pouczający wywiad.

Zanim obejrzę, przeczytałem sobie fragmenty na „Niezależnej”. U Lisiewicza, „Wywiad z chuliganem. I pierwsza myśl, „ależ facet ma słuch”. Makowiecki oczywiście. „Słuch” społeczny i patriotyczny. W zasadzie takiego gościa PiS, /nie wprost, bo spieprzą, zlecić komuś organizacyjnie/, powinien przez następne lata wozić wygodnym pojazdem z szoferem , m.in. po szkołach, teatrach, tam gdzie będą go chcieli, aby tylko występował. Cieszyć się że zdrowy i zabiegać o długi kontrakt, .... zaraz, przecież to podpada pod Min. Kultury. No przy tych milionach wydawanych np na różne fundacje, toż to rzecz pewna, sprawdzona, skuteczna, warta porządnych pieniędzy które w tym worku i tak były by drobinką. Ale PEWNĄ. Prawdziwy gotowiec, bo on jest cały tym, co trzeba. Pomimo upływu lat. Tu nic nie trzeba zmieniać ani poprawiać. jak sobie pomyślę, jakie sumy inwestowali antypatrioci w "swoich" kiedyś artystów. I dziś zresztą pewno nie żałują, poprzez samorządy. Kukiz to i rezydencję pobudował. A takich Kukizów mieli .... dużo. Ale może to wszystko już jest, się toczy, jest w trakcie realizacji, to można zapaść w spokojny sen.

Makowiecki uważa, że obóz niepodległościowy nie docenia pop-kultury: „Pop - kultura jest tym, co może zmienić postrzeganie nas przez świat..” . Reszta w wywiadzie. Oczywiście że tak. I zmienić wiele w Polsce.

- „Teatr wypełniony po brzegi. Gimnazjaliści i licealiści. /czy nie o to pokolenie nam chodzi? przyp. m.j. / Słyszę jak dyrektor grozi przez pięć minut młodzieży, skąd im nogi powyrywa, jak nie będą słuchali ballady pana Lecha. /bez efektów, m.j. /
Wychodzę z gitarą i śpiewam „Ostatni list”. I nagle cisza. Reflektory świecą mi w oczy, więc nie widzę, czy ludzie wyszli, czy tam jeszcze są. A potem burza braw. Oni do końca koncertu już są moi… Łzy w oczach nastolatków nie są rzadkością. Nawet nie wiemy, jak wspaniałą mamy młodzież. Ona tylko potrzebuje wzorców”.

No właśnie, żaden polityk przecież wzorcem nie będzie. A jakby o tym nie wiedzieli. Potrzeba m.in. bardów, z „tym czymś”.

I ostatni motyw, to, dlaczego Makowiecki jest tym czym jest.
„Postawa Makowieckiego jako artysty wiąże się z jego rodowodem rodzinnym. Jego dziadek, Teofil Makowiecki, w 1920 r walczył z Moskalami, w 1939r z Niemcami. Tą drugą wojnę przepłacił życiem. Nie podpisał volkslisty…. O północy do domu wpadło Gestapo…. 10 letni ojciec i jego siostry patrzyli na to wszystko”.
Tak, znam sporo takich przypadków, ze niepodpisywanie volkslisty łączyło się z unicestwieniem, czasami całej rodziny, np. w obozie koncentracyjnym. Było wiele przypadków, że odmowa była czynem heroicznym.

A dziś, nasi rodzimi polityczni „volksdeutsche” walą do Niemców drzwiami i oknami, byle się załapać na ich niemiecki żołd i w PE, jakiejś gazecie czy ichniej TV móc donieść na Polskę. Jeszcze się tym szczycą. Zapewne sami Niemcy nimi pogardzają. Żenada. Jak różne to pokolenia Polaków

YouTube: 
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

14-05-2018 [11:04] - Ryszard Surmacz | Link:

Tak, masz rację. Przetestowałem to na lubelskim bardzie Janku Kondraku. Tylko trzeba mieć w sobie to "coś". To warunek. Ale trzeba mieć świadomość, że to "coś" nie bierze sięz niczego - musi mieć jakieś tajemnicze mocne podłoże. 

Obrazek użytkownika Lech Makowiecki

15-05-2018 [09:47] - Lech Makowiecki | Link:

Dziękuję za sympatyczną dla mnie  recenzję "Wywiadu z chuliganem". Niestety - ani MEN ani tym bardziej MKiDN nie rozumieją konieczności szerokiego wykorzystywania szlachetnie pojmowanej rozrywki (ballada, teledysk, film) dla celów edukacji patriotyczno-historycznej młodzieży. Wiem, bo próbowałem (i wciąż próbuję) przeforsować ten oczywisty pomysł. Groch o ścianę. Dlatego wrzucam to, co tylko mogę za darmo na You Tube. I czasami mam satysfakcję, gdy te "bezbudżetowe" filmiki rozchodzą się jak burza po sieci. Ale wciąż mam świadomość, że przy wsparciu instytucjonalnym efekt byłby nieporównywalnie większy... Ruszyłaby przede wszystkim artystycznie utalentowana młodzież! Niestety - Sorry Polsko - naszą popkulturą wciąż zawiaduje lewactwo... 

Obrazek użytkownika maks jamnicki

15-05-2018 [23:59] - maks jamnicki | Link:

Dziękuję za odpowiedź, którą czytałem i.... nie chciało mi się wierzyć. Bo pisząc tekst przez chwilę myślałem sobie  : "ale się chyba wygłupię, przecież to się na pewno już toczy ... a ja tu jakieś >ameryki<  odkrywam". A... nic się nie toczy.  Jak sobie pomyślę jakie pieniądze i na co są wydawane, przecież obserwuję.... To raz. I że  oni nie korzystają, nie widzą, nie rozumieją tej ścieżki...  Nie wiem, czy istnieje takie pojęcie jak "marketing patriotyczny", ale lepiej aby ktoś to wymyślił. Tak, lewactwo i antypolonizm gdzieś tam wrośnięte jak perz.
Ale, pewne zapytanie wysłałem na pocztę NB. Pozdrawiam. 

Obrazek użytkownika maks jamnicki

15-05-2018 [23:57] - maks jamnicki | Link:

xx

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

16-05-2018 [01:40] - Imć Waszeć | Link:

Zapewniam Pana, że jest jeszcze gorzej. Kiedy na prowincji typowy nauczyciel słyszy słowo "bard", to od razu kojarzy mu się ono z Bułatem Okudżawą, tudzież z Aloszą Awdiejewem. Tym właśnie ponad 20 lat zajmował się tzw. MEN. Dla typowych produktów "edukacji" PRL/PRL-bis pojęcie polskiego barda nie istnieje. Ja też miałem kiedyś dobry humor i miałem o młodzieży dobre zdanie (sam przecież wtedy byłem młodzieżą), lecz kiedy młodzież walcząca o krzyże w szkołach zaczęła rok rocznie odwiedzać podejrzane festiwale w Zielonej Górze i koncerty pieśni ukraińskiej, to ręce mi opadły. Swoją drogą nie wiem co jest gorsze - koncert Chóru Armii Czerwonej w komitecie Partii, czy transgraniczny festiwal "integracji" w Noc Kupały. Na wódczanych imprezach walczycieli z komuną Jacek Kaczmarski był zawsze przeplatany czymś w rodzaju "Wołga Wołga mat' radnaja" lub "Podmoskowskije wiecziera", rzadziej "Kaganką". To nie żart. W roznoszeniu ulotek po prostu swoją życiową szansę masowo upatrzyli potomkowie żołnierzy Pierwszego Korpusu czyli armii Berlinga, a na wszelki wypadek dołączył do nich każdy, komu nie było obojętne, kto będzie w Polsce za kilka lat frukty dzielił. Mogę także Pana zapewnić, że drugie oraz trzecie pokolenie potomków bohaterów z AK również potrafiło się w tym czasie koncertowo scwelić.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

17-05-2018 [01:17] - wielkopolskizdzichu | Link:

 "Łzy w oczach nastolatków nie są rzadkością"
Ci sami młodzieńcy w okopie, z lekka przygłodzeni, wyziębieni szukać będą pociechy w kawałkach o d.... Sprawdzone w praktyce. 
Żaden normalny facet nie jest w stanie skonsumować gadaniny politruka i pseudosztuki ojczyźnianej.
Normalny facet w przerwie pomiędzy zabijaniem wrogów chce się odprężyć, a nie słuchać napalonych patriotycznie  piosenkarzy.
Między innymi dlatego w czasie II WŚ popularność zarowno u Aliantów jak i u Niemców zdobyła  Lili Marlene.

Obrazek użytkownika Lech Makowiecki

17-05-2018 [13:33] - Lech Makowiecki | Link:

Zdzichu, trollu z Wielkopolski. Nie wcinaj się, gdy starsi rozmawiają o rzeczach, których nie rozumiesz...  Odpowiadam nie tobie, tylko normalnym czytelnikom bloga: Może Alianci i Niemcy lubili Lili Marlene. Ale Polacy motywowali się dewizą BÓG-HONOR-OJCZYZNA. Pilecki, Inka i wszyscy nasi bohaterowie zawsze mówili o swej głębokiej Wierze jako motorze napędowym działania. A już trzeba być zdrajcą lub kompletnym  idiotą, żeby podważać rolę mobilizującą żołnierzy do walki choćby piosenek z Powstania Warszawskiego czy zaprzeczać fenomenowi "Czerwonych Maków"...

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

18-05-2018 [02:52] - wielkopolskizdzichu | Link:

Panie Piosenkarzu. Facio który siedząc w okopach, lub w konsoli obsługującej drony, w chwili przerwy pomiedzy odstrzeleniam Szwabów/Ruskich nuci piosnkę o Makach pod Monte Casino zamiast Umówiłem się z nią na dziewiątą,jest gostkiem nadającym sie do psychiatryka lub na mięso armatnie.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

17-05-2018 [16:51] - maks jamnicki | Link:

Do. wielkopolskizdzichu: Każda nacja ma swoje pozytywne postacie, i takie żenujące. Mam nadzieję, że wielkopolskizdzichu nie jesteś dla  tych ziem reprezentatywny. tak jak i Jaśpowiak, była by to kompletna żenada. Upadek. Ale jest jeszcze Pan Bóg, każdy ma szanse powrócić na stronę dobra i rozumu zanim odda ostatnie tchnienie. Naprawdę warto o tym pomyśleć. .