Zaufajmy Kaczyńskiemu.

/Poniższy tekst wraz z tytułem napisałem ok 1 miesiąc temu, ale nie wysłałem jako zbyt osobisty. Ale dla równowagi względem ostatniego mojego tekstu, niech idzie/.

Swego czasu, gdy J. Kaczyński był szefem Kancelarii prezydenta Wałęsy, jak dziś wiemy „Bolka” , wypowiedział się na temat tego, że w Polsce brakuje uczciwych kadr do walki z korupcją. Rozwijałem sobie wtedy w miejscu w którym mieszkałem biuro ubezpieczeniowe, zarabiałem sporo lepiej niż wtedy na państwowych posadach, wtedy tak było, ale cóż, pomyślałem, toczy się walka o Polskę, „Ojczyzna wzywa”, skoro dotychczas nikt mnie ani nie przestraszył ani nie przekupił, to „może się przydam”. Napisałem do Kancelarii Prezydenta do dzisiejszego szefa PiS-u z zapytaniem o sprawę zatrudnienia w służbach antykorupcyjnych ale odpowiedź z kancelarii przyszła /a mam gdzieś, mam :)/, po kilku miesiącach, gdy się już JK pozbyli, gdy na placu boju w Pałacu Prezydenckim pozostał już tylko kapciowy Wachowski i szemrane otoczenie. „ Szanowny Panie, z zainteresowaniem przeczytaliśmy /:)/ Pański list.... Uprzejmie informujemy, że.... proszę się zgłosić do Komendanta Wojewódzkiego Policji itd...” :). Dałem sobie spokój, bo interesował mnie tylko Kaczyński, którego patriotyzm i determinacja budziły moje zaufanie.

// Dzisiaj 30.03.18: Tak jest zresztą do dzisiaj, co nie zmienia faktu, że Ministra Kultury nie toleruję i uważam, że powinien zostać wymieniony i dopóki będzie finansował lewactwo, będę go zwalczał i jak najczęściej krytykował. Mogę sobie na takie komentarze pozwolić, bo.... nie jestem członkiem partii i nie obowiązuje mnie dyscyplina partyjna. A nie nadaję się, chociaż.... samą wewnętrzną dyscyplinę partyjną u innych popieram. Dowódca na wojnie i woźnica zaprzęgu może być tylko jeden, tak nakazuje pragmatyka skutecznego posuwania się do przodu, skutecznego działania//.

Wiem, że było to naiwne, pisanie wtedy listów do Kancelarii, ale takich naiwnych było wtedy sporo, z nadzieją, że „przecież mają być przemiany” może coś się da dla Polski zrobić. Zawsze uważałem, że lepiej coś naiwnie działać, niż tylko mądrze a czasami głupio pisać. Było nas takich, dziś już starych, trochę więcej.

Np. mój naiwny nieco starszy kolega, wierzący w to samo, właściciel dwóch dyplomów /psycholog i chrześcijański etyk/, dał się komuś wkręcić w dyrektorowanie jednostki mającej status sanatorium? szpitala? MSW na uzdrowiskowym południu Polski. Ktoś sobie pewno wymyślił, że taki naiwniak przyda się jako symbol „zmian”. Trafili śmiesznie, bo on otrzymawszy taką propozycję rzeczywiście pomyślał o łagodzeniu i leczeniu psychicznych traum dzielnych policjantów walczących ze światem przestępczym i brudami tego świata. Tyle, że nie wiedział, iż był to obiekt dla wyższych kadr MSW, z pełną kadrą lekarską, ale swego rodzaju dodatkowe, sześciotygodniowe wczasy dla „kuracjuszy”, od kapitana w górę. Gdy na początku go odwiedziłem, skarżył się i nie mógł zrozumieć, że „wzbraniają się” przed urządzeniem kaplicy i odprawianiem mszy:). Ale to by jeszcze wytrzymali :). Prawdziwym szokiem okazał się fakt, że naiwnie i w zgodzie ze swoim uczciwym sumieniem chciał im robić testy psychologiczne :) :) dla rozpoznania ich emocjonalnych dolegliwości :):), i potrzeby kuracji. Coś mu się nie zgadzało :). /A przecież to było dla nich tylko dodatkowe 6 tygodni urlopu, często nieformalnie z żoną, w pięknych okolicach, ze skierowaniem od lekarza „dla podreperowania zdrowia”/. Tak wszystkich w „resorcie” rozeźlił, że jak nie poskutkowała próba delikatnego zwolnienia go pod pretekstem jakiejś nieprawidłowości przy remoncie jakiegoś pomieszczenia, przyjechał w końcu duży czarny samochód z kierowcą i dwóch postawnych panów w ciemnych okularach wkroczywszy do dyrektorskiego gabinetu, grzecznie wzięło go pod pachy i bez słowa podniosło zszokowanego z fotela i machającego nogami nad ziemią wyniosło z budynku do samochodu, tam wręczywszy wypowiedzenie z zakazem wstępu na teren obiektu. . Inna sprawa, że nie wywieźli go do lasu :) ale zawieźli grzecznie pod służbową willę, dając później sporo czasu na spakowanie się wraz z rodziną i psem. Będąc jeszcze bardziej niż ja naiwny pisał elaboraty i skargi do szefa MSW /Milczanowskiego?/ i samego „prezydenta Wałęsy” , bo „na pewno nie wiedzą, a jakby wiedzieli to by na pewno nie pozwolili !. Przecież to już nowa Polska !!” :) :). Takie to były naiwne jeszcze czasy.

Przez następne 25 lat życie biegło różnie, ale Kaczyński nie tylko mnie nie zawiódł, ale mając większą niż inni umiejętność analizy i syntezy / tak, uczył się też na swoich błędach/, doprowadził Polskę do tego miejsca pomimo iż na zdrowy rozum, to już bez pomocy Boskiej nie miało prawa się udać. Ile zasadzek, opluwania, prowokacji, kłamstw, przeszkód wszelakich, szyderstw nieskończonych wrogów tysięcznych i... jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Nie jest tak źle. Kaczyński prosił by mu zaufać. Kto zrobi więcej? Na te lata pewno nikt.

//Dzisiaj 30.03.2018: Choć kilku nowych ministrów nie lubię, tak, wolałem premier Szydło i Macierewicza, i Błaszczaka jako szefa MSW, był niezły, jako Minister Obrony wydaje się być nie kreatorem sytuacji a mianowany już tylko jako figurant. Skoro Soloch jest zachwycony i go chwali, znaczy się że sprawa przegrana. Ale.... Ministra Kultury trzeba zmienić....Od razu mówię, że jak będzie uprawiał swoją postmodernistyczną filozofię działania, to w miarę wolnego czasy będę zbierał podpisy przeciwko niemu. Niech będę naiwny do śmierci//.

Oczywiście ostatnie wydarzenia to dla patriotów srogi zawód, też go czuję, Pałac Prezydencki doprowadził do odsunięcia najlepszego z najlepszych, sprawdzonego , człowieka który, jak dla mnie uosabia marzenia naszego pokolenia o wolnej Polsce i wojskowym sojuszu z USA, spełnienie snów Żołnierzy Wyklętych którzy w tak podły i bestialski sposób byli potraktowani. Cześć ich pamięci. https://www.youtube.com/watch?...
Moskwa i ruska agentura może i triumfują. Ale byliśmy osaczeni z wszelkich stron, kalkulacja, rozum i instynkt Naczelnego Szefa kazały się trochę cofnąć i przegrupować kogoś poświęcić, ale gra toczy się dalej. Jednak przemiany w sądach będą się toczyć dalej. A w wojsku, może też trochę, chociaż wolniej?. Polskie wojsko jest na pewno „oczkiem w głowie” Sowietów i ruskiej agentury.
Moje serce jest przy Macierewiczu, jednak jedność jest najważniejsza, to co się dzieje wcale mi nie w smak i sam nie miał bym nic przeciwko temu, gdyby w ramach, ale tylko w ramach jedności i Zjednoczonej Prawicy, powstało kiedyś prawe, silne skrzydło /aby nie usadowił się tam na prawo, a poza Zjednoczoną Prawicą ktoś inny. Czy Rosja śpi?. Zresztą, gdyby usadowili się tam antymoskiewscy narodowcy, to może nie było by źle? Też bym pewno popierał.

A na teraz? To mało ważne co myśli szary człowiek, ale jak nie będzie innej, jasnej dyspozycji, dla wyższej polskiej racji, racji stanu, to osobiście Andrzejowi Dudzie i Szczerskiemu sprawy z Macierewiczem nie wybaczę, zresztą temu Pałacowi, w którym wbrew temu na co mieliśmy prawo liczyć, do teraz panoszą się dziwne typy i dziwni doradcy. Wierność i emocjonalną lojalność względem naszych najlepszych, sprawdzonych, nawet jeśli odsuniętych, uważam za ważną rzecz. Mam ten komfort, że mogę pisać i wyrażać co chcę, nie jestem ani politykiem, ani członkiem partii, ani z żadnego ministerstwa czy firmy pieniędzy czy reklam nie biorę. Mogę sobie pozwolić na każdą szczerość. Tak sobie w życiu wybrałem. Tacy ludzie też są potrzebni. A wycięcie ludzi Macierewicza uważam za skandaliczne.

/Dzisiaj 30.03.2018/: Gdyby A. Macierewicz wystąpił kiedyś z nową inicjatywą polityczną to do niej nie przystąpię. Jedność jest ważną wartością, zdaję się na JK. Ale... gdyby ta inicjatywa występowała w ramach Zjednoczonej Prawicy.....to kto wie.  To mu się należy/.

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

30-03-2018 [18:07] - Zygmunt Korus | Link:

Panie Maksie, a może by tak, z bólem serca, zebrać potknięcia Wielkiego Jarosława - zauważone bystrym Pańskim okiem - i dopiero na końcu je rozgrzeszyć. Zrobić to dla porządku, by siebie upewnić publicznie w tych "nawiedzonych" deklaracjach. Zapewnienia lojalności bez rozsądku świadczą o naiwności, której Pan doświadczył już kilka razy. Teraz przed uniknięciem pomówienia o jawną agitkę wypadałoby sporządzić najpierw bilans za i przeciw. Zgodzi się Pan przecież, że wraz z latami rozwagi należałoby nabierać.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

30-03-2018 [21:01] - maks jamnicki | Link:

Panie Zygmuncie, bardzo Pana szanuję jako prawdziwego, zasłużonego i sprawdzonego patriotę. Za mną raczej nikt nie przepada bo szanuję  wszystkich którzy starają coś robić, a ludzie, zwłaszcza ludzie partii bardzo kochają wyłączność. I tak ja  szanuję i Gazetę Polską /chociaż z pół roku przed ostatnimi wyborami, gdy zupełnie przypadkiem znalazłem się przy warszawskim, klubogazetopolskim kawiarnianym stoliku, jestem człowiekiem słodkiej prowincji i nie obracam się w tych sferach, na moje skromne zdanie, że "Gazetę Warszawską" także szanuję, pewien stary a ważny w rodzinie piernik  wpadł w furię i zmieszał mnie z błotem. Przyjąłem to spokojnie by nie zaszkodzić pani która zaprosiła mnie do stolika, chociaż Pan Bóg mi świadkiem, że przechodziłem treningi jak "zabijać" brzydkim i wulgarnym słowem i może mi Pan wierzyć, można doborem słów wpędzić  kogoś albo w depresję, albo w rozstrój nerwowy. Staram się w życiu być  uprzedzająco cierpliwy.  Więc szanuję i "Gazetę Warszawską" chociaż może nie mają powodów mnie lubić. Fakt że pisze tam kilka sprawdzonych  osób które szanuję mi wystarczy /np. ks. Małkowski, pani Izabella Falzmann/, są z Warszawy, złego by nie firmowali. Na pewno patriotyczna gazeta i wielu patriotycznych redaktorów, czasami może sposób narracji dla mnie zbyt frywolny, ale dla innych to zaleta. Bardzo szanuję Radio Maryja z którym jestem blisko, chociaż kiedyś, w starych czasach, ot życie :) podczas patriotycznej demonstracji w pewnym mieście poproszono mnie bym potrzymał baner Gazety Polskiej  i doskoczyły do mnie kochane a wnerwione panie od baneru Radia Maryja by mi naubliżać :)./ Było to po sprawie z biskupem  Wielgusem/. Życie. Bardzo szanuję Leszka Żebrowskiego i lubię młodzież narodową, ministra Ziobrę, mógłbym tu wymieniać. Chodzę do Pubu narodowego, chociaż sam kocham Piłsudskiego, nawet szukam syntezy, oni też, właściciel niedaleko kontuaru powiesił mały portrecik Marszałka. Szanujemy się nawzajem, ja noszę małą, nie rzucającą się w oczy odznakę z jaszczurką, NSZ j ryngraf jest w moim sercu./szukam by kupić miniaturkę i ją nosić/. Mamy wspólnych wrogów, to lewacy, aktywni postkomuniści, żydokomuna, niemiecka i sowiecka agentura i propaganda itd. Każdy kto się uczciwie stara o Polskę i ma szczere i czytelne patriotyczne zamiary jest w moim sercu. Tak mam, i na stare lata nie będę tego zmieniał.  A po przyjacielsku zapytam, kogo personalnie Pan proponuje, kto powinien według Pana rządzić, mieć ministerstwa itd. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

30-03-2018 [22:09] - Zygmunt Korus | Link:

Panie Maksie, mam w otoczeniu wielu zawiedzionych ludzi, którzy na piśmie oferowali swoje usługi (jakąś fachową pomoc) na początku transformacji osobom wydającym się godnym zaufania. Wszystkich, co do jednego, zbyto. Tak jak Pana - a więc nie zatrybiało, bo nie miało tak się stać, od samego początku.
Ja, tak jak i Pan, nie należałem nigdy do żadnej partii, więc starałem się korzystać z tej niezależności i oceniać trzeźwo fakty, co zresztą należy do kodeksu dziennikarskiego. Teraz to samo obowiązuje znaczącego blogera (bo to jest pisanie na podobnej zasadzie), więc jeśli kogoś tak traktuję, to zwracam na tę powinność uwagę. Pisz subiektywnie, ale podbudowuj sądy! Nic na wiarę i piękne słówka! Na początku lat 90. przeczytałem politologiczną książkę autorstwa Jarosława Kaczyńskiego ostrzegającą przed nieuchronną degrengoladą Polski, jeśli nie odetniemy się zdecydowanie od komunizmu. To kasandryczne i prorocze dzieło było mi paliwem stania wiernie przy tym polityku. Potem jednak coraz mocniej pojawiały się wątpliwości. Jestem wychowankiem skuteczności Bohuna (Antoniego Szackiego), bo pochodzę z Zagnańska, w moim domu była "śluzowa" kryjówka NSZ a ojciec bywał przybocznym tego WODZA. Także wychodząc na Zachód i wracając potem na podrobionych papierach do kraju. I teraz przechodząc do meritum: Panu Kaczyńskiemu brakuje heroicznej stanowczości, odwołania się do patriotycznego NACJONALIZMU. Paraliżuje go paniczny lęk, że ktoś zarzuci mu bratanie się z ludźmi, którzy kochając z całego serca Polskę/Ojczyznę, mogą mieć przypiętą łatkę agentury Putina. Bohun nie pękał strzelając do Sowietów, chroniąc swoje zaplecze wiejskie podczas przemyślanych leśnych akcji przeciwko Niemcom, ustalając z nimi twardo warunki ewakuacji na Zachód, nawet już po wojnie wygrywając proces o pomówienia z "kapitulantami" we Francji. Kaczyński ma charyzmę na pół gwizdka, bo nie stać go na czyn heroiczny. To jego brat, wiedząc jakich ma słabych sojuszników w byłych demoludach, potrafił skłonić ich do zabrania się na pokład samolotu do Gruzji, za co przypłacił życiem. A Bliźniak? Obaj mieli swój okres w duecie - i jak został wykorzystany? Właściwie zaprzepaszczony. Teraz po dwóch latach mamy to samo. Wadą rzekomego dzisiejszego Naczelnika jest LEGALIZM, co tak naprawdę Piłsudski miał głęboko w d...., gdy szło o skuteczność dla dobra kraju. Nawet formalne zagrywki Macierewicza są mądrzejsze, bo ludzie czują w jakim kierunku furtki są wytrychem otwierane w celu komunikowania pozytywnych zmian/oczekiwanych faktów dokonanych.
C.d.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

31-03-2018 [00:14] - Zygmunt Korus | Link:

C.d.
Żeby nie być gołosłownym (choć po czasie widzę w tych tekstach mnóstwo pomyłek co do oceny ludzi) wklejam linki z tego forum, gdzie już bardzo dawno temu podnosiłem kwestię braku "westernowej" odwagi u JK:
http://naszeblogi.pl/2092-styl...
http://naszeblogi.pl/2094-insu...
http://naszeblogi.pl/2096-posm...

Pyta Pan, na kogo obecnie bym stawiał? Kogo miałbym teraz na uwadze jako osobę godną zaufania i zdolną znów, ale skuteczniej, "szturchnąć niedźwiedzia" (jak to nazwał kiedyś poeta opiewający zachody słońca w Milanówku)? A jak Pan myśli? Gdyby AM zdobył się w końcu na odwagę i powołał swoją partię patriotyczno-narodową, to choć z wiadomym trudem, ale po latach mogłaby stać się ona jakimś realnym przyczółkiem oczekiwanych zmian w Polsce - takich, które by może w końcu zaspokoiły ten niedosyt marzeń o Ojczyźnie, jakiej format sobie wielu z nas od dawna wyobrażało. A gdyby to nie wyszło, to przynajmniej byłoby mniej irytującej mimikry JK, niż w ostatnich dekadach.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

31-03-2018 [01:43] - maks jamnicki | Link:

Do ZK 22.09 h. Trudno mi się z czymkolwiek nie zgodzić, "oddychamy jednym powietrzem". Ale Marszałek też popełniał błędy, największy w  23-im roku jak oddał władzę  stawiając na "demokrację" choć nie musiał  mógł się koronować nawet na króla i ogromna większość tego zwykłego narodu by się cieszyła. W 26-tym mógł  to naprawić, bo miał wierne i dzielne wojsko i ten zwykły naród za sobą, ale  jak teraz o tym wypisują?  Do 00.14 h. Ciekawe określenie i założenie: "przyczółkiem oczekiwanych zmian".  Coś Panu napiszę. Jestem absolutnie przekonany, że gdyby AM miał poparcie 60-iu % wyborców, to JK bez problemu zrobił by go prezydentem lub premierem. Ale.... wydaje mi się, że JK wie, iż AM dzielnością i świadomością wyprzedza 95%  wyborców. Na dziś większość narodu  jest jeszcze  A.Dudowa , dlatego go wystawił. Zaryzykował, że nie wymięknie, ale AD  wymiękł  druga strona wzięła go w obroty i jest jak jest, I JK musi grać tymi kartami jakie ma, o takiej wartości jakie te karty mają. Setki nici w ręce. Pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam. Dużo pracy przed nami w najbliższych 2 latach, na aparat za bardzo bym nie liczył choć są chlubne wyjątki, aparat liczy na premier Szydło że za wszystkich zrobi robotę :) Dlatego antypatrioci i pismaki na niemieckim żołdzie  tak ją  teraz atakują , jak kiedyś AM. Zawsze najbardziej atakują najlepszych , niesprzedajnych  i z  charakterem, stara zasada.

Obrazek użytkownika paparazzi

30-03-2018 [21:58] - paparazzi | Link:

Ostatnie zdanie to jest clue. Czasem tez zapalczywych adwersarzy pytałem o to. Pozdrawiam serdecznie i radosnych Świąt Wielkiej Nocy.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

31-03-2018 [00:11] - Zygmunt Korus | Link:

@ paparazzi
30-03-2018 [22:19] - paparazzi | Link: "NIC TAK NIE OŚMIELA ZŁYCH,
"NIC TAK NIE OŚMIELA ZŁYCH, JAK TCHÓRZOSTWO DOBRYCH" Papież Leon XIII, encyklika Sapientiae christianae.

Ten cytat z Pana wpisu gdzie indziej, to w podzięce, bo oddaje ducha moich pretensji do JK; także za życzenia. Wzajemnie: Niech nas dalej Zmartwychwstały Chrystus poprowadzi!

Obrazek użytkownika HenrykHenry

31-03-2018 [04:52] - HenrykHenry | Link:

Z przyjemnością przeczytałem Panów polemikę. Trudno się nie zgodzić.... każdy z Panów ma w jakimś sensie rację. Gorzka ta racja ... ale niestety racja. AM mowil wielokrotnie po lipcowych wetach prezydenta ... czeka nas o wiele poważniejszy atak . W tym upatruje czy mam nadzieję... że oni , ściśle kierownictwo PiS , wie co jest grane , że potrafiło to przewidzieć i jest przygotowane ... ze potrafi nas z tego bagna wyciągnąć.
Pozdrawiam Panów Świątecznie 

Obrazek użytkownika maks jamnicki

31-03-2018 [08:55] - maks jamnicki | Link:

I ja Świątecznie Pana pozdrawiam.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

31-03-2018 [03:35] - wielkopolskizdzichu | Link:

"Gdyby A. Macierewicz wystąpił kiedyś z nową inicjatywą polityczną to do niej nie przystąpię. Jedność jest ważną wartością. Zdaję się na JK. Ale gdyby ta inicjatywa występowała w ramach Zjednoczonej Prawicy.....to kto wie. To mu się należy"
Co się należy? Order, darmowe przejazdy PKP, wczasy w rządowym ośrodku jak najbardziej. Ale co poza tym.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

31-03-2018 [09:18] - maks jamnicki | Link:

Pan jako reprezentant myślenia marksistowskiego albo "wielkopolskiego"/?/ uznaje i rozpoznaje  tylko motywacje "konkretne". Order, darmowe przejazdy, pobyt w rządowym ośrodku. Cóż, romantycy byli z Kresów, ciut mniej wrażliwi na konkret, kartofle i leberkę. Ale, Pan Bóg jest litościwy, daje czas do ostatniego tchnienia i zawsze można wyjść poza myślenie gębowo-jelitowo-kiszkostolcowe. A Wielkanoc służy temu szczególnie.  Stół i co na stole miła rzecz, ale tylko jako dodatek, przedtem ofiara, próba wyjścia poza konkret biologiczny, w jakim przychodzimy na świat. To jest możliwe, cały czas ma Pan szansę, wielu to się udało i udaje,  wielu zwykłym ludziom takim jak Pan czy ja. Nie jestem szczególnie modlitewny ale przy Wielkiej Sobocie  zdrowaśkę za Pana zmówię. Wielkopolanie mieli w historii piękne przebłyski, Ułani Wielkopolscy bardzo przyczynili się kiedyś do obrony Lwowa. Szukajmy syntezy i wspólnych mianowników. 

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

31-03-2018 [13:54] - wielkopolskizdzichu | Link:

Co ma synteza i modlitwa do trzeżwego spojrzenia na możliwości Pana Antoniego, które absolutnie go nie predestynują do  bycia na świeczniku.
Ani minister ani szef partii mającej mieć wpływ na Polskę nie może przy każdej nadażającej się okazji gadać co mu ślina na język przyniesie.
Wprost odwrotnie powinien mówić jak najmniej.
Tak samo nie może oficjalnie swoich pupili obdarzać odznaczeniami i wysokimi premiami.
Musi zachowywać wstrzemięźliwość w kontaktach z mediami. 
Musi być czynnikiem jednoczącym, a nie tropicielem spisków.
Pan Antoni po prostu się nie nadaje na żadne eksponowanie stanowisko wokół którego dziać się będą rzeczy ważkie.
Samo to że  finalizacja umowy z USA na  Patrioty ruszyła z kopyta po zwolnieniu Pana Antoniego z ministerskich obowiązków, o czymś świadczy.
Rozmowy stanęły w martwym punkcie  półroku temu. Wystarczyło zbyt gadatliwego i niezrównoważonego emocjonalnie ministra zwolnić by sprawa ruszyła do przodu.
Jest rzeczą niebezpieczną utożsamianie dobra RP z zaspakajaniem ambicji jednego człowieka, choćby nie wiadomo jakie miał zasługi.
 

Obrazek użytkownika maks jamnicki

31-03-2018 [18:12] - maks jamnicki | Link:

AM  sam zrobił w życiu więcej dla Polski i polskiej obronności , niż wszyscy generałowie, prezydenci p premierzy od 89r razem wzięci. Chociaż.... jeszcze jest ogrom pracy. Za samo rozbrojenie wstępne/ bo łajzy działają/  WSI w swoim czasie, należy mu się najwyższe odznaczenie wojskowe.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

31-03-2018 [19:26] - wielkopolskizdzichu | Link:

O niczym innym nie pisałem jak o odznaczeniach, Panu Antoniem należą się, tak samo jak bezpłatne wakacje w Arłamowie . Tym nie mniej, ktoś kto doskonale wykoleja eszelony z wrogimi czołgami niekoniecznie  jest materiałem na doskonałego dyrektora PKP

Obrazek użytkownika krystal

31-03-2018 [12:52] - krystal | Link:

Panie Maksie, a może raczej wesprzyjmy pana Krzysztofa Tytkę: https://www.youtube.com/watch?...
Dobrych Świąt, mimo wszystko.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

31-03-2018 [18:18] - maks jamnicki | Link:

Oj, trochę odsłuchałem, ale aby z boku zgłębić temat , trzeba mu się z doskoku przyglądać ze 2 miesiące. Ale.... mam takie pytanie, może nie będę musiał pytać w innym źródle. czy to prawda, ze dziś by zostać górnikiem dołowym trzeba mieć ukończone 21 lat? Bo było by to strasznie dziwne. Mój dziadek zaczął zjeżdżać jak miał lat 16 i tak było przez dłuuuugie lata. Dobrych Świąt.

Obrazek użytkownika paparazzi

01-04-2018 [00:07] - paparazzi | Link:

Im więcej państwa w życiu rodzinnym tym więcej komunizmu w państwie..