| REJESTRACJA
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

​Za komuny wszyscy palili węglem a smogu nie było

Początek roku to dwa gorące tematy. Okupacja Sejmu przez totalną opozycję, oraz smog w Polsce. Ponieważ mam swoje lata pamiętam czasy gdy w epoce Gierka propaganda peerelowska głosiła , że Polska jest 10 gospodarką na świecie. Nie wiem czy tak było może to megalomania ówczesnych kacyków , ale wiem jedno.

Polska przemysłem ciężkim stała, huty, kopalnie, cementownie , zakłady przemysłowe opalane przeważnie węglem .Tysiące kominów, wyrzucało w niebo biały lub czarny dym. Jeżeli do tego dodamy setki tysięcy mieszkań ogrzewanych węglem , będziemy mieli w przybliżeniu obraz tamtego czasu.

Nie wiem czy o tym się nie mówiło czy był zakaz cenzury poruszania tego tematu w mediach, ale na pewno powietrze było bardziej czyste.

Po 1989 r do władzy doszli m.in. tacy ludzie jak Liberał Lewandowski, którego ideą fix było sprzedawanie wszystkiego. Wiele zakładów przemysłowych zostało sprzedanych a za śmieszne pieniądze kupowali ci, którzy zaraz po zakupie likwidowali te zakłady , żeby nie było konkurencji dla firm działających na zachodzie.

Po 2007 r. do władzy dostała się hołota z PO z PSL. Ci to dopiero byli magicy. Sprzedali prawie wszystkie „ klejnoty rodowe”. Całe szczęście, że tę wyprzedaż przerwały wybory i do władzy doszedł PiS.

Wracając do tytułu notki zastanawiam się, co takiego się stało, że w PRL-u  , który stał przemysłem ciężkim nie było smogu a obecnie mimo likwidacji setek tysięcy piecy ogrzewanych węglem, jest smog. Wątpię, żeby przyczyną tego smogu był znaczący wzrost liczby aut.
 
 
 

Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.
Obrazek użytkownika Marek1taki

Sprawa smogu się wyjaśniła. Nic nowego nie zaszło co zajść przy większych mrozach i mniejszych wiatrach musiało. Potrzebna była podgotowka propagandowa. Mateusz będzie innowował. Planuje zakup elektrowni atomowej. Stąd płynie potrzeba urabiania opinii publicznej.
Nie powiedziałbym złego słowa gdyby za 60mld zł w komplecie z elektrownią atomową było 60 instalacji rakietowych z głowicami jądrowymi. Ani gdyby elektrownie budowano pod ziemią, bo gdyby Czarnobyl wypróżnił się do podziemnej pustki nad solanką albo wodą to nie byłoby kataklizmu. A tak wydamy z góry kupę kasy na kredyt ponad bilon już istniejącego zadłużenia - całym celem innowacji Mateusza jest utrata płynności finansowej.

Obrazek użytkownika Roz Sądek

Widzę to tak:
1. za komuny plastikowe opakowanie było rzadkością, było pożyteczne a spalenie go nieracjonalne. Teraz propaganda zakazuje rozdawania foliowych torebek w sklepach, ale w folię pakuje się wszystko - tartaczne deski, cegłę miliardy kurierskich przesyłek. Odpady wszelkiej maści plastików są darmowe, dostępne i jednocześnie kaloryczne.
2. za komuny węgiel był tani, a jego obrót odbywał się albo poprzez miejskie składy opałowe, albo gminne spółdzielnie. Skład opalowy otrzymywał węgiel z jednej polskiej kopalni w jednym lub dwóch sortymentach. Jedyna przewałka, jaką można było zrobić to oszustwo na wadze. Teraz węgiel jest w wolnym obrocie, na placu zwanym składem opalowym może leżeć węgiel nie tylko dziesięciu kopalń, ale i muł z zapomnianych 30 lat temu osadników popłuczkowych. Węgiel jest drogi, jego cena detaliczna jest dwukrotnie wyższa niż cena zbytu z kopalni. Teraz to dopiero jest czarne złoto, z którego nie będąc nawet amatorem alchemii można wyczarować złoto prawdziwe. Węgiel w składzie można mieszać w dowolny sposób, a produkt finalny nie jest przez nikogo kontrolowany - nie jest proste i tanie zbadanie próbki kupowanego węgla, a zrobienie tego przez klienta indywidualnego praktycznie niemożliwe.
3. nie wiem czemu nie można sprzedawać chrzczonej benzyny, czemu inspekcję badają ilość cukru w cukrze i tłuszczu w smalcu, a po opuszczeniu kopalni NIKT nie bada parametrów węgla? 10 mln sprzedawanych ton węgla co roku, i nikt nie dekretuje wymogu jego certyfikacji? Wyglądający identycznie węgiel może zawierać: siarki do 0,6 do 5%, popiołu od 5 do 30% a wartość opałowa zawierać się w granicach 18 do 32 MJ/kg. Jedyna informacja dla klienta o tym co kupił pochodzi z dokumentu fiskalnego: - jest to waga i cena!
Na przystanku autobusowym (na Śląsku) czytam ogloszenie: "Okazja!!!- FLOTO_MUŁ - jedynie 120 zł tona z przywozem!"

Obrazek użytkownika Marek1taki

Racja. Część zanieczyszczeń to spalanie śmieci z tworzyw sztucznych i marnego węgla. Oba z biedy ale dlaczego pierwsze? Nie jestem fanem segregacji ale nie wrzuciłbym do pieca tego co da się nieraz wyczuć gołym nosem.

Obrazek użytkownika Andy51

Całkiem poprawna analiza, tylko co z niej wynika?

Obrazek użytkownika Kazimierz Koziorowski

wg niektorych komentatorow za komuny byl smog o wiele wiekszy niz teraz. jezeli to prawda, to w czym rzecz z obecna kampania medialna?
prosta sprawa - nie o smog chodzi tylko o niemieckie wykolegowanie polskiej energetyki.
mniej wiecej w taki sposob jak niemieckie media w polsce i chor pozytecznych idiotow latwo i szybko zrobili geszeft z ubojem rytulanym w pare tygodni i za mala kase wyplacona dla tworcow sciemy.

notabene niemiecki geszeft z ubojem mial za zadanie przeniesienie tego biznesu do izraela gdzie na wielka skale zarzyna sie owce i krowy australijskie zarowno dla zydow jak i dla arabow na eksport, tzn te wymeczone zwierzeta ktore nie padly na statkach podczas transportu

Obrazek użytkownika Andy51

Całkiem zgrabna teoria, chodzi o geszeft Niemców i dodałbym również starszych braci w wierze.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

Idąc tokiem rozumowania Prawdziwych Polaków, wysyłanie dzieci na obozy, kolonie, w góry, nad morze, nad jeziora etc to lewacka fanaberia. wszak nie ma to jak miejskie, podwórkowe zdrowe powietrze. Serce Prawdziwego Patrioty rośnie widząc dymiące kominy fabryk i domostw. Dziwnym jest tylko to, że wierchuszka Partii, gdy tylko może od tego świeżego powietrza ucieka. Ukryta opcja niemiecko-żydowsk-ruska pewnie.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

To że smog ma wpływ na płuca to wiadomo, ale autor tezy o "niemieckim geszefcie smogowym" jest klinicznym przykładem, oddziaływania smogu na mózg.

Obrazek użytkownika jico

SROG nie smog
Ludzie to chimie trails, a nie smog.
Patrzcie czesciej w niebo, wtedy, gdy jest widoczne, bo coraz rzadziej, jest szare, a nie niebieskie.
Owszem; smierdzi w Polsce z kominow, ale bardziej szkodliwe jest, to czym nas opryskuja; zrszta ONZ przyznala, ze od 2002 roku, dla ochrony Ziemi, jestesmy regularnie opryskiwani.

Obrazek użytkownika Andy51

Na pewno te opryski dokładają się do tego.

Obrazek użytkownika antoniusz

Jak zwykle, wielka ściema. ktoś chce zrobić kasę. Podobnie jak na gaśnicach do samochodów. Niech PIS nie myśli, że 500+ załatwi wszystko. jak się tak martwią 'smogiem' to niech spowodują by na skladach nie było dziadowskiego węgla, a obywateli by bylo stać na zakup pożądnego węgla. Z jednej strony mówią o polskim złocie, a z drugiej strony uderzają w producentów kotłów węglowych. Znów chodzi o wydojenie obywateli z resztek kasy. A 'smog' jak był tak będzie.

Obrazek użytkownika Andy51

Zgadzam się z Tobą, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.

Obrazek użytkownika niewierzacy ateusz

tak za komuny smogu nie było :) znaczy szanowny autor nie usłyszał o tym w telewizji ani w gazecie nie przeczytał , prawda? za komuny mieszkałem w Łodzi , na zajęciach z ochrony środowiska dowiedziałem się ,że w środku miasta w promieniu 2 km od elektrowni EC I już nie istniejącej , była koło dworca fabrycznego ,opad pyłu wynosił ok 800 kg ma m2 w ciągu roku ,ale w gazecie nie napisali i w telewizji nie powiedzieli, jak czytam co za komuny było a co nie to śmiech bierze :))))))

Obrazek użytkownika Andy51

Proszę zwrócić uwagę o zdanie z tekstu. "Nie wiem czy o tym się nie mówiło czy był zakaz cenzury poruszania tego tematu w mediach, ale na pewno powietrze było bardziej czyste".

Obrazek użytkownika paparazzi

Kraków i Nowa Huta. Tam się działo, pyl, smród w zależności od wiatrów.
Zagłębie miedziowe, huta w Legnicy, smród i spalona flora do okola i strumyk z zakwaszona białą woda.
Itd, itd.

Obrazek użytkownika niewierzacy ateusz

tak było :) robiłeś pomiary osobiście ?jak byłem dzieckiem to w parku śledzia śmierdziało zgniłymi jajami jak to wszyscy mówili , jak byłem nastolatkiem to już wiedziałem,że śmierdzi siarkowodorem ,wiesz coś o siarkowodorze przypadkiem ? z kanałów tak jechało , jak pojechałem na praktyki do Chorzowa i usiadłem na ławce a wiatr był taki boczny to po paru minutach miałem w uchy pełno czarnego pyłu , tak na pewno powietrze było bardziej czyste , nie wiesz chłopie o czym piszesz , pojedź do Tomaszowa Mazowieckiego spytaj starszych jak jechało z Celwiskozy , pofatyguj się do Brzegu Dolnego i popytaj jak pachniało z Rokity w latach 80-tych i wcześniej

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

Jedna rzecz na która każdy kto mieszka tam gdzie smog i ma kanalizację wentylacyjną ,chowanie się w domu nic nie da a nawet otrzymacie więcej pyłów do łykania niż gdybyście byli na ulicy.
Dzieje się tak bo w okresie zimowych zasysane jest zimne powietrze z zewnątrz budynki do środka z tym wszystkim co się w nim
znajduje i tam zostaje.Mieszkacie gdzie się nie pali węglem ani gazem ,śnieg na dworze a na meblach pełno pyłu jak podczas lata.Na meblach a reszta w płucach.Wysokość budynku nie ma kompletnie znaczenia.

Obrazek użytkownika Andy51

Niestety masz rację.

Obrazek użytkownika Marek1taki

W kwestii smogu najbardziej dusi mnie propaganda. Rzeczywiście wczoraj i przedwczoraj rano wyczuwało się zanieczyszczenie powietrza i nie był to zapach spalanego węgla, bliżej było do spalin aut na gaz. W nocy spadł śnieg i pewnie z powodu braku zanieczyszczeń czuję się jak na ciężkim kacu mimo, że nie skorzystałem z przyjemności spożycia.
Nie każde zanieczyszczenie musi być wyczuwalne ani widzialne, a w ramach agitki nie podaje się informacji rzeczowych o jakich zanieczyszczeniach mówimy, ani jak je badamy, kiedy i gdzie.
Kraków jest dość rozległy i jego geografia nie jest tajemnicą - leży w dole i są tego konsekwencje, np. jest cieplej i bardziej duszno.
Zanieczyszczenie Krakowa nie było małe również w PRLu, gdy działała Skawina - huta aluminium. Dzięki staraniom Solidarności zamknięto ją. Kojarzę ten fakt ze zniknięciem specyficznego, szarego brudu. http://nowahistoria.interia.pl...
Z emisją Huty Lenina uporano się gdzieś w okolicach czasowych zmiany nazwy na Hutę Sędzimira, tzn. przetrzebiono co lepsze kąski-wydziały poprzez prywatyzację a nierentowne zostały państwu, pewnie spółce skarbu państwa.
Również z pamięci mogę podać, że w latach 80tych z Jaworzyny Krynickiej widok był jakby w szklance naciągała torebka herbaty, przy czym zmieniał się z bardziej brunatnego koloru na zachodzie po klarowny począwszy od Krynicy na wschód. Wpływ miała podobno gospodarka NRD opalana węglem brunatnym. I nasz Śląsk.
Z ostatnich lat dodam, że zdarzyło mi się wjechać w chmurę największego paskudztwa w życiu na autostradzie Kraków-Katowice koło Balic. Trudno było coś zobaczyć zwłaszcza, że oczy piekły. Chyba trzeba dać dotację do sterowców i zamknąć lotnisko dla samolotów.
Kraków pozdrawia Gdańsk. Wasza mgła chyba przebija nadwiślańską ale macie lepsze wiatry, co?

Obrazek użytkownika Andy51

Fakt wiatry mamy lepsze.

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

Był ,był i to wielokrotnie większy tylko nie znano słowa "smog" ale u nas bo w świecie to i owszem -Londyn w latach sześćdziesiątych i początkach siedemdziesiątych to jeden nieustający smog połączony z mgłą a smog z kominków opalanych węglem.
Sisko i Los Angeles ma smog a tam raczej nie opala się węglem ,nie wspomnę o stolicy Meksyku.
Śląsk to był jeden wyczuwalny w powietrzu smród a zapylenie takie ,że po godzinie to biała koszula to brudna szmata.
W naszych górach występuje zjawisko inwersji a ,że z reguły miasta są położone w dolinach to jest jak jest i tak być musi póki co,róży wiatrów się nie zmieni ani sztucznie wiatru wywołać się nie da.
W nocy dwa dni temu w jedynce obejrzałem sobie ponownie film dokumentalny o cenzurze a tam w słynnej księdze były zapisy o czym nie wolno było pisać i tak o zanieczyszczeniach rzek a jeśli już to nakazywano zwalać wszystko na Czechy,zatruciach pokarmowych spowodowanych przez środki ochrony roślin czy metale ciężkie ,kraj miał być cudowny i zdrowy.
Z czasów Gomułki mam piećśet złotych a tam jak byk fabryki z dymiącymi kominami to była miara sukcesu.
Ogródki działkowe obok kopalń czy hut dla górników i hutników to też był sukces ale kwaśne deszcze to już nie.

Obrazek użytkownika Andy51

Zapominasz o warzywach z tych ogródków pracowniczych obok kopalń czy hut pełne metali ciężkich.

Obrazek użytkownika tomo1958

Niejaki jabe to widać wzorowy propagandzista lewackiej hołoty opłacany przez axelspringer, argumentacja z d... i mówić do motłochu bo do rozumnych nie ma po co.

Obrazek użytkownika Andy51

Masz racje to czarna owca na tym portalu.

Obrazek użytkownika harakiri

Jeżeli do tego dodamy setki tysięcy mieszkań ogrzewanych węglem , będziemy mieli w przybliżeniu obraz tamtego czasu.

Nie wiem czy o tym się nie mówiło czy był zakaz cenzury poruszania tego tematu w mediach, ale na pewno powietrze było bardziej czyste.
#######################
Wątpię. Pamiętam jak za owej komuny jeździłem samochodem na sylwestra do znajomych którzy mieszkali w śródmieściu gdzie wszyscy palili węglem. Oczywiście zamochód zostawiałem i wracałem po niego po południu. Zawsze był czarny od sadzy do niemożliwości. Teraz samochody są tam czyste. Smog był, tylko ludzie byli po prostu odporniejsi i nie zwracali na to uwagi.

Obrazek użytkownika Andy51

Panie stare dzieje.

Obrazek użytkownika onion13

Pewne jest że za likwidacją pieców stoi potężne lobby, a swój udział mają zielone trolle z ZSL

Obrazek użytkownika Andy51

Masz rację zielone trolle robią swoje w tym względzie.

Obrazek użytkownika Czesław2

Jest smog słuszny i smog niesłuszny. Prawda jest jednak taka, że zwłaszcza na południu Polski w gęsto zaludnionych wiejskich obszarach nie jest dobrze. Do tego dochodzi mała wietrzność tych terenów. Oczywiście nie tylko węgiel jest winny. Olbrzymi ruch samochodowy też. Nie wszystkie paleniska węglowe kopcą. Wystarczy 10 na 100 i jest źle.

Obrazek użytkownika Andy51

Smog jest dla mnie czymś abstrakcyjnym mieszkam w Sopocie a tu prawie zawsze jest wiatr, swoją drogą współczuje ludziom, którzy żyją w niesłusznym smogu.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

30/40 lat temu w Poznaniu elewacja świeżo malowana w centrum miasta po upływie dwóch lat wyglądała jak komin. Przez ostatnie 20 lat większość pieców została wymieniona i opalana jest gazem, peletem, lub ma założone filtry. Elewacje obecnie wyglądają świeżo nawet po upływie lat dziesięciu. Po drugie w Poznaniu nadal niezabudowane są kliny zieleni, których istnienie zaprojektowano jeszcze w latach dwudziestych. Niestety ale w wielu miastach zastały one zablokowane wysokim budownictwem.
Po trzecie Tęczowy Jacuś w ciągu 1,5 roku wyprowadził z centrum samochody.
Jeśli w miastach nie zostały wykonane te prace to w połączeniu z zimnym zalegającym powietrzem zawsze wystąpi smog.

Obrazek użytkownika Andy51

"Po trzecie Tęczowy Jacuś w ciągu 1,5 roku wyprowadził z centrum samochody".To chociaż coś po Jacusiu zostanie.

Obrazek użytkownika mada

Smog był. Ale nie było mody na ocieplanie klimatu i CO2-gaz cieplarniany. A wiadomo - polski węgiel najgorszy.

Obrazek użytkownika Andy51

Nie wiem czy wiadomo.

Obrazek użytkownika Jabe

„na pewno powietrze było bardziej czyste” – Wygląda na to, że Panu do szczęścia wystarcza odrobina propagandy sukcesu.

„Liberał Lewandowski, którego ideą fix było sprzedawanie wszystkiego” – Ideą tego towarzystwa nie była sprzedaż sama w sobie. Ważne, że to oni mieli sprzedawać i to oni decydowali, który nabywca jest odpowiedni. Jakie stosowano kryteria, możemy się tylko domyślać. Czyli to byli tacy sami Prawdziwi Polacy, jak teraz – miłośnicy ręcznego sterowania bez jasnych zasad.

Pisze Pan, że koalicja PO-PSL sprzedała „klejnoty rodowe”. Niestety nie sprzedano państwowych kopalń, LOT-u czy PKP. „Polaków” to cieszy, ale nie koniecznie nadwiślańskich tubylców, którzy dopłaty i restrukturyzacje tych „klejnotów” na barkach dźwigają.

PRL nie stał przemysłem, tylko pod jego ciężarem leżał. Tak już jest, że „nasze” czyli niczyje obłażą „Polacy”, by się na tym paść. Tak więc nie chodzi o przemysł jako taki, tylko o tę „naszość”. Niestety teraz Edward Gierek jest wzorem dla władzy, ku naszej zgubie.

Precz z naszyzmem!

Obrazek użytkownika Andy51

Precz z obłudą.

Obrazek użytkownika Jabe

No właśnie. Naszyzm jest obłudny. Nie dość, że to nie jest nasze, to jeszcze trzeba do tego dopłacać.

Obrazek użytkownika Czesław2

Czy przeszkadza Panu taka sytuacja, w której rządy najbardziej rozwiniętych europejskich państw forsują poprzez swoją KE z sufitu wzięte i niemożliwe do realizacji normy spalania dla silników, a następnie te niemożliwe do realizacji normy są masowo obchodzone? Przecież jest to robione nie z miłości do czystości, tylko aby zablokować nowych potencjalnych producentów. To nie jest naszyzm?

Obrazek użytkownika Jabe

Owszem, przeszkadza.

Nie, to nie naszyzm. Naszyzm byłby wtedy, gdyby „nasi” obarczali nas i naszych (bez cudzysłowu) przedsiębiorców, by wspomagać „nasze”, czyli państwowe, firmy, w których wielu z tych „naszych” znalazło posady. Taka samokolonizacja ku chwale ojczyzny.

To, o czym Pan pisze, jest brudną, cyniczną polityką międzynarodową, polegającą na stosowaniu podwójnych norm.

Dodam jeszcze, że od dekad skutecznie utrudnia się odtworzenie rodzimej klasy przemysłowców i klasy średniej generalnie, bo ciemnymi masami łatwiej jest rządzić. Naszyzm, niezależnie od intencji, też do tego zmierza.

Obrazek użytkownika Czesław2

Jeszcze jedno. Tak samo naszyzmem jest blokowanie przez duńską komisarz skargi Fakro na Velux.

Obrazek użytkownika Czesław2

Nie zgadzam się. Uważam ,że to jest naszyzm, tylko w ich wykonaniu, bo nie ma tam nas.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

Mniej więcej takie poglądy głosiło PO we wstępnej fazie rozbiórki kraju. Kiedyś rozśmieszyła mnie propozycja odsprzedania nierentowych polskich kolei państwowych niemieckiemu Deutche Bahn. Oczywiście miało to rozwiązać natychmiast wszystkie problemy na naszych torach. Nawet przekazali Polsce prawie za darmo swój system komputerowy do zarządzania ruchem. Później zdałem sobie sprawę, że to zmasowane gdakanie miało właśnie taki cel i to cel jedyny. Miało to "dowieść" tego, że polskie jest zawsze złe polskie, a jak już jest cudze, to jest cacy.

Obrazek użytkownika Jabe

To nie polskie jest nierentowne, tylko państwowe, bo tam rządzą kacykowie z partyjnego nadania. Nie interesuje mnie, z której partii. To jest łup wyborczy. A Deutsche Bahn też jest państwowy. Pomysł, żeby PKP sprzedać państwu niemieckiemu, jeśli rzeczywiście komuś przyszedł do głowy, stwarzał problem strategiczny, nie gospodarczy.

Czy terytoria, na których nie ma państwowych przedsiębiorstw, nie są krajami? Jak najbardziej są. Nie na tym polega państwo. Niestety tzw. „społeczna własność środków produkcji” zbyt wielu tak się wryła w mózgowie, że nie potrafią inaczej sobie świata wyobrazić. Polskie nie znaczy państwowe.

Czas porzucić gierkowską gigantomanię. Kto powiedział, że PKP trzeba traktować jako całość? Torami może się zajmować kto inny niż stacjami czy taborem. Wtedy problemy będą rozwiązywane po kawałku, przez osobiście zainteresowanych sprawnym funkcjonowaniem. Jeśli to samo się robi, pozostawiając wszystko w urzędniczym władaniu, tylko się zwiększa liczbę dyrekcji i generuje bałagan.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

Prywatyzacja: https://www.youtube.com/watch?...
Teraz polszewiki się przePOczwarzyły, ale marzenia o zawłaszczeniu Polski przez prywatyzację POzostały.

Obrazek użytkownika Czesław2

Dotyczy to także prywatnych banków które ratowane są sumami nie milionowymi, lecz miliardowymi.

Obrazek użytkownika Jabe

Tak.

Duży może więcej. W szczególności ma dostęp do polityków i urzędników. Gdy gigant pada, dużo ludzi traci pracę, więc opiekuńczy politycy mają pretekst by ratować go pieniędzmi podatnika. Łapówki nie są konieczne.

Skutkiem tego prywatne molochy stają się podobne do państwowych. Zarządzający nimi stają się nieodpowiedzialni, choć biorą astronomiczne wynagrodzenia. Ponoć brytyjskie banki, które uczestniczyły w piramidzie spekulacyjnej na rynku nieruchomości, ostatecznie wyszły na swoje, bo rząd rachunek zapłacił.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.