| REJESTRACJA
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

Ni pies, ni wydra, słowem zdegenerowany twór bez rodowodu

Pisane w Nowy Rok 2017

Wczoraj wierna czytelniczka mojego blogu przekazała mi na FB wiadomość, cytuję: „Panie Krzysztofie. Podaję namiary na cenny artykuł wg mnie bardzo ważny i spójny z Pana poglądami”, koniec cytatu.

Powyższa wiadomość kieruje czytelnika do opublikowanego na portalu Niezależna.pl artykułu pt. „Prof. Zdzisław Krasnodębski. System III RP się nie domknął” – vide: ( http://niezalezna.pl/91473-prof-zdzislaw-krasnodebski-system-iii-rp-sie-... ), będącego zapisem rozmowy profesora Krasnodębskiego z Wojciechem Muchą dla „Gazety Polskiej Codziennie”.

Po lekturze tego wywiadu rzeczywiście uświadomiłem sobie zadziwiającą zbieżność myśli prof. Krasnodębskiego z tym, co napisałem już w styczniu 2011 w notce pt. „Nabrani przez redaktora” – vide: ( http://salonowcy.salon24.pl/271686,nabrani-przez-redaktora ), do której ustosunkował się wówczas sam prezes Jarosław Kaczyński w skierowanym do mnie liście urzędowym (Syg. BP-S-779/10), którego pierwsze zdanie brzmiało, cytuję: „Dziękuję za przesłanie mi tekstu, z którym zapoznałem się z wielkim zainteresowaniem, i co więcej, z poczuciem czegoś, co można określić, jako współmyślenie.”, koniec cytatu.

Jednakże wypowiedź prof. Krasnodębskiego jest wyartykułowana w tonie eufemistycznym, gdyż pan profesor, jako eurodeputowany Parlamentu Europejskiego jest politykiem niemogącym sobie pozwolić na nazywanie rzeczy po imieniu. Ale ja, jako bloger mogę to zrobić. Dlatego też pozwolę sobie wybrane fragmenty z wywiadu prof. Krasnodębskiego (oznaczone w tekście kolorem niebieskim) doprawić nieco pikantniejszymi cytatami ze wspomnianego wyżej tekstu mojego autorstwa pt. „Nabrani przez redaktora” (oznaczonymi w tekście kolorem sepii).

W. Mucha Czyli i tu mamy ciągłość idei i konfliktu?
Z. Krasnodębski To, co się mówi o sporze trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB jest trafnym określeniem. Ci ludzie bronią często swoich rodziców, swoich dziadków, ich postaw i wyborów.

K. Pasierbiewicz Jak starsi pamiętają, a młodsi niestety już nie, gdyż nie mieli się skąd o tym dowiedzieć, w latach powojennych (40/50) komuniści dokonali bardzo sprytnej socjologicznej sztuczki. Z zacofanej i zabiedzonej prowincji, piszę prowincji, a nie ze wsi, by prawdziwych polskich chłopów uhonorować, przerzucono wtedy do miast rzesze prostych i niewykształconych ludzi. Brano głównie tych „nijakich” i bez charakteru.
W miastach, w pobliżu zakładów przemysłowych, pobudowano dla nich nowe dzielnice, a w nich bloki, które im się zdały pałacami. Potem im umożliwiono zrobienie zaocznej matury, co oni uznali za awans społeczny. Ci właśnie ludzie, z grubsza okrzesani w hotelach robotniczych przepoczwarzyli się z czasem w coś w rodzaju „przyzakładowych wierchuszek”. Słowem ni pies, ni wydra, albo, jak kto woli zdegenerowany twór bez rodowodu. Jednocześnie komunistyczna propaganda przypominała im bezustannie, że swój awans zawdzięczają dbającej o ich interesy władzy ludowej, co się w ich świadomości zakodowało na trwałe w formie ślepej wdzięczności dla komuny. To ci właśnie ludzie stanowili służący wiernie stalinowskiemu reżimowi pierwszy rzut zasilający szeregi PZPR, milicji i urzędu bezpieczeństwa.
W następnym pokoleniu (60/70), ich dzieci pokończyły już częściowo studia tworząc grupę „nowej inteligencji”, drastycznie odmiennej kulturowo od ideałów inteligencji „starej” wywodzącej się z czasów przedwojennych. Tu skłaniałbym się ku zastąpieniu terminu „nowa inteligencja” określeniem „klasa ludzi wykształconych w pierwszym pokoleniu”. Ta grupa społeczna od inteligencji „starej” różniła się głównie tym, iż nie wyniosła z domu praktycznie żadnych głębszych wartości. I choć nieźle wykształcona zawodowo, nie miała świadomości, bądź jej nie dopuszczała, iż jest genetycznie skażona piętnem służalczej wdzięczności wobec komunistów, którzy umożliwili ich ojcom społeczny awans. Myślę, że to ci właśnie ludzie poparli, a jeszcze żyjący nadal popierają wprowadzenie stanu wojennego traktując generała Wojciecha Jaruzelskiego, jako męża stanu. I w pewnym sensie nie można ich za to winić, gdyż tak ich po prostu wychowano.

W. Mucha Mówił pan w 2013 r., że obecny system jest gorszy niż całej III RP. Że „atrofia krytycznej debaty powoduje, iż polityka bezrefleksyjnej modernizacji rozumianej tylko, jako wzrost gospodarczy postępuje jeszcze szybciej”. Czy to się zmieni? Teraz też nie ma żadnej debaty. PiS rządzi rok, a tekstów publicystycznych dotykających sedna sprawy jest jak na lekarstwo. Królują te, które mają utrzymać elektoraty w stanie gotowości.
Z. Krasnodębski Niestety głęboki konflikt ostatnich dziesięciu lat sprawił, że tak się stało. Legitymizacja władzy PO polegała na tym, że wzmacniano przekonanie pewnych ludzi, iż to właśnie oni są przeznaczeni do władzy i dobrobytu oraz że PiS nie może nigdy dojść do władzy, że największa partia opozycyjna nie ma prawa wygrać. Jednocześnie mówili: „jak będziecie mieli większość, to sobie przegłosujecie”. I po 2010 r. niemal całkowicie wyparto z oficjalnej sfery publicznej naszą stronę.
K. Pasierbiewicz Po upadku komuny wydawało się przez moment, że nastąpi odrodzenie prawdziwych polskich elit. Otóż nic bardziej złudnego, gdyż proces ten skutecznie storpedowali zbałamuceni przez naczelnego Gazety Wyborczej wnukowie tych, których w latach 40/50 przesiedlono do miast.
W tym przypadku, ten genetycznie służalczy, tym razem wobec post-komuny, materiał ludzki został wykorzystany, trzeba przyznać genialnie, przez owego redaktora wówczas poczytnej Gazety. Mechanizm był identyczny jak w okresie powojennym, czyli utwierdzenie ludzi w poczuciu społecznego awansu, a mechanizm psychologiczny tej chytrej sztuczki jest następujący.
Otóż, jeśli garbatemu powiedzieć, że się prosto trzyma, to, choć wie, że tak nie jest, chętnie w to uwierzy. Jeśli szarej myszce ktoś powie, że wygląda jak hollywoodzka gwiazda też się nie oprze pokusie dania wiary tej oczywistej nieprawdzie. Podobnych przykładów można mnożyć wiele.
Zatem, o ile sztuczka z „awansem społecznym prim” (tata 40/50) polegała na utwierdzeniu prostych i niewykształconych ludzi w przekonaniu, że przynależą do lepszej od reszty społeczeństwa awangardy władzy ludowej, to trik z „awansem społecznym bis” (po upadku komuny) polegał na utwierdzeniu ich już z grubsza okrzesanych i lepiej wykształconych wnuków w poczuciu, iż przynależą do grupy światlejszych i bardziej od reszty społeczeństwa postępowych ELIT. W pierwszym przypadku wykorzystano ciemnotę i niedouczenie, w drugim zaś próżność, pychę i kompleksy ludzi, których na swój prywatny użytek nazywam „intelektualnie nowobogackimi”.
Bezsprzecznie sprytny redaktor wspomnianej Gazety doskonale znał odbierającą rozum magiczną moc utwierdzenia „nowobogackiego inteligenta” w przekonaniu o przynależności do krajowej elity. Pan redaktor wiedział, że jak takiemu powie, iż przynależy do crême de la crême III Rzeczypospolitej, to on nie dość, że w to głęboko uwierzy, to jeszcze będzie owego społecznego awansu (bis) bezkrytycznie bronił do ostatniej kropli krwi. Więcej, w obawie przed utratą nowego statusu wyróżniającego go ponad resztę „ciemnego” społeczeństwa, taki delikwent zrobi dosłownie wszystko, byle się świat nie dowiedział, co sobą reprezentuje naprawdę. I tu moim zdaniem leży tajemnica irracjonalnie wysokich ośmioletnich notowań Platformy Obywatelskiej, popieranej w znakomitej większości przez takich właśnie ludzi. Popierających bezkrytycznie, w obawie, że ewentualny upadek tej partii grozi weryfikacją elit, co dla nich oznaczałoby możliwość utraty ich awansu społecznego (bis).

W. Mucha Mówili wręcz: „Wyginiecie jak dinozaury”. Chyba doszli do wniosku, że „system się domknął”.
Z. Krasnodębski Właśnie, dlatego powstały wtedy drugi obieg i nowe społeczeństwo obywatelskie, ukonstytuowała się wspomniana już konfederacja. Oni zaś tego nie zauważali, a przynajmniej starali się nie dostrzegać. Wychowali młode pokolenie swoich polityków, działaczy i sympatyków we wspomnianym przekonaniu o przeznaczeniu do dobrobytu i władzy. Stąd ich szok po przegranych wyborach. Myślę, że np. Krystyna Janda czy Agnieszka Holland naprawdę wierzyły, że „tak już będzie zawsze”. To musiało być traumatyczne przeżycie. Negatywnym, choć być może nieuniknionym, skutkiem tego całego procesu była swoista militaryzacja dyskursu publicznego. W reakcji na brutalne ataki, na propagandę nasza strona odpowiedziała tym samym.
K. Pasierbiewicz Tu jednak pragnę dobitnie zaznaczyć, że tych ludzi nie należy, broń Boże, społecznie dyskryminować. Jest to grupa niekwestionowanej inteligencji. Trzeba im tylko uświadomić, jak im zawrócono w głowach. Że dali się nabrać wspomnianemu redaktorowi, iż przynależą do grupy społecznej, która jest bardziej światła, więc de facto lepsza niż reszta „obciachowej ciemnoty”.
Ważną tedy rolą mediów jest wytłumaczenie im, że choć w większości przypadków towarzysko ogładzeni i całkiem nieźle wykształceni, stanowią wszakże grupę inteligencji szeregowej, której daleko do prawdziwych elit. Więcej, trzeba ich przekonać, że utrata bądź wyrzeczenie się ich nieuprawnionego statusu to nie żadna klęska, ale wręcz przeciwnie, powrót na sprawiedliwie im przynależny szczebel w hierarchii społecznej. Że jeśli się z tym pogodzą, staną się bardziej autentyczni, a co za tym idzie bardziej wiarygodni. Że nie będą się już musieli bać o utratę nienależnego statusu. Że nie będą już musieli brnąć w zakłamanie. No i co najważniejsze, będzie im wtedy łatwiej się porozumieć z resztą społeczeństwa, że staną się znowu częścią narodowej wspólnoty.
Dlatego uczciwi publicyści powinni obecnie obnażyć kompleksy, zakłamanie, płytkość ideową i pretensjonalność "elit" III RP. Uważam, że obecnie naczelnym zadaniem rzetelnych dziennikarzy, zarówno tych z prawej, jak i z lewej strony jest demaskowanie, wszystkimi możliwymi sposobami rzeczywistej jakości tego pazernego na władzę towarzystwa wzajemnego zachwytu nad samymi sobą. Trzeba bezlitośnie obnażać ich prawdziwy rodowód, mierny poziom, zakłamanie, miałkość ideową i bezprzykładną hipokryzję. Bezlitośnie i konsekwentnie demaskować, ale, co bardzo ważne, bez agresji, starając się unikać nadmiernego patosu i nut martyrologicznych, co bardzo drażni i zniechęca młodych.
Wciąż wmawia się ludziom, że to Kaczyńscy podzielili Polaków.
Nic bardziej pokrętnie kłamliwego. Dlatego rzetelni dziennikarze powinni uparcie przypominać, że Polaków podzielił już w roku 1995 redaktor naczelny wpływowej Gazety wraz z pewnym miłośnikiem białowieskich żubrów. To wtedy Polska pękła na pół, rozpadając się na „lewacko” post-komunistyczną i „prawicowo” patriotyczno-solidarnościową, a resztki prawdziwej inteligencji udały się na emigrację wewnętrzną, na której pozostają do dzisiaj...

To tyle cytatów.

Zaś w wolej Polsce nowy rok się budzi. Ludzie się radują spacerując w styczniowym słoneczku całymi rodzinami! A oni, skoro tak chcą, niech sobie siedzą w okupowanym Sejmie sami.

I jeszcze noworoczne życzenia.

Długo się zastanawiałem, co Państwu z tej okazji powiedzieć. Aż sobie pomyślałem, iż odnosząc się do wspomnianego na wstępie listu, który ongiś do mnie napisał pan Prezes, najlepszym na potrzebę chwili życzeniem dla wszystkich uczciwych Polaków będzie, by ich w trosce o Ojczyznę naszych marzeń na trwałe złączyło „współmyślenie”, - jak się w owym liście Jarosław Kaczyński wyraził.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)

Post Scriptum
Wraz z pięknymi życzeniami przesłała mi piosenkę w Jej wykonaniu Pani Teresa Werner [2017-01-01 15:30].
Z tej piosenki promieniuje radość życia, ciepło i miłość do wszystkiego, co na świecie piękne. Więc załączam pod notką stosowny link, by nam Pani Teresa ostatnie godziny Nowego Roku 2017 umiliła. Polecam wersję pełnoekranową.

 

...
Krzysztof Pasierbiewicz - ...
...
Krzysztof Pasierbiewicz - ...
Fot. wPolityce
Krzysztof Pasierbiewicz - Fot. wPolityce
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.
Obrazek użytkownika Imć Waszeć

Proponuję podpis pod pierwszym zdjęciem: "Wybitny czołowy ekonomista SGH w otoczeniu tradycyjnych niemieckich krasnali ogrodowych".

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Imć Waszeć

"Niestety rzecz nie wykonalna, bo jest limit znaków". Ale przyznaję, że smakowity tytuł Pan wymyślił.

Obrazek użytkownika mada

To ja jestem sto lat za Murz... tzn. za Afroamerykanami.
Kto to jest pani Tereska? - może jakaś piosenka?

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@mada

"To ja jestem sto lat za Murz... tzn. za Afroamerykanami.
Kto to jest pani Tereska? - może jakaś piosenka?..."
--------------
Już się robi! - vide:

Opcja krajowa - https://www.youtube.com/watch?v=l-U522aOZ98 grubo ponad 7 milionów wejść! Doda może tylko o takim wyniku pomarzyć!

Opcja śródziemnomorska - https://www.youtube.com/watch?v=a3nIkrZ73NM grubo ponad 3 miliony wejść!

Polecam oglądać w wersji pełnoekranowej. Proszę napisać, czy się podobało?

Pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika xena2012

a jak Pan sobie wyobraża ,,współmyślenie'' z udziałem takich osób jak Pomaska,Halicki,Petru,Kopacz czy Wielgus i inni z kabaretu okupacyjnego sejm? Czy oczekiwanie od nich takiej funkcji jak współmyślenie nie jest naiwnoscią? Przeciez przez ich głowy z rzadka przemyka jakakolwiek myśl,która nie łaczyła by się z prywatą i walką o własne koryto.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@xena2012

"a jak Pan sobie wyobraża ,,współmyślenie'' z udziałem takich osób jak Pomaska,Halicki,Petru,Kopacz czy Wielgus i inni z kabaretu okupacyjnego sejm?..."
---------------
Już kilka razy Panią prosiłem, by czytała moje notki z należytą uwagą. Bowiem w notce wyraźnie napisałem, cytuję:

"Aż sobie pomyślałem, iż odnosząc się do wspomnianego na wstępie listu, który ongiś do mnie napisał pan Prezes, najlepszym na potrzebę chwili życzeniem dla wszystkich UCZCIWYCH Polaków będzie, by ich w trosce o Ojczyznę naszych marzeń na trwałe złączyło „współmyślenie”

Pozdrawiam Panią noworocznie,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika xena2012

zrozumiałam krytykę,istotnie małe słówko ,,uczciwy'' czyni różnicę,oddaję więc honor.Tyle,że człowiek uczciwy z myśleniem nie ma trudności i do współmyślenia nie trzeba go namawiać.Wesołą gromadkę okupującą sejm możemy sobie darować z przekonywaniem,ale w społeczeństwie jest na pewno wielu,których warto przekonywać.I to też robota dla blogerów.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@xena2012

"zrozumiałam krytykę,istotnie małe słówko ,,uczciwy'' czyni różnicę,oddaję więc honor..."
--------------
Nic się nie stało! Tylko ja naprawdę ważę słowa pisząc teksty.

Wszystkiego, co najlepsze Pani życzę

Obrazek użytkownika Teresa W.

Panie Krzysztofie, witam w pierwszym dniu Nowego Roku 2017. Z tej okazji życzę Panu spełnienia wszystkich planów, a zwłaszcza wielu interesujących publikacji i wielu czytelników. Mam też nadzieję, że miłym uzupełnieniem moich życzeń będzie piosenka:https://www.youtube.com/watch?v=FjhVdOUH-Tw

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Teresa W.

Pani Tereso!
Jeśli Pani rzeczywiście jest Panią, zapraszam na wirtualny bankiet, jaki tam dzisiaj wydałem - vide: http://salonowcy.salon24.pl/742615,ni-pies-ni-wydra-slowem-zdegenerowany... (ostatnie dwadzieścia muzycznych komentarzy).
Jest kawior ze śmietaną, chłodny wytrawny szampan, wysmakowana kompania starannie dobranych przemiłych Przyjaciół i piękna muzyka.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Teresa W.

Pani Tereso!

Ale ze mnie gapa! Pochwaliłem się mojej 24-letniej córce Julce życzeniami od Pani mówiąc, że nie wiem kto mi je przysłał. A córka na to: Tato! Chyba cię pogięło! Gdzie Ty żyjesz? Przecież ja znam wszystkie jej piosenki. Wszyscy Ją znają!

No cóż. Chyba za dużo zajmuję się polityką. Zajrzałem na You Tube, a tam przebogata paleta uroczych piosenek w Pani wykonaniu.

A mnie się przypomniał cudny film pt. "Lepiej być nie może" z Nicholsonem w roli głównej - vide: https://www.youtube.com/watch?v=OiVgv6kmE4c , jak Pani tego filmu nie zna, to proszę koniecznie obejrzeć

Życzę Pani, by pani swoimi piosenkami sprawiała, by słynny cytat z tego filmu: "sprawiasz, że chcę się stać lepszym człowiekiem" pozostał na zawsze nieśmiertelnym.

Pozdrawiam Panią

Obrazek użytkownika Domasuł

Gapa to malo powiedziane. Ja bylem w szoku juz jak pierwszy raz zobaczylem ze pani Tereska do Pana napisala...

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Domasuł

"Gapa to malo powiedziane. Ja bylem w szoku juz jak pierwszy raz zobaczylem ze pani Tereska do Pana napisała..."
----------------
Sęk w tym, że nie mamy pewności, że napisała Pani Tereska. Bo równie dobrze może to być jakiś troll podszywający się na podpuchę pod Panią Teresę. Starsi komentatorzy mojego blogu wiedzą, kogo mam na myśli.

Pozdrawiam Pana

Obrazek użytkownika Domasuł

No tak, nie pomyslalem o tym.

Co do tego trolla to pewnie chodzi o członka lozy B'nai B'rith?

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Domasuł

BINGO!

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

To łatwo sprawdzić: http://www.teresawerner.pl/kon...

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Imć Waszeć

"To łatwo sprawdzić: http://www.teresawerner.pl/kon..."
----------------
Ani by mi do głowy nie przyszło ośmielić się sprawdzać panią Teresę. Wszakże nie ukrywam, iż w skrytości ducha marzę by ten "Biały Anioł" zdradzi mi kiedyś in persona swe jestestwo.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Teresa W.

Witam Pani Tereso!
Jeśli ta piosenkarka to Pani, trudno sobie wyobrazić piękniejsze noworoczne życzenia. Muszę przyznać, że tylko kilka razy w moim życiu coś mi mowę odebrało, co się dzisiejszego szczególnego dnia stało. I niech tak pozostanie.

Wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku Pani życzę,
Krzysztof P.

PS
Czy krajobrazowe tło tej piosenki to może Prowansja? Pytam, bo to bajkowa kraina, w której się na zabój zakochałem.

Obrazek użytkownika Domasuł

Panie Krzychu, ma Pan fart! Bo to chyba faktycznie pani Tereska we wlasnej osobie do Pana pisze! A to miejsce to chyba nie Prowansja, bo pani Tereska spiewa po wlosku.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Domasuł

Wiele radości życia płynie z piosenki Pani Teresy, więc za chwilę dodam stosowny link by ten piękny Anioł umilił nam resztę noworocznego wieczoru.

Obrazek użytkownika Domasuł

Zawsze mnie zastanawiala ta pogarda polaczona ze strachem tych ludzi, ktorych wystarczy pogonic kijem zeby sie skulili i czmychali jak pies z podkulonym ogonem. Nieprawnie wywyzszonych trzeba po prostu strącic w dol. Bo inaczej ta hydra bedzie sie odradzac w kolejnych pokoleniach. Oni nie uznaja demokracji bo demokracja oznacza ze oni moga stracic wladze i przywileje, a to jest dla nich nie do zniesienia. Oni zawsze beda antydemokratyczni. Dobrzy beda tylko jak sie beda czuc dowartosciowani. Jak kundle.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Domasuł

"Dobrzy będą tylko jak się będą czuć dowartościowani..."
-------------
I dlatego należy ich przy każdej możliwej okazji demaskować.

Obrazek użytkownika Domasuł

Panie Krzychu, tak mysle, ze oni czuja sie wlascicielami Polski, od 1945 r, wszyscy ci mentalni spadkobiercy ubecji i komuny. No poza krotkimi przerwami (pisal Pan o tym niedawno) przeciez oni ten kraj i narod maja w posiadaniu od 1945. 3 razy im zagrozono. Raz Solidarnosc, potem rzad Olszewskiego i potem koalicja na czele z PiS-em w l. 2005-2007. No ale bardzo szybko dochodzili do siebie; poradzili sobie z kryzysami. Ja to mowie bez emocji, no bo co ja moge z tym zrobic. Dlatego wlasciwie to potrafie ich zrozumiec. Nie to ze im wspolczuje, ale tak mysle, ze mozna zrozumiec kogos, komu odbiera sie (w jego mniemaniu) jego wlasnosc. Co Pan o tym sadzi?

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Domasuł

No właśnie!

Wszystkiego, co najlepsze dla Pana z Krakowa przesyłam.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.