Idiota z erekcją

Czy aktor Krzysztof Pieczyński stanie się nową siłą KOD-u?

    W ostatnich czasach „prawdziwą gwiazdą” internetu oraz stałym gościem programu, znanej powszechnie z oszczędnego gospodarowania prawdą, ob. Elizy Michalik z Superwiochy, jak określają tę stację Mazurek i Zalewski, jest aktor Krzysztof Pieczyński, „lider” Partii Laickiej, głoszący konieczność likwidacji Kościoła katolickiego. Jest rzeczą charakterystyczną, iż aktor atakuje jedynie religię katolicką, o innych wyrażając się niekiedy z uznaniem.

    „Kościół wprowadza w podświadomość człowieka swoją własną matrycę: jesteś nikim i tylko Kościół może cię doprowadzić do Boga – deklaruje Pieczyński i dodaje, że sam przez wiele lat walczy z tą matrycą. –  Kościół wprowadził swoją matrycę w podświadomość ludzkości. To próbuję mówić od 15 lat, ale nikt mnie nie słyszy – dodaje.

    Z kolei w jednym z wpisów na Facebooku otwarcie stwierdził, że „Jest tylko jedno miejsce w którym może stanąć kk, to jest przed trybunałem sprawiedliwości, który go osądzi za zbrodnie przeciwko ludzkości. Nie ma tutaj miejsca na historyczną rozprawę o tym jak kk osłabiał Polskę doprowadzając do zaborów i wymazania nas z mapy Europy. (…) Zapewniam was, że gdy to się stanie, zniknie główna przyczyna choroby trawiącej nasz naród od tysiąca lat”.

   Z żalem przyznaje, iż „Moja wizja ma niewielki odbiór, bo niewiele osób o niej wie. Zaprzestańcie nienawiści i dajcie mi media do dyspozycji, a stworzę fundament, bez którego nie ma równowagi. Obecnie każda sfera życia w Polsce jest skatoliczona: urzędy, szkoły, system prawny. W sensie duchowym jesteśmy tam, gdzie są Rosjanie w sensie świadomości politycznej. Na moje spotkania przychodzi 40-50 osób. I to wszystko” – mówi.

   Ob. Michalik doskonale wie, iż nic tak nie pompuje oglądalności jak agresywny przygłup. W Pieczyńskim znalazła wreszcie odpowiedniego partnera do swojego programu.

   W programie tego duetu z 24 listopada 2016 roku Pieczyński, który wierzy, iż ma bezpośredni kontakt z „siłą księżycową”, która wkrótce przejmie kontrolę nad światem, stwierdził, że "kościół katolicki zamordował dziewięć milionów kobiet", które uznał za czarownice, bo... kusiły mężczyzn, którzy na ich widok mieli "niekończącą się erekcję"!!!

   „ Dlaczego Kościół zamordował dziewięć milionów kobiet w polowaniu na czarownice? Dlatego, że czarownica była artystyczną prowokacją dla Kościoła. Czarownica latała na miotle. Czarownica na miotle, to jest tak naprawdę falliczny podtekst. To jest prowokacja” - mówił z obłędem w oczach Pieczyński. I dowodził dalej:  „To jest coś innego niż to na co patrzysz. I ta prowokacja, to była prowokacja meduzy, która widzi na wskroś człowieka. Czyli czarownice widziały wskroś słabość mężczyzn, którzy przykryli się pod pozorami pobożności tak naprawdę ukryli swoją niekończącą się erekcję”.

   Równocześnie Pieczyński ogłasza się prorokiem nowej ateistycznej religii, deklarując: „Chcę teraz zapewnić, że wiadomość ode mnie dotarła do wyższych instancji duchowych i poinformowałem je o tym, co robi kościół na ziemi. I kler może być pewien, że otrzyma znaki, że to, co robi, skończy się. Jak już zapowiadałem: Watykan przestanie istnieć. Dziś to powtarzam. To, że we Włoszech zawaliły się kościoły, to mały znak. Niebawem pojawią się takie, których nie da się zlekceważyć. Wyższe siły duchowe tworzą nowego człowieka. Ten nowy człowiek będzie połączony ze swoim „Wyższym Ja”. W bliskiej przyszłości nie będzie religii. Czas religii trzeba zakończyć jak najszybciej! Zbudujemy lepszy świat!” .

   Ta przypadłość nie dotknęła aktora dopiero w ostatnim czasie. W 2003 roku wydawnictwo „Pruszyński” opublikowało mu tom „wierszy”, zatytułowany „Sto snów jednej nocy”.

  W jednym z nich czytamy:
 
Jestem idiotą
zwaliło mi się niebo
całym ciężarem chmur
błękitu i gwiazd
jestem głupi
jak wulkan
bo tylko gorący
jestem głupi
jak deszcz
bo tylko mokry
jestem mądry
jak głodny
bo rozumiem łaknących
 
    Niestety kolega, który pokazał mi ten tomik, nie pozwolił zapoznać się z innymi  sennymi wizjami autora słusznie przestrzegając, że dłuższy kontakt z taką „poezją” grozi nieodwracalnymi zmianami w mózgu. Zgodziłem się z nim – nie zamierzam jeszcze latać na miotle, wsłuchiwać się w „przekazy” z kosmosu, wieszczyć „odradzanie siły księżycowej”, ani też być rozmówcą ob. Michalik.

   Opozycja doceniła dorobek aktora, szczególnie gdy w rozmowie w TVN24 przyznał, iż „PiS kompromituje nie tylko siebie, ale całą Polskę”. W nagrodę został jednym z sygnatariuszy odezwy „Dość dewastacji Polski”. Następnie witany entuzjastycznie dumnie maszerował w pochodzie KOD, stając się obok Mateusza Kijowskiego i płk. Mazguły twarzą tego „demokratycznego” frontu jedności narodu.

   Należy w ślad za Pawłem Lisickim spytać się: „Nie mogę zrozumieć, jak Schetyna czy Petru, którzy mienią się być politykami umiarkowanymi, centrowymi i szanującymi polską tradycję - ten pierwszy wręcz sugerował, że PO pod jego przywództwem blisko do klasycznej zachodniej chadecji - mogą bez wstydu występować razem z kimś, kto istotną część polskiej tradycji nie tylko przekreśla, ale wręcz zohydza. Co się z nimi stało, pytam?”.
  
 Jest jedna odpowiedź, a ostatnia awantura w sejmie i poza nim, utwierdza mnie w tym przekonaniu – skoro totalność opozycji nie przyniosła jej sukcesów, przyszedł czas na „kosmiczną, księżycową” opozycję, której prorokiem będzie Pieczyński, a bijącym sercem partii płk. Muzguła. Do tego wspaniałego duetu doszlusował poseł Szczerba, bohaterski okupant mównicy sejmowej i obrońca demokracji przed „faszystowskimi” siepaczami.

   Czy ob. Michalik zostanie dokooptowana do tego Komitetu Centralnego? Mam pewne wątpliwości. Jeden artykuł, opublikowany w „Trybunie Ludu”, pardon „Gazecie Wyborczej”, żądający delegalizacji faszyzmu w Polsce, pisany niewątpliwie albo pod wpływem silnych środków wspomagających, albo bliskiego kontaktu z „siłą księżycową” emanującą z aktora Pieczyńskiego, wiosny jeszcze nie czyni.

   Musi się ob. Michalik jeszcze bardziej postarać, aby dostąpić zaszczytu robienia za tło, gdy demonstracja „obrońców demokracji ludowej” maszerować będzie w okolicach bazaru Różyckiego.

   To jednak tylko scena. Przypuszczam, że za kulisami „inni szatani są tam czynni”.
 
http://opinie.wp.pl/odlot-krzysztofa-pieczynskiego-pawel-lisicki-ateistyczny-prorok-kompromituje-kod-6066993773450369a
http://www.superstacja.tv/program/nie-ma-zartow-krzysztof-pieczynski,6435840/
http://www.krzysztofpieczynski.com.pl/2016/10/polacy-musza-wyjsc-z-koscioa-tak-jak.html

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Domasuł

19-12-2016 [11:02] - Domasuł | Link:

Dobrze ze ktoś przypomniał mojego ulubienca :)) I przy okazji te Michalik, na która jestem uczulony.

Na innych blogach niestety wyłącznie stękanie rozczarowanych wyborców PiS-u. Nie ma co czytac :)

Obrazek użytkownika mada

19-12-2016 [12:57] - mada | Link:

Do czego rozczarowanych?

Obrazek użytkownika xena2012

19-12-2016 [15:29] - xena2012 | Link:

czyżby siły księżycowe podziałały na panią Michalik,a może siła jego poezji,bo tak chętnie gości go w swoim programie? A może pozcuła się czarownicą i liczy na zapowiadaną,nieustanną no hm....

Obrazek użytkownika maks jamnicki

19-12-2016 [16:05] - maks jamnicki | Link:

Lepiej dla nas, by stał się on rzeczywiście jednym z "liderów opozycji":) Wszyscy gołym okiem widzą, że ma lekkiego hyzia. Raczej ich bardziej kompromituje niż w drugą stronę. A pani M, zdaje się, że faworytka Michnika? To nie tak, że pstryk i już jest "gwiazda ichniego dziennikarstwa". Dla mnie jest oczywiste, że musiała z nim chodzić na lody.