| REJESTRACJA
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

Rządzenie państwem to nie harcerstwo, ani kółko różańcowe!

Mimo wciąż siłą bezwładności wysokich sondaży źle się dzieje w państwie Jarosława!
 
Zaczęło się od draki z Trybunałem Konstytucyjnym, ale doskonale rozumiem, że PIS nie miał innego wyjścia, jak zrobić krok wyprzedzający i udaremnić zamach na nową władzę „Międzynarodowej Mafii Opiniotwórczych Instytucji Prawnych” z krajową siedzibą w TK, mózgami na UJ oraz UW i kwaterą główną w Wenecji.
 
Ale potem już było tylko gorzej, że tylko wspomnę bezsensowną drakę z Powstańcami Warszawskimi, a ostatnio aferę z Misiewiczem et consortes, odpryski afer wokół Hoffmana, problemy z finansami państwowymi, rozbuchany nepotyzm kolesi, lawinę przekrętów w spółkach skarbu państwa, kłopoty z polityką zagraniczną i przepchnięty wczoraj w Sejmie projekt uchwały o bezdyskusyjnym zakazie aborcji, mimo, że sam prezes Kaczyński apelował z mównicy sejmowej do swoich ludzi by się przed oddaniem głosu głęboko zastanowili. Do tego trzeba jeszcze dodać ciągłe zmiany koncepcji w temacie, co się wydarzyło pod Smoleńskiem i tak dalej.
 
O tym, że nie jest dobrze świadczy trwające właśnie nie bez przyczyny zwołane wyjazdowe spotkanie prominentnych działaczy PIS-u w Jachrance, a pani premier Szydło właśnie zapowiedziała zmiany w rządzie nie tylko personalne, ale także systemowe. I tylko nie mówcie, że jątrzę i defetyzm sieję, bo dzisiejszą notkę piszę z autentyczną troską o kondycję zapowiadanego przez PIS uczciwego państwa.   
 
Stali czytelnicy mojego blogu wiedzą, że wspieram Prawo i Sprawiedliwość, lecz nie, jako bezkrytycznie zaślepiony miłośnik partii Jarosława Kaczyńskiego, do której dalibóg nie należę, lecz jako bloger, albo jak ktoś woli publicysta społecznościowy widzący w PIS-ie jedyną, jak dotąd siłę polityczną, która może uchronić Polskę przed pandemią pozbawionych czci, wiary i sumienia lewackich bandziorów o post-komuszym rodowodzie.
 
Do tej pory siedziałem cicho, gdyż nie chciałem zwycięskiej władzy szkodzić.
 
Ale miarka się przebrała, bo starozakonni rycerze Jarosława Kaczyńskiego nieprzystojnie przeginają tkwiąc w jakże złudnym przeświadczeniu, że niewidzialna ręka przewagi sejmowej załatwi za nich wszystko, więc starym zwyczajem mogą już nic nie robić, bądź prawie. 
 
Oczywiście w jednej notce nie można napisać wszystkiego, więc dziś skupię się tylko na wizerunku partii rządzącej i polityce informacyjnej rządu, którą można zdefiniować frazą: „im lud mniej wie i rozumie, tym lepiej dla nas”.
 
Zacznę od tego, że władza na każdym szczeblu, od centralnego do lokalnego, nie powinna w żadnym razie działać wyłącznie na własny rachunek, bez porozumienia z podmiotami, których bezpośrednio dotyczą podejmowane przez nią decyzje. Konsultacje z obywatelami oraz odpowiednie działania o charakterze informacyjnym są podstawą dobrych relacji pomiędzy wyborcami a rządzącymi. A co robi PIS? Niestety Polacy nie są na bieżąco powiadamiani, co rząd aktualnie zrobił oraz, co zamierza dalej robić. Regularnych konferencji prasowych brak, a pani premier Szydło po przyznaję imponującym zrywie w kampanii wyborczej powróciła niestety do dawnej maniery wiecznie sennej mimozy o zdolnościach anestezjologicznych, jakich mógłby jej pozazdrościć nawet światowej sławy hipnotyzer Anatolij Kaszpirowski. 
 
A ja się pytam, dlaczego pani Premier nie zwołuje przynajmniej, co drugi dzień konferencji prasowych? Dlaczego PIS od rana do nocy nie wylicza w mediach publicznych swoich dotychczasowych osiągnięć, a miast tego wdaje się z dziuniami pana Petru Petru i szubrawcami od Schetyny w zawstydzające pyskówki u Moniki Olejnik? A więc, dlaczego? Ano, dlatego, iż większość jajogłowych hamulcowych zgredów, którymi Jarosław Kaczyński z niezrozumiałych dla mnie powodów poobsadzał najważniejsze funkcje w państwie tkwi w nieodpowiedzialnym przekonaniu, że PIS ma już pozamiatane i opozycja może im skoczyć na pedał.
 
A przecież już w roku 2011 pisałem, że Prawo i Sprawiedliwość, choć winno szanować własną tożsamość, to w żadnym razie nie powinni się zasklepiać w kręgu „samych swoich”. Bo ograniczanie się wyłącznie do działań w sferze własnej opcji politycznej wyjaławia zdolność racjonalnego postrzegania rzeczywistości i zabija polityczną czujność. A jeśli się chce być poważnym partnerem w dyskursie politycznym musi się na bieżąco śledzić poczynania politycznych wrogów. Zaś ostentacyjne strojenie fochów i wyizolowywanie się z kontaktów ze społeczeństwem o odmiennych poglądach skutkuje oddaniem konkurentom politycznym pola, co w efekcie prowadzi do tego, iż „radykalni pisowcy” są uważani za zapatrzoną w siebie mniejszość i egzotyczne towarzystwo wzajemnego zachwytu nad samymi sobą. A już kompletnie nie mogę zrozumieć, dlaczego PIS nie chce skorzystać z pomocy fachowców, którzy by ich odpowiednio przeszkolili. Bo obecna polityka to bezpardonowa walka, w której liczy się każde potknięcie. I naiwne są chełpliwe wypowiedzi prominentów PIS, że sobie ze wszystkim poradzą sami i nie potrzebują obcych.. Dlatego trzeba wygrzebać fundusze i zatrudnić politycznych zawodowców, a nie amatorów z tytułami profesora, jak profesor Piotr Gliński, który jeśli nie już, to za chwilę rozłoży na łopatki polską kulturę. A zaręczam, że takie inwestycje zwróciłyby się ze sporą nawiązką, wszakże pod warunkiem, że pisowscy „inwestorzy” będą mieli dość wyobraźni by takie posunięcia wdrożyć – vide: http://salonowcy.salon24.pl/483007,dziesiec-grzechow-partii-jaroslawa-ka....
 
Dlatego uważam, że pani premier Szydło, choć była wspaniała w walce o władzę i jej ówczesne zasługi są bezcenne, to w kwestii rządzenia państwem nie do końca się sprawdza, bo jak życie pokazuje, rozbrykanych ostatnimi czasy działaczy Prawa i Sprawiedliwości trzeba krócej przy pysku za uzdę trzymać, a do pełnienia takiej roli pani Premier jest zbyt delikatna i wrażliwa. No i co tu dużo mówić, z największym szacunkiem dla pani Premier nie jest to format wizjonerskiego męża stanu.
 
Słowem czas zacząć bić w tarabany, bo partia pana Jarosława zaczyna powoli odlatywać. Przepraszam za mocne słowa, ale krew mnie zalewa, jak patrzę na to, co ostatnio wyprawia Prawo i Sprawiedliwość.
 
Druga sprawa to wizerunek partii Jarosława Kaczyńskiego, szczególnie w oczach młodych Polek i Polaków. Od zawsze pochwalałem to, jakim wartościom PIS hołduje. Te wartości to trzy słowa BÓG HONOR OJCZYZNA. I to jest kwestia bezsporna, bo już dawno by nie było narodu polskiego, gdyby nie nasza tradycja zakorzeniona w wielowiekowym dziedzictwie kulturowym wspartym na wartościach chrześcijańsko narodowych. Ale czas upływa, ludzie się zmieniają i to święte dla Polaków hasło musi być obecnie rozumiane w formule kompatybilnej z dzisiejszymi realiami i trendami akceptowanymi przez ludzi młodych, bo, choć przykro mi to mówić uważam, że starzy pisowcy kompletnie nie czują tego, co nowe. Dlatego wielokrotnie pisałem, że Prawo i Sprawiedliwość winno niezwłocznie zmodyfikować pojęcie „patriotyzmu”. A mówiąc konkretnie, winno zacząć patriotyzm traktować, nie jak dotąd, wyłącznie w kategoriach walki zbrojnej w obronie ukochanej ojczyzny, lecz także, a może nawet głównie, w kategoriach obrony suwerenności ekonomicznej naszego państwa. Chodzi mi o zmodernizowany patriotyzm, który musi być kompatybilny z polityką finansową Europy i Świata. Skoro przystąpiliśmy do Unii Europejskiej musimy spełnić ten wymóg. Krótko mówiąc Prawo i Sprawiedliwość nie może być nadal postrzegane, jako partia niereformowalnych jajogłowych, którzy, jak słusznie mówi Paweł Kukiz znają się wyłącznie na rozgrywkach partyjniackich. No i jeszcze jedna ważna sprawa. PIS musi zmienić kody komunikowania się z młodym pokoleniem, które porozumiewa się w języku dla pisowskich zgredów niezrozumiałym. Bo młodzi chcą, żeby było krótko, zwięźle, na temat, dosadnie, a przekaz był zgodny z formami komunikacji, jakie oni preferują. Bez trucia, marudzenia, biadolenia i obsesyjnego popadania w tony przesadnie martyrologiczne, co młodzi Polacy odbierają, jako słabość. Ma być szybko, migawkowo, bez anachronicznego jojczenia.

Jednakże obawiam się, że starsze pokolenie już się nie przestawi na nowe myślenie. Oscar Wilde zawsze mówił, że „przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka” i wiedział, co mówi. Dlatego ostatnio coraz częściej piszę, że Jarosław Kaczyński musi rozpocząć wymianę prominentów starszej generacji na rozumiejących współczesny świat młodych ludzi, co nie znaczy dzieci, bo dla mnie człowiek młody to ktoś pomiędzy 30-tym a 55-tym rokiem życia.
 
Prominenci PIS-u muszą w końcu zrozumieć, że młodzi Polacy, od których zależeć będzie nasza przyszłość nie potrafią bez swoistego zażenowania patrzeć na sprawowanie władzy na kolanach – vide fotografia Nr 1, a także na bigoteryjne przyśpiewki rządzących przypominające im smętne zawodzenie kalwaryjskich dziadów – vide: https://www.youtube.com/watch?v=AbQwkMNnytw, bo sorry, ale taki image temu rządowi nie doda powagi.
 
Kolejne pytanie. Dlaczego katolicki PIS milczy jak sfinks w temacie „innej kultury modlitwy”, jaką zademonstrowały Polakom krakowskie Dni Światowej Młodzieży??? – vide: http://salonowcy.salon24.pl/722461,inna-kultura-modlitwy. Dlaczego nowa władza nie pokazuje w mediach publicznych i prywatnych telewizjach o profilu prawicowym, że w Krakowie światowa młodzież unaoczniła Polakom, że modlitwa wcale nie musi być odbywana w odosobnieniu, smutna i śmiertelnie poważna, a wiarę w Boga można wyrażać także w łączącej ludzi spontanicznej zabawie i tańcu z uśmiechem na ustach. Czy aby nie dzieje się tak, dlatego, że nowa władza nie chce się narazić naszym brzuchatym i mentalnie zapyziałym purpuratom, którym się papież Franciszek nie podoba? I dam głowę, że niezrobiony do dzisiaj przez obecną władzę film o Światowych Dniach Młodzieży przyciągnąłby do kin po stokroć więcej ludzi młodych niż przedwcześnie wprowadzony na ekrany firm SMOLEŃSK, który niedawno nazwałem „dyskretnym dramatem pana Krauze” – vide: http://salonowcy.salon24.pl/728470,smolensk-dyskretny-dramat-pana-krauze. Obawiam się jednak, że obecny konwent seniorów PIS nadal tego problemu nie rozumie.

Następna sprawa to harcerski styl bycia ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Z całym szacunkiem panie Antoni, lecz uważam, że każdy mężczyzna pozostający w harcerstwie po osiemnastym roku życia to mniej, lub bardziej zabawne indywiduum, które tą drogą leczy kompleksy sprawując władzę nad młodszymi od niego. Dlatego w imię dobra naszej wspólnej sprawy apeluję, niech się Pan sobie daruje te przebieranki w mundury wojskowe - vide fotografia Nr 2, bo w tym uniformie dla młodych będzie Pan zawsze podstarzałym druhem drużynowym, a nie żołnierzem, bo oni tę różnicę bezbłędnie wyczuwają. I proszę zrozumieć, że Pański patetyczny styl bycia przesycony akcentami katastroficznego smutku i dołującymi tonami martyrologicznymi dla większości młodych ludzi jest po prostu niemożliwy do zrozumienia. Bo z całym szacunkiem, ale Pan jest dla nich takim wojskowym jak niegdyś minister Bogdan Klich – vide trzecia fotografia. Pan i Panu podobni nestorzy z PIS-u musicie to w końcu zrozumieć, bo nadmierne forsowanie bogoojczyźnianego etosu wcześniej, czy później da skutek odwrotny do zamierzonego. I choć bym tego chciał, tak samo jak Pan, to czasy marszałka Piłsudskiego już się nie powtórzą. To se Ne vrati, pane Havranek! A prawda jest taka, że mamy też w naszej ojczyźnie wcale nie mało takich młodych ludzi – vide: https://www.youtube.com/watch?v=c8mxfrsUpKA i należy zrobić wszystko, żeby tych ludzi odzyskać, a nie na zawsze odstręczyć uroczystościami i rekonstrukcjami stanowiącymi krzyżówkę harcerskich zbiórek z kółkami różańcowymi. I proszę się na mnie nie obrazić, ale choć rozumiem, że starsi ludzie Pana uwielbiają za tę Pańską ujmująco szarmancko ułańską postawę, ale jest Pan człowiekiem w równym stopniu urokliwym, co, ciut niebezpiecznie nawiedzonym i chyba jednak Jarosław Kaczyński powierzył Panu zbyt dużo władzy.

Wiem, że po tej notce mam u radykalnych pisowców do imentu przerąbane, lecz w świecie polityki tak już bywa,  że mający odwagę mówić o tym, co złe zbierają cięgi, a na ich karkach się pasą cwaniacy o zachowawczych i spolegliwych postawach. Więc, raz kozie śmierć! Dorzucę jeszcze do pieca i powiem, że tak, jak ongiś odbył się marsz „Obudź się Polsko!”, tak obecnie, Forum Młodych PIS winno na nowogrodzkim podwórku postawić pikietę pod hasłem „Jarosławie! Wyzwól się spod przesłaniających Ci świat skrzydeł otaczających cię ciasno Aniołów Stróży, a szczególnie sędziwego Archanioła, co tak blisko ciebie łazi, iż już prawie nic nie widzisz”.
Więcej nie powiem, bo mi notkę zwiną.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)

Post Scriptum
Ktoś może powiedzieć, że autor notki też jest przecież wiekowy.  To prawda, ale nie pamiętam już, kto powiedział, że „młodość to stan umysłu”. Lecz na to, by na starość być młodym duchem trzeba sobie całym życiem zapracować – vide fragmenty jednej z moich książek wspomnieniowych:
„Co robi człowiek sukcesu, który skończył 60 lat i spoglądając wstecz widzi, jakie to życie radosne i zabawne? Co robi doceniony naukowiec w dziedzinie sedymentologii, bywalec salonów Krakowa, Warszawy i paru jeszcze, obieżyświat, zdobywca kobiet, mąż paru żon, które na dodatek żyją ze sobą w przyjaźni? Co robi mężczyzna, który ma już zawodowe sukcesy, że nie powiem o pieniądzach? Co robi, osiągnąwszy wiek stateczny i podchowawszy córkę (…)
No, co robi taki mężczyzna? Pisze wspomnienia, a pisze, bo wie, że ma, o czym opowiadać Ależ miał ten facet fantazję, ależ przemyślne sposoby na panienki, i jakie kulturalne na Schulza lub Dostojewskiego (…).
I rzecz nie w tym, że się autor ma, czym chwalić i czyni to z samczą próżnością, ale i z taktem, rzecz w tym, że robi to tak wdzięcznie, tak uroczo bezwstydnie, z takim smakiem doprawiając każdą z opowieści ingrediencjami świetnego języka, ładnego stylu, zgrabnej puenty. Czytając miałem chwilami skojarzenia z klimatem eposu „Gargantua i Pantagruel”, a o wiele zdań mógłby się i sam Jerzy Pilch poczuć zazdrosny. A może i o niektóre kobiety? (…)
Pora, zatem wyjawić, że to Krzysztof Pasierbiewicz snuje tak lekko i zabawnie opowieść ze swojego jakże cudownie grzesznego życia. Przy okazji utrwala i miejsca i obyczaje, które przeminęły. I tak w ten przyjemnie rozpasany klimat wtapia się aura nostalgii, dodając opowiastkom dodatkowy smaczek(…)
Świetna to lektura i arcyzabawna. Acz i z lekka przygnębiająca, niestety, jest ona. Uprzytamnia, że też się tak żyć mogło, tylko się nie umiało..."
, koniec cytatu.
 
Krzysztof Pasierbiewicz, Podaj Hasło, Wydanie I, wydawca: Krzysztof Pasierbiewicz, Kraków 2008, s.167, op. miękka, ISBN: 978-83-927038-0-8
 
Wacław Krupiński (Dziennik Polski)...”, koniec cytatu.
 

...
Krzysztof Pasierbiewicz - ...
...
Krzysztof Pasierbiewicz - ...
...
Krzysztof Pasierbiewicz - ...
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.
Obrazek użytkownika Ptr

I mają nadal uroczyście obchodzic święta i rocznice.( W tym roku, ze wzgledu na przekaz, rzeczywiście mocniej odczułem znaczenie 17.09.39 ). I mogą się modlić. I powinni mieć młodych z prowincji , zdobywających doświadczenie, w swych strukturach. I powinni ich chronić, bo atak "snajperski" idzie właśnie na młodych.
A "elity" niech płaczą, niech szaleją ( jak japońscy jeńcy wzięci do niewoli , w filmie "Cienka , czerwona linia"). Każdy dzień , gdy pozbawieni są władzy, jest dla nich katuszą skrywaną i widać to , gdy dyskutują w Sejmie, czy w studiu TVP INFO. Nie potrafią nie przerywać , muszą , muszą , muuusząąąą. Cieżki czas dla lemingów, jęczą.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Ptr

Dziękuję Panu za komentarz,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika Jabe

Proszę sobie wyobrazić, że patrioci 8 lat przesiedzieli w tym czyśćcu. Za to teraz trafili do nieba. (Nie mówię o tych zderzakach z rządu)

Młodzi się na wszelkie „chronienie” serdecznie wypną. Wie Pan, co robiła dziewczynka na huśtawce w Sarajewie?

Obrazek użytkownika gorylisko

wyjątkowo się tutaj z panem zgodzę...ale chyba przez skromność pan nie dodał ;-) że trzeba unikać "samych dobrych rad" takich drrrrrrów jak pan... jakich ? a choćby w sprawie in vitro gdzie posłużył się pan wyjątkowo obrzydliwym argumentem publikując zdjęcie dziecka in vitro...
a to jest cóś co oddaje pana działania https://www.youtube.com/watch?v=NHycPiY6wEM

Obrazek użytkownika Es

1.Otworzyłem właśnie link i pierwsze co mi się nasunęło,to,że przedstawiciel naczelnych powinien się stuknąć solidną marchewą tam gdzie homo sapiens mózg dźwigają
2."Same dobre rady takich.."właśnie są brane pod uwagę(nareszcie),jeśli naczelny z wierzchołka najwyższego drzewa nie jest w stanie zauważyć-to z percepcją coś nie ten teges?I tylko pytanie jak daleko idące wnioski zostaną wyciągnięte,a mam nadzieję,że na kosmetyce wyłącznie się nie skończy.
3.To co ludzie gołym okiem widzą,a Pasierbiewicz tutaj zebrał wszelkiej maści PIS-owscy ortodoksi starają sie wyprzeć ze świadomości,albo uważają,że idea TKM jest najbardziej słuszna i jak się okazja nadarza to trzeba z niej skorzystać.
4.Krytykanci uwag zamieszczonych tu przez gospodarza powinni uważać co piszą,zważywszy na autora ostatnio rozpoczętej-mam nadzieję-rozpierduchy

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@gorylisko

Skoro Pan linkuje, to ja też się zrewanżuję linkiem - vide:

http://pressmania.pl/?p=34117

Poszły konie po betonie!

Obrazek użytkownika wilk

Myślałem ze go juz nie ma, ale dalej się produkuje.Taka "Kasandra" w akcji. Dalej szkoda komentować.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@wilk

"Myślałem ze go juz nie ma, ale dalej się produkuje. Taka "Kasandra" w akcji. Dalej szkoda komentować..."
-----------------
To, co tu wyczynia na moim blogu to jeszcze pół biedy. Gorsze jest to, że rzeczony troll to przewodniczący Komisji Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk. A to moim zdaniem jest zatrważające.

PS
To samo próbował robić na moim blogu na Salonie24, ale go przepędzili Internauci.

Obrazek użytkownika janhenryk

Nie przepędzili internauci, ale p. dr inż. Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz, który zablokował możliwość umieszczania komentarzy przeze mnie, bo mógł to zrobić bez zgody administracji portalu. Podobnie postąpił z kilkoma innymi komentatorami, niezbyt mu przychylnymi. Tutaj nie ma takiej możliwości, więc doprasza się łaski ze strony Admina.

Jan Hertrich-Woleński
PS. Już kilka razy tłumaczyłem p. Pasierbiewiczowi, że kieruję Komitetem Etyki w Nauce PAN, a nie Komisją Etyki w Nauce PAN. To są różne ciała. Niezdolność pojęcia przez p. Pasierbiewicza tak prostej rzeczy jest nie tyle zatrważająca, ale pocieszna.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Admin & All z wyłączeniem trolla piszącego pod nickiem @janhenryk

Mimo tego, że po okresowym zbanowaniu go przez Admina zapowiedział, iż zaprzestanie tego niecnego procederu, piszący pod nickiem @janhenryk prof. Jan Hertrich Woleński ponownie dodał komentarz niemający żadnego związku z treścią i przekazem notki kontynuując tym samym działalność noszącą znamiona trollingu, a także stalkingu, czyli uporczywego nękania powodującego uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotne naruszenie prywatności, - informuję Państwa, że będę ignorował komentarze rzeczonego pozostawiając je bez odpowiedzi.

Proszę także Admina o podjęcie odpowiednich kroków proceduralnych stosowanych w przypadkach takiego procederu.

Pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

"Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz
Krzysztof Pasie...
2016-09-22 [14:22][powtórzone w dniu 2016-09-24 [22:07]]
[...]
{...] informuję Państwa, że od dnia dzisiejszego będę ignorował komentarze rzeczonego pozostawiając je bez odpowiedzi.
[...]
Krzysztof Pasierbiewicz
---------------
----------------------------------------------
Słowo 9co dwa słowie, to nie jedno) się rzekło, ignorancja u płotu.
Jan Hertrich-Woleński

Obrazek użytkownika HenrykHenry

Caly czas sie pan powoluje na "mlodych". Zapewne jako wzorzec majac swoja corke. Prosze zapytac wiec ja co mowia mlodzi o takim zalosnym jeczeniu ... ja podpowiem. Mowia "wal sie".

A tak na marginesie ... to ja nie jestem juz Wolenskim ?!.

jeszcze jedno ...

..."Forum Młodych PIS winno na nowogrodzkim podwórku postawić pikietę pod hasłem „Jarosławie! Wyzwól się spod przesłaniających Ci świat skrzydeł otaczających cię ciasno Aniołów Stróży, a szczególnie sędziwego Archanioła, co tak blisko ciebie łazi, iż już prawie nic nie widzisz”."...

to cytat , pana cytat z notki , wiadomo o kogo chodzi . Na podanie nazwiska odwagi panu braklo , taki "gnojek" z pana.
A to moja odpowiedz na pana falszywe , brudne intencje ...
"Unusquisque autem propriam mercedem accipiet secundum suum laborem"

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@HanrykHenry

Szanowny Panie @HenrykHenry!

Stali bywalcy mojego blogu doskonale wiedzą, że od samego początku konsekwentnie dbam o szarmancką formułę mojej witryny internetowej. Więc, proszę jeszcze raz napisać ten komentarz w eleganckiej formie, a wtedy Panu odpowiem.

Niniejszą notkę powiesiłem także na Forum Niezależnych Publicystów Salon24, gdzie wywołała bardzo ożywioną dyskusję momentami na prawdziwie wysokim poziomie. Polecam Panu lekturę tej dyskusji - vide: http://salonowcy.salon24.pl/729042,rzadzenie-panstwem-to-nie-harcerstwo-... , bo niestety tu na Naszych Blogach poziom tej dyskusji jest jak dotąd zawstydzająco żenujący i co tu dużo mówić, jak chodzi o mój blog, od dwóch lat sprowadza się do niewybrednych bluzgów pod moim adresem w wykonaniu grupki wiecznie tych samych obłąkanych z nienawiści trolli podpuszczonych przez trolla naczelnego piszącego pod nickiem @janhenryk.

I to by było na tyle

Obrazek użytkownika HenrykHenry

Co do dbałości o "szarmanckosc" swego bloga ... były tu wielokrotnie wskazywane przez internautów pana chamskie wpisy i odpowiedzi w komentarzach czy też w watkach pobocznych. Poziom obłudy i fałszu w tym stwierdzeniu sięga korony Himalajów.
Pan jest niezwykle bezczelny i ta swoją arogancja i tupetem próbuje nadrabiac , przykryć "smrod" antypisowski swojego bloga.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@HenrykHenry

"Pan jest niezwykle bezczelny i ta swoją arogancja i tupetem próbuje nadrabiac , przykryć "smrod" antypisowski swojego bloga..."
--------------------
Widać lubi Pan ten smród, skoro na każdą moja notkę włazi.

Obrazek użytkownika janhenryk

Pan dr inż. Krzysztof Pasierbiewicz o sobie:
"Ktoś może powiedzieć, że autor notki też jest przecież wiekowy. To prawda, ale nie pamiętam już, kto powiedział, że „młodość to stan umysłu”. Lecz na to, by na starość być młodym duchem trzeba sobie całym życiem zapracować – vide fragmenty jednej z moich książek wspomnieniowych:
[...] Świetna to lektura i arcyzabawna [...]."
* Faktycznie jest to pocieszny i nader skromny fragment własnych wspomnień, niezbicie świadczący o młodości ducha p. dr inż. KP. Bardziej adekwatnym świadectwem owego stanu ducha u rzeczonej osoby jest pierwsze zdanie jego notki mianowicie
"Mimo wciąż siłą bezwładności wysokich sondaży źle się dzieje w państwie Jarosława!". Nie wiadomo, co bardziej podziwiać, czy wyjątkowo sztubacką składnię czy zmianę nazwy "Rzeczpospolita Polska" na "państwo Jarosława".
Jan Woleński

Obrazek użytkownika HenrykHenry

..."Ale potem już było tylko gorzej, że tylko wspomnę bezsensowną drakę z Powstańcami Warszawskimi, a ostatnio aferę z Misiewiczem et consortes, odpryski afer wokół Giżyńskiego i Hoffmana, problemy z finansami państwowymi, rozbuchany nepotyzm kolesi, lawinę przekrętów w spółkach skarbu państwa, kłopoty z polityką zagraniczną i przepchnięty wczoraj w Sejmie projekt uchwały o bezdyskusyjnym zakazie aborcji, mimo, że sam prezes Kaczyński apelował z mównicy sejmowej do swoich ludzi by się przed oddaniem głosu głęboko zastanowili. Do tego trzeba jeszcze dodać ciągłe zmiany koncepcji w temacie, co się wydarzyło pod Smoleńskiem i tak dalej." ...

Mialem napisac - "Kretyn powiedziec to jak nic nie powiedziec" ale Admin by to "zarekwirowal" ... wiec napisze "ortodoksyjny becwal" nadaje swoje "mundrosci".

Kazde z tych zdan przytoczonych z wpisu "ortodoksyjnego becwala", niesie ze soba swego rodzaju klamstwo. Internauci bez trudu to dostrzega wiec ja nie bede sie tu rozpisywal , tlumaczyl dlaczego.
Nie bede sie tez rozpisywal z jeszcze jednego powodu ... by nie nobilitowac tego niby "prawicowego" blogera.

Wczesniej juz to gdzies w komentarzach pisalem ... Mama moja mawiala o takich "nic potem" ... Prosze Panstwa nie nobilitujcie tego blogera , zostawcie go samego ... najlepiej razem z Boleslawem i corka w paru "odmianach".

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@HenrykHenry

"wiec ja nie bede sie tu rozpisywal , tłumaczył dlaczego..."
---------------
Dzięki Ci Boże!

Obrazek użytkownika xena2012

przyrzekłam sobie nic już u Pana nie komentować skoro notorycznie odmawia mi Pan rozumu.Przemogłam się ze wzgledu na wazność i aktualnośc tematu.Coraz bardziej widać ,,zmęczenie materiału''obecnej władzy.Tę władzę trzeba zrozumiec i usprawiedliwic zważywszy warunki w jakich przychodzi rządzić,ordynarne i antypolskie działania opozycji.Ale nie da się zrozumieć tych dla których Polska to nadal postaw sukna z którego da się wyłącznie coś dla siebie uszczknąć w spłkach i spółeczkach nie patrząc na trudną sytuację władzy ,ataki na nią.Dlaczego właśnie teraz Kościół dotąd zadowolony z istniejącej ustawy aborcyjnej usiłuje nagle wymusić zaostrzenie ustawy aborcyjnej? Dlaczego na potęgę realizuje się politykę historyczną z nieustajacymi obchodami i rocznicami przy braku potrzebnych informacji o polityce obecnej.Jest takie powiedzenie -,,kropla drąży skałę'':małe przepychanki pozornie niewazne( jak te z apelem smoleńskim) w Poznaniu czy Warszawie mogą urosnąć do rozmiaru potopu.

Obrazek użytkownika Jabe

„Dlaczego na potęgę realizuje się politykę historyczną z nieustajacymi obchodami i rocznicami przy braku potrzebnych informacji o polityce obecnej.” – No właśnie. Tylko tego nie można tłumaczyć działaniami opozycji i generalnie warunkami, w jakich przychodzi rządzić. Trudno też cokolwiek tłumaczyć zmęczeniem materiału, bo jeszcze rok nie minął.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Xena

"przyrzekłam sobie nic już u Pana nie komentować skoro notorycznie odmawia mi Pan rozumu..."
-------------------
Czy mogłaby Pani podać jakiś konkretny przykład?

Z resztą Pani komentarza się w całości zgadzam.

Obrazek użytkownika Lektor

" Mimo wciąż siłą bezwładności wysokich sondaży źle się dzieje w państwie Jarosława! ". No źle !! Chciał pan pewnie powiedzieć, że za PO było lepiej.

" Rządzenie państwem to nie harcerstwo, ani kółko różańcowe! ". Zastanawiam się, czemu nie pisałeś pan takich tytułów przez 8 lat rządów PO ?!!!

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

Jako Naczelny Leming na NB oświadczam że Pan Pasierbiewicz pisał podobne notki na temat PO, aczkolwiek w sposób znacznie zjadliwszy.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Lektor

"Chciał pan pewnie powiedzieć, że za PO było lepiej..."
----------------
Jeśli naprawdę coś takiego przyszło do głowy to po prostu ręce opadają.

"Rządzenie państwem to nie harcerstwo, ani kółko różańcowe! ". Zastanawiam się, czemu nie pisałeś pan takich tytułów przez 8 lat rządów PO ?!!!..."
------------
Proszę wypić szklankę zimnej wody i zastanowić się nad bezsensem tego pytania. Znowu to zaślepiające zacietrzewienie! Skąd się to w Pani / Panu bierze? Przecież z Panią / Panem nie da się dyskutować. Proszę się postarać to zrozumieć.

Obrazek użytkownika Anna Borycka

Pan ma przerąbane wyłącznie za rozpowszechnianie oszczerstw i perfidnych insynuacji. Kto raz skłamał, ten z zasady łże dalej, dlatego nikt nie traktuje poważnie Pańskich przemyśleń. Jeśli dodamy do tego permanentny nienawistny troling w Pańskim wykonaniu, a którym Pan się tak szczyci linkując swe notki, to chyba wszystko jasne?
Przyznaję, próbowałam wymusić na Panu jakieś przyzwoite zachowanie, no ale cóż, kto się urodził burakiem ten marchewką nie będzie. Obiecuję, więcej naciskać nie będę.

PS.
A jak wypadły donosy na moją osobę na różnych portalach?

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Anna Borycka

"Obiecuję, więcej naciskać nie będę..."
-------------
Obiecanki cacanki...

I jeszcze dla Pani piosenka: https://www.youtube.com/watch?v=bzg9mICO74E

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.