Niezwyczajnie ożywionej dyskusji ciąg dalszy

WPROWADZENIE

Szanowni Państwo!
 
Zapewne wielu z Was się dziwi, dlaczego piszę o, oraz w ogóle dyskutuję z panem profesorem Janem Hertrichem Woleńskim i doskonale rozumiem, że wielu z Was ta dyskusja może zniesmaczać stając dla Nich momentami trudną do zniesienia.
 
Otóż moja przyznaję "prowokacyjna" polemika z profesorem Janem Woleńskim z mojej strony W ŻADNYM RAZIE NIE JEST załatwianiem na forum publicznych porachunków osobistych, jak ktoś mógłby opacznie zrozumieć.
 
Natomiast czynię to, dlatego, iż mam cichą nadzieję, że te dyskusje demaskujące prawdziwe oblicze "sprowokowanego" profesora przyczynią się w jakiejś cząstce do tego, że pan prezes Jarosław Kaczyński, pani premier Beata Szydło, prezydent Andrzej Duda oraz nowy dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej pan Jarosław Szarek dojdą w końcu do wspólnego wniosku, że bez dokończenia przerwanej przez Adama Michnika i jego ludzi dogłębnej lustracji środowisk akademickich, - zapowiadana przez nową władzę reforma szkolnictwa wyższego NIGDY nie ruszy z miejsca – vide: http://1080.plus/II_Konferencj...

A teraz przechodzę do rzeczy.

Moja napisana przed trzema dniami notka pt. „Poseł profesor Terlecki też ma swego Franka Kimono!” – vide: ( http://naszeblogi.pl/63593-pos... ) wywołała zupełnie nie związaną z przekazem notki niezwyczajnie ożywioną dyskusję komentatorów (ponad 140 komentarzy), a także polemikę pomiędzy mną, a trollującym na moim blogu pod pseudonimem @janhenryk emerytowanym profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego Janem Hertrichem Woleńskim, który jak to ma zwyczaj czynić od ponad dwóch lat, zaatakował mnie w temacie nie mającym z rzeczoną notką nic wspólnego.

Komentarzy było tak wiele, że notka spadła już ze strony głównej Naszych Blogów, a więc postanowiłem nadać tej bezprecedensowej dyskusji ciąg dalszy, gdyż jestem ogromnie ciekaw zdania moich czytelników na temat nowych komentarzy, które były dodane już po tym, jak notka spadła ze strony głównej.

Notkę poprzednią i dodane do niej komentarze Państwo znacie, więc zacytuję tylko końcówkę:

Krzysztof Pasie... 2016-09-15 [10:30]

@Do wszystkich czytelników i komentatorów mojego blogu

Szanowni Państwo!

Chciałbym zaakcentować, że moja ostra polemika z profesorem Janem Woleńskim, która przyznaję mogła być dla niektórych z Państwa trudna do zniesienia – z mojej strony W ŻADNYM RAZIE NIE JEST załatwianiem na forum publicznym porachunków osobistych, jak ktoś mógłby opacznie zrozumieć.

Jak Państwo wiecie rzeczony profesor prowadził uporczywy trolling na moim blogu od ponad dwóch lat i mimo tego, że w zeszłym tygodniu Admin go za to okresowo zbanował, profesor Woleński nie zaprzestał tego niecnego procederu.

Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale nasuwa się wniosek, że rzeczony profesor, albo jest człowiekiem chorym, albo został przez tych, którym służy oddelegowany do akcji zniszczenia reputacji nie tyle mojego poczytnego blogu, co popularnego prawicowego portalu Nasze Blogi. A znając przeszłą działalność rzeczonego, skłaniam się jednak ku opcji drugiej.

Natomiast jedynym celem mojej polemiki z prof. Woleńskim było pokazanie czarno na białym, kim w rzeczywistości jest pan profesor i co sobą reprezentuje.

Zaś wszystkich, których na dyskomfort naraziłem serdecznie przepraszam i proszę o wybaczenie, lecz uważam, że takich gagatków jak prof. Jan Hertrich Woleński należy bezwzględnie i konsekwentnie demaskować.

Krzysztof Pasierbiewicz
................................................

[Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz]
Krzysztof Pasie... 2016-09-16 [08:18]

@Anna Borycka
"Marzy się przesłuchanko jak za dawnych lat?..."
-------------
To zdanie jest insynuacją. Czy Pani to rozumie?

"Z oszczercami nie dyskutuję i nie wymieniam wizytówek..."
------------
Ależ ja nie proszę Pani o wizytówkę, lecz ponownie pytam i myślę, że czytelnicy mojego blogu również są zainteresowani Pani podpowiedzią na moje pytanie, kto i kiedy zatrudniał Panią jako dziennikarkę.
A pytam, dlatego, że ciało bądź instytucja, która zatrudniała osobę o takich kwalifikacjach, mentalności, stylu wyrażania myśli na piśmie, jaki Pani zaprezentowała na moim blogu byłaby bardzo źle widziana.
Pani podała do publicznej wiadomości na portalu Niepokorni.pl , że była dziennikarką, co wobec pani publicystycznej indolencji wydaje się mało prawdopodobne by tak poważna witryna Panią zatrudniła na etacie dziennikarza.
Ponieważ Pani nie chce odpowiedzieć na moje / nasze pytanie informuję Panią, że zapytam o to administrację portalu Niepokorni.pl i poproszę ich o wyjaśnienie sprawy.
"A czytelnicy parę postów niżej mogą zobaczyć jak KP oszczerca asemantycznie bełkocze w odpowiedzi na moje zarzuty..."
-----------------
Kto jest oszczercą ocenią sami czytelnicy. Ocenią także które z nas bełkocze.
Z jeszcze mniejszym poważaniem,
Krzysztof Pasierbiewicz
.....................................................

HenrykHenry 2016-09-16 [09:33]
Panu sie pomylila ul. Mogilska i wiadomy budynek z pokojem przesluchan z portalem NaszeBlogi.
[Obrazek użytkownika janhenryk]
....................................................

janhenryk 2016-09-16 [11:15] (prof. Jan Woleński)
P. KP ul. Mogilska już kiedyś pomyliła się z inną mianowicie ul. Józefitów. Opowiadał, że pracownicy UJ drzwiami i oknami walili do SB, tj. na Mogilską w stanie wojennym, do funkcjonariusza, który w rzeczywistości pracował na Józefitów (w Wydziale Paszportowym). P. KP podawał przy tym dwie różne wersje nazwiska, awansował go z podoficera na oficera. Relacje p. KP z rozmaitych zdarzeń przypominają znany dowcip oparty na fragmentach protokołów milicyjnych opublikowanych przez pismo "Po Prostu" w 1956 r. Czy krowa była czarna czy biała tego nie stwierdziłem, w każdym razie prowadziło ją dwóch, jeden wyższy od drugiego".
Jan Woleński
...................................................

[Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz]
Krzysztof Pasie... 2016-09-16 [18:59]

@janhenryk (Jan Woleński)
"Opowiadał, że pracownicy UJ drzwiami i oknami walili do SB, tj. na Mogilską w stanie wojennym..."
----------------------
Kim Pan jest panie Woleński najlepiej zaświadczą te dwa filmy dokumentalne:

Pierwszy traktujący o tym, że jako najbardziej obok Michnika zagorzały przeciwnik lustracji środowisk akademickich usiłował Pan wmówić ludziom w obecności redaktora Wildsteina i prof. Piotra Franaszka, autora książki pt. "„Jagiellończyk. Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach osiemdziesiątych XX w.”,, - że na Uniwersytecie Jagiellońskim w stanie wojennym w zasadzie nie było konfidentów, a ja to publicznie zanegowałem, za co między innymi Pan pozwał mnie do sądu ( http://salonowcy.salon24.pl/50... ) - a tu rzeczona relacja filmowa:
( https://www.youtube.com/watch?... (fragment od 17'48'' do 20'53'' )

A drugi film to fragment spotkania z prof. "Piotrem Franaszkiem" z UJ, profesorem nauk humanistycznych i członkiem Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. nt. jego książki pt. „Jagiellończyk. Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach osiemdziesiątych XX w.”, na którym to spotkaniu zabrałam głos demaskując Pańską defetystyczną działalność - vide:
( https://www.youtube.com/watch?... (fragment od 16'20'' do 33'28'' ).

Jednakże gorąco Państwa namawiam do obejrzenia całych zlinkowanych przeze mnie relacji filmowych, a nie tylko fragmentów z moimi wystąpieniami, a gwarantuję Państwu, że nie pożałujecie.

A tych relacji filmowych nawet Pan, Panie Woleński z Pańskimi jak się Panu wydaje wszechmocnymi umocowaniami się nie wyprze i nie usunie ich z YouTube …” koniec cytatu.

Dlaczego to robię?

Otóż, dlatego, żeby czytelnicy mojego blogu mogli się w końcu przekonać, kto trolluje na moim blogu. Ale do tego konieczne jest obejrzenie wyżej zlinkowanych filmów.

Dziękuję Państwu z góry za uwagę,
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)

Post Scriptum
Polecam też wszystkim gorąco wystąpienie w dyskusji pana Adama Macedońskiego, represjonowanego przez UB artysty plastyka, poety, działacza niepodległościowego i założyciela Instytutu Katyńskiego, który powiedział na spotkaniu z prof. Franaszkiem, red. Wildsteinem i niewidzącym potrzeby dalszej lustracji środowisk akademickich prof. Woleńskim, kilka ważkich słów o niezbędności przeprowadzenia procesu lustracyjnego celem zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa  – vide:
https://www.youtube.com/watch?...    fragment od 20’50’’ do 23’20’’

Post Post Scriptum
Gdyby ktoś był zainteresowany obejrzeniem relacji filmowej z całości spotkania w krakowskiej Bibliotece Miejskiej, a szczególnie polemiką pomiędzy red. Bronisławem Wildsteinem i prof. Janem Woleńskim to podaję stosowne linki:
 
Uniwersytet w państwie policyjnym. Część 1
https://www.youtube.com/watch?...
Uniwersytet w państwie policyjnym. Część 2
https://www.youtube.com/watch?...
Uniwersytet w państwie policyjnym. Część 3
https://www.youtube.com/watch?...
Uniwersytet w państwie policyjnym. Część 4
https://www.youtube.com/watch?...

GALERIA

...

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika marsie

16-09-2016 [21:35] - marsie | Link:

Panie Krzysztofie, wrzuć Pan na luz! Ja swoje teksty puszczam również na onecie, gdzie je...bią mnie jak burą sukę, by użyć słów upadłego pisowca, ale wciąż uważam, że skórka warta wyprawki - bo sto wejść tam jest więcej warte, ze względów ideologicznych tylko, oczywiście i naturalnie, jak tysiąc tu, za przeproszeniem blogerów miejscowych, których klasy absolutnie nie zamierzam podważać. I wbrew większości chyba z nich, jestem za Panem. Pisz Pan, ale nie przejmuj się tak bardzo - naprawdę zdrowia szkoda. Pozdrawiam!

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

16-09-2016 [23:26] - Krzysztof Pasie... | Link:

@marsie

"gdzie je...bią mnie jak burą sukę, by użyć słów upadłego pisowca, ale wciąż uważam, że skórka warta wyprawki..."
-----------------------
Jakby Pani wiedziała, jak mnie zje...ali w Krakowie ci szubrawcy, pod wodzą parcha naczelnego to..., wie Pani dobrze, co chcę powiedzieć, ale nie mogę, bo musieliby mi zwinąć notkę.

Nagan politycznej poprawności dyscyplinuje także "naszych", niestety.

Kończę, bo jeszcze za dużo chlapnę.

Serdecznie Panią pozdrawiam

Obrazek użytkownika HenrykInny

16-09-2016 [23:08] - HenrykInny | Link:

Karp prosi sie o wigilie.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [07:12] - Krzysztof Pasie... | Link:

@Henrykinny

"Karp prosi się o wigilię..."
-----------------
Odpowiem Panu słowami pana dra Piotra Gontarczyka z IPN-u, cytuję:

"Z jakimi niewyszukanymi pobudkami i wątpliwymi metodami mamy do czynienia w przypadku pisarstwa Jana Woleńskiego świadczy fakt, że wspomniany sięgnął po insynuacje nawet w sprawie tak trzeciorzędnej jak polemika ze mną… Takie metody prowadzenie polemiki przez Woleńskiego mogą zadziwić tych którzy nie czytali recenzowanej książki. Sięganie po insynuacje i pomówienia – tak pod adresem poszczególnych osób, jak i całych zbiorowości – jest immanentną częścią jego „toków argumentacji” - vide: "Słoma z butów Kadafiego. Rzecz o pożytkach z lektury lustracyjnych opusów prof. Jana Woleńskiego" - GLAUKOPIS Nr 28, a.d. 2013.

Jaki jest koń, każdy widzi. Panie Woleński!

Bez odbioru,
Krzysztof Pasierbiewicz

PS
My, katolicy, słowo "Wigilia" piszemy z dużej litery

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [07:20] - Krzysztof Pasie... | Link:

@henrykinny (Jan Woleński)

Post Scriptum

"Karp prosi się o wigilię..."
---------------
Mam nadzieję, że Pan ma świadomość, iż to zdanie jest groźbą karalną, Panie pożal się Boże profesorze.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika mada

17-09-2016 [08:58] - mada | Link:

Wszyscy mówią o Krakowie jako bardzo patriotycznym mieście - a to nie jest prawda.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [09:48] - Krzysztof Pasie... | Link:

@mada

"Wszyscy mówią o Krakowie jako bardzo patriotycznym mieście - a to nie jest prawda..."
---------------------
W wolnej chwili zapraszam do lektury mojej notki pt. "Niepokorni, ino że nie bardzo" - vide:

http://salonowcy.salon24.pl/48...

Pozdrawiam serdecznie

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [12:39] - janhenryk | Link:

Panie Pasierbiewicz,
Dyskusję rzeczywiście warto kontynuowac. Na początek coś dla rozweselenia . Zacytuję Pański ostatni komentarz z poprzedniej dyskusji:
Krzysztof Pasie...
2016-09-16 [19:06]
@janhenryk (Jan Woleński)
Jabe to nie Rabe, panie Woleński.
* Przypuszczam, chociaż pewności nie mam, że chciał Pan napisać "rebe" a nie Rabe. Rabe to wieś w Bieszczadach, więc Rabe to na pewno nie Jabe (nick komentatora na Pańskim blogu).
--------------------------------------------------------------------------------
Nie mam powodu wypierania się tego, co jest w zaznaczonych przez Pana fragmentach relacji filmowych, ponieważ zawierają one Pańskie wypowiedzi a nie moje. Nie mogę się wypierać Pańskich słów, natomiast to, czy zdają one sprawę z tego, co było, to inna sprawa. Zgadzam sie z Panem, ze warto obejrzeć nagranie pod linkiem https://www.youtube.com/watch?..., ale całe a nie tylko fragment od 17'48'' do 20'53''. Nadto polecam także nagrania pod linkami https://www.youtube.com/watch?... i https://www.youtube.com/watch?... (części 1 i 2). Kto to uczyni od razu przekona się, że nie powiedziałem, że w UJ w zasadzie nie było konfidentów (jeśli to powiedziałem, proszę przytoczyć odpowiedni fragment). Nie mogłem też Pana pozwać za zanegowanie tego, czego nie powiedziałem, natomiast pozew dotyczył naruszenia moich dóbr osobistych, co Pan uznał za zasadne, skoro została podpisana ugoda a Pan mnie publicznie przeprosił. Co do liczby konfidentów w UJ podałem tylko procent (0,7% ogólnej liczby pracowników naukowych) podany w książce Piotra Franaszka. Nie mogłem powiedzieć, że konfidentów w zasadzie nie było, skoro zaznaczyłem, że osobiście dobrze znałem 10 osób wymienionych przez P. Franaszka jako współpracownicy SB. Tak więc, Panie Pasierbiewiczu, bajdurzy Pan. I to złej wierze, bo wieloktrotnie zwracano Panu uwagę na to (nie tylko ja), że Pańskie opinie są wziete z kapelusza.
Ciąg dalszy nastąpi
Jan Woleński

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [14:15] - janhenryk | Link:

Cz. II
O wiarygodności p. Pasierbiewicza

Warto też oglądnąć materiał zlinkowany jako (http://krakowskiklubwtorkowy.p.... Dyskusja na tym spotkaniu dotyczyła m. in. p. Kurczyny, tj. sasiada p. Pasierbiewicza, informującego go o inwazji pracowników UJ na siedzibę SB. Otóż, wbrew twierdzeniom p. P, p. K. pracował w Wydziale Paszportowym a nie w jednostce rozpracowującej wyższe uczelnie Krakowa. Tedy wydawał paszporty na ul. Jozefitów lub ul. Siemiradzkiego, podczas, gdy służby inwigilujące środowisko akademickie miały swoją siedzibę przy ul. Mogilskiej. Kurczyna nie mógł więc być oficerem odpowiedzialnym za rozpracowywanie UJ i innych uczelni.
P. Pasierbiewicz utrzymuje, że Kurczyna odwiedził go z numerem „Newsweeka”, w którym został wydrukowany list p. P i zagaił rozmowę uwagą, że wbrew słowom p. P. w rzeczonym liście, SB nie musiało nikogo werbować. Otóż, albo dr Pasierbiewicz powiedział nieprawdę albo redakcja „Newsweeka” enuncjacje p. P o werbowaniu. pominęła wspomniane uzupełnienie. Tak więc, Kurczyna, nawet jeśli przyszedł w sąsiedzkie odwiedziny z „Newsweekiem” pod pachą, raczej nie zaczął rozmowy z p. P, od powołania się na jego.
Przytoczone fakty, sugerują, że p. P. nie jest w stanie zrozumieć tego, co czyta i/lub słyszy oraz ma poważne zaburzenia w percepcji przeszłości, nawet bardzo nieodległej. Sprawia to, że świadomie lub nie, wprowadza swoich czytelników i słuchaczy w błąd, przynajmniej w niektórych swych stwierdzeniach.
Jan Woleński
PS1. Uzupełnienie części 1. Wedle P. Franaszka 2% ogółu pracowników UJ (w tym, 0,7% naukowców) było agentami SB. Moje porównanie dotyczyło tylko i wyłącznie porównania Krakowa i Warszawy (a nie UJ i innych uczelni).
PS2. Przypuszczam, że p. KP uzna moje wyjaśnienia za potwierdzające jego tezy.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [15:07] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (Jan Woleński)

"Przypuszczam, że p. KP uzna moje wyjaśnienia za potwierdzające jego tezy..."
---------------
Pan może sobie przypuszczać, co chce, Panie Woleński, ale przeczuwając, że ucieknie się Pan do zawiłych krętactw epistemologicznych, które studenci filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego nazywają prześmiewczo: "pokrętnymi meandrami mgławicowych toków argumentacji dziadka Woleńskiego", pod notką podałem linki do całej dyskusji, jaka się odbyła w krakowskiej Bibliotece Miejskiej, więc każdy może sprawdzić, kto i co mówił.

Pan liczy na to, że większości czytelników mojego blogu nie będzie się chciało poświęcić tyle czasu, by analizować detale. I po prawdzie wcale im się nie dziwię. Ale znajdą się zapewne też tacy, którzy zadadzą sobie ten trud i rozgryzą Pańskie matactwa. I tego będę się trzymał.

Jest Pan drugim obok Michnika śmiertelnym wrogiem dokończenia lustracji środowisk akademickich (czemu?), bez czego nie da się zreformować polskiego szkolnictwa wyższego. Mówiłem o tym na zorganizowanej przez krakowski Akademicki Komitet Obywatelski im. Lecha Kaczyńskiego (AKO)Drugiej Konferencji Naukowej nt. PRAWDA JEST NAJWAŻNIEJSZA w referacie pt. "Sanacja moralno etyczna środowiska akademickiego warunkiem sine qua non powodzenia reformy szkolnictwa wyższego" - vide: http://www.youtube.com/watch?v...

I nie zaprzeczy Pan temu, choćby Pan jeszcze tysiąc pokrętnych komentarzy napisał.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [16:27] - janhenryk | Link:

Panie Pasierbiewicz,
Widać, ze uczestniczył Pan śladowo w życiu naukowym, zwłaszcza w dyskusjach naukowych, ponieważ notorycznie ignoruje Pan argumenty i fakty w nich wskazane, epatując słowem "matactwa" zamiast przytoczyć fakty. Zabawne jest to, że mając ponoć antykomunizm we krwi, posługuje się Pan podobnymi argumentami i słownictwem jak jak np. partyjni propagandziści w 1968 r.Niech Pan np. zacytuje fragment o werbunku, rzekomo znajdujący się w Pańskim liście opublikowanym w "Newsweeku" lub moją wypowiedź, że w UJ w zasadzie nie było konfidentów, a także przeciwstawi się ustaleniom w sprawie funkcjonariusza Kurczyny (zresztą podawał Pan dwa różne nazwiska i imiona tego pana)jako oficera odpowiedzialnego za rozpracowywanie krakowskiego środowiska akademickiego. Na razie jedynym świadectwem Pańskich tez są ... Pańskie enuncjacje, a te są rółnie wiarygodne, jak Pańska opowieść, że opublikował Pan swą prace doktorską na liście filadelfijskiej.
Jan Woleński
PS. I niech Pan jeszcze raz zacytuje dr Gontarczyka tym razem dla potwierdzenia swoich bajdurzeń, co niejaki Woleński powiedział w czasie dyskusji w Bibliotece Miejskiej w Krakowie.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [18:00] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (Jan Woleński)

"PS. I niech Pan jeszcze raz..."
-----------
A Pan niech jeszcze raz posłucha, co patrząc w Pańską stronę powiedział w krakowskiej Bibliotece Miejskiej torturowany przez UB działacz niepodległościowy Adam Macedoński, cytuję:

"(...) Chciałem na temat lustracji powiedzieć tyle, że na całym świecie kaci mają pełne ręce roboty dzięki donosom donosicieli. Dlatego kapuś i donosiciel w społecznej świadomości to jest ktoś najpodlejszy (...). Zaś w Ośmiu Błogosławieństwach czwarte to jest 'błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości', przed 'błogosławieni miłosierni'...", koniec cytatu.

I niech się Pan nie ośmiesza, Panie Woleński

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [19:02] - janhenryk | Link:

Czy to jest uzasadnienie Pańskich enuncjacji na temat tego, co powiedziałem w czasie dyskusji czy cytat z Adama Macedońskiego, patrzącego w moją stronę?
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

18-09-2016 [09:21] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk

Kumaci wiedzą.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [18:17] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk

"Widać, ze uczestniczył Pan śladowo w życiu naukowym..."
------------
Pisze Pan to już na moim blogu chyba po raz setny.

"PS. I niech Pan jeszcze raz zacytuje dr Gontarczyka..."
--------------
Nie będę już cytował Gontarczyka, ale bylibyśmy Panu bardzo wdzięczni za wyjaśnienie, dlaczego nie pozwał Pan dra Piotra Gontarczyka do sądu za naruszenie Pańskich dóbr osobistych , mimo, że w recenzji Pańskiego koronnego dzieła "Lustracja jako zwierciadło" napisał, że ta książka to objaw wyraźnej degradacji statusu profesora akademickiego. (GLAUKOPIS Nr 28, A.D. 2013 strona 314)

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [18:59] - janhenryk | Link:

Pisze Pan to już na moim blogu chyba po raz setny.
-------------------------------------------------
*Panie Pasierbiewicz, po raz pierwszy użyłem tych słów. Ale niech sfalsyfikuje to stwierdzenia, stosownym cytatem.
-------------------------------------------------------------------
Nie będę już cytował Gontarczyka,
*Poczekamy, zobaczymy,
-------------------------------------
ale bylibyśmy Panu bardzo wdzięczni
* my? Pan i kto jeszcze?
------------------------------------------
za wyjaśnienie, dlaczego nie pozwał Pan dra Piotra Gontarczyka do sądu za naruszenie Pańskich dóbr osobistych.
* Już raz Panu wyjaśniałem, ale niech Pan sobie poszuka. Gdyby Pan solidniej korzystał ze swych kontaktów z prawnikami, to może wiedziałby Pan, że pozwać za naruszenie dóbr osobistych można, ale nie musi się. Gdy się pozywa, trzeba uzasadnić, a w przeciwnym wypadku nie. Powiedzmy więc, że miałem taki kaprys, aby dr Gontarczyka nie pozywać.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

18-09-2016 [09:14] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk

"Powiedzmy więc, że miałem taki kaprys, aby dr Gontarczyka nie pozywać..."
--------------
Kumaci dobrze wiedzą, jaki to kaprys. Więc proszę nas nie rozśmieszać, Panie Woleński.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [15:29] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (Jan Woleński)

W niedzielę w krakowskim kinie Kijów obejrzałem film "Smoleńsk". I jak zobaczyłem na ekranie sznur tonących w kwiatach karawanów wiozących ofiary katastrofy smoleńskiej z tym odprowadzającym w ostatnią drogę Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego na czele, pomyślałem sobie, że tylko wynaturzona i wyzuta z ludzkich uczuć bestia mogła w tym samym czasie, kiedy cała Polska rozpaczała z zimna krwią pisać, cytuję za Panem panie pożal się Boże "profesorze":

"… „zgon głowy państwa jest świętem państwowym, aczkolwiek, po prawdzie, nie ma czego świętować…”
i dalej:
„... Neutralność światopoglądowa państwa, deklarowana w Konstytucji RP zdecydowanie kłóci się z przebiegiem i charakterem uroczystości żałobnych, w szczególności, pogrzebowych. Symbolom i ceremoniom religijnym należy się zasłużony szacunek, ale prezentowanie broni przez kompanię honorową WP w momencie podniesienia (elementu mszy św.) jest przesadą …”
i dalej
„... Wprawdzie Kościół rządzi się swoimi prawami, ale desygnowanie obcokrajowców na prowadzących państwowo-kościelnych uroczystości żałobnych jest grubym nietaktem wobec państwa polskiego…”
i dalej
„... Zgadzam się z tymi, którzy uważają, że postawa strony rosyjskiej (oficjalnej) wobec katastrofy pod Smoleńskiem jest jedynie epizodem, który nie będzie automatycznie skutkował w sferze politycznej…”
i dalej
„... to jak dany polityk umarł, nie przesądza o ocenie jego działalności, w szczególności, nie czyni z niego wybitnego męża stanu, o ile nim nie był za życia lub odwrotnie. Należę do tych, którzy nie uważali prezydentury Lecha Kaczyńskiego za udaną. Opinia ta jest dość szeroko rozpowszechniona i nie widzę powodu, aby ją zmieniać z powodu katastrofy pod Smoleńskiem...", koniec cytatu, choć należałoby dużo więcej zacytować.

Takiego tekstu nie opublikowałaby nawet Gazeta Wyborcza i dlatego mi go Pan listownie przesłał i nie tylko mnie zresztą.

Pan ma u Polaków przerąbane, Panie Woleński! I myślę, że tylko emigracja może Pana uchronić przed ostracyzmem ze strony Polaków, dla których największą wartością jest nasze polskie wielowiekowe dziedzictwo kulturowe wyrosłe z korzeni narodowo-chrześcijańskich.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [20:16] - janhenryk | Link:

Panie Pasierbiewicz,
Pańskie kompetencje do wypowiadania się w imieniu Polaków są znacznie mniejsze niż pana Zagłoby do sprzedqania Niderlandów królowi szwedzkiemu.
Szczerze rozbawiony
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

18-09-2016 [09:19] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (prof. Jan Woleński)

"Szczerze rozbawiony..."
----------
Czyżby filmem SMOLEŃSK ? To byłoby w Pańskim stylu.

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [17:22] - janhenryk | Link:

A propos wystąpienia p. Pasierbiewicza dostępnego pod linkiem https://www.youtube.com/watch?... (fragment od 16'20'' do 33'28''; sam koniec) ).
Pan Pasierbiewicz cytuje moje sformułowanie:
"wystąpienie dr Pasierbiewicza w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej zostało nagrodzone sporymi oklaskami właśnie wtedy, gdy ujawnił on swoją wiedzę o waleniu drzwiami oknami. Znaczy to, że takie objawienia znajdują uznanie o części Polaków. Mit staje się mitem, gdy rodzi się jako prawda, by sparafrazować Stanisława Jerzego Leca, aczkolwiek trzeba dodać, że skojarzenie mitologii z pozorną prawdą mającą ją rzekomo podpierać, całkowicie uodparnia jej głosicieli na kontrargumenty. Może więc warto zadbać o to, aby mity nie rozwijały nadmiernie skrzydeł. Nigdy bowiem nie wiadomo, gdzie dolecą i jakie spowodują konsekwencje.'
a następnie je komentuje z prawdziwie hermeneutyczną maestrią, że jest to grubiańska aluzja do katastrofy smoleńskiej.
Powstrzymuję się od dalszych komentarzy z uwagi na powagę tego, do czego rzekomo uczyniłem aluzje piszac o mitach produkowanych przez p. Pasierbiew2icza.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [18:04] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (Jan Woleński)

"Powstrzymuję się od dalszych komentarzy..."
----------------
Szanuję Pańską decyzję Panie Profesorze i trzymam za słowo.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [19:06] - janhenryk | Link:

I znowu Pan okazał indolencję w rozumieniu, jak zwykle zresztą. Wszak powstrzymanie się od dalszych komentarzy dotyczy w tym wypadku tylko i wyłącznie Pańskiego rewelacyjnego odkrycia hermeneutycznego. Lec kiedyś powiedział, ze na początku było słowo a na końcu frazes. U Pana frazes jest i na początku i na końcu. Mocno Pan trzyma się za frazes i pewnie tak już pozostanie.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [20:57] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (prof. Jan Woleński)

A jednak nie dotrzymał Pan słowa i złamał złożoną deklarację.

Ja tego już nie będę komentował, zaś Pana postępowanie niech ocenią Czytelnicy i Komentatorzy mojego blogu.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [20:45] - Krzysztof Pasie... | Link:

@ Do wszystkich czytelników i komentatorów mojego blogu

Szanowni Państwo,

Ponieważ prof. Jan Hertrich Woleński zadeklarował, że powstrzymuje się od dodawania dalszych komentarzy na moim blogu, w poszanowaniu Jego decyzji zamykam dyskusję.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

17-09-2016 [21:38] - Krzysztof Pasie... | Link:

Post Scriptum

A jednak pan prof. Jan Hertrich Woleński długo nie wytrzymał i złamał złożoną deklarację z godziny 2016-09-17 [17:22], że powstrzymuje się od dodawania komentarzy, w związku z czym ponownie otwieram dyskusję.

A teraz słowo do rzeczonego profesora:

Ponieważ nie dotrzymał Pan słowa i znów zaczął dodawać napastliwe komentarze na moim blogu – vide Pański komentarz z godziny 2016-09-17 [19:06], nie pozostaje mi nic innego, jak jeszcze raz Panu powiedzieć, że Pan jest zerem, Panie Woleński.

Bez wyrazów poszanowania, bo jak się znów okazało nie ma, kogo szanować.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [23:06] - janhenryk | Link:

Dialektyka dr Pasierbiewicza
20:44
[...] zamykam dyskusję [teza]

20:57
[...] nie będę tego komentował [ale komentuję] [antyteza, negacja przez afirmacje]

21:28
[...] ponownie otwieram dyskusję, którą już zamnknąłem kontynuując [synteza tezy i antytezy]

??:??
Na pewno coś śmiesznego [doda dr Pasierbiewicz].
--------------------------------
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

18-09-2016 [08:44] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (prof. Jan Woleński)

Panie Woleński! Proszę koniecznie dać do przeczytania Pańskiej żonie mój komentarz o przemądrzałej dziewczynce. To rozsądna kobieta, więc z pewnością Pana zabierze do stosownego specjalisty.

Z wyrazami ubolewania,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

18-09-2016 [10:14] - janhenryk | Link:

Skorzystałem z tej sugestii. Moja żona po przeczytaniu rzeczonego tekstu powiedziała, ze pierwsze zdanie, tj. "Pojechałem kiedyś z moją pięcioletnią córeczką na wczasy dziecięce, które urządzała moja uczelnia w Bukowinie Tatrzańskiej.", jest nadzwyczaj trafne. Zawsze sądziłam, że Pasierbiewicz jest dziecinny, więc pojechał tam, gdzie jego miejsce. I tak już zostało". Rzeczywiście rozsądna kobieta.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

18-09-2016 [11:00] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk

No to nie pozostaje mi nic innego, jak skonkludować, że jesteście Państwo wyjątkowo dobrze dobranym małżeństwem.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

17-09-2016 [22:39] - janhenryk | Link:

Dr Pasierbiewicz:
20:45
[...] Zamykam dyskusję.
Dr Pasierbiewicz
20:57
[...]@janhenryk (prof. Jan Woleński)
A jednak nie dotrzymał Pan słowa i złamał złożoną deklarację.
Ja tego już nie będę komentował, zaś Pana postępowanie niech ocenią Czytelnicy i Komentatorzy mojego blogu.
-------------------------------------------------------------------------------------
Fakt:
Pomiędzy 20:45 a 20:57 nie było żadnego komentarza podpisanego od @janhenryk.
Krótko: p. dr inż. Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz pomylił siebie z samym sobą. To prawdziwie pionierskie osiągnięcie.
Jan Woleński
PS. Ponieważ król szwedzki powstrzymał się od zakupu Niderlandów, zamykam dalszą licytację tego obszaru.
Onufry Zagłoba, herbu Wczele.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

18-09-2016 [07:53] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (prof. Jan Woleński)

Panie Woleński! Coś Panu opowiem.

Pojechałem kiedyś z moją pięcioletnią córeczką na wczasy dziecięce, które urządzała moja uczelnia w Bukowinie Tatrzańskiej. W naszym domu mieszkało kilka rodzin z dziećmi, które bawiły się na korytarzu. I choć były to dzieci naukowców, zachowywały się normalne oprócz jednej dziewczynki, która miała Panu podobnych rodziców pragnących własne naukowe kompleksy zrekompensować sobie zrobieniem z córeczki noblistki.

Jak wiadomo, małe dzieci bawią się tym lepiej im bardziej głupawo, uwielbiając okraszać zabawę brzydkimi słowami. Przez cały turnus brzdące bawiły się w wymyśloną na poczekaniu przygłupią wyliczankę, która polegała na tym, iż dziecko, na które padło miało powiedzieć „dupa”, co wywoływało każdorazowo kaskady śmiechu rozbawionych brzdąców.

Jednakże, ilekroć padało na podrasowaną scjentystycznie latorośl, ta zamiast brzydkiego słowa poprawiała okulary i mówiła z dumną w głosie E = mc2 , co automatycznie kończyło zabawę ku rozpaczy nieszczęsnej mądralińskiej, z którą dzieci nie chciały się już bawić.

W efekcie "genialne" dziecko tak się zestresowało, że w ostatnim dniu turnusu zapisało przed śniadaniem flamastrem całą ścianę wzorami matematycznymi, a strofującą go matkę pokąsało do krwi.

Konkludując nie mam cienia wątpliwości, że Pan, Panie Woleński ma z sobą dokładnie ten sam problem, co owa przemądrzała dziewczynka. Powiem więcej. Różnica między wami jest tylko taka, że ta dziewczynka była starą malutką, a pan jest infantylny, Panie Woleński. Powiem jeszcze więcej. Pan w swojej książce pod znamiennym tytułem "Ja Woleński" napisał, że jest Żydem, co nie może być prawdą, bo Żydzi są mądrzy.

Z wyrazami głębokiego współczucia,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika janhenryk

18-09-2016 [10:52] - janhenryk | Link:

Oświadczenie p. dr inż. Krzysztofa Pasierbiewicza, emerytowanego nauczyciela akademickiego z dnia 6 wrzesnia 2016 r (utwór "Wedle Wikipedii..."):
"Post Post Scriptum
Z góry zapowiadam, że na komentarze prof. Jana Hertricha Woleńskiego nie odpowiem, gdyż uważam, że nie ma komu odpowiadać."
---------------------------------------
Autor powyższych słów ma wyraźne kłopoty ze zrozumieniem frazy "nie ma komu odpowiadać", skoro na przemian zamyka dyskusję i ją ponownie otwiera, wielokrotnie odpowiadając temu, o którym twierdzi, ze nie ma komu odpowiadać. Aby więc pomóc p. Pasierbiewiczowi, zamykam dyskusję ze swojej strony, jeszcze raz kierując się zasada, kto komu ustępuje pola. W tym przypadku nie ma wątpliwości, że jest komu, mianowicie p. dr inż. Krzysztofowi Wojciechowi Pasierbiewiczowi.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

18-09-2016 [13:27] - Krzysztof Pasie... | Link:

@janhenryk (prof. Jan Hertrich Woleński)

"zamykam dyskusję ze swojej strony..."
-----------
Już Pan raz zamknął i zaraz potem dodał serię komentarzy. Niech nas Pan nie rozśmiesza, Panie Woleński.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

18-09-2016 [12:23] - Krzysztof Pasie... | Link:

Do wszystkich Czytelników i Komentatorów mojego blogu

Szanowni Państwo!

Zapewne wielu z Was się dziwi, dlaczego piszę o, oraz w ogóle dyskutuję z panem profesorem Janem Hertrichem Woleńskim i doskonale rozumiem, że wielu z Was ta dyskusja może zniesmaczać stając dla Nich momentami trudną do zniesienia.

Otóż moja przyznaję prowokacyjna polemika z profesorem Janem Woleńskim z mojej strony W ŻADNYM RAZIE NIE JEST załatwianiem na forum publicznych porachunków osobistych, jak ktoś mógłby opacznie zrozumieć.

Natomiast czynię to, dlatego, iż mam cichą nadzieję, że te dyskusje demaskujące prawdziwe oblicze "sprowokowanego" profesora przyczynią się w jakiejś cząstce do tego, że pan prezes Jarosław Kaczyński, pani premier Beata Szydło, prezydent Andrzej Duda oraz nowy dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej pan Jarosław Szarek dojdą w końcu do wspólnego wniosku, że bez dokończenia przerwanej przez Adama Michnika i jego ludzi lustracji środowisk akademickich, - zapowiadana przez nową władzę reforma szkolnictwa wyższego NIGDY nie ruszy z miejsca – vide: http://1080.plus/II_Konferencj...

Krzysztof Pasierbiewicz