Nakarmić, odziać i wyleczyć!

   Mamy w Gliwicach na Śląsku bardzo fajny bar mleczny. Jest tam tanio, wybór duży, jedzenie dobre, szybka obsługa. Co najmniej raz w tygodniu, między jedną a drugą pracą, wpadam tam na podwójne ruskie z dużym kefirem. Niedawno przed tym barem zaczepił mnie pewien człowiek i mówiąc, że jest głodny poprosił, by mu kupić zupę. Trudno głodnemu odmówić tym bardziej, że ceny w barze niewygórowane. Weszliśmy więc do środka i pozwoliłem mu wybrać danie. Zdziwił się, ale spytał o schabowego z ziemniakami. Dołożyłem surówkę i kompot. Przyznam, że przyjemnie było patrzeć, jak wsuwa... Nie piszę o tym, broń Boże, by sie chwalić. Dość dużo pracuję, ale dzięki Bogu zarabiam tyle, że nakarmienie jednego głodnego człowieka w barze nie jest żadnym poświęceniem. Piszę o tym, by na tym przykładzie pokazać, jaka jest idealna forma pomocy biednym.
 
   Proszę zwrócić uwagę na kilka cech charakterystycznych tego zdarzenia. Mamy tu trzech uczestników. Pierwszy to płatnik, przedstawiciel tej części społeczeństwa, które pracuje i zarabia na siebie - czyli ja. Drugi, to człowiek z jakiegoś powodu niezdolny do kupienia sobie podstawowych dóbr. Jest też dostawca tych dóbr, czyli bar mleczny.  Zarówno płatnik, jak i dostawca dóbr są elementami niezbędnymi w procesie pomocy społecznej. Bez dobrze zarabiających ludzi i bez sprawnych producentów, pomocy społecznej nie będzie. Im ludzie lepiej zarabiają i im lepsze i tańsze są wytwory przemysłu, tym opieka społeczna będzie skuteczniejsza.
Po drugie: mój sposób na kupowanie jedzenia jest zupełnie niezależny od pomocy udzielonej głodnemu. Większość społeczeństwa kupuje produkty żywnościowe na zasadach wolnego rynku. Tylko dzięki temu istnieje ten bar! Tylko dlatego jedzenie jest tam niedrogie i przyzwoite, że ktoś normalnie na tym zarabia! Na całe szczęście w dziedzinie barów mlecznych zrezygnowano z gospodarki centralnie sterowanej. Ja zapłaciłem za dodatkowy obiad, a bar go dostarczył!
Ale najważniejszą chyba zaletą tego systemu, jest to, że cała kwota przeznaczona przeze mnie, została spożytkowana na zakup jedzenia dla potrzebującego. Nic sie nie zmarnowało. Stało się tak dlatego, że nie było pomiędzy nami żadnego pośrednika. Żadnego urzędnika, który dostawał by pensję za to, że zabrał moją kasę i dał ją głodnemu, jednocześnie decydując za niego, jaki posiłek mu kupić. Bo następną ważną cechą tej sytuacji było to, że głodny człowiek, ten który najlepiej wie czego mu potrzeba - w tym konkretnym wypadku - schabowego - sam mógł zdecydować o  wyborze posiłku.
 
   Oczywiście w zinstytucjonalizowanym systemie pomocy społecznej jakiś pośrednik musi być! Ale powinien to być urzędnik najniższego możliwego szczebla. Im niższy szczebel, tym lepsze rozeznanie w potrzebach ludzi, którym musimy pomagać. Państwo powinno stworzyć duże programy pomocy tylko w wypadkach takich jak klęski żywiołowe. W sprawach zwykłej, codziennej pomocy ludziom powinno pozostawić i pieniądze, i prawo decyzji, ale też idącą za tym odpowiedzialność - samorządom.
 
   Wszystkie te zasady, które tu opisałem, przyczyniły się do stosunkowo dużej wydajności mojej skromnej pomocy. Trzeba powiedzieć, że w większej części pomoc społeczna działa mniej więcej tak, jak to powyżej opisałem. Dobra przeznaczane na pomoc dla biednych są kupowane na wolnym rynku i rozdawane potrzebującym. Ale jest jeden duży wyjątek. Jest to ochrona zdrowia. Z nieznanych mi powodów w ochronie zdrowia nadal mamy porządek socjalistyczny. Tymczasem jestem przekonany, że normalne zasady można i trzeba zastosować również w tej dziedzinie. Nie ma powodu, by ze zdrowych i przede wszystkim efektywnych sposobów pomocy wyłączać system ochrony zdrowia!
Bardzo ważną rzeczą jest zrozumienie, że ochrona zdrowia jest dobrem. Takim samym dobrem, jak chleb, zupa, kotlet schabowy, buty, samochód, skarpetki, dach nad głową, czy woda mineralna. Nie jest prawem przyrodzonym, takim jak prawo do życia, własności lub wolności wyznania. Ochrona zdrowia może być prawem nabytym, jeśli ktoś takie prawo sobie kupi, bądź ktoś je komuś podaruje. Dlatego zapis w konstytucji mówiący o prawie do bezpłatnej opieki zdrowotnej jest fikcją i można go włożyć między bajki.
 
   Koniecznie musi zaistnieć skuteczny system ochrony zdrowia dla ludzi ubezpieczonych. Oparty na jasnych zasadach, z wykorzystaniem różnego rodzaju ubezpieczeń. Nie można włożyć do jednego systemu tych, którzy są ubezpieczeni, z tymi, którym podstawowe dobra trzeba podarować. Jest tak z kilku dobrych powodów. Przede wszystkim - wzorem większości światowych systemów organizacji ochrony zdrowia - muszą zaistnieć jakieś dopłaty do leczenia, na które najbiedniejszych nie będzie stać. I za nich trzeba będzie zapłacić. Jeżeli uwierzymy w złudne, socjalistyczne zasady powszechnej równości i spróbujemy wyrównać dostęp do tego dobra, jakim jest ochrona zdrowia dla wszystkich, to jest dla tych, którzy za nie płacą i dla tych, którym je musimy sprezentować, nie poprawimy dostępu do leczenia dla biednych, ale za to znacznie pogorszymy ten dostęp dla znakomitej większości ludzi. Jeśli ktoś nie wierzy, niech sobie przypomni, albo zapyta starszych, jakie były skutki takiego równania w czasach realnego socjalizmu. Tylko dobry, prawidłowo sfinansowany, zbilansowany i sprawny ekonomicznie system ochrony zdrowia umożliwi zapewnienie podstawowych potrzeb zdrowotnych dla wszystkich, w tym tych, którzy z jakichś powodów, nie mogą go współfinansować!
 
   Tak jak istnienie taniego baru mlecznego, funkcjonującego na zdrowych zasadach, respektującego prawa ekonomii, pozwoliło mi nakarmić głodnego.
 
Oczywiście wiem, że nie da się zafundować operacji w sposób tak prosty, jak się kupuje obiad w barze mlecznym, albo buty w sklepie obuwniczym, ale co do zasady, sposoby finansowania pomocy dla głodnych, jak i wsparcia finansowego dla chorych, niczym sie między sobą nie różnią, jeżeli tylko uświadomimy sobie, że i chleb, i buty, i leczenie, to takie same "dobra".
 
Lech  Mucha
Tekst ukazał się drukiem w tygodniku Polska Niepodległa.
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika gorylisko

03-09-2016 [10:39] - gorylisko | Link:

trudno się z panem nie zgodzić w sprawie tzw. służby zdrowia... jest już rynek usług medycznych gdzie wpłacając miesiecznie mam prawo do iluś konsultacji medycznych, zabiegów, pobytu w szpitalu.... z tego co kiedyś prześledziłem wychodzi to taniej jak za pośrednictwem zus... (moim skromnym zdaniem, największego złodzieja zarobionych pieniędzy) dodatkowo tzw. składki zus (wg mnie to po prostu haracz) implikują powiększenie kosztów życia... dlatego ja traktuję 500+ jako zwrot nadpłaconego zusu dla najbiedniejszych i wielodzietnych rodzin

Obrazek użytkownika Losek

03-09-2016 [13:28] - Losek | Link:

O ile wiem dotowane są bary, w których nie ma potraw mięsnych, a w tym są. Nie wiem zresztą, czy to jest klasyczny bar mleczny. Ale to nie jest najistotniejsze. Chodzi o to, że system dostarczania posiłków ludziom pracującym jest oddzielny od systemu wspomagania biednych. I tak musi być w ochronie zdrowia. Z praktycznych powodów.

Obrazek użytkownika gorylisko

03-09-2016 [10:42] - gorylisko | Link:

zapomniałem dodać...bary mleczne z tego co mnie wiadomo są dotowane... głowy nie dam ale na zasadach rynkowych nie działają z tego co mnie wiadomo, choć głowy nie dam... może tutejszy najmądrzejszy, pan Gnieffko od batologii stosowanej czy pan drrrrrr wiedzą z pewnością lepiej... co ja tam mogę zwykły człekokształtny... banana zjeść w zwisie na drzewie, ot co...

Obrazek użytkownika Gniewko

03-09-2016 [11:28] - Gniewko | Link:

Słyszałem, że człekokształtny naganiacz taniej siły roboczej z Polski wie najlepiej, bo wszędzie go pełno i czerep wielki. Co zarobek mniejszy bo nie ma na kim zarobić Polacy nie chcą do "tolerancyjnych" angoli jeździć ???

Obrazek użytkownika gorylisko

03-09-2016 [12:52] - gorylisko | Link:

panie...nie łżyj pan jak rosati... jeszcze ani jednej persony nie nagoniłem a pan jak łże jak rosati...
powolutku dochodzi pan do poziomu w/w rosatiego wymiksowanego z drrrrrem

Obrazek użytkownika Gniewko

03-09-2016 [14:46] - Gniewko | Link:

Dla mnie jesteś kłamcą i łżesz jak pies, a innych o to oskarżasz. Ja tylko powtarzam, do czego sam się przyznałeś i przestań się do mnie czepiać, bo ja ci też mogę życie umilić obrońco wszystkich nacji tylko nie Polaków. Gęby sobie mną nie wycieraj. Jesteś gorszy niż wszyscy rosati razem wzięci małpiszonie.

Obrazek użytkownika gorylisko

04-09-2016 [07:48] - gorylisko | Link:

też cię I love you... a w ogóle zachowania godna gówniarza z piaskownicy...
już napisałem, że nie nagoniłem z Polski nikgo do roboty... więc co pan piszesz dyrdymały zupełnie jak tefałen czy inne gw***o
czyli jak to gw***o płyniesz waść z prądem wedle tego bacy, że prądem byle gw***o pod prąd jeno ślachetna ryba... a propos, mój kumpel koło Doncaster mieszka, zna kupę miejsc gdzie pływają pstrągi ale nie w galarecie...trzeba, złowić, oprawić i przyrządzić... a teraz przekąszę śliwkę... tak na dzień dobry

Obrazek użytkownika jdj

03-09-2016 [11:40] - jdj | Link:

Znam ten bar, jadałem tam za czasów studenckich (1959 ...) i było smacznie. Proszę pozdrowić bar-manki!

Obrazek użytkownika Losek

03-09-2016 [12:04] - Losek | Link:

:-)
I do dziś jest smacznie. Pozdrowienia. :-)

Obrazek użytkownika maks jamnicki

03-09-2016 [15:03] - maks jamnicki | Link:

Może trochę obok ale...Gliwice.

Uwielbiam tematy zwyczajne i praktyczne.Często bardziej niż poważne, taka "czeska" przypadłość. I bardzo lubię myszkować tam, gdzie mnie życie na moment rzuci. Dlatego do pociągu zabieram zawsze rower składany z przerzutką, i nie znam bardziej efektywnej formy poznawania otoczenia dla miłośnika myszkowania. Śląsk ma bardzo różne oblicza, miasta i miasteczka, zaułki.Zadbane i zapuszczone, które zresztą chętnie penetruję, raczej za dnia. Ogólnie miła swojskość. W ciągu ostatniego roku zawiało mnie na chwilę 2 razy do Gliwic właśnie.
Z powodu tego baru w Gliwicach zajrzałem do internetu. Bo poznałem taki, który miał miłe przełożenie ceny do jakości, koło dworca kolejowego. Och, z sympatii i kronikarskiego obowiązku / a penetruję i miasta i miasteczka i wioseczki, składaka można wziąźć i do autobusu, i do busa/ zrobiłem nawet foto. Patrzę w komputer, hm, pisze bar mleczny "Dworcowy".
Czyściutko, a ceny miłe, swojskie. Dla mnie raj, alternatywa dla łupieżczych kawiarni dworcowych o "zachodnich" nazwach gdzie kawa od 9 do 15 zł, idiotyzm. Nawet na dworcu w Hamburgu czy bogatym Ingolstadt miałem Becher kawy za 1,2 euro. Polska specyfika.
Dofinansowane są chyba tylko potrawy mleczne i mączne. No i pierogi ruskie, świetne, 7 szt...4,90. Ale i zrazy, schabowe z ziemniakami i surówką pod 10 zł. Można.Patrzę na foto menu. Fasolka po bretońsku 4,30. Wątróbka z ziemniakami 6,30. Kawa 2,30.Mleko 250 ml - 1.0 zł wiele, wiele... Ale najbardziej zapamiętałem znakomitą oranżadę o,33l, milutką jak w dzieciństwie, smakowo świetna za ...1.20 zł. W barze!.
Ale dla żartu wklejam znalezioną właśnie w internecie ofertę innego "baru mlecznego" w Gliwicach, bo to dzisiaj trochę pomieszane i "zwariowane" :))

Bar Ratuszowy
Gliwice
Dla miłośników kuchni domowej, bar mleczny zlokalizowany na jednej z bocznych ulic rynku gliwickiego. Można tanio i smacznie zjeść. W menu typowe polskie dania takie jak golonka, ozorek, karkówka, pieczeń, schabowy, filet z kurczaka. Do tego ziemniaczki, frytki i wybór surówek. Co ciekawe w barze ratuszowym dostępne jest piwo.
Kategorie: Bary mleczne
Słowa kluczowe: bar mleczny Gliwice, kuchnia domowa Gliwice, tanie jedzenie Gliwice

Stare miasto mnie... zaskoczyło. A jak już zobaczyłem Plac Piłsudskiego z pomnikiem Marszałka...szczęka mi opadła. Ale zdaje się, że to nie Pana bajka ? :)

Obrazek użytkownika Jabe

03-09-2016 [15:44] - Jabe | Link:

Pan Losek jest chyba chirurgiem ogólnym, nie szczękowym.

Obrazek użytkownika Losek

03-09-2016 [16:46] - Losek | Link:

:-)

Obrazek użytkownika maks jamnicki

03-09-2016 [17:21] - maks jamnicki | Link:

:)

Obrazek użytkownika Losek

03-09-2016 [18:54] - Losek | Link:

Dziękuję za komentarz. Bar o którym piszę, to Bar Teatralny.
https://www.facebook.com/Bar-T...
Z teatrem żadnym nic wspólnego poza nazwą nie ma.
Znam tylko jedno miejsce w Gliwicach, gdzie są lepsze pierogi niż w Teatralnym, no, nie licząc tych, jakie sobie zrobie sam w/g przepisu moich rodziców... Ale to najlepsze (oprócz moich ) sprzedają mrożone. Więc trzeba je zabrać do domu. To pierogarnia przy Bednarskiej w Gliwicach.
Pozdrawiam.
P.S. Marszałek to istotnie może nie do końca jest moja bajka, ale uważam, że na największą chwałę twórcy II RP (m.in. Dmowski i Piłsudski) zasłużyli wtedy, kiedy współdziałali. Dla Polski.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

03-09-2016 [23:01] - maks jamnicki | Link:

Ostatnie Pana zdanie. Sam myślę, że najlepsze dla Polski jest teraz chyba, gdy każda ze stron szuka jakiejś syntezy. Wtedy ma się swoje sympatie i przekonania ale nie trzeba się strzelać, szanuje się adwersarzy a szuka się pól współpracy/Piłs-Dmow, Dmow-Piłs/. Dla Polski właśnie.

Obrazek użytkownika Losek

04-09-2016 [10:02] - Losek | Link:

Różnica między sytuacją Dmowski-Piłsudski około roku 2018, a PIS-KOD-PO... teraz jest taka, że wtedy był consensus co do tego że celem ich działań była Polska. Teraz niektóre środowiska przeciwstawiają idei Polski i wogóle państw narodowych - ideę Unii i to raczej w jej wizji lewicowej. Opozycja jest w demokracji niezbędna, ale nawet pomiędzy rządem, a opozycją musi być pewna zgoda co do kierunku marszu. A także - i tego u nas od dawna brakuje - kształtu pewnych spraw, jak na przykład kształtu systemu ochrony zdrowia, czy edukacji.
I - nawiasem mówiąc - przy całej mojej sympatii do obecnej władzy - akurat w dziedzinie ochrony zdrowia to ona się myli bardzo...
Pozdrowienia.

Obrazek użytkownika Mikołaj Kwibuzda

03-09-2016 [21:04] - Mikołaj Kwibuzda | Link:

Gliwice to bardzo porządne miasto, do którego zjechała Politechnika Lwowska (nb. we Lwowie Piłsudski nie był na topie, obecny plac i pomnik to już wynik wymiany pokoleń). Warto np. dowiedzieć się, co się tu działo 3 maja 1946 roku.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

03-09-2016 [22:49] - maks jamnicki | Link:

Tyle intrygujących miejsc spotykam w Polsce. Co ciekawe mieszkańcy jednych okolic kompletnie nie mają rozeznania w innych, nawet wyobrażenia. Ja z Lwowem bardziej kojarzyłem Bytom. Ciut zacznę się wgryzać informacyjnie w Gliwice. Coś tam lubię wiedzieć. Np. teraz mieszkam w Lublinie. Zawsze słyszę, że UMCS powstał jako "czerwona uczelnia" by zrównoważyć KUL. Ale... niedawno doczytałem się, że UMCS w dużym zakresie tworzyli przedwojenni profesorowie wileńscy. No raczej nie komuniści?

Obrazek użytkownika maks jamnicki

03-09-2016 [22:55] - maks jamnicki | Link:

Jak znam życie i swoje usposobienie, to przy jakiejś okazji zawitam na cały dzień do Gliwic. Zaliczę ze dwa ogródki piwne a turystyczno-kulinarnie i te wszystkie bary mleczne. :) No i inne inszości.

Obrazek użytkownika Marek1taki

04-09-2016 [21:08] - Marek1taki | Link:

Stół, nóż, czyste ręce, przepis w głowie - jest parę zbieżności. Niekoniecznie z kuchnią jarską.

Obrazek użytkownika Losek

04-09-2016 [23:52] - Losek | Link:

:-)

Obrazek użytkownika Goral Supreme

04-09-2016 [23:03] - Goral Supreme | Link:

..."Bardzo ważną rzeczą jest zrozumienie, że ochrona zdrowia jest dobrem"..."Ochrona zdrowia może być prawem nabytym, jeśli ktoś takie prawo sobie kupi"...sic !
Typowe,Sovieckie,klamstwo i manipulacja....lzesz jak bura suka...
Ochrona Zdrowia Obywateli jest Obowiazkiem Panstwa i PRAWEM !!!! Obywatela...
Nie na darmo uwaza sie ,ze masz czerwone podgarle....Nie zmieni tego faktu znak PW ,ktory bezprawnie uzywasz...
..."odi profanum vulgus et arceo"...tfuuu....

Obrazek użytkownika Marek1taki

05-09-2016 [08:55] - Marek1taki | Link:

Ja, ja. Sozialismus uber alles.

Obrazek użytkownika Losek

05-09-2016 [21:34] - Losek | Link:

@Marek1taki @Jabe
Osobiście radzę zignorować Gorala. Ja go w ogóle nie czytam. Jak mu nie będziemy odpowiadać, może mu się znudzić pleść te brednie.

Obrazek użytkownika Jabe

05-09-2016 [17:37] - Jabe | Link:

Chodzi o to, żeby państwo nie miało obowiązków, którym nie potrafi sprostać. Więcej – chodzi o to, żeby państwo nie niewoliło, ani nie obciążało zanadto obywateli, z powodu prób wywiązania się z nierealnych zadań. Najpierwszym obowiązkiem państwa jest obrona swojego istnienia i pilnowanie, żeby zbójcy wewnętrzni nie go nie zastąpili. Na tym trzeba się skupić.

Co to znaczy, że ktoś ma „czerwone podgarle”?

Obrazek użytkownika Goral Supreme

05-09-2016 [16:45] - Goral Supreme | Link:

part 2
Ty uwazasz sie za Katolika ?...Nie jestes nim...nawet nie wiesz co to znaczy..
Przypominasz mi Walese.Tak jak on afiszujesz sie symbolami najdrozszymi dla nas Polakow...za ich pomoca chcesz sprawic wrazenie,ze jestes jednym z Nas...Nie jestes..Osoba Beaty Sawickiej i $ jest waszym symbolem.
A teraz zamknij jape...bowiem nie dostaniecie Ochrony Zdrowia Polakow w swoje brudne,skorumpowane,zlodziejskie lapy...My Polacy bedziemy decydowac co jest dla nas dobre a nie WY i Wasza nienasycona lapczywosc ,egoizm czy Wasze zlodziejskie medyczne ,miedzynarodowe Korporacje.

Obrazek użytkownika Goral Supreme

05-09-2016 [16:46] - Goral Supreme | Link:

part 1
..."Dlatego zapis w konstytucji mówiący o prawie do bezpłatnej opieki zdrowotnej jest fikcją "...
Lzesz...Nie jest fikcja ! Jest Prawem Konstytucyjnym jako Jus Cogens...a kwestionowanie Konstytucji jest przestepstwem...Zyjesz w Polsce a Konstytucyjne prawo jest fikcja dla ciebie...niezle poszles po "bandzie"..Ale WY tak juz macie od 1945...Wydaje WAM sie ,ze jestescie ponad Prawem...
..."Ochrona zdrowia może być prawem nabytym, jeśli ktoś takie prawo sobie kupi"...
Znowu lzesz.Praw sie nie kupuje.Prawa sie stanowi...w tym Prawo do Opieki Zdrowotnej...za ktore to ludzie dobrowolnie zgodzili sie opodatkowac ( finansowac koszty implikacji tych Praw)
..." że i chleb, i buty, i leczenie, to takie same "dobra"."...
Znowu lzesz.To nie takie same dobra.Ja widze zasadnicze roznice miedzy butami,chlebem a Opieka Zdrowotna...
..." Nie można włożyć do jednego systemu tych, którzy są ubezpieczeni, z tymi, którym podstawowe dobra trzeba podarować"...czyli "kasa misiu kasa"...Juz Wam nie wystaczaja lapowki i przekupstwa ze strony Firm Famaceutycznych,Aptek,Producentow ...chcej...cie jeszcze wiece
Amerykanizacja systemu Opieki Zdrowotnej Wam sie marzy...i podzialy..na tych ktorzy maja i wzbogacaja zawartosc waszych grubych portfeli i wykluczona reszte...ktora moze zdychac z powodow braku "kasy" na chodnikach..
..."w ochronie zdrowia nadal mamy porządek socjalistyczny"...
Znowu lzesz jak bura suka...
Opieka Zdrowtna w wiekszosci panstw Europy zachodniej z Niemcami na czele jest oparta na podobnych zasadach i jest subwencjonowana przez Panstwo i podatnikow....i nikt ich nie oskarza o "porzadek socjalistyczny"
Dialektyczny Socjalizm uformowal twoj sposob rozumienia rzeczywistosci i tak ja postrzegasz...jak wyzej.
Ludzie wolni od Sowieckiej mentalnosci i Konformizmu widza i rozumieja opieke nad chorym,slabym,wykluczonym czy starszym czlowiekiem jako miare wlasnego czlowieczenstwa.Miare wlasnych chrzescijanskich zasad i etyki.
Widza jako naturalny odruch zwyklej ludzkiej solidarnosci z potrzebujacym,chorym czy cierpiacym.To jest miara bycia Polakiem.

Obrazek użytkownika Jabe

05-09-2016 [18:22] - Jabe | Link:

„Ludzie wolni od Sowieckiej mentalnosci i Konformizmu widza i rozumieja opieke nad chorym,slabym,wykluczonym czy starszym czlowiekiem jako miare wlasnego czlowieczenstwa.” – Pan pomylił człowieka z państwem. To się często zdarza, choć ludziom wolnym od sowieckiej mentalności zdecydowanie rzadziej.

Obrazek użytkownika Czesław2

05-09-2016 [18:42] - Czesław2 | Link:

Czy mi się wydaje, był na Konarskiego kiedyś bar. Nie pamiętam, bo to chyba 40 lat temu, ale chyba Żak?

Obrazek użytkownika Losek

05-09-2016 [21:42] - Losek | Link:

Wtedy Konarskiego była jeszcze ślepa. A potem ją przedłużyli. Ale baru już chyba tam nie ma...