Marek Jurek od środka rozwali rząd skoro KOD nie daje rady!

Kochani już czas jakiś temu chłopaki od Kukiza i od Marka Jurka spotkali się w Poznaniu (o ile mnie pamięć nie myli)  i prawdopodobnie tam ustalili, że zmuszą rząd do "poszerzenia się" i ustępstw poprzez wywołanie kryzysu i pozbawienie go tej nikłej większości jaką ma.
Wiadomo, że jakby był rząd składający się z kilku partii czy podmiotów no to wtedy już można "grać" politycznie, muszą się liczyć z języczkami u wagi i "CHŁOPAKI W OGÓLE WTEDY BENDOM RZONDZIĆ"! To jasne i na tym polega obłęd demokracji źle pojętej!
Jak chłopaki chcieli wywołać pierwszy kryzys? Ano zrobią to za pomocą wywołania sprawy obrony życia poczętego (słusznego jak najbardziej, co do tego nie ma wątpliwości, ale w przeszłości wielokrotnie postulatu przedmiotowo rozgrywanego przez Marka Jurka (choćby gdy był marszałkiem sejmu i nie umiał policzyć na paluszkach, że obiektywnie rzecz biorąc brak jest w sejmie III rp wymaganej większości dla przegłosowania tego, co powinno być w prawie zmienione by nie dochodziło do rzezi dzieci poczętych).

Mieliśmy zatem po tym spotkaniu poznańskim i niespodziewane działania Liroja (czy jak mu tam) od Kukiza'15 chwytające za serce w obronie dzieci poczętych i gromkie wystąpienia Marka Jurka przypominające, że trzeba koniecznie się tym zająć. W tle zaś mieliśmy wystąpienia innych działaczy i kolegów Marka Jurka, wystąpienia dupodajne i wzywające do dupodajności w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, wystąpienia różnych z historii znanych słabeuszy, polityków tymczasowo odstawionych do Parlamentu Europejskiego by tam ćwiczyli swe ukłony wobec międzynarodówki, ukłony wzywające do kompromisu i do zaprzestania tego "zaogniania konfliktu" i "zbyt twardej postawy".

Teraz zaś albo robi to na polecenie (osobiście skłaniam się ku temu, że biedaczek nie jest samodzielny) z jakiejś góry. Może to jest polecenie lewicująco internacionalistycznej w Polsce Opus Dei??? Może jeszcze jakieś... inne.

W każdym bądź razie Beata Szydło i Jarosław Kaczyński na szczęście nie dali się tym razem podejść ani tym wezwaniom dupodajnym o "kompromis i zrozumienie" ani też nie dali sie sprowokować wywoływaniem tematu dzieciobójstwa i zbyt małej ochrony życia w konstytucji. Beata Szydło REWELACYJNIE oświadczyła: "Jeśli znajdzie się (ze strony społecznej) projekt ustawy o zwiększeniu ochrony życia nienarodzonych to RZĄD POPRZE TAKIE ZMIANY!!!

I wtedy sprawa ucichła - Kukizowcom'15 przeszło i Mareczkowi wtedy przeszło!
Trzeba teraz wiedzieć, że właśnie została zebrana odpowiednia ilość podpisów pod inicjatywą obywatelską a co za tym idzie projekt ustawy może wejdzie pod obrady sejmu, z czego my normalni Polacy możemy się cieszyć, a z czego się smucić (wręcz katastrofalnie rozpaczać) najwyraźniej ma zamiar Marek Jurek bo najważniejszy postulat uzasadnijący istnienie jego partii zostanie zrealizowany a co za czym idzie partia jego straci rację bytu!

Tak jak Romuś Giertych za wszelką cenę starał się onegdaj wysadzić w powietrze głosowanie za obroną życia (bo LPR straciłby hasło wyborcze) tak i dziś Mareczek Jurek wysadzić chce Polskę w powietrze bo mu spod nóg i spod dupy wyrwą jedyną rację jego bytu politycznego (bo o innych jego poglądach na cokolwiek nikt w Polsce nie ma zielonego pojęcia).

Reszta spraw tak pięknie wyrażonych w uchwale Prawicy Rzeczpospolitej to zwykła ściema - TAKIE JEST MOJE ZDANIE!
Zapraszam do ciekawej lektury, z której wynika, że jak nie da się rozwalić rządu za pomocą zewnętrznych KODów, to można rząd rozwalić ze strony zakodowanych na rozwalanie "patriotów z Opus Dei":

http://prawapolityka.pl/2016/06/pis-wykluczyl-prawice-rz-z-koalicji-jest-reakcja/

PiS wykluczył Prawicę Rz. z koalicji. Jest reakcja!
– Prawica Rzeczypospolitej została wykluczona z koalicji rządowej, bo było jasne, że nie zrezygnujemy dla żadnych korzyści z naszej odpowiedzialności politycznej(…). Prawdopodobnie dlatego kierownictwo PiS złamało porozumienie wyborcze z Prawicą Rzeczypospolitej i dopuściło się pogwałcenia wolności wyborów – można przeczytać w uchwale Rady Naczelnej Prawicy Rzeczypospolitej, partii kierowanej przez Marka Jurka.
 
Partia w swojej uchwale podkreśla, że w takich dziedzinach, jak prawa rodziny, czy solidarność środkowoeuropejska, udziela poparcia rządowi w szerokim zakresie. – Jednocześnie w istotnych dziedzinach – takich jak poszanowanie prawa do życia czy obecny stan Unii Europejskiej – polityka rządu wymaga większej odpowiedzialności i aktywności – można przeczytać w tekście. Prawica Rzeczypospolitej podkreśla, że skoro jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, to mamy prawo krytykować politykę jej władz i żądać jej zmiany.
– Istotnym ograniczeniem polityki rządu jest jego uzależnienie od partii dominującej koalicję rządową – uważa formacja, której liderem jest Marek Jurek. – Rząd stale przedstawiany jest jako jednopartyjny i nawet politycy innych partii uczestniczących w rządzie występują jako politycy PiS i uczestnicy „rządu PiS”. Takie podporządkowanie rządu strategiom walki o władzę kierownictwa jednej partii zawęża jego bazę społeczną i wyrządza istotne szkody polskiej racji stanu. Efektem tego jest na przykład eskalacja konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego, co osłabia poparcie dla rządu i utrudnia zdecydowaną politykę na forum europejskim – brzmi tekst uchwały. – Takie podejście stanowi również błąd z punktu widzenia trwałości przeprowadzanych zmian, bo powołanie rządu Beaty Szydło było efektem nie dominacji PiS, ale solidarności szerokiego obozu prawicy, która umożliwiła tak dobry wynik liście Prawa i Sprawiedliwości – podkreśla Prawica Rzeczypospolitej.
– Prawica Rzeczypospolitej została wykluczona z koalicji rządowej, bo było jasne, że nie zrezygnujemy dla żadnych korzyści z naszej odpowiedzialności politycznej, zarówno w wymiarze ideowym (zaangażowanie na rzecz chrześcijańskiego charakteru naszego państwa), jak i bieżącym (oceny działań władzy z perspektywy racji stanu). Prawdopodobnie dlatego kierownictwo PiS złamało porozumienie wyborcze z Prawicą Rzeczypospolitej i dopuściło się pogwałcenia wolności wyborów. Tylko tak można bowiem zakwalifikować niezarejestrowanie większości kandydatów prawidłowo zgłoszonych na podstawie Porozumienia z Narodowego Dnia Życia RP 2012. Partie nie są zrzeszeniami prywatnymi, nie ponoszącymi odpowiedzialności publicznej. Ich znaczenie definiuje Konstytucja i potwierdza publiczne finansowanie z budżetu państwa. Mają być ciałami pośredniczącymi umożliwiającymi Polakom „wpływanie metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa” (por. art. 11 Konstytucji RP), a nie aparatem wyborczym swoich liderów. Choć pogwałcenie porozumienia NDŻ 2012 nie było ani w czasie wyborów, ani w okresie tworzenia rządu, ani nie jest dziś główną przesłanką naszej polityki – nie zmierzamy ukrywać tych faktów przed opinią publiczną, ani pomniejszać szkód, jakie takie działania wyrządzają dobru wspólnemu narodu – czytamy w uchwale.
Pełen tekst uchwały Rady Naczelnej Prawicy Rzeczypospolitej:
Uchwała Rady Naczelnej Prawicy Rzeczypospolitej – Czas odpowiedzialności
Rząd Beaty Szydło dokonał realnej zmiany w polityce Rzeczypospolitej, jego działania wobec praw rodziny czy w kwestii solidarności środkowoeuropejskiej zasługują na wsparcie, którego Prawica Rzeczypospolitej udziela mu w szerokim zakresie. Na uznanie zasługują również obietnice nowej polityki gospodarczej, szczególnie działań na rzecz odbudowy przemysłu w Polsce.
Jednocześnie w istotnych dziedzinach – takich jak poszanowanie prawa do życia czy obecny stan Unii Europejskiej – polityka rządu wymaga większej odpowiedzialności i aktywności. Unia Europejska jest zrzeszeniem państw, w którym bierzemy udział. Mamy prawo krytykować politykę jej władz i żądać jej zmiany. We własnym interesie powinniśmy mobilizować w Europie opinię bliskich nam rządów i sił politycznych. I tylko w ramach cywilizacji życia można zrealizować dobro wspólne narodu, bo dobro wspólne (po pierwsze) zakłada obronę sprawiedliwości i wynikających z niej praw każdego człowieka oraz (po drugie) opiera się na kulturze odpowiedzialności za innych ludzi, nie na egoizmie.
Od rządu oczekujemy więc jednoznacznego opowiedzenia się za wartościami cywilizacji chrześcijańskiej oraz przeciwstawienia się polityce destrukcji państw narodowych i naszych wartości cywilizacyjnych ze strony władz Unii Europejskiej. To ostanie wymaga świadomości zła, jakie Polsce i Europie wyrządził traktat lizboński. Współpraca europejska jest wyrazem wspólnoty losu naszych narodów, ale kierunek, w jakim od wielu lat idzie Unia Europejska – coraz bardziej podstawy tej współpracy niszczy. Polska – szóste państwo w Unii Europejskiej – nie może tego kierunku akceptować.
Istotnym ograniczeniem polityki rządu jest jego uzależnienie od partii dominującej koalicję rządową. Rząd stale przedstawiany jest jako jednopartyjny i nawet politycy innych partii uczestniczących w rządzie występują jako politycy PiS i uczestnicy „rządu PiS”. Takie podporządkowanie rządu strategiom walki o władzę kierownictwa jednej partii zawęża jego bazę społeczną i wyrządza istotne szkody polskiej racji stanu. Efektem tego jest na przykład eskalacja konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego, co osłabia poparcie dla rządu i utrudnia zdecydowaną politykę na forum europejskim.
Takie podejście stanowi również błąd z punktu widzenia trwałości przeprowadzanych zmian, bo powołanie rządu Beaty Szydło było efektem nie dominacji PiS, ale solidarności szerokiego obozu prawicy, która umożliwiła tak dobry wynik liście Prawa i Sprawiedliwości. Gdyby nie rezygnacja partii wspierających tę listę z samodzielnego apelu do wyborców i z innych porozumień wyborczych – uzyskanie takiego wyniku byłoby niemożliwe. Uznanie tego faktu to wymóg zwyczajnego realizmu i odpowiedzialności. Obóz, który nie przekroczył progu 40 % głosów musi przekonywać do siebie kolejne środowiska, a nie ubezwłasnowolniać te, które zdecydowały się z nim współpracować.
Prawica Rzeczypospolitej została wykluczona z koalicji rządowej, bo było jasne, że nie zrezygnujemy dla żadnych korzyści z naszej odpowiedzialności politycznej, zarówno w wymiarze ideowym (zaangażowanie na rzecz chrześcijańskiego charakteru naszego państwa), jak i bieżącym (oceny działań władzy z perspektywy racji stanu). Prawdopodobnie dlatego kierownictwo PiS złamało porozumienie wyborcze z Prawicą Rzeczypospolitej i dopuściło się pogwałcenia wolności wyborów. Tylko tak można bowiem zakwalifikować niezarejestrowanie większości kandydatów prawidłowo zgłoszonych na podstawie Porozumienia z Narodowego Dnia Życia RP 2012. Partie nie są zrzeszeniami prywatnymi, nie ponoszącymi odpowiedzialności publicznej. Ich znaczenie definiuje Konstytucja i potwierdza publiczne finansowanie z budżetu państwa. Mają być ciałami pośredniczącymi umożliwiającymi Polakom „wpływanie metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa” (por. art. 11 Konstytucji RP), a nie aparatem wyborczym swoich liderów. Choć pogwałcenie porozumienia NDŻ 2012 nie było ani w czasie wyborów, ani w okresie tworzenia rządu, ani nie jest dziś główną przesłanką naszej polityki – nie zmierzamy ukrywać tych faktów przed opinią publiczną, ani pomniejszać szkód, jakie takie działania wyrządzają dobru wspólnemu narodu.
W nadchodzących miesiącach od władz Rzeczypospolitej oczekiwać będziemy zdecydowanego wsparcia dla inicjatyw społecznych zmierzających do zagwarantowania powszechnej ochrony życia od poczęcia. Jednocześnie – w perspektywie prac parlamentarnych nad społeczną inicjatywą ustawodawczą – której od początku udzielamy czynnego poparcia poprzez udział w akcji zbierania podpisów – wyjaśniamy, że nie widzimy potrzeby naruszania utrwalonej w polskim prawie zasady, że odpowiedzialność karną za zabicie dziecka poczętego ponosi aborter, a nie zgadzająca się na to matka (która przecież i tak pozostaje z psychicznymi i fizycznymi śladami śmierci swego dziecka). Ważny problem sprowadzania do Polski preparatów aborcyjnych wymaga prawnego przeciwdziałania, ale jest to możliwe bez naruszania tej utrwalonej i akceptowanej społecznie zasady.
Kluczową sprawą dla przyszłości narodu jest przełamanie kryzysu demograficznego. Program 500+ spełni swoją rolę, gdy przyniesie „efekt 500+”, a więc powrót do poziomu przynajmniej pół miliona urodzeń dzieci rocznie. Zaniechania w dziedzinie polityki prorodzinnej, popełnione przez wiele ostatnich lat przez różne rządy, czyni ten cel trudniejszym. W przyszłości potrzebne będą więc dalsze działania, adresowane do rodzin wielodzietnych i bezpośrednio do matek (jak połączenie urlopu rodzicielskiego i wychowawczego w jednolity powszechny płatny system opieki nad dzieckiem oraz wprowadzenie do sytemu emerytalnego uwzględnienia ilości wychowanych). Niezbędnym warunkiem głębokiej zmiany społecznej jest również realizacja moralnych praw rodziny (takich na przykład jak przeciwstawienie się pornografizacji kultury masowej). Prawica Rzeczypospolitej będzie także zdecydowanie wspierać prawa rodzin decydujących się na edukację domową swych dzieci. Nie uważamy jej za jedyny kierunek zmian w polskiej edukacji, ale doceniamy motywy i wagę społeczną tego ruchu.
Na forum międzynarodowym Polska musi być gotowa do zajęcia zdecydowanego stanowiska w sprawie koniecznych zmian w Unii Europejskiej. Przede wszystkim należy przypomnieć wszystkie niezrealizowane polskie postulaty w tym zakresie. Unia – właśnie w warunkach realnego pluralizmu kulturowego – powinna z szacunkiem traktować życie chrześcijańskie swoich narodów. Szacunek ten musi obejmować podstawy ładu społecznego – prawo do życia i prawa rodziny. Dlatego Unia powinna zaniechać wszelkich form wspierania aborcjonizmu i politycznego ruchu homoseksualnego. Unia musi wycofać się również z narzucania imigracyjnej polityki multikulturalizmu państwom Europy środkowej. Natomiast kraje naszego regionu mają prawo korzystać z tych samych instrumentów rozwoju gospodarczego (racjonalna pomoc publiczna), z jakiego korzystały i mogą korzystać Niemcy na obszarach objętych zjednoczeniem. Polskie rolnictwo musi korzystać z tej samej pomocy i tych samych warunków konkurencyjnych, co rolnictwo w państwach zachodniej Europy. Czas również, by jasno stwierdzić, że zmiany dotyczące unii walutowej, które następowały w ostatnich latach – zwalniają nas z jakichkolwiek zobowiązań w tym zakresie i Polska chce trwale zachować swą walutę narodową.
W imieniu Rady Naczelnej Prawicy Rzeczypospolitej –
(-) Marek Jurek
Prezes Prawicy Rzeczypospolitej
(-) Lech Łuczyński
Sekretarz Generalny Prawicy

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Jabe

09-06-2016 [19:38] - Jabe | Link:

Rząd jest koalicyjny. Co niby robią tam Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro? Pono PiS nie dotrzymał jakiejś umowy z PR, więc nie ma się co Markowi Jurkowi dziwić.

Obrazek użytkownika Tarantoga

09-06-2016 [20:22] - Tarantoga | Link:

Cześć Ewciu!

Co do Jurka...pełna zgoda...postać conajmniej podejrzana :-))

Co do Opus Dei...zupełny brak zgody,może Ci kiedyś na priv zrobię wykład o ludziach i instytucji...ale wykreśl lewactwo!!!

Baci---P.

Obrazek użytkownika Tarantoga

09-06-2016 [20:26] - Tarantoga | Link:

Pomyłka w osobie :-(

Zamiast Pana,powitałem Eskę...sorry!

Obrazek użytkownika xena2012

09-06-2016 [22:15] - xena2012 | Link:

a dlaczego Marek Jurek tekst uchwały Prawicy Rzeczpospolitej nie kieruje do UE bezpośrednio? W jaki sposób nieustannie atakowana Polska ma spełniać wyszczególnione przez niego postulaty?

Obrazek użytkownika OLI

09-06-2016 [23:35] - OLI | Link:

100/100.
Marek Jurek wysługuje się zdrajcom, i to nie od dziś.
Nie rzuca się to tak od razu w oczy, bo ci, którzy mają pilota do Marka Jurka, umieścili tego mołojca w oddziałach rezerwy strategicznej. Co oznacza, że Mareczek jest wyciągany z kołczanu dopiero wtedy, gdy inne rodzaje broni okazują się niewystarczające.

Nie wolno nam zapomnieć tego, że to on właśnie uruchomił w sejmie rozgrywkę, która zakończyła się utratą przez PiS władzy w 2007 roku. I kosztowało nas to długie 8 lat rządów PO, wrogich Bogu i wrogich człowiekowi.

Nie wolno nam też zapomnieć tego, jak ochoczo dawał głos w różnych TVN-ach włączając się w nagonkę na PiS - w czasie 8-letnich rządów PO. Odsunięty w polityczny niebyt - ochoczo przyłączał się do nagonki na PiS zdając się wierzyć, że powraca do polityki.
Chciałoby się zapytać: zdrajca czy totalny cymbał?

Z niebytu wyciągnął go Kaczyński, udzielając mu poparcia w wyborach do PE. W/g mnie - dawało to nadzieję na takie usytuowanie Marka Jurka, by mógł brać udział w życiu politycznym nie mając przy tym okazji do szkodzenia .

Jednak Marek Jurek w walce o jedną ideę znów rozpoczął swój chocholi taniec, gotowy zniweczyć wszystkie szanse Polaków .

Żeby nie było: jestem przeciw aborcji, jestem za życiem, totalnie i bez zastrzeżeń.

Uważam jednakże, że stawianie sprawy na ostrzu noża, tak jak - nie pierwszy już raz- czyni Marek Jurek, burzenie kruchego status quo bez obliczenia zysków i strat - do tego nikt nie ma prawa.

Tym bardziej, że pan Marek Jurek mógłby wyciągnąć nauki z historii, bo to nie pierwszy raz, kiedy rzuca wszystko na jedną szalę.

Wcześniejsze boje MJ kosztowały nas 8 długich lat bezbożnych rządów. Tym razem cena może być wyższa, bo sytuacja w Polsce jest nieporównanie bardziej niebezpieczna, i nieporównanie bardziej niebezpieczna jest sytuacja międzynarodowa.

Pytanie tylko, czy to MJ coś obchodzi.
Takimi kategoriami myślą z pewnością ci, którzy znowu "odpalili" Marka Jurka.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

10-06-2016 [00:09] - maks jamnicki | Link:

Nie mam żadnych wątpliwości, że gdyby mógł, Marek Jurek doprowadził by do upadku tego rządu. Osiem lat temu też wykonywał takie ruchy. Kilka - naście? dni temu Marian Piłka, którego zawsze uważałem za słabego polityka ale porządnego człowieka, dziś już głowy bym za to nie dał, wzywał katolików do cofnięcia poparcia temu rządowi co w praktyce dało by... upadek rządu. Coraz częściej myślę sobie, że to żadne przypadki ani "ideowość" i troska o dzieci poczęte, bo gdyby rząd /hipotetycznie/ upadł, to te dzieci były by lepiej chronione? Przecież nie? Czas "wchodzenia do akcji" Jurka, za każdym razem, daje prawo bycia wobec niego co najmniej ostrożnym. A że pretekst ich politycznego istnienia szczytny, to bez znaczenia. Stworzeni jakby po to, aby odebrać PiSowi elektorat i działać destrukcyjnie. Osobiście w pełni zgadzam się z tytułem tekstu. Jego działania się powtarzają.

Obrazek użytkownika xena2012

10-06-2016 [09:29] - xena2012 | Link:

myślę,że Marian Piłka czy Marek Jurek stwarzają wrażenie znajdujących się na Marsie bądź zawieszonych w próżni.Ja nawet nie podejrzewam ich o destrukcyjne działania tylko o infantylizm i kompletne zagubienie w polityce.

Obrazek użytkownika Valdi

10-06-2016 [06:23] - Valdi | Link:

Marian Piłka buszuje w CZD.
To towarzystwo jest od kilku dni intensywnie galwanizowane.

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

10-06-2016 [13:02] - NASZ_HENRY | Link:

Jurek bardziej papieski od Papieża a przynajmniej od Biskupa ;-)