Kłamstwa na temat Trybunału Konstytucyjnego

W obiegu publicznym funkcjonuje seria bzdur i przekłamań na temat sporu o Trybunał Konstytucyjny. Krytycy rządu bazują na nieświadomości i braku specjalistycznej wiedzy prawniczej u przeciętnego Polaka. Ludziom w szczególności nie chce się sięgać do źródeł, co ułatwia mediom przekazywanie im kłamstw. Dotyczy to - ku mojemu zdziwieniu – nawet wybitnych profesorów, uczestników dyskursu publicznego. Ostatnio w te sidła propagandy wpadła nawet prof. Staniszkis. Dlatego warto wskazać przynajmniej trzy spośród tych kłamstw, te fundamentalne.

Kłamstwo pierwsze - Trybunał Konstytucyjny uznał wybór 3 sędziów „październikowych” za zgodny z Konstytucją.

Nieprawda. To największe łgarstwo roku 2015, które krąży w przestrzeni publicznej. Trybunał Konstytucyjny ocenia tylko zgodność ustaw z Konstytucją (bo jest sądem prawa), a nie ocenia prawidłowości stosowania ustaw w praktyce (bo nie jest sądem faktów). W wyroku z dnia 3 grudnia 2015 r. w sprawie ustawy z 25 czerwca 2015 r. o TK, Trybunał ocenił jedynie zgodność art. 137 ustawy o TK z Konstytucją. Orzekł, że ten przepis jest zgodny z Konstytucją w zakresie w jakim dotyczy trzech sędziów TK, których kadencja upływa 6 listopada 2015 r. Nawet pomijając nieprawidłowość tego orzeczenia (Trybunał nie ma kompetencji do wyznaczania zakresu przepisu przy pomocy konkretnych faktów – w tym przypadku odnosząc się do wyboru konkretnych osób), dotyczy ono przepisu ustawy, a nie procesu wyboru sędziów. Wystarczy przeczytać odpowiedni fragment opublikowanego wyroku (odsyłam do jego sentencji). Dziwne, że ludzie tego nie robią, bezkrytycznie słuchając medialnych bzdur. Brzmi ona: „art. 137 ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym w zakresie, w jakim dotyczy sędziów Trybunału, których kadencja upływa 6 listopada 2015 r., jest zgodny z art. 194 ust. 1 Konstytucji.”

Gdzie tu jest coś o wyborze albo o wybieranych sędziach? Przecież sentencja dotyczy sędziów odchodzących z urzędu. A sam art. 137 także nie odnosi się do wyboru, a jedynie mówi o terminie składania wniosków z nazwiskami kandydatów na sędziów.

Natomiast wywody Trybunału o rzekomym prawidłowym wyborze sędziów zawarte są dopiero w uzasadnieniu orzeczenia, ale uzasadnienie nie jest publikowane w Dzienniku Ustaw, ani nie jest wiążące prawnie. Jakiekolwiek wywodzenie z niego wiążących reguł jest nieporozumieniem i bezprawiem.

Kłamstwo drugie - wyrok TK z 3 grudnia 2015 r. zobowiązuje prezydenta do przyjęcia ślubowania od rzekomych „trzech sędziów” wybranych w październiku.

Nieprawda. W wyroku uznano jedynie, że art. 21 ustawy o TK nakłada na Prezydenta obowiązek niezwłocznego przyjęcia ślubowania od wybranych sędziów. Podkreślam – niezwłocznego. Znów osoby bezkrytycznie słuchające mediów głównego nurtu odsyłam do sentencji wyroku. Jest to generalna ocena interpretacyjna normy i jako taka wiąże na przyszłość. Stąd oceny zachowania Prezydenta w jej kontekście można dokonywać przy wyborach sędziów TK dokonywanych po dniu ogłoszenia wyroku. Wyrok z 3 grudnia ogłoszono 14 grudnia 2015 r.

Kłamstwo trzecie - Trybunał Konstytucyjny może bezpośrednio orzekać na podstawie Konstytucji i dlatego nie musi stosować nowelizacji ustawy o TK.

Nie może. Trybunał nie jest związany ustawą i podlega tylko Konstytucji tylko w tym znaczeniu, że może oceniać, czy ustawa o TK jest zgodna albo niezgodna z Konstytucją. Jednak już w czasie swojego działania ma obowiązek stosować ustawę. Wynika to z art. 197 Konstytucji, który mówi, że organizację i postępowanie przed Trybunałem określa ustawa. Ta norma to właśnie przejaw równowagi i trójpodziału władz. Podkreślmy, że w Konstytucji nie ma przepisów określających procedurę postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, a sam Trybunał nie może stworzyć takiej procedury dla siebie. Naruszyłby tym samym prawa Sejmu do przyjęcia takiej ustawy. Obowiązek ten dotyczy procedur nawet zaskarżonych jako niekonstytucyjne. Do czasu ich uchylenia, korzystają one z domniemania konstytucyjności.

Trybunał mógłby jedynie odmówić stosowania ustawy, gdyby np. zakazywała mu ona zajmowania się jakąś częścią konstytucji (np. rozdziałem V). Jedynie wtedy mógłby te przepisy Konstytucji stosować bezpośrednio. Ale ocena takiej ustawy i tak musiałaby się odbywać zgodnie z procedurą przyjęta w ustawie.

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

25-01-2016 [12:29] - NASZ_HENRY | Link:

Kto zabrania Panu w TVP INFO to powiedzieć ;-)

Obrazek użytkownika Małolata

25-01-2016 [15:48] - Małolata | Link:

Bardzo dobry artykuł

Obrazek użytkownika Jabe

25-01-2016 [18:31] - Jabe | Link:

Tak na Panią pan Sergiusz mówi?

Obrazek użytkownika Obserwator_3

25-01-2016 [18:32] - Obserwator_3 | Link:

Obawiam się, że w takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak PILNIE przygotować i szybko zacząć zbierać podpisy pod petycją do min. Ziobry o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego w trybie art. 31a ust. 2 Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z wnioskami o złożenie z urzędu po kolei wszystkich sędziów którzy orzekali w poniedziałkowym cyrku z terminem rozprawy w sprawie Ustawy o TK (łącznie z tymi dwoma wybranymi przez PiS oczywiście), ze względu na szczególnie rażący przypadek jawnego i ostentacyjnego złamania prawa (zarówno Ustawy jak i Konstytucji) oraz deklarację dalszego lekceważenia istniejącej Ustawy o TK.

Trybunał co prawda może odrzucić po kolei wszystkie wnioski, ale po pierwsze musi to uczynić w ciągu 21 dni od wpłynięcia wniosku, po drugie musi orzec w pełnym, trzynastoosobowym składzie, inaczej uchwała o odrzuceniu wniosku nie jest ważna i AUTOMATYCZNIE MUSI BYĆ SKIEROWANA DO SEJMU (!!!), który podejmuje decyzję indywidualnie w sprawie każdego sędziego po kolei.

A jaką podejmie, no to nie wiem...

W świetle Ustawy o TK sprawa jest oczywista:
"„Art. 31a.
1. W szczególnie rażących przypadkach Zgromadzenie Ogólne występuje do Sejmu z wnioskiem o złożenie z urzędu sędziego Trybunału;
2. Zgromadzenie Ogólne może podjąć uchwałę lub złożyć wniosek w sprawie, o której stanowi ust. 1, także na wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej lub Ministra Sprawiedliwości w ciągu 21 dni od dnia otrzymania wniosku;
3. Uchwałę odmawiającą złożenia wniosku, o którym stanowi ust. 1, wraz z uzasadnieniem doręcza się wnioskodawcy, o którym stanowi ust. 2, w ciągu 14 dni od dnia podjęcia uchwały.”;

W sam raz robota dla Kukiz'15 - zorganizowanie zbierania listów pod petycją do Sejmu o uchwałę zobowiązującą p. Ziobrę do wystąpienia z takimi wnioskami...

Obrazek użytkownika loli pop

26-01-2016 [00:19] - loli pop | Link:

Do największego kłamstwa 2015 trzeba dodać, że wybór dokonany w październiku mógł jednak być prawidłowym. Ze względu na termin. Wiadomo, dalej jest spór o wymianę konkretnych osób. Jednak wyboru dokonano na podstawie niewadliwych przepisów.
Na prezydenta nie nałożono żadnego obowiązku. Stwierdzono niezgodność z konstytucją przepisu o terminie 30 dniowym, a na przyszłość określono termin na niezwłoczne po dokonaniu wyboru. Gdyby taka wykładania obowiązywała w dniu 8.X. - wyboru wszystkich 5 sędziów to PAD miałby obowiązek przyjąć od nich ślubowanie i byłoby 20, prawidłowo wybranych sędziów. Nawet gdyby wybrano tylko 3, tych podobno prawidłowych, i tak byłoby 18. TK się zagalopował, bo uznał ważność regulacji zawartej w Art.19 pkt 2 ustawy czerwcowej, która to regulacja doprowadziła do całego zamieszania. M.in. jest to powód by uznać, że TK, popełnił błąd w ocenie konstytucyjności tej regulacji. Uznanie jej za niekonstytucyjną, otwierało drogę do odpowiedniej procedury. Dlaczego TK popełnił błąd logiczny nie eliminując tego całkowicie bezsensownego przepisu ( przynajmniej w tej formie) z obiegu prawnego ? W przyszłości też będą się zdarzać sytuacje, nie tylko na przełomie kadencji, że gdy będą dobiegać końca kadencje sędziów trybunału to wnioski o ich powołanie zostaną złożone 3 m-ce wcześniej. Gdy zostaną rozpatrzone, nic nie stoi na przeszkodzie by dokonać wyboru. Prezydent musi niezwłocznie przyjąć ślubowanie i znowu mamy nadmiarowego(-ych) sędziów. Jeżeli TK nie eliminuje takich zapisów z obiegu prawnego to znaczy, że ma w tym swój interes. Jaki nie wiem, choć mogę się domyślać.
Wstyd dla nauczycieli logiki, którzy kiedyś ich uczyli.

Obrazek użytkownika loli pop

26-01-2016 [00:16] - loli pop | Link:

Po trzecie sprawę nie tylko można, ale trzeba było rozpatrywać wprost z Konstytucji, jak się tego teraz domaga opozycja. TK w swym wyroku uznał, z przyczyn nie do końca logicznych, które próbował wyjaśnić w uzasadnieniu, że wyłączną prerogatywę Sejmu do wyboru sędziów, można włożyć do ustawy, która ma się zajmować trybem i organizacją pracy Trybunału, a nie zasadami wyboru sędziów. Wmieszanie w to ustawy oznacza, że wpływ na wybór sędziów może mieć władza wykonawcza - prezydent. Nie ma takiego zapisu w Konstytucji. A jednak TK rozszerzył Konstytucję. Jedyna procedura jaka mogła być użyta do wyboru sędziów powinna być opisaną w Regulaminie Sejmu i tylko tam. Zresztą powinna to być procedura bardzo prosta. Składająca się ze sprawdzenia kwalifikacji prawniczych kandydata i sprawdzenia czy uzyskał on poparcie prezydium sejmu oraz grupy 50 posłów. W poprzedniej ustawie była tu możliwość wyboru poparcia - od prezydium lub od grupy posłów. Teraz jest warunek łączny.
Ślubowanie przed prezydentem to warunek z 1997 roku, powielony w nowej ustawie, nie wynika z Konstytucji. To dodatkowy wpływ władzy wykonawczej na wybór sędziego. Trybunał tego nie zauważa... Trybunał pogubił się zupełnie.