Bagnet na broń, Francja A.D.2015

Oglądając film Maxa Kolonko: 11/13 Atak w Paryżu, a zwłaszcza wywiad z małym chłopczykiem, który zaczyna się mniej więcej od 27-ej minuty, przyszło mi do głowy, że gdyby Władysław Broniewski żył nie w Polsce przed II Wojną Światową, ale obecnie, we Francji, jego znany wszystkim ze szkoły wiersz: "Bagnet na broń", brzmiał by mniej więcej tak:
 
Kielich w dłoń!
 
Kiedy przyjdą podpalić dom,
tu gdzie mieszkasz w Paryżu,
kiedy rzucą przed siebie grom,
kiedy zaczną strzelać w pobliżu
spod Luwru nadejdą, i nocą
kałachami w drzwi załomocą -
ty, kielich uchwyć w swą dłoń,
odejdź od drzwi!
Bagnet na broń?
Monsiuer chyba kpi!
 
Są w ojczyźnie rachunki za wikt,
ateizmu są światłe zasady!
ale kwiatów nie odmówi nikt:
znicze staną miast barykady!
Przecież wszystkim podoba się z gracją
tańczony kankan, zabawa i śpiew!
Za tę dłoń podniesioną nad Francją
Pusty śmiech!
 
Wodzireju i słów, i serc,
poeto, w pieśni twój rozkaz.
Dzisiaj rów strzelecki - to wiersz,
sztucznych ogni pokaz.
Kielich w dłoń!
Obojętnie, tamten, czy ten...
A gdy wróg pochwyci nas w kleszcze,
przypomnimy, co zrobił Petain,
i zrobimy to samo raz jeszcze...
 
 
Lech Mucha

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika xena2012

18-12-2015 [19:26] - xena2012 | Link:

a czyż nie było tak kiedy Niemcy wkraczali do Paryża?Paniom drżały serca z zachwytu nad wspaniałymi teutońskimi chłopcami w mundurach.Tyle że teraz po wkroczeniu islamskich chłopców może nie być już tak milusio,zwłaszcza przy spożywaniu wina.

Obrazek użytkownika Losek

18-12-2015 [20:38] - Losek | Link:

Ano było, było. Tradycję w poddawaniu się mają niezłą.

Obrazek użytkownika Kazimierz Koziorowski

18-12-2015 [22:37] - Kazimierz Kozio... | Link:

trzeba zaczac myslec o przyjeciu uchodzow z szejkanatu francji - francuzow preferujacych zycie w cywilizacji lacinskiej.

podobno w krakowie jest juz mniejszosc hiszpanska, uchodzcow nie potrafiacych dluzej zyc w zlewaczonej ojczyznie

Obrazek użytkownika Losek

18-12-2015 [23:37] - Losek | Link:

No, no. Tylko czy znajdziemy jakieś zajęcie godne ich delikatnych, francuskich rączek? W końcu iluż nam potrzeba kucharzy, co umieją przyrządzać żaby i ślimaki?

Obrazek użytkownika maks jamnicki

19-12-2015 [00:31] - maks jamnicki | Link:

Tak, rozrywkowi ale i zadęci na swoim tle ludzie Europy. Kompletnie niewiarygodni jako partner dla takich krajów jak Polska. Sybaryci. Jak najdalej od nich jako sojuszników. Niewiarygodni.Dla dobrej kolacji sprzedadzą każdego słabszego. A najbardziej śmieszy mnie ich stosunek do NATO i USA. Że to niby Francja jako samodzielne, wojskowe mocarstwo, a bez USA można im dać tydzień na obronę i kapitulacja. Kabotyństwo. Ale fakt, na czasy pokojowe rozrywkowo przydatni, np. bardzo lubię francuską piosenkę aktorską i niekiedy odtwarzam sobie na you tubie, w młodości lubiłem przedwojenne i powojenne filmy, też wiele miłych geograficznie klimatów. Ogólnie, jeżeli to ich nic nie kosztuje, miły naród ale kabotyński, robienie sobie dobrze jako doktryna. Sojusznik żaden. Może kiedyś to było coś, w poprzednich wiekach, dzisiaj nic. Schyłek i rozkład. Trafna i zgrabna przeróbka Broniewskiego.

Obrazek użytkownika Losek

19-12-2015 [01:06] - Losek | Link:

Cieszę się że się podoba.A i pod resztą wypowiedzi bym się podpisał.Pozdrawiam. :-)