| REJESTRACJA
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

Tylko nie mówcie, że jątrzę! – słowo do pisowskich elit

                                                      UWAGA! PRZEKAZ TYLKO DLA INTELIGENTNYCH!

Właśnie się dowiedziałem, że program reformy szkolnictwa, który będzie ogłoszony na zbliżającej się konwencji programowej PiS i Zjednoczonej Prawicy w Katowicach będą autoryzowali posłowie profesorowie Włodzimierz Bernacki i Ryszard Terlecki.

O ile moim zdaniem młody profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego pan Włodzimierz Bernacki jest ze wszech miar właściwą wizytówką pisowskiej reformy szkolnictwa, to firmowanie tej sanacji nazwiskiem partyjnego dinozaura prof. Ryszarda Terleckiego poważnie mnie zaniepokoiło.

Dlaczego?

Bo opierając się na własnych obserwacjach środowiska akademickiego, w którym przepracowałem prawie czterdzieści lat nie bez podstaw jestem skłonny zaryzykować tezę, że poza nielicznymi wyjątkami akademickie pokolenie „60 Plus” jest już mentalnie niereformowalne i nie powinno mieć rozstrzygającego wpływu na reformowanie państwa.

Bowiem ludzie tej kategorii wiekowej w znakomitej większości przypadków nie są już w stanie się dostosować do nienotowanego dotąd przyśpieszenia rozwoju cywilizacji, jakie nastąpiło w ostatnich dwudziestu latach i wciąż następuje. 

Te nowe warunki pociągają za sobą konieczność zmiany mentalności i przestawienia się na idące z duchem czasu nowoczesne myślenie, kompatybilne z tempem i specyfiką dokonujących się zmian. Niestety, wielu ukształtowanych w czasach komuny reprezentantów pokolenia „60 Plus” nie jest już w stanie nadążyć za tempem i charakterem rozwoju dzisiejszej Polski.

Wiem, że zaraz spadną na mnie gromy, ale ktoś to musi w końcu powiedzieć. Otóż prawda jest taka, że znakomita większość polskich profesorów starszej, powtarzam starszej generacji, od dziesiątków lat nie wychylających nosa poza progi swoich gabinetów naukowych nie zdaje sobie sprawy, że się kompletnie oderwała od realiów otaczającego ich świata i często owi szacowni uczeni nie mają bladego pojęcia, dokąd dzisiejszy świat zmierza, a w nowej rzeczywistości błądzą nieporadnie, jak dzieci we mgle.

Bo stare nawyki, które są drugą naturą człowieka, jeśli w ogóle, bardzo trudno zmienić. A nasi posłowie profesorowie starszej generacji codziennie, od lat człapią, czy to na uczelnię, czy do swojego biura poselskiego tą samą trasą i w niezmiennym od niepamiętnych czasów rytmie, każdy ich dzień jest praktycznie taki sam. Słowem raj objawiony i praca lżejsza od snu.

Innym zagrożeniem dla rozwoju państwa jest paniczny strach zajmujących się polityką akademickich oldbojów czujących na karku oddech młodych wilków. W efekcie gros owych „polityków trzeciego wieku o zacięciu naukowym”, którzy o zgrozo wciąż dzierżą w swoich rękach partujne funkcje kierownicze, miast najzdolniejszymi menadżerami otacza się niezagrażającymi ich pozycji miernotami, a ci błyskotliwi i nie daj Boże młodzi są spychani na margines.

Jak to możliwe?

Otóż dzieje się tak dlatego, że dożywotni posłowie profesorowie starszej generacji nie podlegają praktycznie żadnej kontroli, bądź weryfikacji, choć zdarzają się przypadki, że przychodzą na uczelnię, czy do biura poselskiego li tylko po to, żeby sobie za darmo przez telefon pogadać.

Gorzej. W znakomitej większości przypadków posłowie profesorowie wychowani na Wiesławie Gomułce wykonują swą doradczą pracę polityczną kompletnie na darmo, gdyż nikt się nie odważył im tego powiedzieć, a im zbrakło wyobraźni by spostrzec, że to, co robią jest pozbawione sensu, a efekt ich pracy jest nikomu do niczego nie przydatny, zaś oni grzęzną w coraz mniej istotnych problemach uznając, jakże błędnie to, co robią, za działanie pożyteczne dla kraju.

Nasuwa się, więc logiczny wniosek, że Polską powinni zacząć zarządzać ludzie młodzi z racji wieku  nieskażeni strusiowato nielotnym myśleniem odziedziczonym po komunie, którzy w przeciwieństwie do wygodnickich i tchórzliwie zachowawczych postaw pokolenia starej generacji, odznaczają się świeżym spojrzeniem na świat, umiejętnością podejmowania odważnych i szybkich decyzji, a przede wszystkim rozmachem umożliwiającym im swobodne poruszanie się we współczesnych realiach.

I trzeba przyznać, że Jarosław Kaczyński rozumiał tę konieczność i postawił na ludzi młodych, czego owocem jest Prezydent Elekt Andrzej Duda. Niestety nie zdołał odsunąć od wpływu na politykę partii jajogłowych posłów hamulcowych, którzy piastują swe funkcje partyjne na zasadzie wieloletniego zasiedzenia.

A teraz konkretny przykład. Kiedy w listopadzie 2012 w notce pt. „Bohaterowie są zmęczeni” (http://salonowcy.salon24.pl/460264,bohaterowie-sa-zmeczeni )

napisałem, że w Polsce są konieczne zmiany systemowe, które może wprowadzić w życie wyłącznie  wolne od starego myślenia pokolenie ludzi młodych, zostałem wściekle i brutalnie zaatakowany przez posła profesora Ryszarda Terleckiego, który na swoim blogu w notce pt. „Polityczni wizjonerzy i jesienna gorączka”  

( http://ryszardterlecki.salon24.pl/461368,polityczni-wizjonerzy-i-jesienna-goraczka )

napisał, cytuję:

"Oto sfrustrowany bloger, którego tekstów nie chce zamieszczać żadna gazeta, publikuje manifest wzywający do gruntownej dekomunizacji, szczególnie tych, którzy nie chcą dostrzec jego publicystycznego talentu (…) i dalej prześmiewczo: Bo według niego zrobi to nowa siła, czyli polityczna młodzież, która wywróci do góry nogami dotychczasowy porządek...”, koniec cytatu.

Otóż trudno zaprzeczyć, że powyższa wypowiedź dowodzi, iż rzeczony poseł profesor z pewnością od tamtego czasu nie zmienił swojej mentalności niechętnej ludziom młodym, a także niełaskawej dekomunizacji pisowskich politycznych elit i nadal będzie zwolennikiem starego porządku, gdyż ma to po prostu we krwi.

Dlatego tak mnie zaniepokoiło, że ów uformowany ideologicznie w czasie minionym poseł profesor jest współautorem programu reformy szkolnictwa firmowanej przez PIS.

Mam jednak nadzieję, że program ten de facto opracował młody poseł profesor Włodzimierz Bernacki, a mentalnie spetryfikowany poseł profesor Terlecki jest jedynie „ornamentem” proponowanego przez PIS programu przebudowy systemu polskiego szkolnictwa.

Lecz radziłbym pamiętać, że źle dobrany ornament może zdewaluować nawet najwspanialsze dzieło.

Więc może byłoby niegłupim, żeby jeszcze przed katowicką konwencją programową Prawa i Sprawiedliwości ten z wizerunkowego punktu widzenia przeciw-skuteczny „ornament” do lamusa odłożyć. 

A tak między nami to uważam, że program naprawy polskiej szkoły powinni opracowywać nauczyciele, którzy jak mało kto czują i rozumieją problemy szkolnictwa, a nie politycy i profesorowie wyższych uczelni, którzy nie bójmy się tego powiedzieć, o specyfice polskiej szkoły i jej rzeczywistych problemach bladego pojęcia nie mają, gdyż jak to z naszymi uczonymi bywa "oni wiedzą lepiej" i nie widzą potrzeby, by te problemy z nauczycielami konsultować.

Krzysztof Pasierbiewicz (nauczyciel akademicki)

Post Scriptum
Dla jasności obrazu wyjaśniam, że posłowi profesorowi podpadłem już w roku 2011, kiedy Jarosław Kaczyński zaproponował mi kandydowanie z list PIS do Sejmu, jako, cytuję za J. Kaczyńskim: "znanemu blogerowi Salonu24", a ja naiwny posłowi profesorowi Terleckiemu się z tego zwierzyłem pokazując mu list od Kaczyńskiego.

Post Post Scriptum
A tu można przeczytać ciekawe i merytoryczne komentarze do niniejszej notki:
http://salonowcy.salon24.pl/656538,tylko-nie-mowcie-ze-jatrze-slowo-do-p...

Czytaj Także:
Obłuda posła Ryszarda Terleckiego
http://naszeblogi.pl/49877-obluda-posla-ryszarda-terleckiego

 

Krzysztof Pasierbiewicz - Pan Prezes przeczytał "Magię namiętności"
...
Krzysztof Pasierbiewicz - ...
...
Krzysztof Pasierbiewicz - ...
Krzysztof Pasierbiewicz - Zgreda odmienić się nie da!
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.
Obrazek użytkownika darek kolbiarz

Ja z innej "beczki"
Trudno Mnie posądzic o sprzyjanie Panu Pasierbiewiczowi to Ja napisałem Mu że cyt:"Odwaga po.....ebała mu się z odwaznikiem"po Jego wpisie dotyczącym niejakiej Magdaleny Ogórek , od tego momentu postanowiłem nie czytać wpisów tego "ktosia" ale , przyznaje diabeł mnie podkusił i zerknąłem na ten publikowany w odcinkach "romans" o dzwięcznym tytule "Magia namiętności" i przyznam uczciwie wciągnęło Mnie , co samo w sobie jest ciekawe bo Ja sie tak nadaje do czytania romansów jak kowal do jubilera. Ma Facet "dobre pióro" ,ma talent i tak sie zastanawiam po gwizdek traci czas na pisanie pierdół w necie , skoro mógłby pisać całkiem poczytne powieści?Panie Pasierbiewicz "CARRY ON"

Obrazek użytkownika HenrykHenry

Ten sam komentarz jest na Salon24 i jeszcze innym portalu (wiecej nie patrzylem bo mi sie nie chcialo) taka kalkomania . Jakis "tubis" jezdzi za Pasierbiewiczem po wszystkich portalach i wkleja komenty te same. Panie Pasierbiewicz czy ktos nie umie panu wytlumaczyc jaki jest zalosny ???.

Ostatnio czytalem pod wpisem jednej blogerki o Pasierbiewicza konfabulacjach komentarze ... trzech jakichs "glupkow" toczylo zazarta walke w obronie Pasierbiewicza . Stylem przypominalo mi to te komentarze tutaj , "Pietrka" , "Domasul" itp. W trakcie czytania mojego , nagle wskoczyl koment Pasierbiewicza niby informujacy tych "matolkow" ze na innym blogu innego portalu toczy sie taka a taka dysakusja i w podtekscie byl jakby "rozkaz" ze maja tam zabrac glos !!!. Wyobrazacie sobie Panstwo ??? - Pasierbiewicz ma grupe hejterow podazajacy

Obrazek użytkownika modus

Na początku mych utarczek z panem dr KP na jego blogu, były one jeszcze uzupełniane wzajemną wymianę maili. Rzecz dotyczyła spotkania w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie (październik 2012) na temat książki Piotra Franaszka, "Jagiellończyk" z udziałem autora. Bronisława Wildsteina i moim; prowadził Roman Graczyk. To w czasie tego spotkania pan dr KP przekazał ludzkości informację, że w stanie wojennym pracownicy krakowskich wyższych uczelni walili drzwiami i oknami do SB, aby zapisać się do współpracy z SB. Pan dr KP powołał się przy tym na swojego sąsiada nazwiskiem Kurczyna, mającego pracować w SB. Relacja pana dr KP z tego spotkanie jest dostępna w jego notce "Wildstein dziwnie spuścił z tonu przy Woleńskim" (tam jest także link do nagrania całości). Wysłałem innej wtedy do pana dr KP mail dotyczący jego relacji. Ku mojemu zdziwieniu mail ten znalazł się w komentarzu zupełnie osoby. To potwierdza Pańskie przypuszczenie, że przynajmniej niektóre pochwały dotyczące pana dr KP pochodzą od niego samego. Nic w tym dziwnego, bo rzeczony zawsze celował uwielbieniu samego siebie.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@darek kolbiarz

"Ma Facet "dobre pióro", ma talent i tak sie zastanawiam po gwizdek traci czas na pisanie pierdół w necie, skoro mógłby pisać całkiem poczytne powieści? Panie Pasierbiewicz "CARRY ON"..."
-------------
Dziękuję za miłe słowa, ale jak widać różne są gusta czytelnicze, bo niejaki "modus", czyli prof. Jan Woleński rozesłał o mojej powieści "Magia namiętności" po całej Polsce i nie tylko tysiące mejli szkalujących tę książkę, jako wołający o pomstę do nieba kicz i wypociny grafomańskie, a jej autor to debil, pijak, wykolejeniec... długo by można te inwektywy wymieniać. Tylko na Naszych Blogach zamieścił kilkaset tego typu komentarzy, a ci, którzy czytają mój blog regularnie mogą to Panu potwierdzić.
Więc zdecydowałem się tę książkę puścić na blogu w odcinkach, by każdy mógł się przekonać do czego może prowadzić zawiść profesorska małego zawistnika, który Sic! został przez elity III RP wyróżniony "Polskim Noblem Naukowym 2013".

Zresztą zaraz się Panu zapewne oberwie od rzeczonego uczonego za Pańskie nierozważne słowa. Bo salon III RP wydał wyrok śmierci na tę niepoprawną politycznie książkę.

Pozdrawiam pana,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika pietrek

Panie Krzychu wyspozieraj Pan na bloga Pana Cysewskiego.Ten henry to jakisik ubek czy może już sbek.Tacy ino szkalują Tu Pana wpisy.Jeden W co w PZPR karierę robił a ten henry nie lepszy judasz.Pan Cysewski pisze że do sądu poda komucha.Trzymaj się pan i nie dajemy się czerwonym sługusom,Pamiętaj Pan że my Górale zawsze o Ojcyzne walczyli i ja wiem ześ Pan jest swój chłop
Hej Pietrek
ps.Jem se po robocie a tu znowu afery na blogu.heheh

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@pietrek

"Pan Cysewski pisze że do sądu poda komucha..."
-------------
Witaj Pietrek!
Do sądu można pozwać Kogoś. Komuchowi mówi się "Paszoł won!" Tak mi matka mówiła, jak nam pejsaci ubecy zamęczyli Ojca.

Hej. Z Panem Bogiem!

PS. W wolnej chwili przeczytaj tę notkę, a zrozumiesz czemu oni mnie tak nienawidzą: http://salonowcy.salon24.pl/612643,tylko-nie-mowcie-ze-jestem-antysemita...

Obrazek użytkownika pietrek

Panie Krzychu...
Jest mi przykro że judasze zabili Ojca pana..Coż tu gadać.Zycie to taki sionek nieba.Pojdziem tam bo jak se człowiek ubzdura we łbie by isć za Chrystusem to zajdzie tam gdzie ON!I ja w to wierzę okrutnie.Nagrzeszyłżem w życiu co nie miara i pewnikiem przyjdize odpękać ale sięde u bram Raju i będę pukal bo do piekła nijak mi po drodzie..A Judasze czerwone pachołki co ..ani w oczy patrzeć ani co..Także Panie Krzycho jak moja matula gada /nima złego co by na dobre nie wysło!-Tam nam trza iść,ino jeszcze nie teraz.Ja mam za rok tyla co Pana Tatusiek co go ubili hycle smoleńskie
Trzym się Pan I z Panem Bogiem hej
ps.ja tam nie patrze co mi ludziska odpisują i się smieją ze mnie ze Pana lubie.Ja czuje swego chłopa i tyle.A pisać mi se wolno na Niezaleznej bo to moja telewizja

Obrazek użytkownika modus

Wacek Krzeptowski celował w tej walce, a był se po robocie.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika modus

Dr Pasierbiewicz nie rozumie sensu powiedzenia de gustibus non disputandum est. Pan Kolbiarz ma pełne prawo do uznawania książki "Magia namiętności" pana Pasierbiewicza za wyraz talentu i dobrego pióra. Wszelako ja mam prawo do uważania jej za marny kicz. Nie jestem w tym względzie odosobniony. czego dowodem jest wyśmianie "Magii namiętności" przez publiczność zgromadzoną w "Domu Zdrojowym" w Jastarni podczas promocji tego dzieła w 2010 r. O ile mi wiadomo, "Magia namiętności" nie doczekała, o ile wiem, się nawet wzmianki w jakimkolwiek poważnym piśmie literackim.
Przy okazji prostuję trzy rzeczy:
1. Nie rozsyłam maili po całej Polsce, a tylko do kilku osób, za ich pełną zgoda i aprobatą. Inaczej pan dr KP, który obdarza swoimi produkcjami także tych, którzy go proszą, aby ich skreślił z listy adresowej. O ile wiem, prof. G. Matuszek z UJ, której opinię pan dr KP lubi przytaczać, poprosiła go ostatnio o to, aby powstrzymał się od pisania do niej. Moje maile przesyłam także panu dr KP , gdyż uważam, że powinien wiedzieć, co o nim piszę. Natomiast pan dr KP rozsyła listy na mój temat do kilkudziesięciu osób, ale ja nie otrzymuję tych utworów. Zdecydowana konfabulacją ze strony pana dr KP jest stwierdzenie, że rozesłałem kilka tysięcy maili i umieściłem kilkaset komentarzy na portalu "Nasze Blogi", nawet wziąwszy pod uwagę te, które nie dotyczą "Magii namiętności". Pan dr KP nigdy nie był mocny w matematyce, a więc jego kłopoty z rachowaniem nie dziwią.
2. Nigdzie nie napisałem, ze "Magia namiętności" jest kiczem "wołającym o pomstę do nieba". Książka ta jest całkowicie marginalnym zjawiskiem na polskim rynku literackim i nie ma żadnego powodu, aby traktować ją jako wołająca o pomstę do nieba. Jest to kicz zwyczajny, których mnie interesuje jako przykład patologii intelektualno-artystycznej;
3. Jeszcze raz powtarzam, że nie ma powodu, aby czegokolwiek zazdrościć panu dr KP. Opublikowałem 30 książek w 6 językach, więc czegoś miałbym mu zazdrościć;
4. Nagrodę przyznały mi nie elity III RP, ale Rada Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej;
5. Pan dr KP myli się co do motywu publikowania "Magii namiętności" w odcinkach na portalu "Nasze Blogi". Wystarczy spojrzeć na wyjaśnienie przed odcinkiem 1. Ja tam w ogóle nie jestem wspomniany. Pan dr Pasierbiewicz ma najwyraźniej wewnętrzny przymus konfabulowania.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika modus

Pan dr KP często utyskuje, że profesorowie z pokolenia 60+ nie potrafią przystosować się do nowoczesnych technologii, że na to, co młodzi czynią w minutę, starzy poświęcają godziny, dni lub nawet tygodnie Wszelako gdyby pan dr KP nie był tak wielkim ignorantem w sprawach akademickich (i innych), wiedziałby, że np. każda zmiana technologii pisania nie była akceptowana przez wszystkich. Tak było, gdy gęsie pióro zastąpiła stalówka, pisanie ręczne - maszyna do pisania a ją - komputer. Zawsze były wyjątki, tj. profesorowie, nawet bardzo wybitni, którzy nigdy nie zaakceptowali maszyny do pisania i korzystali z usług maszynistek czy tacy, którzy nie kupowali komputerów, bo uważali je trochę lepsze maszyny do pisania. Ale to były (i nadal zdarzają się) właśnie wyjątki, a nie, jak twierdzi pan dr KP, kształtujące prawidłowości. Sam należę do pokolenia 70+ i posługuję komputerami czy internetem bez specjalnych kłopotów, oczywiście w tym zakresie w jakim jest to potrzebne dla codziennej pracy i komunikacji z innymi. Zapewniam, że 95% profesorów w moim wieku a nawet starszych, nie ma żadnych problemów z korzystaniem z nowoczesnej technologii informatycznej. To nie znaczy, że jesteśmy tak sprawni, jak ludzie młodsi od nas, ale to też nic nowego. I to nie znaczy, że nie należy popierać (w samej rzecz,przyspieszać) zmiany pokoleniowej w nauce.
Pan dr KP niczego specjalnego nie osiągnął w zakresie kariery akademickiej. Doktorat obronił raczej późno, tj. 9 lat po rozpoczęciu pracy w AGH, habilitacji nie zrobił (sam twierdzi, że mógł, ale jego koledzy z pracy twierdzą, ze nie miał do tego wystarczającej głowy), ogłosił kilka prac (przestał publikować właśnie wtedy, gdy można było korzystać z nowoczesnych technologii) i odszedł na zasłużoną emeryturę w pierwszym możliwym terminie. Tłumaczy swoja zgoła przeciętna drogę akademicka tym, że był poza układami, że mierziła go sytuacja w uczelni, że padał ofiarą spisków i zawiści itd. Cóż, złej baletnicy zawadza rąbek u spódnicy. Z drugiej strony, pan dr KP lubi powtarzać proste komunały, np. o tym, że bywają konserwatywni profesorowie lub formułować głupkowate uogólnienia wywiedzione o totalnej niereformowalności pokolenia 60+. A wszystko to jest ubrane w patetyczną otoczkę troski o los Polski. Mieni się chorążym, ale wieje w inną stroną niż sztandar, który ponoć dierży (Lec).

Obrazek użytkownika markop

markop - KOBIETA, do kobiety nie mówimy Pan, do kobiety zwracamy się PANI

Jak to jest, że człowiek stary - jakim niewątpliwie pan jest, panie blogerze ( ja wiem, że na starość niektórzy dziecinnieją i dlatego pan z każdym rokiem czuje się młodszy ) - nazywa prof. Terleckiego ( człowieka o dobre 5 lat MŁODSZEGO od pana ) - "starym zgredem" ...

Tu muszą zachodzić tylko pana osobiste animozje ! HenrykHenry ma 100% racji ! Poszedł pan do biura poselskiego z "listem" i spowodował PRZERAŻENIE ( bo w Krakowie jest pan znany ... jak zły szeląg ! ). Pan chciał uzyskać Ich poparcie ???!!!! Pan, KŁAMCA I MANIPULATOR ???!!!

J. Kaczyński zna prof. Terleckiego doskonale, współpracują od lat. Prezes WIE CO ROBI. Tak samo wiedział, gdy "namaszczał" A. Dudę i B. Szydło - w tych wypadkach pan również miał inne zdanie ... i mylił się pan straszliwie.

Czy to nie PAN, jest skostniałym w swoich poglądach, NIEREFORMOWALNYM ZGREDEM ? słuchającym "Ody do młodości" z podkładem muzycznym "podmoskiewskich wieczorów" granych na bałałajkach ??...

Obrazek użytkownika Domasuł

Markop, weź już, KOBIETO!!!, zejdź z tego blogu, bo się cała, kobiecinko, oplułaś. Po co ci to?

Obrazek użytkownika HenrykHenry

Domasul prostaku do KOBIETY piszesz do PANI !!!.

Choc wiem na 100 % ze to jest nick Pasierbiewicza lub kogos z najblizszych. To latwo zauwazyc wiec czego oczekiwac ...???.

Obrazek użytkownika Domasuł

Henry, cowboyu z Dzikiego Wschodu, babci na stare lata zachciało się hejtować online i opluwać innych to chyba się też liczy z tym, że zostanie opluta. To samo ciebie dotyczy.

Obrazek użytkownika HenrykHenry

markop ;))- to tez co piszesz !!!
, ale jeszcze jedno - P.Prezes Kaczynski to czlowiek wielkiej kukltury , ogromnej dobroci. Kazdego co sie do niego zwroci zauwazy i wyslucha. Taka jest przewazajaca czesc politykow PiS . Szczegolnie z kierownictwa tej Parti.
Znam tez posla Terleckiego. Jak kazdy czlowiek ze swoimi slabosciami reprezentuje postawe ze wszech miar godna. Jego kultura osobista jest wrecz wzorcowa i wszyscy to wiedza w srodowisku.

To zapewne nie pozwala mu na wlasciwa reakcje na notoryczne "zaczepki" , wycieczki osobiste Pasierbiewicza.

Kultura , dobre wychowanie posla Terleckiego jest wykorzystywana do tych "pseudomundrych" konfabulacji i wynurzen. Pasierbiewicz wie ze godnosc nie pozwoli Profesorowi na zdecydowana reakcje. Z chamem nie ma zadnej dyskusji , chama sie unika !!!.
Przypominacie sobie Panstwo - umieszczenie zdjecia Posla Terleckiego na swoim blogu i drwiny z jego fizycznego wygladu ???!!! - to ustawia Pasierbiewicza w szeregi "Troglodytow" !!!. Pozniejsze i wczesniejsze jego teksty niby to "konstruktywnie" krytykujace srodowisko dzialaczy partyjnych PiS , starszych wiekiem , caly czas wlasciwie opiera sie u Pasierbiewicza na osobie Terleckiego. W kazdym z tych jego paszkwilanckich wpisow z imienia lub w podtekscie jest posel Terlecki !!!.

No , na koniec ... dzis wiedza Pana Kaczynskiego jest juz o wiele wieksza , kim jest Pasierbiewicz. Biuro prowadzace korespondencje ma juz rzeczonego w odpowiedniej szufladce. Gdyby doszlo znow do wymiany korespondencji ? , zapewne bylyby tez bardzo grzeczna ale czy przynioslaby jakies owoce ???. NA PEWNO NIE !!!.

PS.- jeszcze jedno w liscie Pana Kaczynskiego bylo takie zdanie , cytuje z pamieci ... znany bloger Salonu24 bylby pozadany na listach wyborczych ... itd. Czy czujecie to ???. Tlumacze z jezyka polityki - Pasierbiewicz taki znany ??? bloger na Salon24 jest !!!. Czy to jest legitymacja do upraiwnia wielkiej polityki ?!. Z tego zdania juz mozna odczytac co pisal Pasierbiewicz i jaka "wtopa" towarzyszyla tej autoreklamie listownej. P.JK tymi slowami dal do zrozumienia w grzeczny sposob ... zreszta szkoda mego pisania na tego "becwala"

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@markop

Markop - Posiada konto przez 13 tygodni 1 dzień

No more comments

Obrazek użytkownika HenrykHenry

;))- "Markop - Posiada konto przez 13 tygodni 1 dzień"

To tez jaja jak balony ... 13 tygodni ... Pasierbiewicz koncz wasc ... Krakow ma niezla "jazde".

Obrazek użytkownika Domasuł

Bohaterze, ujawnij się. Niech dr Pasierbiewicz wie, co za cowboy z ciebie, co to zza nicka strzela z procy. Swojej rodzince się pochwal, jak ci się na stare lata hejtować zachciało. Takie leśne dziadki i babcie, co to anonimowo opluwają dr Pasierbiewicza, który pod własnym nazwiskiem prowadzi blog, mogą zasługiwać tylko na pogardę, MĘŻCZYZNO.

Obrazek użytkownika HenrykHenry

Ciag dalszy - o tym ze najpierw pan Pasierbiewicz pojechal do Warszawy bo myslal ze majac ulotki PiS o potrzebie kandydowania ... itd od razu dostanie propozycje dostania sie na listy wyborcze . W siedzibie Parti spuszczono go po drucie a ze byl namolnie upierdliwy i lansowac sie zaczal na korytarzu i w drodze do kibla , poradzono mu by napisal do Prezesa. Powrot byl gorzki do Krakowa ale listy wysmazyl do Prezesa "siarczyste". Lans i wazelina wyciekaly z koperty , na przemian.
Prosze sie dobrze wczytac w ten pierwszy list bez pieczatki , jeszcze raz dobrze wczytac !!!

Np. Prezes pisze - "kiedy czytalem Panski pierwszy list pomyslalem ze jest Pan osoba nieprzecientna" koniec cytatu !!! - macie Panstwo juz wniosek z tych slow Prezesa ... ile lansu , smochwalstwa , samouwielbienia ... musialo byc w tym liscie Pasierbiewicza ze nawet Prezesa ruszylo !!!.
Reszty tekstu mi sie nie chce rozbierac bo to czysta "kurtuazja polityczna". Polityka prosze PANSTWA; PREZES JEST POLITYKIEM !!!.
Drugi list jestc juz konkretniejszy ze strony Prezesa . Ale znow nie znamy listu Pasierbiewicza . Czy byl on w formie krygowania sie o kandydowanie z listy PiS. Zapewne Tak . prezes wyrazal zgode pod warunkiem ze koszty poniesie Pasierbiewicz. On sam o tym mowil parokrotnie w grupie znajomych. Pieniadze o nich sie przeciez nie mowi , tym bardziej w listac czy innych ustaleniach.
ten list jest na sto procent dzielem biura . Prezes go tylko firmowal. Trzeci z ktorego bysmy sie dowiedzieli najwiecej , jestem o tym przekonany , jest nieczytelny. Czy celowo. Zalosna postac, zalosne skamlenie panie Pasierbiewicz. Pol Krakowa sie smialo z tego pana kandydowania.
Prosze pana a do Obamy przypadkiem pan nie pisal. Bo wiem ze pan pisze wszedzie byle zaistniec. Bialy Dom tez panu odpisze .

Obrazek użytkownika felicjan

Świetnie, Henry! Ja też jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński nie pisał tych listów osobiście. A tym bardziej nie czytał "powieści" Pasierbiewicza. A może szkoda, bo po jednej chwili lektury poznałby z jakiej "klasy" autorem ma do czynienia, a nawet, co z drugiej strony nie daj Boże:), pękłby ze śmiechu.
Pozdrawiam!
PS. Trafiłeś pana KP na punkt, leży właśnie na deskach, i wszystko co zdołał wykrztusić to ten agonalny jęk.:)

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@ALL

Zeskanowane listy od pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego załączyłem by ostatecznie zdemaskować i ośmieszyć manipulacje trolującego na moim blogu jawnego współpracownika (JW)systemu niejakiego Jana Woleńskiego - patrz jego obłudne toki argumentacji w komentarzu modus 2015-06-28 [14:26].

Myślę, że już nikt nie ma wątpliwości w jakim celu ten osobnik się na Naszych Blogach pojawił.

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika HenrykHenry

Nic pan nie zdemaskowal a tym berdziej nie osmieszyl !!!.
Zeby prwaidlowo odczytac listy P.Prezesa Kaczynskiego trzeba by znac tresc listow wyslanych do niego przez Pasierbiewicza.

Pan Prezes ma caly sztab ludzi prowadzacych korespondencje z Obywatelami i nie tylko. Nie trudno sie domyslic ze sam P.Kaczynski nie redaguje i nie pisze listow do obywateli. Ktos w biurze d/s kontaktow spolecznych odebral listy od Pasierbiewicza odczytal i stworzyl odpowiedz. Mlody czlowiek , zakladam , bo tacy przewaznie w siedzibie parti tym sie zajmuja , czytajac ze pisze do niego doktor z szacownej uczelni AGH , zaloze sie ze przedstawiajac siebie , mocno pofantazjowal kolorujac swoja "persone" , nie smial tych listow zlekcewazyc. Zapewne Terlecki byl pytany czy zna i kto to jest ten Pasierbiewicz , stad ten strach w jego oczach bo zobaczyl co Pasierbiewicz nakonfabulowal do Prezesa. Po konsultacji z ktoryms z asystentow Prezesa "trzepnal" odpowiedz niezwykle grzeczna i lechtajaca podniebienie adresata (bo tak sie robi w tej sytuacji , w kazdej parti chcacej zdobyc , nie urazic elektorat. Nastepnie przez asystenta uzyskal podpis i akceptacje , no i wyslal do Pasierbiewicza.

Na dowod tego co tu napisalem swiadczy obecnosc pieczatek na listach i tresc odpowiedzi ktora przytacza pewne sformulowania z listu Pasierbiewicza.
Poza tym znamy wszyscy to mistrzostwo "tego ponadprzecietnego czlowieka" w robieniu sobie pijaru . jego ustawiczne "doklejanie" sie do roznych delegacji , z kwiatami , z wiencami , w imieniu kogos/czegos itd. itp. !!!
Najwazniejsze by zdjecie bylo by zmiescic sie w kadrze razem z tymi "waznymi" osobistosciami z samej gory.. To daje lans , podnosi powage i status. Wskazuje ze jestem kims. To jest mentalnosc Pasierbiewicza . Tak robil od niepamietnych czasow.
Wracajac do tych listow - trzeba by znac te listy na ktore odpowiedzia byly te przez niego zamieszczone. To wcale nie trudne otrzymac odpowiedz od Pana Prezesa Kaczynskiego. Odpowiedz tez mozna osiagnac w odpowiedniej formie i tresci ukladajac sprytnie pytania czy po prostu tresc w swoim.
Kto chce moze wierzyc i nie , ale Pasierbiewicz to mistrz manipulacji i sciemy !!!.
Poznac tego co pisal do P.Kaczynskiego sie nie da , bo zapewne listy ulozy na nowo i po swojemu , by wywolac pozadany efekt.

CDN - o tym ze pierwej byla wyprawa do Warszawy a pozniej listy !!!

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@HenrykHenry

HanrykHenry - Posiada konto przez 15 tygodni 1 dzień

Mo more comments

Obrazek użytkownika modus

@HenrykHenry
W jednym Pan myli się na pewno. Pan dr Pasierbiewicz w niczym nie jest mistrzem, nie był takowym i nie będzie. Nawet w manipulacji i ściemie. Mistrzem byłby, gdyby de-manipulacja i de-ściema względem tego, co wypisuje była trudna. A jest dziecinnie łatwa.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@QHenrykHenry

"HenrykHenry - posiada konto przez 15 tygodni 14 godzin..."
-------------------
Paszoł won!

No more comments.

Obrazek użytkownika HenrykHenry

15 tygodni i 14 godz. - Ale jaja,ale jaja,ale jaja ...

A do rodzicow Prezydenta Elekta Andrzeja Dudy pan pisal ???.

Obrazek użytkownika modus

Panie Pasierbiewicz,

Znając Pańskie rozliczne konfabulacje w przeszłości zasugerowałem, aby Pan udokumentował propozycję startu w wyborach do Sejmu złożoną Panu przez Jarosława Kaczyńskiego. Ponieważ złożył ją odwołuję, zgodnie z tym, co zapowiedziałem, to, co napisałem w tej sprawie a dokładniej to, że takowa propozycja nie została Panu złożona. Natomiast pozostaje kwestia dalszych losów Pana kandydatury. Faktem jest, że nie znalazł się Pan wśród kandydatów zgłoszonych przez PiS. Zwierzał się Pan co najmniej kilku krakowskim znajomym, także i moim, na temat szczegółów Pańskiej wizyty w siedzibie PiS w Warszawie. Wedle relacji, która mi przekazano było tak, że po kilku godzinach oczekiwania, został Pan przyjęty przez kogoś i poinformowany, że owszem, może Pan kandydować, ale pod warunkiem sfinansowania kampanii wyborczej z własnych środków. O ile dobrze pamiętam, kiedyś Pan napisał, że zrezygnował z kandydowania z rozmaitych powodów, rodzinnych i zdrowotnych. Treść listów dokumentuje, że JK przekonywał Pana do uczestniczenia w zyciu politycznym ("obaj wiemy, ze chodzi o kandydowanie" jak napisał), ale nigdzie nie ma śladu, ze Pańska ostateczna decyzja była negatywna. Pańskie dywagacje o tym, że list JK pokazał pan R. Terleckiemu (przypominam niegdysiejszą Pańską uwagę, że miał strach w oczach, gdy zobaczył ten list) nasuwają i taką interpretację, że to krakowscy działacze PiS zablokowali Pańską kandydaturę. I to, co Pan pisze o RT jest reakcją na ewentualną (czynię to zastrzeżenie, ponieważ nie wykluczam, że Pan ubrdał sobie, że RK tak Pana przestraszył się, iż zablokował Pańskie awanse polityczne w PiS). Mnie to zresztą ani ziębi ani grzeje, dlaczego Pan w końcu nie znalazł się na listach wyborczych w 2011 r. i co JK pisał do Pana. Przyznaję, ze napisał do Pana osobiście a nie wysłał list kierowany do wielu zwolenników partii, która kieruje. Więc ani Pan mnie zdemaskował ani ośmieszył, jeno podał dokumentację, której ujawnienie zasugerowałem. Jak zwykle mierzy Pan siły na zamiary a nie odwrotnie. A to, że prezes PiS napisał do Pana listy o takiej właśnie treści ani na jotę nie zamienia mojego stosunku do Pańskiej osoby.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika Zofia

Panie Krzysztofie, nie polemizuję z pańskim artykułem ani z blogerami, którzy tak licznie u Pana goszczą. Stwierdził Pan, że starsi profesorowie nie wiedzą ..."dokąd dzisiejszy świat zmierza." Ja tłumaczę sobie to po swojemu i czarno widzę przyszłość tego świata, ale gdyby Pan był łaskawy , to proszę mi zdradzić tą przyszłość.
Kieruję się taką maksymą, " że lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć".
Pozdrawiam Pana.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Zofia

Różnica między profesorami starszych generacji a ich studentami polega między innymi na tym, że na to co student może osiągnąć kilkoma kliknięciami swojego laptopa, Ipada, czy telefonu komórkowego w ciągu paru sekund profesor starszej generacji potrzebuje kilku godzin, a w niektórych przypadkach nawet kilku tygodni. I ja bynajmniej nie żartuję Pani Zofio.

Serdecznie Panią pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika Zofia

Ma Pan rację, że młodzi są doskonali w szybkiej obsłudze nowoczesnych rzeczy, ale starsza generacja ma nabytą mądrość życiową,która jest również w życiu ważna. Niezgoda między pokoleniowa wynika z braku solidarności między ludźmi. A ją ktoś niszczy dla swoich celów.
Tak nawiasem mówiąc,większość komentatorów na pańskim blogu to biegli w obsłudze komputera. Uważam, że każdy ma prawo wyrazić swoją opinię w poruszonych tematach,ale przy użyciu kontrargumentów a nie osobistych wycieczek,czego Pan doświadcza.
Pozdrawiam Pana.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Zofia

"Uważam, że każdy ma prawo wyrazić swoją opinię w poruszonych tematach,ale przy użyciu kontrargumentów a nie osobistych wycieczek,czego Pan doświadcza. Pozdrawiam Pana..."
-------------
Też Panią serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika xena2012

do wpisu pana Pasierbiewicza z 11:21.....Wywlekanie spraw swiatopoglądowych czy ideologicznych akurat przed wyborami ma na celu utrącanie srodowisk prawicowych. W fatalnej sytuacji gospodarczej Polski społeczeństwo oczekuje od partii jasnych deklaracji rozwiązania problemów pracy,podatków,płacy a nie żarliwego zaangażowania się w kwestię in vitro.Przypuszczam,że PO swiadomie i sprytnie chce uwikłać PiS w te walkę,aby przejąć głosy elektoratu.Wystarczy chociażby przechadzka po portalach internetowych żeby przekonać się o tym,że sprawa in vitro nie powinna być sztandarowym problemem PiS.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@xena2012

"Przypuszczam,że PO swiadomie i sprytnie chce uwikłać PiS w te walkę,aby przejąć głosy elektoratu.Wystarczy chociażby przechadzka po portalach internetowych żeby przekonać się o tym,że sprawa in vitro nie powinna być sztandarowym problemem PiS..."
--------------
Żeby inni potrafili to zrozumieć!

Pozdrawiam Panią serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika Steve

dr JP.: " UWAGA! PRZEKAZ TYLKO DLA INTELIGENTNYCH!" - odwieczne hasło PO. Młodzi, wykształceni z dużych miast - zrozumieją!

Obrazek użytkownika Domasuł

Brawo za pana niezłomną postawę w krakowskim środowisku akademickim! Na całe szczęście dla wszystkich, poza partyjnymi fanatykami, betonowe mury polskiej sceny politycznej zaczęły w tym roku (w tę piękną wiosnę) pękać. Dlatego wszyscy, włącznie z PiS-em, będą się teraz musieli troszkę bardziej starać. Bo już nie wystarczy ustawić się w kontrze do Platformy jako jedyni prawdziwi patrioci i obrońcy tradycji. A ludzie może w końcu przejrzą na oczy, że to partie mają służyć ludziom a nie odwrotnie. Dlatego wszystkim wyjdzie to na dobre, może poza kilkoma leśnymi dziadkami. Niech pan dalej robi swoje!

Obrazek użytkownika xena2012

na jakiej podstawie wiąże Domasuł wyszczególnione przez siebie bolączki PiS z betonem akurat krakowskiego srodowiska akademickiego?

Obrazek użytkownika Domasuł

To są bolączki nie tyle PiS-u co całego życia społeczno-politycznego w kraju. I myślę, że tekst gospodarza blogu świetnie pokazuje problemy na styku polityki i środowiska akademickiego. Wbrew przekonaniom betonu, jak ładnie ich określa pan JacBiel, pan Pasierbiewicz walczy z partyjniactwem a nie z PiS-em.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Domasuł

"Wbrew przekonaniom betonu, jak ładnie ich określa pan JacBiel, pan Pasierbiewicz walczy z partyjniactwem a nie z PiS-em..."
-------------
Żeby inni też potrafili to zrozumieć!

Pozdrawiam Pana serdecznie.

Obrazek użytkownika pietrek

Domasuł
Pan Pasierbiewicz nie walczy z PISEM tylko z partyjniactwem. Tak napisałeś i ja się z tym zgadzam.!!
Czytam Pana Krzycha od prawie 3 lat i takie właśnie odnoszę wrażenie ze on podchodzi krytycznie do Pisu ,wytykając blędy nie po to by pokazać ze jest wrogiem Pis ale z troski właśnie .Bo czymże my ludzie jesteśmy jak nie maluchami mylącymi się ciągle i błądzącymi jak we mgle...
Ile razy napluli na Pasierbiewicza komunistyczne judasze tylko za to że śmiał wytykac błędy w rządzeniu Pis. Które są.A których to należy unikać.
Często słyszę wypowiedzi blogowiczów że Pis nie potrzebuje raz Pasierbiewicza bo jest sam w sobie ideałem...Jakim trzeba być zarozumiałym cymbałem by gardzić ludzką radą.Ktora płynie z serca bo to czuć w artykułach Pana Krzycha.Ja jestem prostym cieślą mam tylko zawodówkę ale umiem odróżnić ludzi szczerych od podszywających się pod życzliwych pachołków Moskwy.Nie napiszę kogo bo sam taki to wie....Na pohybel czerwonym towarzyszom co publicznie lżą Patriotów w postaci Pana Krzycha.I proszę o darowanie sobie komentowania moich wpisów przez pana W.Gdyż ja jestem za głupi by zrozumieć ten profesorski bełkot pana W.
Pozdrawiam a wierzącym powiem z Panem Bogiem.
Pietrek z gór skalistych

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@pietrek

"Pan Pasierbiewicz nie walczy z PISEM tylko z partyjniactwem. Czytam Pana Krzycha od prawie 3 lat i takie właśnie odnoszę wrażenie ze on podchodzi krytycznie do Pisu ,wytykając blędy nie po to by pokazać ze jest wrogiem Pis ale z troski właśnie .Bo czymże my ludzie jesteśmy jak nie maluchami mylącymi się ciągle i błądzącymi jak we mgle......"
------------
Żeby inni mądralińscy potrafili to, co Pietrek zrozumieć!

Dzięki Ci Pietrek za komentarz, który wielu mędrców powinien zawstydzić. A Panem Bogiem!

Obrazek użytkownika modus

"A Panem Bogiem!". To chyba jakaś nowość teologiczna.
Jan Woleński

Obrazek użytkownika cassiodorus

A ja równie prosty cymbał, mogę zapytać kolegę o pewien drobny szczegół?
Jak wiemy, pan Krzychu wychwalał pouczający list prof. Nowaka, wychwalał też projekty pana Kukiza, krytykując 'konstruktywnie' w jednym i drugim wypadku PiS, a więc ja jako typowy, pisowski głupek pytam o co tutaj chodzi-
http://wpolityce.pl/spoleczens...
Kto jest głupi, ja-pisowski ciemnogród, prof. Nowak, czy mądry pan Kukiz ? Za pieruna[nie wiem czy tak się mówi po góralsku] nie mogę tego Pietrek rozebrać

Z Panem Bogiem

Obrazek użytkownika Domasuł

To ja ci odpowiem, Cassiodorus, bo widzę, żeś kumaty ale po komunistycznemu. Nie chodzi o to, że ktoś jest głupi lub mądry, tylko żeby mieć prawo do wygłaszania własnych poglądów i szanowania różnych poglądów. I jednocześnie żeby być niezależnym w myśleniu. I żeby nie być zakutym partyjnym łbem, co to sam potrafi tylko iść z oficjalną linią partyjną, a jeśli ktoś ją kwestionuje to już jest twoim wrogiem. Takie myślenie to w komunizmie albo na Rusi, nie w Polsce. Więc jak jesteś stary komunistyczny (w znaczeniu wychowany wtedy) zgred to z łaski swojej daj szansę młodszym pokoleniom, bo twoja szansa skończyła się razem z komunizmem w Polsce. Pan Krzycho to poniał i chwała mu za to.

Obrazek użytkownika cassiodorus

Odpowiadam jako komunista, faszysta, głupi, pisowski beton, atfu socjalista, debil, stary ćwok itp itd, czyli tak jak na to stary, cwany czerwony komuchu zasługujesz

''żeby mieć prawo do wygłaszania własnych poglądów i szanowania różnych poglądów''
Znaczy to, iż pan Krzychu i kolega od głupoty, Pietrek, pogląd mieć mogą, a nawet powinni, a ja ciemniak mam ich słuchać jak czerwona swinia grzmotu i nie gadać? Upadłeś na głowę gosciu, Korwin zrobił ci krzywdę, tak jak wieu innym

''Takie myślenie to w komunizmie albo na Rusi, nie w Polsce''
nie cwaniaczku, nie będziesz mi dyktował jak mam myśleć, panimajesz?

''twoja szansa skończyła się razem z komunizmem w Polsce.''
skoro nakazaujesz ludziom jak mają myśleć w jedynie słuszny sposób, to znaczy, ze żaden komunizm się nie skończył, komunizm cię toczy od wewnątrz jak rak

''Pan Krzycho to poniał i chwała mu za to.''
Zadałem konkretne pytanie, ja nienormalny debil pisowski mam słuchać gloryfikowanych przez pana Krzycha prof. Nowaka czy pana Kukiza.?.Rozumiesz co do ciebie mówię? Bo chyba nie jest możliwe słuchać dwóch Krzychowych bożków na raz, gdy obaj mówią co innego?
A jeszzcze konkretniej, należy wchodzić w koalicję z Kukizem, za cenę wprowadzenia JOWów, jak tego chce mądry pan Krzychu, czy debile z PiSu mają posluchac prof Nowaka, wychwalanego również przez pana Krzycha przy innej okazji i do JOWow nie dopuścić, bo zniszczą Polskę na amen? Kapujesz gościu?

Obrazek użytkownika Domasuł

No właśnie o to chodzi, Cassiodorus, żebyś nie był "debilem z PiSu" ani żadnej innej partii. Pan Krzycho myśli niezależnie i nie uwiązuje się do poglądów ani Nowaka ani Kukiza. Ty też się nie wiąż na życie i śmierć do żadnych poglądów oprócz poglądów własnych. Pan Krzycho prowadzi swój własny autorski blog, a ty go atakujesz z pozycji partyjnego fanatyka. Od partii się wymaga i partię się rozlicza, ale tego w komunie nie uczyli.

Obrazek użytkownika cassiodorus

''a ty go atakujesz''

pytanie było o ile pamiętam do Pietrka z gór, nie do Krzycha , jesteś slepy gościu, czy antypisowski fanatyzm zabija ci resztki racjonalności?

Obrazek użytkownika cassiodorus

''żebyś nie był "debilem z PiSu" ani żadnej innej partii.''
To zbyt wąsko ujete, proszę mi pokazać co jeszcze mi wolno, a zcego nie

''Pan Krzycho myśli niezależnie''
Znaczy mogę jako byt niezależny krytykować pomysły pana Krzycha, wg mnie oderwane od rzeczywistości czy tylko Krzychowi wolno? Ja jestem głupi, pisowski ciemnogród, ale to pytanie wydaje się proste jak zabetonowany, komunistyczno-pisowski mózg

''Ty też się nie wiąż na życie i śmierć do żadnych poglądów oprócz poglądów własnych.''

liberalistyczna brednia w komunistyczno-totalitarnym sosie

''a ty go atakujesz z pozycji partyjnego fanatyka.''
To rozumiem jest niefanatyczna, niezalezna i konstruktywna odpowiedż na fanatycznie zadane przeze mnie pytanie kogo ciemniak pisowiec ma popierać, mądrego pana Kukiza, który wg prof Nowaka doprowadzi do likwidacji Polski, czy prof Nowaka, który tak właśnie twierdzi... Jesteś chory chłopie na paranoiczną wyższość i nic więcej w twoim bełkocie nie ma. Tracisz rozum, gdy ktoś nie mysli postępowac wg twoich jedynie słusznych wytycznych.

''Od partii się wymaga i partię się rozlicza, ale tego w komunie nie uczyli''
partię się też wspiera, gdy stado rozwydrzonych awanturników i pijaków szuka zadymy, a jak się tego nie robi to rozliczenia można sobie w buty wsadzić. Kapujesz dzieciaku?

Obrazek użytkownika HenrykHenry

Cassiodorus - no i "poszatkowales" ... glupka.

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

@Domasuł

"No właśnie o to chodzi, Cassiodorus, żebyś nie był "debilem z PiSu" ani żadnej innej partii. Pan Krzycho myśli niezależnie i nie uwiązuje się do poglądów ani Nowaka ani Kukiza. Ty też się nie wiąż na życie i śmierć do żadnych poglądów oprócz poglądów własnych. Pan Krzycho prowadzi swój własny autorski blog, a ty go atakujesz z pozycji partyjnego fanatyka. Od partii się wymaga i partię się rozlicza, ale tego w komunie nie uczyli..."
-------------------
Powiem Panu krótko. Dziękuję!

Krzysztof Pasierbiewicz

Obrazek użytkownika modus

"I proszę o darowanie sobie komentowania moich wpisów przez pana W.Gdyż ja jestem za głupi by zrozumieć ten profesorski bełkot pana W."
-------------------------------------------------------------
Nie sądzę, aby pan Pietrek wiedział zbyt dużo, ale zakładam, że nawet ukończenie zawodówki kształtuje elementarną samoświadomość. Więc uznaję trafność drugiego z wyżej przytoczonych zdań (zaczyna się od "Gdyż") pana Pietrka i gratuluję mu góralskiej szczerości. Nawet nie przeszkadza mi słowo "bełkot". W samej rzeczy, gdy ktoś czegoś nie rozumie, zwykle traktuje to jako bełkot.
Jan Woleński
PS. Pan Pietrek ma pełne prawo do proszenia o darowania sobie komentowania jego zwierzeń z gór skalistych, ale ja mam równie pełne prawo do powstrzymania się od spełnienia tej prośby.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.