Przewał w Ursusie i pan prokurent Komorowski

Dzisiaj znowu wszyscy biją pianę z powodu nowej odsłony „rewelacji” prokuratury wojskowej,  która - jak zwykle -  pojawiła się w kontekście zarówno zbliżającej się piątej rocznicy tragedii w Smoleńsku, jak i z powodu rewelacji (podobno) w książce Jurgena Rotha. PO nie zasypia gruszek w popiele i dodatkowo dobija Andrzeja Dudę rzekomymi nieprawidłowościami w pracy przy ustawie o nadzorze nad SKOK, a dokładnie przy wniosku prezydenckim do TK.
Czyli mamy klasyczny zestaw ostrzału rzekomo ciężkiej artylerii, tyle że to ślepaki. Cóż, trzeba jakoś rozpaczliwym rzutem na taśmę przykryć wyrażoną ostatnio z taką mocą miłość pana prezydenta do WSI i dziwne zatrudnienia jego syna.

Ponieważ, jak się zorientowałam wczoraj, nasi milusińscy publicyści nie mają pojęcia o paru sprawach i nawet dzielna Kasia Hejke nie zdołała dojść do tego,  o co biega z tym synem Komorowskiego, to ja wytłumaczę po kolei:
- W 1989 roku wszystko, poza niektórymi prywatnymi nieruchomościami (domy mieszkalne, gospodarstwa rolne itp.), było państwowe. Po reformie samorządowej nastąpiło wielkie przekształcenie własności, dziś mało kto o tym pamięta. To była naprawdę straszna praca, wiem, bo uczestniczyłam osobiście w tym przedsięwzięciu. Należało ustalić własność i przypisać wszelką ziemię w kraju do konkretnego właściciela. Założenie było takie, że ziemia przechodzi na własność użytkownika w zależności od tego, czy, wg nowego ustroju,  użytkownikiem/właścicielem tego, co na niej zbudowano, jest państwo czy gmina.
I tak -  ponieważ szpitale pozostawały pod zarządem państwa, właścicielem gruntu zostawało państwo, a np budynki komunalne przechodziły do gminy i właścicielem gruntów zostawała gmina. Itp., itd. Oczywiście pojawiło się wiele spraw spornych, trudnych, stary bałagan w dokumentach, zaginione księgi wieczyste, jednym słowem koszmar – ale mniejsza o to, przejdźmy do tego nieszczęsnego Ursusa.

Zakłady Ursus były państwowe, więc ziemia pod nimi przypadła państwu i została przypisana do tychże zakładów. Pytanie brzmi, kto został właścicielem elektrociepłowni Ursus (obecnie Energetyka Ursus), zaopatrującej całą dzielnicę w ciepło, czy samorząd czy państwo, niemniej nie jest to najważniejsze – najbardziej istotne jest to, że wyniku jakiegoś przewału lub też ludzkiej głupoty, starych map itp., a może wspólnego użytkowania - część ziemi, na której znajdują się urządzenia niezbędne dla pracy elektrociepłowni, znalazła się we własności Zakładów Ursus i ten bałagan trwał sobie w najlepsze do roku 2006, a więc przez piętnaście lat, czyli do czasu, aż zakłady Ursus ostatecznie padły, a ich ziemia poszła na sprzedaż. 
Elektrociepłownia obudziła się i wystąpiła do sądu o ustalenie tzw. służebności. Co oznacza ten termin? Jest to prawo do korzystania z cudzego gruntu dla określonych funkcji, najczęściej ustanawia się służebność na drogach prywatnych, dającą możliwość dojazdu do działek innych właścicieli. Ale można ją również, jak w tym przypadku, ustalić dla prawa swobodnego korzystania z niezbędnych urządzeń. I wydawało się, że jest OK i wszystko zostało zabezpieczone. Oczywiście to nieprawda, ale nasze sądy tudzież obywatele są niestety kompletnie pozbawieni wyobraźni w sferze własności.
Idźmy dalej.

Właścicielem terenu została w końcu, po różnych zmianach, firma CELTIC. Co wiemy o tej firmie? Nie będę tu eksponować wątków dziwnych powiązań tej firmy z kapitałem  ludzi z WSI ani też prawa do znaków towarowych rosyjskich wódek, niech sobie śledzą dziennikarze śledczy. Poczytajmy na stronie > http://www.cpdsa.pl/:
Działalność Grupy Kapitałowej [CELTIC] polega na nabywaniu gruntów i wznoszeniu na nich budynków o przeznaczeniu mieszkaniowym lub biurowym oraz kupowaniu istniejących nieruchomości o potencjalnej dodatkowej wartości do wykreowania, która może zostać uwolniona poprzez zmianę przeznaczenia nieruchomości lub poprzez podniesienie jej standardu i optymalizację powierzchni najmu lub sprzedaży.

No to wszystko wiemy – kupuje się tanio grunt o innym przeznaczeniu, a potem się go przekształca w budowlany na cele mieszkaniowe, sprzedaje po nowej cenie, a przebicie jest minimum dziesięciokrotne. Gminy są tym zainteresowane, bo dostają od właściciela terenu, w ramach specjalnej opłaty/podatku, nawet do 30% różnicy między ceną kupna a ceną sprzedaży uzyskaną po przekształceniu. Oczywiście potem i tak tej kasy nie będzie, bo zostanie pochłonięta na budowę infrastruktury (drogi, sieci), co jest obowiązkiem gminy, ale kto by tam o tym myślał? Przecież na tym da się zarobić – przetargi, budowy tych dróg, tyle kasy dla swoich. Tak więc gmina zgodnie i  radośnie,  na wniosek właściciela dokonała zmiany planu i wyrzucono z niego elektrociepłownię. Dosłownie.
Zbudują sobie nową, 500 metrów dalej – cudne, ale za co????

Na dziś mamy taką sytuację – elektrociepłownia działa, aczkolwiek ma długi, ale zaopatruje w ciepło dzielnicę, nowej na razie nikt nie buduje. CELTIC ma nowy plan zagospodarowania i chce przekształcenia, czyli likwidacji elektrociepłowni, żeby zarobić. Czyli mamy klasyczny pat. CELTIC składa wniosek do sądu o upadłość firmy Energetyka Ursus z powodu zalegania na rzecz CELTICA kwotą 174 złote (naprawdę!), a sąd tę upadłość ogłasza, zarząd się rozwiązuje, przychodzi syndyk i co? Już jest chętny, prawdopodobnie Energetykę Ursus kupi PGNiG Termika (poszukajcie sobie, kto jest właścicielem) i być może (???) wyłoży kasę na nową elektrociepłownię dla Ursusa, tak żeby CELTIC mógł sobie nareszcie solidnie zarobić na kupionym gruncie, na co pewnie dostanie jeszcze dodatkową kasę z ochrony środowiska za likwidację szkodliwych zanieczyszczeń, starych urządzeń itp.

To jest piękny przewał, naprawdę, wszystko zgodnie z prawem jak najbardziej, tyle, że kompletnie bez sensu i za pieniądze podatnika, wyłącznie dla wyprowadzenia państwowej kasy na prywatne konta. A prokurentem tej zaradnej firmy CELTIC jest kancelaria GiW  > http://www.giw-legal.pl/o-nas, na której stronie czytamy:
Podstawową domeną naszej działalności jest rynek nieruchomościowy, ..
Niestety, wspólników na stronie nie wymieniono, ale jak ćwierkają wróbelki, jest wśród nich pan Tadeusz Komorowski, syn obecnego prezydenta Polski. I to on właśnie działa jako prokurent w CELTIC-u.
 W przedstawionej sytuacji nie wpuszczenie inspektora ochrony środowiska na teren zajmowany przez urządzenia Energetyki Ursus to doprawdy małe piwo, w końcu służebność dotyczy właściciela urządzeń, a nie "jakichś tam" kontrolerów, spoko – z tego też wybrną prawnie. Po prostu trzeba zbudować nową elektrociepłownię za państwowe pieniądze, żeby sobie firma CELTIC mogła nareszcie zarobić na przekształconych gruntach. I tu ma być szybko i bez kłopotów, a obecność syna głowy państwa daje gwarancję, że deal zostanie sprawnie zrealizowany, bez zbędnych utrudnień.

Tak się „bawią” naszym kosztem nowi właściciele PRL, zwanej nie wiem czemu trzecią RP. A lud z rozdziawioną gębą gapi się i nic nie rozumie.
Drogi ludzie – póki nie połapiesz się w prawie, zwłaszcza w kwestiach własności, ONI będą cię robić jak chcą! Sęk w tym, że lud woli protestować, śpiewać pobożne pieśni, organizować wieczornice i narzekać. Szkoda, że nie chce się niczego nauczyć.....
Na co dzień przedstawiciele ludu wolą dać łapówkę, niż poszukać fachowca i obronić swoje prawa, znam to z doświadczenia zawodowego. No to jest, jak jest....
 

I dlatego właśnie, z powodu własności, żeby się nie dać całkiem okraść Prusakom,
cystersi zapoczątkowali budowę dużych kaplic na Śląsku.
Oni się znali, i na prawie i na własności.  Wiedzieli, jak zabezpieczyć ludzi przed wredną władzą.
A przeczytać można o tym oczywiście w mojej książce > kapliczkiwiejskie@interia.pl

 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika eska

27-03-2015 [21:58] - eska | Link:

Uzupełnienie - proszę koniecznie przeczytać notkę pod tym adresem > http://mona11.salon24.pl/638940,milosc-dozgonna-milosc-niezlomna, tam początek kariery rodziny Chrabiego w sprawach gruntowych w powiązaniu z WSI, u mnie stan na dziś.

Obrazek użytkownika CzarnaLimuzyna

27-03-2015 [22:25] - CzarnaLimuzyna | Link:

Jak widzę PO znów wyprzedziła PiS w narracji cytuję:
"Politycy PO uważają też, że nie jest wykluczone powołanie, jeszcze w tej kadencji, sejmowej komisji śledczej, która zajęłaby się wyjaśnieniem sprawy SKOK-ów. Ich zdaniem Duda powinien zawiesić swą kampanię prezydencką i członkostwo w PiS".

Nikomu nie wpadło do głowy i PiSowi i tzw. kandydatom niezależnym zorganizować wspólne wystąpienie oraz demonstrację z żądaniem rezygnacji Komorowskiego z kandydowania na urząd prezydenta. Wyprowadzenie kilkuset milionów złotych ze SkOKu Wołomin przez ludzi, którzy wedle stawianych zarzutów byli związani formalnie i towarzysko z Komorowskim to nie jest wystarczający powód do tego typu wystąpienia? Podkreślam: wystąpienia wspólnego wszystkich kandydatów.