Apel niezawisłego blogera do pana Prezydenta i Pana Premiera

Ku przestrodze, motto muzyczne: https://www.youtube.com/watch?... (polecam wersję pełnoekranową i siłę głosu na maksa)

Zadzwonił dziś do mnie mój szkolny kolega i oświadczył: „Wiesz Krzysiek, czytam te twoje teksty na tym twoim blogu i muszę ci powiedzieć, że masz rację i nie masz racji”.

Więc mu wytłumaczyłem, że jeszcze się taki bloger w dzisiejszej Polsce nie urodził, który by wszystkim dogodził, bo zawsze jedna połowa będzie za jego racjami, a druga przeciw jego przekonaniom. Powiedziałem tedy koledze, że z pewnością dla jednych mam rację, a dla innych wręcz przeciwnie, ale to dobrze, bo ja tak piszę moje teksty, żeby wywołać na moim blogu dyskusję, - bo bez wzajemnej debaty zwaśnieni Polacy nigdy się nie porozumieją. Starałem się mu także uświadomić, że dzisiejsza Polska jest tak głęboko podzielona, na zwolenników PiS-u i Platformy, iż cokolwiek bym napisał, to zawsze jedni będą mnie za to kochać, zaś drudzy nienawidzić. Uświadomiłem mu również, że ja nie jestem ani blogerem pisowskim, ani platformerskim, zaś w mojej blogerskiej działalności przede wszystkim chodzi mi o dobro Polski. I dlatego właśnie wszystkie moje notki podpisuję rzeczywistym imieniem i nazwiskiem, każdorazowo z dopiskiem: „em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa”.

Niestety w naszej rzeczywistości efekt takiej blogerskiej postawy skutkował tym, że zależnie od tego, czy rządził PiS, czy Platforma, byłem przemiennie nienawidzony, lub kochany przez jednych, bądź drugich, a to, dlatego, iż jedni i drudzy nie przyjmują kierowanej pod ich adresem krytyki. W efekcie, jak krytykowałem błędy Platformy, byłem niejako z automatu uwielbiany przez pisowców i nienawidzony przez peowców, zaś jak krytykowałem PiS było wręcz odwrotnie, czyli byłem podłechtywany przez platformersów i nienawidzony przez zwolenników partii Jarosława Kaczyńskiego. Lecz cóż. To jest właśnie cena, jaką bezinteresownie uczciwy bloger musi zapłacić za swoją rzetelną i sprawiedliwą ocenę naszej polskiej rzeczywistości.

Próbowałem także uświadomić koledze, że z podobnych powodów rodzi się irracjonalna wzajemna nienawiść prowadząca do walk, czasem na śmierć i życie między kibicami Cracovii i Wisły, którzy sobie nie uświadamiają, lub nie chcą sobie uświadomić, że zarówno Cracovia, jak Wisła są drużynami z tego samego miasta, więc wszystkim krakowskim kibicom powinno zależeć na wygranych meczach zarówno przez Cracovię, jak Wisłę. A jednak tak nie jest, bo jeśli Cracovia z kimś wygra, to kibice Wisły miast cieszyć się z tego, że wygrała drużyna krakowska, smucą się. I odwrotnie. O krwawych jatkach po derbach Krakowa nawet nie wspominam.

Dlaczego o tym piszę?

Bo zbliża się niedzielny marsz, - nazwy nie wymieniam, bo ją ostatnio tyle razy na kolanie zmieniano, iż sam już nie wiem, jakie będzie ostateczne hasło tej „patriotycznej” manifestacji radości (czyżby?) Polaków z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Dlaczego postawiłem pytajnik? Bo tak jak po derbach Cracovii i Wisły, na niedzielny marsz szykują się nienawidzący się wzajemnie kibice władzy dobrej zmiany i gotowej na wszystko, by do tej zmiany nie dopuścić totalnej opozycji. Zaś dramat sytuacji polega na tym, że zarówno kibice Kaczyńskiego, jak kibice Tuska, który zapowiedział powrót do polskiej polityki, na śmierć zapomnieli, że ich drużyny wywodzą się z tego samego państwa.

Jeszcze jest trochę czasu przed niedzielnym marszem. Więc chciałbym zaapelować zarówno do pana Prezydenta, jak do pana Premiera, by w czasie wygłaszania przemówień z okazji odsłonięcia pomnika Lecha Kaczyńskiego na warszawskim Placu Józefa Piłsudskiego zadeklarowali, że służą wszystkim bez wyjątku Polakom, od prawa, przez środek, do lewa, - a także nie bacząc na post-smoleńską traumę Jarosława Kaczyńskiego, którą zwyczajnie po ludzku należy zrozumieć, - zdobyli się na odwagę, by przypomnieć zarówno władzy dobrej zmiany, jak totalnej opozycji, iż się wywodzą z tego samego państwa, które nazywa się Polska, - i już czas najwyższy by zakopać wojenne tomahawki i maczety, - i miast chanukowe świeczki, indiańskim zwyczajem, ku narodowej zgodzie fajkę pokoju zapalić. W przeciwnym razie, ten marsz może się... - sami sobie dopowiedzcie.

Zaś, czy to Prawu i Sprawiedliwości, czy Platformie Obywatelskiej, z poparciem jedynie połowy Polaków za cholerę nie uda się skutecznie rządzić.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki i niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa, - a także, wciąż jeszcze członek krakowskiego Akademickiego Klubu Obywatelskiego (AKO) im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego)

Post Scriptum
Pierwsza porcja komentarzy potwierdza niezbicie, iż Kamil Cyprian Norwid wiedział, co mówi pisząc do Michaliny Dziekońskiej w dniu 14 listopada 1862 roku, cytuję:

Jesteśmy żadnym społeczeństwem. Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym. Może powieszą mię kiedyś ludzie serdeczni za te prawdy, których istotę powtarzam lat około dwanaście, ale gdybym miał dziś na szyi powróz, to jeszcze gardłem przywartym hrypiałbym, że Polska jest ostatnie na ziemi społeczeństwo, a pierwszy na planecie naród. Kto zaś jedną nogę ma długą jak oś globowa, a drugiej wcale nie ma, ten - o! jakże ułomny kaleka jest.
Gdyby Ojczyzna nasza była tak dzielnym społeczeństwem we wszystkich człowieka obowiązkach, jak znakomitym jest narodem we wszystkich Polaka poczuciach, tedy bylibyśmy na nogach dwóch, osoby całe i poważne - monumentalnie znakomite. Ale tak, jak dziś jest, to Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł - i jesteśmy karykatury, i jesteśmy tragiczna nicość i śmiech olbrzymi ... Słońce nad Polakiem wstawa, ale zasłania swe oczy nad człowiekiem...
”, koniec cytatu.

Post post Scriptum
Przed chwilą jeden z moim zdaniem najlepszych blogerów Salonu24, pan Marek Różycki jr, napisał do mnie na pocztę wewnętrzną kilka słów, które za jego przyzwoleniem teraz Państwu zacytuję:
"Krzysztofie, serdecznie Ciebie pozdrawiam!
Jak patrzę na ten pierdolnik to przypomina mi się dykteryjka Janka Himilsbacha, którą usłyszałem w dolnej Harendzie: - Mama dżdżownica wyprowadza kiedyś swoje dziecko na powierzchnię i pokazuje - zobacz jakie piękne drzewa, kwiatki, obłoki itp. Dziecko pyta - skoro tu tak pięknie to czemu siedzimy pod ziemią ? - Bo tu jest nasza Ojczyzna!...
", koniec cytatu.

Post Post Post Scriptum
Ustały komentarze, co mnie skłania do być może nazbyt optymistycznego przypuszczenia, iż mi się w końcu udało moich komentatorów skłonić ku listopadowej refleksji, że Kamil Cyprian Norwid patogenną kondycję polskiego narodu przewidział już w roku 1862. Obym się mylił.

 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Marek1taki

09-11-2018 [19:13] - Marek1taki | Link:

Niech Pan nie podpuszcza.
Jeszcze Pan Prezydent Andrzej Duda podejdzie do Prezesa Ruchu Narodowego Roberta Winnickiego i powie: "Wszyscy jesteśmy Narodowcami".
Może być dwuznacznie odebrane.
Nawet jak nie powie po francusku.

Obrazek użytkownika RinoCeronte

09-11-2018 [19:20] - RinoCeronte | Link:

Nie myśli Pan, że Tutsi i Hutu skoczą sobie do gardeł?

Obrazek użytkownika Jabe

09-11-2018 [19:22] - Jabe | Link:

Pan przeoczył, że już krok w kierunku historycznego pojednania został poczyniony. Chodzi o wspólne działania w stosunku do Marszu Niepodległości.

Obrazek użytkownika marsie

09-11-2018 [19:39] - marsie | Link:

„bo ja tak piszę moje teksty, żeby wywołać na moim blogu dyskusję”.
A może trzeba by pisać tak, by ta dyskusja była nie celem, ale efektem  własnych przekonań?
Ale do tego trzeba by mieć własne przekonania.
Bez odbioru.
 

Obrazek użytkownika Trotelreiner

10-11-2018 [08:47] - Trotelreiner | Link:

Niezawisły od rozumu i obiektywizmu...
Seks w domku dla łabędzi,impreza pijacka w Wielki Piatek ...fantastyka i opowieści różnej treści...w Sukiennicach kupił latający dywan...a w RIO wypil wspaniałą kawę.
Prezydent i premier...nie mają nic lepszego do roboty,jak siedzieć na s24 i NB oraz 8 innych portalach...na FB,TT i śledzić bełkot echotvn24....
Wypij kielich i idź spać...i niech cię przyśni...niezawisła....gumowa lala...
 

Obrazek użytkownika Lektor

10-11-2018 [16:21] - Lektor | Link:

„ To jest właśnie cena, jaką bezinteresownie uczciwy bloger musi zapłacić za swoją rzetelną i sprawiedliwą ocenę naszej polskiej rzeczywistości. „
Oooooo, sam się określił........,  a teraz napisz pan jak inni pana określają.
 
Panie Krzysztofie, pan jesteś tutaj jednym z największych głupków, a z pańskimi idiotyzmami, które pan wypisujesz nie warto dyskutować, bo czyniąc to, wzmacnia sią idiotyzmy !
 

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

10-11-2018 [17:33] - zbieracz śmieci | Link:

Ileś ty pasierbiewicz apeli nawypisywał aby uleczyli to co miało być niezawisłe na zawsze a teraz marny zwis i sam już pewnie nie pamiętasz od kiedy.

Obrazek użytkownika Novalia47

11-11-2018 [02:04] - Novalia47 | Link:

Znalezione w sieci:

K R A J  -  P O E T A
                  „Są kraje poetyczne i kraje, które same są poetami.Polska należy do tych drugich.”
                                    (z wypowiedzi Jean’a Cocteau w Polsce, w  październiku 1960 r.) 
 

Może to dlatego, że kasztany,
że liście takie złote,
że żegnając swój dom bociany
płaczą tu przed odlotem.
Może z powodu tych wierzb nad stawem,
wiejskich kościółków zbutwiałych,
albo że bomby zrosiły Warszawę,
albo że Kraków cały.
Albo że takie śmieszne furmanki
jak przed tysiącleciem
i tramwaj niebieski i Wianki
i „Kwiaty polskie” i  polne kwiecie.
A może dlatego, że się bili
ze śpiewem i sztandarami,
że zawsze kłótliwi i podziwiani
i zawsze sami.
A może, że ziemia taka
mazowiecka i podhalańska,
i że Scherzo alla Polacca,
i że kochana pani Hańska.
 
Może, że taka wytęskniona
od Paryża i od Italii,
że w piersiach tkwi jak canzona,
żeby jej nie oddali...
 
 

Obrazek użytkownika Krzysztof Pasierbiewicz

11-11-2018 [09:36] - Krzysztof Pasie... | Link:

@Novalia47

Zapraszam do lektury fragmentu mojej powieści pt. "Magia namiętności (naszychpolskich)" - vide: https://www.salon24.pl/u/salon...

Pozdrawiam wszystkich w dniu naszego największego  Narodowego Święta