Szkoła religijna i narodowa - przedwojenne założenia.

Zgodnie z Państwa życzeniem, postanowiłam kontynuować temat wychowania, opierając się na przedwojennych publikacjach.

Poprzednio cytowany przeze mnie autor zaznacza, że szkoła publiczna, która ma odpowiadać swojej misji, musi spełniać dwa warunki : być religijna oraz narodowa. W odniesieniu do religii szkoły bywają : niereligijne, bezwyznaniowe, międzywyznaniowe i wyznaniowe.
W pierwszym typie szkół nie ma w ogóle nauki religii, jest natomiast "moralność niezależna" (morale civique). Szkoła bezwyznaniowa uczy religii, ale nie opartej na dogmatach, lecz raczej elementów religijnych, które są wspólne katolikom, protestantom i żydom. W takiej szkole nie ma praktyk religijnych typu : modlitwa z przeżegnaniem się, msza św. Żaden duchowny nie ma wstępu do tej szkoły. Religia jest tam przedmiotem nieobowiązkowym.
Szkoły niereligijne i bezwyznaniowe nazywane są wspólnym terminem "szkół świeckich".

Szkoły międzywyznaniowe udostępniają wykład religii, która jest przedmiotem obowiązkowym o ile odpowiednia liczba dzieci określonego wyznania uczęszcza do owej szkoły. Religii naucza duchowny każdego wyznania. Nauczanie innych przedmiotów oraz ogólny kierunek wychowania są wolne od wpływu jakiegokolwiek wyznania, kierują się jedynie "etyką filozoficzną". System międzywyznaniowy traktuje wszystkie wyznania za równie dobre i prawdziwe, a raczej poczytuje wszystkie wyznania za równie niepewne i błędne. To uczucie zwątpienia wszczepia jednocześnie w uczniów.

Szkoła wyznaniowa stawia określone warunki : np. nauczycielami dzieci katolickich mogą być jedynie katolicy, a całe wychowanie dzieci powinno opierać się na zasadach katolickich, zdążając do wyrobienia charakteru religijno-moralnego.

Autor promujący ideę szkoły wyznaniowej pisze :
"Charakteru (religijno-moralnego) nie można wyrobić na tle chwiejnej etyki filozoficznej, pozbawionej wyższej powagi, lecz na podstawie nieodmiennych przykazań Bożych, na podłożu głębokiego przejęcia się poczuciem odpowiedzialności przed Bogiem, na gruncie idei prawdy, piękna i dobra, uszlachetnionych przez chrystianizm i skupiających się w Bogu. Dziecko ma wcielać w życie hasła prawdomówności, miłości bliźniego, sprawiedliwości prywatnej i społecznej, obowiązkowości i poświęcenia się dla celów wyższych. Zasady te, uzmysłowione w Osobie i życiu Jezusa Chrystusa, Matki Bożej i Świętych, poznać winno dziecko chrześcijańskie gruntownie i przejąć się nimi na wskroś. Religia bowiem w pojęciu uświadomionego chrześcijanina nie ma być rodzajem flagi, wywieszonej od czasu do czasu, lecz winna przeniknąć cała istotę człowieka i ujawnić się w całym życiu, a więc i w szkole" (str. 64).

Kolejnymi warunkami stawianymi przed szkołą wyznaniową są następujące :

- podręczniki szkolne i książki do lektury powinny być wolne od wycieczek przeciw religii,
- duchowni mają uczestniczyć w radach szkolnych,
- program nauki religii i praktyk religijnych zależeć powinien od władzy biskupiej.

Aby dana szkoła mogła być nazywana "narodową", powinna ona kształcić ducha obywatelskiego, który przenikać ma i godzić indywidualny i społeczny pierwiastek w wychowaniu. Przedwojenny autor zaznacza, że najwyższą wartością moralną każdego społeczeństwa, miarą jego sił żywotnych i najistotniejszym czynnikiem rozwoju kulturalnego jest duch publiczny. Uzdalnia on ogół społeczeństwa do trwałych wysiłków i twórczej pracy dla dobra publicznego.
Podstawowym czynnikiem rozbudzania ducha obywatelskiego jest praca nad rozwojem samowiedzy narodowej. Jedynie naród w służbie swej idei posłanniczej jest niezwyciężony.

Czynnikami wychowania narodowego są :

- język
- przeszłość dziejowa
- piśmiennictwo
- sztuka narodowa
- życie praktyczne.

Przedwojenny autor powołuje się na słowa Libelta : "Mowa jest krwią, ojczyste ciało narodu opływającą. Wytocz z człowieka krew, a ubiegnie z nią życie jego, wytocz z narodu język, a ubiegnie z nim żywot jego". Jednocześnie dodaje : "W mowie każdego narodu zawarte są jego dzieje, jego sposób myślenia, kierunek i natężenie uczuć, bogactwo treści duchowej" (str. 66).

Obowiązkiem szkoły narodowej winno być wpajanie poszanowania i zamiłowania do mowy ojczystej.
Niemniej istotnym czynnikiem wychowawczym jest przeszłość dziejowa danego narodu. "Wykształcenie, oparte na pierwiastku historycznym, stwarza głębszy pogląd na istotę życia narodowego, pozwala żywiej odczuwać jego ducha i odrębne znamiona charakteru" (str. 67). Młode pokolenia nie powinny wstępować w życie pomijając doświadczenie przodków.
Piśmiennictwo należy do najwyższych przejawów kultury narodowej. Wczytując się w księgi dawnych pisarzy, wstępujemy niejako w obcowanie z przeżyciami przodków i przechodzimy to wszystko, co naród czuł i przeżywał w ciągu dziejowego rozwoju. Dogłębnie rozumiejąc piśmienniczą spuściznę uprzednio żyjących Polaków, każdy z nas będzie mógł powiedzieć o sobie : "Jestem kością z kości przodków moich, jestem duchem z ducha narodu mojego" (str. 69).

Autor z ubolewaniem stwierdza, iż : "literatura piękna dotychczas jest bardziej przedmiotem estetycznych studiów niż dociekań etycznych lub wychowawczych. Otóż na tę jej stronę należałoby zwrócić usilną uwagę, a wówczas w całej pełni wykona ona swą służbę i swe zadanie" (str. 69 - 70).

Przy okazji rozważań przedwojennego autora, chciałabym uprzytomnić Państwu piękno i mądrość przedwojennej literatury polskiej, ściśle odzwierciedlającej naszą polską naturę. Proszę przejrzeć następujące prace (wszystkie one są w całości dostępne w Internecie) :

1. "Praca codzienna, coroczna i całożytnia każdego chrześcijanina katolickiego albo książka modlitewna i kancyonał dla katolików z różnych książek modlitewnych i śpiewników zebrana", Antoni Janusz, rok wydania 1857.
2. "O czci Matki Boskiej w Polsce", ks. W. Mrowiński, rok wydania : 1898.
3. "Żywoty świętych patronów Narodu Polskiego dla ludu i młodzieży" zebrał Józef Chociszewski, rok wydania : 1874.
4. "Obrazki z życia bogobojnych i pobożnych Polaków i Polek ofiarowane młodemu wiekowi przez Józefę Śmigielską", rok wydania : 1861.
5. "Książka do czytania dla dzieci : w szkole i domu", wydana we Lwowie w 1848 roku.

Odnośnie sztuki narodowej, przedwojenny autor zauważa :
"W arcydziełach piękna, podobnie jak w piśmiennictwie odbija się, niby w zwierciadle, cała dusza narodowa, dążenia i pragnienia całego społeczeństwa" (str. 70).
Zmysł praktyczny powinien być kształcony nie tylko ze względu na konieczność walki o byt, ale także mając na widoku zdobycie najwyższych szczytów duchowej kultury.

-----

Sądzę, że przedwojenna literatura polska powinna być promowana, szczególnie wśród młodego pokolenia. Nie wydaje się, aby straciła ona cokolwiek ze swej aktualności. Wprost przeciwnie - nadal dotyka palących problemów. Ponadto podsuwa rozwiązania i przypomina o bogactwie duchowym naszego narodu.

A co Państwo sądzicie o literaturze polskiej z XIX i z początku XX wieku ? Czy jesteście w stanie zrozumieć zawarte tam treści ? Jak oceniacie tego typu piśmiennictwo ? Czy poprzez przedwojenną literaturę można zafascynować się Polską ? Czy dzięki tej literaturze współczesna Europa byłaby w stanie odnaleźć własną tożsamość ?

 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Marek1taki

24-08-2018 [19:34] - Marek1taki | Link:

Czynnikiem wychowania narodowego jest również religia. ą oczywiście narody radzieckie, unijne itp., ale i one nie są bezwyznaniowe, bo gusła też wymagają wiary.
O literaturze polskiej XIX wieku myślę pozytywnie. Odkąd się dowiedziałem, że przed domem Elizy Orzeszkowej rosyjski gubernator kazał słać słomę aby umierając nie doskwierał jej stukot podków i kół, to zamierzam na nowo przeczytać od deski do deski Chama nad Niemnem. Wcześniej skazali ją na wygnanie do guberni, w której mieszkała. A to za drukowanie wbrew:
"Od 1869 mieszkała w Grodnie. W latach 1879-82 przebywała w Wilnie, gdzie była współwłaścicielką księgarni wydawniczej publikującej książki, kalendarze i pismo humorystyczne. Władzom carskim nie podobała się ta działalność. Wydawnictwo zamknięto, a pisarkę skazano na przymusowe osiedlenie w Grodnie."
https://culture.pl/pl/tworca/e...

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz

25-08-2018 [14:42] - Ryszard Surmacz | Link:

W poprzednim wpisie pisała Pani, że cytowana przez Panią książka jest fragmentaryczna, ale przy dzisiejszych możliwościach chyba łatwo odnaleźć autora i tytuł. Czy może nawet zapytać blogerów?

W literaturze XIX w., a zwłaszcza z okresu przełomu XIX i XX zawarte są wszystkie wartości, cała polska mądrość, a także większość odpowiedzi na dzisiejsze pytania. Tak, tak. Kto nie zna tej literatury, nie jest w stanie zrozumieć ani swojej kultury, ani własnych uwarunkowań. Niestety, młodzież nie rozumie tego przekazu - po prostu w szkołach i nawet na studiach okres ten jest zaniedbywany ze względów politycznych. Książki naukowe z tego okresu są pisane w sposób jasny i obrazowy, widać w nich gruntowny warsztat naukowy, natomiast z literaturą, jak to z literaturą, bywa różnie. Np "Pan Tadeusz", trylogia na Śląsku, Norwid,  może ogólnie - na ziemiach popruskich są już dużo trudniejsze w odbiorze. Owszem, tylko dzięki literaturze z tamtego okresu i wciąż dzięki przekazom rodzinnym można odnaleźć zagubioną, często zupełnie, polska tożsamość. Dziś niestety trzeba już się wysilić.