Redaktor Lis na tropie spisku

Żadna partia rządząca nie może oprzeć się pokusie, by naśladować poprzedników w ich błędach. Żeby nie było, że widzę tylko błędy rządzących do roku 2015, muszę przyznać, że straszliwie irytuje mnie kwitowanie zarzutów argumentem: „a za PO…”. Tak, za PO działo się wiele rzeczy, które w przyzwoicie rządzonym państwie nie powinny się zdarzyć. Ale fakt, że za PiS-u zdarzają się w niektórych obszarach rzeczy podobne, nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Przecież dzisiaj rządząca opcja zyskała zaufanie wyborców właśnie dlatego, że postanowiła wyżej ustawić sobie poprzeczkę.
Natomiast niezwykle zabawnie jest obserwować, jak komentatorzy i publicyści, którzy z pozycji wielkich intelektualistów o europejskich horyzontach wmawiają polskiej prawicy nieskończoną listę grzechów, wpadają we własne sidła. Niczym Lis. Nie przysłowiowy, ale ten z krwi i kości, zatrudniany przez niemiecki koncern Tomasz Lis.
To, co zaserwował nam w ostatnim numerze „Newsweeka”, to podręcznikowy przykład absurdalnej, spiskowej historii i prześwietlania rodziny. A przecież jego pismo i wspierana przez niego opcja polityczna od lat głosi, iż wyimaginowane spiski i lustrowanie rodziny to znaki firmowe prawicy. Światli spadkobiercy duchowi profesora Geremka i premiera Mazowieckiego takimi chwytami się brzydzą.
Zapowiadany jako sensacyjny artykuł o Telewizji Polskiej pod rządami Jacka Kurskiego okazał się niewypałem. Oczywiście, oparty jest w znacznej mierze na wypowiedziach anonimów. Nie znamy ich z nazwiska czy pełnionej funkcji. Nic nie wiemy o ich powiązaniach, ani czym się zajmują. Ten sposób pisania „sensacyjnych” tekstów od pewnego czasu jest normą w „Wyborczej” i mediach Springera. Na pewno jest bardzo ekonomiczny, bo duży tekst można napisać nie ruszając się od biurka.
Ale wracajmy do naszych lisów… to znaczy baranów. Z „Newsweeka” dowiedzieliśmy się, że perfidny reżim pisowski pozyskał sobie sojuszników ze świata demokracji. Istnieje bowiem tajny (tajny do czasu rozszyfrowania go przez tygodnik Springera) spisek TVP, Polsatu i Netii. Spisek skomplikowany.
Oto, jak czytamy, dla prezesa Kurskiego kluczową sprawą jest oglądalność publicznej telewizji (z tego wynika, że wedle „Newsweeka” dla poprzedników kluczowa ona nie była?!), a widzów jego telewizji podbiera Polsat. Z tymże Polsatem wiążą Kurskiego jednak różne konszachty. Nie tylko z Polsatem, bo i z Netią, jako że argumentem wyników z Netii prezes TVP posługuje się, podważając dane o oglądalności TVP przedstawiane przez Nielsena. Nielsen jest dzisiaj na rynku badań telemetrycznych w Polsce monopolistą. „Newsweek” mocno oburza fakt, że prezes Kurski i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji chcą alternatywnego badania. Dziennikarze tygodnika zapomnieli, że o takiej potrzebie zaczęto mówić jeszcze za prezesa Brauna.
Przy okazji gruntownie prześwietlono małżonkę prezesa TVP. Doszukano się prawdziwej zbrodni: pracuje dla Netii. Co prawda jej obowiązki nie mają nic wspólnego z Telewizją Polską, co prawda jej zawodowe doświadczenie w pełni uzasadnia zatrudnienie, ale… Cóż, jest żoną Jacka Kurskiego. A tego wybaczyć nie można.
Tekst „Newsweeka” zbiegł się z atakiem posła Michała Szczerby na TVP za rzekome promowanie Patryka Jakiego jako kandydata na prezydenta Warszawy. I na tym stwierdzeniu poprzestańmy. Po co, wzorem „Newsweeka”, mówić o tajnych porozumieniach między politykami Platformy a czołowym tygodnikiem wspierającym ich partię? Szczególnie, że takie relacje do tajnych nie należą.

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Kacper Głowacki

21-08-2018 [10:48] - Kacper Głowacki | Link:

Lis jak to lis hiena roku  nadal nosi koszulkę lidera  Artykuły Newsweeka  i GW z anonimowych źródeł są moim zdaniem najmniej wiarygodnymi tekstami na całym świecie. 

Obrazek użytkownika ŁukaszP

21-08-2018 [11:06] - ŁukaszP | Link:

Oczernianie Jacka Kurskiego przez Tomasza Lisa w artykule ubarwionym anonimowymi wypowiedziami jest mało profesjonalne. Od dziennikarza tej rangi oczekuję konkretów, a nie niczym nie popartych teorii spiskowych.

Obrazek użytkownika Alicja P.

21-08-2018 [11:34] - Alicja P. | Link:

Trudniej ocenić jest oglądalność TV niż sprzedaną ilość gazet. Ale jak widać po statystykach to akurat Lis i Michnik mają czego się obawiać bo coraz bardziej spadają ze sprzedażą swoich wydawnictw. Im bardziej atakuję rząd tym "bardziej" podcinają pod sobą gałąź. Tak trzymać "redaktorzyny" ze zniemczałych mediów.  

Obrazek użytkownika Jan Sobolewski

21-08-2018 [12:23] - Jan Sobolewski | Link:

Tajne przez poufne. Bzdura goni bzdurę byle coś napisać faktycznie nie wychodząc z biura. Newsweek pokazał że zaczyna dorównywać swym poziomem gazecie wybiórczej. Tną koszty bo sprzedaż spada. A sprzedaż spada bo artykuły do bani. I tak w kólko.

Obrazek użytkownika Irek

21-08-2018 [13:33] - Irek | Link:

Redaktorek na tropie, przypimniała mi się akcja, kiedy oskarżał, a okazało się, że to tylko reklama śledząca, a może aż☝️ cwany, chytry lisek i takie rzeczy. Niech przestanie mierzyć swoją miarą !

Obrazek użytkownika Wojciech Lisowski

22-08-2018 [14:58] - Wojciech Lisowski | Link:

Popieram ten  komentarz .Na pewno  to jest  prawdą  że  do  roku  2015 były  błędy  . Ale  i  teraz  są  również  .  Może  jest  za dużo skupienia  na  problemach  ludzi  na stanowiskach  i  ich   rodzin  a mało  na problemach  naszych  obywateli  .  

Obrazek użytkownika Irek

23-08-2018 [18:21] - Irek | Link:

Po wpadkach Lisa, bardzo łatwo ocenić jego wiarygodność, która nie świeci przykładem. TVP zaprasza również drugiego kandydata do tv, jednak ten na wszelkie sposoby szuka wymówek. Oznaczać może to jedynie to, że ma obawy przed ewentualnymi pytaniami. 

Obrazek użytkownika Radek

23-08-2018 [21:58] - Radek | Link:

Poziom dziennikarstwa niestety spada, szkoda że również ten trend utrzymuje się u osób które są niby "w czołówce" i są najbardziej znane. I nie chodzi mi tutaj o kwestie kto za kim, za jaką partią stoi. Bo dziennikarz pracuje trochę na rzecz społeczeństwa, przekazując informacje. Informacje, które powinny być rzetelne, prawdziwe i nieatakujące nikogo. Prywatnie nikt nikomu nie zabrania mieć swojego zdania, ale zdaję mi się że obiektywizm zawsze w cenie. 

Obrazek użytkownika sidi1975

13-09-2018 [13:26] - sidi1975 | Link:

Tomasz Lis odkąd przestał pracować dla TVP zajmuje się tylko spiskowaniem i obrażaniem bo takie dostał odgórne polecenie od swoich niemieckich pracodawców. A, że Newsweek z tygodnia na tydzień przynosi coraz to większe straty to trzeba tego czytelnika czymś zatrzymać dlatego redaktor naczelny na celownik wziął sobie TVP i jego prezesa Jacka Kurskiego. Kolejne artykuły Newsweeka to walenie kulą w płot co nie wróży za dobrze temu "szmatławcowi".