Kolejny rekord na polskich lotniskach

Z opublikowanych w mijającym tygodniu statystyk wynika, że przy założeniu, że z polskich lotnisk korzystają tylko obywatele naszego kraju, każdy Polak w ub. roku przynajmniej raz leciał samolotem. Czy to kolejny efekt Programu 500+?
Tak czy inaczej mamy jeszcze sporo w tej dziedzinie do nadrobienia. Z ogłoszonego w połowie 2016 r. raportu ZDG TOR „ Kierunki rozwoju lotnictwa w Polsce” wynika, że współczynnik „lotności” Polaków wynosił wówczas 0,8 podróży rocznie, przy średniej dla UE - 2,0 podróży. W przypadku Niemiec było to 2,6, Hiszpanii - 3,8. Współczynnik ten był także wyższy w krajach z naszego regionu Europy: Litwa - 1,4, Czechy - 1,2; Węgry - 1.
Według danych portalu Fly4free.pl z naszych portów lotniczych w 2017 r. korzystało ponad 40 mln pasażerów – najwięcej w dotychczasowej historii. Oznacza to, że było ich o ponad 6 mln, tj. o 17,7 proc., więcej niż w 2016 r. Portal przypomina przy tym historyczne dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego sprzed lat. Wynika z nich, że jeszcze w 2004 r. z polskich lotnisk skorzystało niemal 9 mln pasażerów, podczas, gdy w 2010 r. 20 mln. Zaś pięć lat później było ich już powyżej 30 mln.
Aż trzy czwarte ubiegłorocznych pasażerów na polskich lotniskach (ok. 30 mln) korzystało z czterech największych naszych portów: Warszawy, Krakowa, Gdańska i Katowic.
Przy tym najwięcej – 15,7 mln przypadło na stołeczny Port im. Fryderyka Chopina (rok wcześniej 12,8 mln). Ok. 7,6 mln pasażerów obsłużyły w ub.r. kolejne trzy największe lotniska (Modlin, Wrocław i Poznań). Jedynie siedem największych portów lotniczych w naszym kraju odnotowało wówczas więcej niż milion pasażerów.
Paradoksalnie tak duża dynamika wzrostu liczby obsłużonych pasażerów na stołecznym lotnisku może okazać się dlań przysłowiowym gwoździem do trumny. Bowiem obiekt ten, choć powinien w tej sytuacji ulec znaczącej rozbudowie, nie ma na to większych szans. Nie ma w okolicy wolnych terenów, a jednocześnie w relatywnie bliskiej odległości od lotniska znajdują się osiedla mieszkaniowe.
W dodatku w sytuacji, gdy władze całkiem niedawno ogłosiły przygotowania do budowy centralnego portu komunikacyjnego, wygląda na to, że los warszawskiego Okęcia będzie przesądzony. Także niejasna przyszłość czeka lotnisko w podwarszawskim Modlinie, piąte, pod względem obsłużonych w ub.r. pasażerów (2,9 mln - ok. 60 tys. więcej niż w 2016 r.). Tak potrzebna w tym porcie budowa nowego pasa startowego nie została podjęta wskutek oporu wobec tej inwestycji jednego z akcjonariuszy Modlina - Polskich Portów Lotniczych.
Pozostałe największe regionalne pory lotnicze odnotowały w ub.r. w stosunku do 2016 r. wzrosty liczby obsłużonych pasażerów od ok. 15 do 21 proc.
Także obecny rok powinien przyczynić się do dalszego wzrostu liczby obsługiwanych pasażerów na polskich lotniskach. Jak, w rozmowie z Fly4free.pl, przyznał prezes PLL LOT, Rafał Milczarski jego firma w tym roku chce otworzyć przynajmniej 20 nowych tras, w tym dwa dalekie połączenia międzykontynentalne.