Ankieta " Młodzież o sobie".

Jako dowód, że  metodologia badań Kinsya psuje obyczaje badawcze umieszczam fragment pracy mego syna ( zastrzeżenie konieczne ze względu na mechaniczne poszukiwanie plagiatów na UW) poświęcony badaniom niejakiego Izdebskiego.

Badanie Zbigniewa Izdebskiego zostało zrealizowane przez TNS OBOP na zlecenie stowarzyszenia PRO-ECPAT, w ramach projektu badawczego Państw Regionu Morza Bałtyckiego koordynowanego przez Norwegian Social Research NOVA ( Norwegia, Szwecja, Islandia, Litwa, Estonia, Rosja i Polska) . Badanie przeprowadzono w kwietniu i maju 2004 roku na reprezentatywnej próbie ponad 5000 nastolatków w 250 szkołach ponadgimnazjalnych w Polsce przy pomocy ankiety wypełnianej przez respondenta.

Ponieważ badanie było przeprowadzone na nieletnich rodzice podpisywali zgodę na udział w nim dzieci. W liście informującym rodziców na temat badań Izdebski nie ujawnił, że chodziło mu o badanie patologii seksualnej wśród polskiej młodzieży, między innymi o zbadanie dziecięcej prostytucji i pedofilii ( Ujawnił to expressis verbis w programie telewizyjnym Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”) . Wręcz przeciwnie zapewnił że: „ celem badania jest poznanie poglądów i zachowań młodzieży związanych z różnymi sprawami, miedzy innymi dotyczącymi rodziny, szkoły, przyjaciół. Pytamy też o doświadczenia i relacje między młodymi ludźmi oraz o ryzykowne zachowania przez nich podejmowane.”

Jak się okazało badanie było przeprowadzone bez rekomendacji Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu, a nawet bez wiedzy kuratoriów.

Na 75 pytań 50 dotyczyło zachowań seksualnych. Młodzież miała najczęściej oceniać proponowane stwierdzenie w 5 punktowej skali ocen, od „ całkowicie się nie zgadzam” do „ całkowicie się zgadzam”. Na niektóre pytania należało odpowiedzieć „tak” lub „nie”.

Wiele pytań wzbudziło zastrzeżenia specjalistów i rodziców. Oto przykłady budzących zastrzeżenia stwierdzeń które należało ocenić w skali od 1 do 5 .

„ Niektóre 13-letnie dzieci są już na tyle dojrzale, że nie ma nic złego w tym, że będą współżyć z osobą dorosłą.”

„Wielu chłopców nieświadomie pragnie zgwałcić dziewczynę”

oraz pytań na które należało odpowiedzieć „tak” lub „nie”.

„Czy kiedykolwiek masturbowałeś( aś) się?

„ Czy kiedykolwiek miałeś ( aś) kontakt oralny, analny, stosunek seksualny?”

„Czy przypominasz sobie sytuacje gdy po raz pierwszy byłeś(aś) namawiany, naciskany, zmuszany do pewnych zachowań seksualnych ( czy był to tata, mama)?”

„Czy wyobrażasz sobie, że mógłbyś (aś) spróbować mieć kontakt analny?

Niektóre pytania mogą być traktowane jako zachęta do zachowań ryzykownych lub wręcz zabronionych przez prawo.

„Jak bardzo prawdopodobne jest, że zdecydowałbyś (ała) się na stosunek seksualny z dzieckiem gdybyś był (a) pewien, że nikt się nie dowie i nie będziesz za to ukarany?”( Pytanie 27)

„Jaki rodzaj wynagrodzenia otrzymałeś (aś) za swoje usługi seksualne?” (Pytanie 49)

„Z kim zwykle oglądałeś(aś ) pornografię? Jaki rodzaj pornografii ( E Seks ze zwierzętami, F Seks pomiędzy więcej niż dwojgiem ludzi- seks grupowy) ?” (Pytania 57, 58)

Rzecznik praw dziecka Paweł Jaros na którego ręce przychodziły liczne protesty od rodziców i nauczycieli uznał, że ankieta gwałci konstytucyjne prawa rodziców.

Dyrektor Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Aleksander Nalaskowski stwierdził, że badanie Izdebskiego narusza podstawową zasadę badań socjologicznych, a mianowicie: „ badanie nie zmienia obiektu”.

Interpelację poselską złożyła w tej sprawie poseł Gertruda Szumska ( 15.06.2004)

Senator Jan Szafraniec złożył w tej sprawie oświadczenie na 63 posiedzeniu Senatu ( Diariusz Senatu RP 64)

Polskie stowarzyszenie Nauczycieli i Wychowawców skierowało list do Ministerstwa Edukacji Narodowej I Sportu wnosząc o natychmiastowe wstrzymanie dalszego wysyłania do szkół ankiet pod którymi podpisał się kierownik naukowy, prof. dr hab. Zbigniew Izdebski.

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Andrzej.A

21-07-2014 [00:37] - Andrzej.A | Link:

Przepraszam za francuskie wyrażenie, ale wychodzi taka bladz', jak pod poprzednim moim komentarzu pod Pani wpisem i wyjeżdża z "teoriami spiskowymi".
Pytanie zasadnicze, idiotka, czy też opłacana?
I jeszcze ten głupawy tekst, że teorie Kinsey'a nie są obecnie brane pod rozwagę. Z tego wpisu wynika, że jak najbardziej są.
Dekonstrukcja systemu moralno - etycznego opartego o religię R-K jest jak najbardziej w pełnym rozkwicie.

Obrazek użytkownika cyborg59

21-07-2014 [02:52] - cyborg59 | Link:

Wydaje mi się że mamy do czynienia ze świadomą deprawacją nieletnich :
...// „Jaki rodzaj wynagrodzenia otrzymałeś (aś) za swoje usługi seksualne?” (Pytanie 49)//...
Mamy jakieś dziwne instytucje, które zamiast chronić dzieci, chronią PRAWA dzieci. Przed czym chronią te prawa ? Przed ich zastosowaniem ?! Przed zmianą ?

Obrazek użytkownika izabela

21-07-2014 [07:21] - izabela | Link:

Chronią dzieci przed wychowaniem przez rodziców. Według niektórych interpretacji ustawy o ochronie dzieci przed przemocą w rodzinie rodzice nie mają prawa czynnie przeciwstawić się wyjściu nastolatki do nocnego klubu, to znaczy nie mają prawa zamknąć drzwi na klucz. Jeżeli do 15 latki przyjdzie boyfriend i oświadczy, że za jej zgodą mają zamiar uprawiać seks rodzice nie mają prawa wyrzucić go za drzwi. Oczywiście w większości rodzin takich problemow nie ma. Ale jeżeli pod wpływem hormonów nastolatek zachowuje się nieracjonalnie i ściąga na siebie poważne problemy rodzice stają się jego zakładnikami. A raczej zakładnikami bezsensownego prawa.

Obrazek użytkownika cyborg59

21-07-2014 [11:15] - cyborg59 | Link:

Gdzie indziej, systemy prawne w połączeniu z opieką społeczną, kulawo (!) ale działają. U nas tendencyjnie wybiera się wygodny przepis i wprowadza.

Obrazek użytkownika izabela

21-07-2014 [07:25] - izabela | Link:

Celowo wybrałam ten fragment pracy. Badanie Izdebskiego jest faktem, łatwo to sprawdzić, zastrzeżenia w jego sprawie łącznie z interpelacjami również. Nie cytowałam listu rozwścieczonych rodziców do  naukowca, który jest w moim posiadaniu, bo sformułowany jest zbyt parlamentarnym ( według ostatnich standardów ) językiem.

Obrazek użytkownika cyborg59

21-07-2014 [03:09] - cyborg59 | Link:

Fajny eufemizm : „ badanie nie zmienia obiektu”. Fizyka mówi nam, że pomiar zawsze wpływa na obiekt ! Tu wpływ jest tak wielki że aż przestępczy. Gdybym zabawił się w ankietę dotyczącą włamań, która byłaby instrukcją postępowania, porządkującą i PODSUWAJĄCĄ młodzieży sposoby na skuteczne i opłacalne włamania - miałbym nieprzyjemności ! A może się mylę ?! Mleko się rozlało. Szkody, w dodatku niepowetowane, zostały wyrządzone. Co zrobić ? Jak w amerykańskim sądzie : wykreślić z protokółu i zakazać przysięgłym brania ich pod uwagę ? Cytować z zastrzeżeniem że zostały zebrane z naruszeniem etyki i rzetelności badawczej ?!

Obrazek użytkownika Rapax

21-07-2014 [11:19] - Rapax | Link:

Jako mama malutkich jeszcze dzieci nie mogę pisać z własnego doświadczenia, o tym na co w temacie pozwalają sobie szkoły i inne instytucje. Ankieta opisana w artykule to jakaś farsa, a nie badanie naukowe. Jest tak sugestywna, że stanowi doskonały przykład jak łatwo manipulować ludźmi poprzez odpowiednie zadawanie pytań. Pamiętam natomiast jako ciekawostkę lekcję WDŻ w liceum na których edukować miała nas, skądinąd bardzo sympatyczna kobieta, mama obecnie czwórki dzieci. Na zajęciach dla 17 latków kazała nam identyfikować przedmioty, którymi interesują się chłopcy, a którymi dziewczęta i wykonywać ćwiczenia rodem z przedszkola. My już oczywiście metodą rozmów z rówieśnikami wiedzieliśmy co i jak i cała sytuacja wywoływała salwy niepohamowanego śmiechu na sali. Pani za każdym razem oblewała się pąsowym rumieńcem kiedy ktoś używał słowa sex. Wszyscy uznawali te zajęcia za stratę czasu i niepotrzebną dodatkową godzinę w szkole. Nie wiem jakie jest rozwiązanie dla problemu prowadzenia czegoś takiego i czy w ogóle jest to potrzebne, czy jest jedynie kolejnym zbędnym przedmiotem. Moim zdaniem funkcjonują obecnie dwie skrajności, albo ideologia gender, polityka, w której świat obraca się wokół seksualności, albo całkowite milczenie w temacie i stygmatyzacja seksu jako Tabu. Chyba prawdziwym szczęściem jest mieć taki kontakt z dzieckiem, żeby to z nami w pierwszej kolejności chciało rozmawiać o swoich wątpliwościach i pytaniach. Pozdrawiam!

Obrazek użytkownika izabela

22-07-2014 [03:00] - izabela | Link:

Jest to ankieta przestępcza. Narusza wrażliwość dzieci. Sugeruje, że normą są różne dewiacje. Wręcz podpowiada, że warto się nimi zainteresować. Sugeruje również działania zabronione przez prawo. Na przykład seks z dzieckiem czy zwierzętami. To tak jakby ktoś pytał młodego człowieka : " Ile razy włamywałeś się do samochodu, wybijając okno , a ile razy udało ci się otworzyć drzwiczki?"