Premier-agent (1)

Na czele utworzonego latem 1955 roku rządu RP stanął Hugo Hanke - agent bezpieki o pseudonimie „Ważny”.
 
 
   Hugo Hanke urodził się 26 marca 1904 roku w Siemianowicach. Uczestnik III powstania śląskiego, potem sekretarz Chrześcijańskiego Zjednoczenia Zawodowego w Katowicach, członek Chrześcijańskiej Demokracji, a potem Stronnictwa Pracy. Żołnierz I Dywizji Grenadierów, a potem  I Dywizji Pancernej. Od końca 1943 roku pracował w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych w rządzie RO na uchodźstwie, po wojnie został wiceprezesem Komitetu Zagranicznego Stronnictwa Pracy.
 
   Po rozłamie w SP w 1952 roku pozostał wierny prezydentowi Zaleskiemu, w nagrodę został przewodniczącym proprezydenckiego odłamu SP, a także został ministrem bez teki w rządzie kierowanym przez gen. Romana Odzierzyńskiego.
 
   Jako członek rządu podjął współpracę z peerelowską bezpieką. W dniu 23 lipca 1952 roku przyszedł do attachatu wojskowego PRL w Londynie i zaproponował przekazywanie ściśle tajnych dokumentów rządu RP. W dowód swej dobrej woli przyniósł kilka ważnych dokumentów rządowych. Po dwóch dniach dostarczył kilkanaście kolejnych, jednocześnie przyjął 20 funtów rzekomo na zakup aparatu fotograficznego, niezbędnego do kopiowania cennych dokumentów władz emigracyjnych w Londynie. Ujawnił też swoje nazwisko i zapewnił o chęci pomocy rodzinie w kraju.
 
    Warszawska bezpieka szybko ustaliła adresy jego rodziny, w tym żony mieszkającej w rodzinnych Siemianowicach. Wszyscy członkowie jego rodziny zostali objęci rozpracowaniem operacyjnym.
 
    Centrala uznała, iż z racji bliskich kontaktów z wieloma emigracyjnymi politykami może stanowić cenne źródło informacji. Nadano mu pseudonim „Ważny”. Po kilku spotkaniach z pracownikiem wojskowego wywiadu, prowadzenie go przejął Departament VII Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.
 
    Hanke przekazywał regularnie dwa razy w miesiącu informacje swojemu oficerowi prowadzącemu. Prowadzący jego teczkę w centrali por. Tadeusz Mikuszewski po roku współpracy uznał, iż przekazywane informacje o bieżących wydarzeniach politycznych w emigracyjnym Londynie były „dalece niewystarczające, jak na jego pozycję i stanowisko”. Ich ogólnikowość sprawiła, iż nie nadawały się do operacyjnego wykorzystania.
 
   W Warszawie oczekiwano, że Hanke zacznie jednak wywiązywać się ze swych obietnic. W przeciwnym razie nie wykluczano szantażowania go groźbą ujawnienia współpracy  z bezpieką oraz represjami wobec rodziny w kraju. Polecono mu przekazać wszelkie materiały związane z działalności SP, sprawozdania  z wszelkich posiedzeń rządu RP oraz kierowanego przez niego ministerstwa.
 
   Pomimo deklaracji bezinteresowności „Ważny” bez skrupułów przyjmował pieniądze jako zwrot kosztów swych służbowych wyjazdów do różnych krajów Europy.
 
    Hanke był zdecydowanym przeciwnikiem prowadzonych od grudnia 1952 roku przez gen. Kazimierza Sosnkowskiego rokowań w sprawie zjednoczenia emigracji politycznej. Ministrowie, w tym Hanke, związani z prezydentem Zaleskim dążąc do storpedowania porozumienia podali się do dymisji, zmuszając premiera gen. Odzierzyńskiego do rezygnacji z przewodzenia rządowi. Nowy rząd utworzony w styczniu 1954 roku przez Jerzego Hryniewskiego także nie gwarantował pełnej dyspozycyjności wobec prezydenta, stąd w czerwcu 1954 roku kolejny rząd sformułował Stanisław Mackiewicz. Pomimo propozycji Hanke nie wszedł do rządu, gdyż jego mocodawcy z MBP nie wyrazili na to zgody, pragnąc pogłębić rozbicie emigracji.
 
    Poparcie udzielone Zaleskiemu sprawiło, iż został w listopadzie 1954 roku wybrany do I Rady Rzeczypospolitej Polskiej, zajął też miejsce w Tymczasowej Komisji Skarbu Narodowego, stając się jednym z bliskich współpracowników prezydenta. Uzyskał tym samym dostęp do ważnych informacji, dotyczących spraw personalnych, finansowych oraz organizacyjnych obozu zamkowego. Zdobyte w ten sposób informacje natychmiast przekazywał swoim oficerom prowadzącym. Hanke informował nie tylko o stanowisku rządu, Rady Narodowej czy stronnictw politycznych, ale także o poglądach poszczególnych osób, sporządzając dodatkowo ich charakterystyki.
 
    Brak wykształcenia powodował, iż podawał przede wszystkim zdobyte informacje, nie potrafiąc umieścić ich w szerszej perspektywie. „Nie potrafi – oceniano w Warszawie – jednak wniknąć poza kulisy zjawisk i wypadków, wyjaśnić nam dokładnie, co lub kto się kryje za poszczególnymi grupami, osobami lub posunięciami. (…) brak mu zmysłu politycznego i umiejętności analizowania zjawisk, umiejętności przenikania do ukrytych sprężyn”.
 
    W końcu 1954 roku w Warszawie zadecydowano, iż wobec tego że grupa Zaleskiego „ciągle zyskuje na sile i znaczeniu”, należy spowodować ponowne wejście „Ważnego” do rządu. Równocześnie rozważano dwa scenariusze wykorzystania agenta: ściągniecie go do kraju i „przy jego pomocy przeprowadzić szeroką kampanię polityczną, mającą na celu pogłębienie rozgardiaszu panującego wśród emigracji i poderwanie resztek autorytetu, jakim cieszą się jeszcze koła emigracyjne wśród niektórych sfer społeczeństwa w Kraju”, albo też dalsze pozostawienie na emigracji, by „mocniej go wgłębić w grupę Zaleski-Mackiewicz”.
 
   Ostatecznie wybrano drugie rozwiązanie, uznając, że jakkolwiek jego ściągnięcie do kraju miałoby duże znaczenie propagandowe, to nie można porównać „z korzyścią jaką daje nam dotychczas i jaką nam może dać w przyszłości agent, który jest dobrze uplasowany w interesującym nas ośrodku i nie jest absolutnie zdekonspirowany”. Dla centrali na Rakowieckiej Hanke był „jedynym poważniejszym źródłem informacji zbliżonym do kierowniczych kół emigracji w Londynie. Bez niego będziemy w najbliższym czasie zdani tylko na prasę”.
 
    Zamiar doprowadzenia do wejścia „Ważnego” do rządu Mackiewicza nie został zrealizowany, gdyż w czerwcu 1955 roku Mackiewicz, skonfliktowany z niemal wszystkimi politykami obozu „zamkowego”, zmuszony został do złożenia dymisji.
 
    W pierwszych dniach lipca 1955 roku prezydent Zaleski powierzył misję utworzenia nowego rządu Hugonowi Hankemu. Po miesięcznych sporach co do obsady poszczególnych resortów, w dniu 8 sierpnia 1955 roku nowy rząd został zaprzysiężony. Agent bezpieki został premierem rządu RP!
 
    O jego wyborze zadecydował fakt, iż nie miał przeciwników wśród działaczy najważniejszych ugrupowań politycznych. „Kryzys w Radzie Rzeczypospolitej – oceniał Mackiewicz – spowodował, że Prezydent Rzeczypospolitej zamianował go premierem, jako człowieka, który był lubiany przez wszystkich i zupełnie nie miał wrogów. (…) Pan Hanke był istotnie człowiekiem bardzo sympatycznym, Nie był specjalnie zdolny i nawet niezbyt dobrze władał językiem polskim, co mu nadawało wdzięku śląsko-robotniczego, ale nigdy nie powiedział żadnego głupstwa, zawsze przemawiał rozsądnie, a zwłaszcza krótko. Jeszcze lepsze wrażenie odnosili ze znajomości z nim ci wszyscy, którzy z nim rozmawiali prywatnie, co zresztą częściowo pochodziło stąd, że często był zdania swego rozmówcy”.  
 
    W kilka tygodni później w Komitecie ds. Bezpieczeństwa Publicznego zapadła decyzja o jego ewakuacji do kraju. Uznano bowiem, iż „Ważny” nie może występować przeciwko władzom PRL „z pozycji premiera, dla nikłych korzyści w postaci informacji ze środowiska „rządu”.
 
 
CDN.