Paździerz i popelina

„Pawiem narodów byłaś i papugą”- pisał o Polsce Słowacki w Grobie Agamemnona. Dodajmy że żałosnym pawiem z wystrzępionym ogonem i wyleniałą papugą, gdyż każde strojenie się w cudze piórka wynika z braku poczucia własnej wartości.
Różne wydarzenia i zjawiska społeczne w Polsce pojawiały się i nadal pojawiają jako dziesiąta woda po kisielu, imitacja światowych tendencji póz i mód. Tak było również z ruchem hipisowskim. Był odpryskiem wielkich ruchów w Stanach Zjednoczonych  i w zachodniej Europie, ma się jednak tak do swego oryginału (też nie koniecznie godnego podziwu),  jak paździerzowe meble z wytwórni Ruciane Nida do antyków z mahoniu.  Istnieje podejrzenie, że komuna imitując prześladowania hipisów po cichu im sprzyjała, a być może niektórzy z nich byli wręcz na jej etacie. Byli równie przydatni dla komunistycznej ideologii i socjalistycznej praktyki jak niejaki Owsiak jest przydatny dla władz postkomunistycznych. Hipisi propagowali swobodę seksualną, zwalczali rodzinę i tradycyjne wartości , wciągali młodzież w świat narkotyków oraz nieróbstwa niesłusznie kojarzonego z wolnością i alienowali ze społeczeństwa. To samo  robi Owsiak. Cóż ma wspólnego tarzanie się w błocie w Kostrzynie nad Odrą z jakkolwiek rozumianą wolnością? Ten organizowany przez Owsiaka zlot ma się tak do historycznego festiwalu w Woodstock jak – powtarzam-paździerz do mahoniu, jak popelina do chińskiego jedwabiu.
Na hipisów patrzymy najczęściej przez pryzmat filmu „Hair”  Miloša Formana będącego zręczną przeróbką słynnego brodwayowskiego musicalu. Film ten idealizuje życie amerykańskich dzieci kwiatów w całkowitym oderwaniu od realiów życia prawdziwego.
Tylko ktoś bardzo naiwny mógł wierzyć, że narkotyki i swoboda seksualna przynoszą szczęście, a całe życie można spędzić baraszkując w Central Parku. Tylko ktoś bardzo naiwny może wierzyć, że komuny hipisowskie  w Warszawie czy w innych większych miastach egzystowały bez cichego przyzwolenia bezpieki. Przede wszystkim niemożliwe było dłuższe przebywanie w jakimkolwiek budynku bez meldunku. Tak zwani dzicy lokatorzy byli brutalnie wyrzucani na bruk z pustostanów, a nawet karani sądownie. Zajmowanie bez zgody bezpieki całego budynku przez grupę młodych ludzi bez meldunku i zatrudnienia ( tak zwany squat)  nie wchodziło w ogóle w grę. Hipisi byli zresztą zawsze naturalnymi sojusznikami lewicy. Idolem zachodnich hipisów i Nowej Lewicy był przecież Che Guevara, który jako naczelnik hawańskiego więzienia La Cabana, zmuszał dzieci do patrzenia na egzekucje ich rodziców. Drugi ich idol to Mao Tse Tung. Nic dziwnego, że po otwarciu archiwów STASI okazało się, że ruchy pacyfistyczne na Zachodzie były finansowane i sterowane przez KGB, a przywódcy rewolty studenckiej 68 roku w Niemczech Zachodnich byli wręcz agentami STASI. Rewolucję hipisowską na Zachodzie i rewoltę studencką 68 roku celnie podsumował po latach Bertolucci w filmie „Marzyciele”. Utrzymywani przez rodziców, znudzeni młodzi ludzie z klasy średniej pragnęli po prostu swobody seksualnej oraz życia bez odpowiedzialności.
 W naszej zgrzebnej paździerzowej rzeczywistości zamiast zażywać LSD hipisi wąchali klej albo tri, swoboda seksualna kończyła się kiłą, rzeżączką lub AIDS , a życie w komunach wcale nie było tak  łatwe i kolorowe na jakie wyglądało.  Hipisi urządzali zloty w popularnych miejscowościach turystycznych i epatowali mieszczuchów swymi egzotycznymi obyczajami. Jeden z tych zlotów miał się odbyć w Dusznikach Zdroju przy granicy z Czechosłowacją  21.8.1968 roku czyli dokładnie w chwili gdy wojska sprzymierzone wkraczały na czołgach do tego kraju aby przywrócić w nim socjalistyczny porządek. Choć drogi do Czech były zablokowane, sześćdziesięciu hipisom z Warszawy udało się złapać na stopa wojskowe ciężarówki i nie tylko bez przeszkód dotarli na miejsce, ale wojacy podobno dokarmiali ich w drodze. Wyobraźmy to sobie-żołnierze biorący udział w międzynarodowej operacji militarnej Dunaj bez wiedzy i zgody dowódców podwożą sześćdziesiąt osób dokładnie w miejsce przekraczania nieprzyjacielskiej  granicy. To graniczy wręcz z cudem. Hipisom zapewniono miejsca noclegowe w schronisku Pod Muflonem prowadząc ich w pokazowy sposób pod konwojem przez całe miasto. Przez nikogo jednak nie niepokojeni wracali do miasta ustrojeni w zerwane na halach kwiaty oraz zaczepiali co ładniejsze wczasowiczki rozdając im bukiety i agitując: „make love not war".
Najnowsza historia Polski obfituje w wiele takich graniczących z cudem wydarzeń. Przecież Wałęsie spieszącemu na strajk w stoczni też udało się złapać na stopa wojskową motorówkę, a wojacy gorliwie go podsadzali gdy wykonywał swój historyczny skok przez płot.
Michnik z kolei był tak bardzo uwielbiany i szanowany przez prostych strażników więziennych, że  w czasie odsiadki dostarczali mu papier i długopisy ( a może nawet maszynę do pisania),drukowali jego teksty i wywozili wprost na zachód. Osoby, które nie mogły przekazać rodzinie z więzienia nawet najkrótszego grypsu dobrze  rozumieją jak wielkim trzeba być człowiekiem żeby zasłużyć na taki szacunek i takie traktowanie.
Naszą słabością narodową jest permanentne oczekiwanie cudów nad Wisłą, cudownych zwycięstw nad bardziej liczebnym przeciwnikiem, cudownych konwersji komunistów, ubeków, a w szczególności  strażników więziennych. Oczekujemy, że na dnie każdego kubełka z popiołem znajdzie się kiedyś  jak pisał Norwid „gwiaździsty  dyjament”. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna.
To nie kontraktowi opozycjoniści manipulowali – jak twierdzili - bezpieką lecz bezpieka opozycjonistami, to nie Wałęsa rozgrywał ubeków lecz ubecy go rozgrywali i nim sterowali, to nie hipisi objaśniali żołnierzom potęgę miłości lecz służyli wojsku jako zasłona dymna, odwracając uwagę od inwazji w Czechosłowacji.
To nie sprzedajni artyści obudzili narodowego ducha choć mocno starają się go  teraz  zgasić.
Nasza historia współczesna zbyt często pisana jest  złotymi zgłoskami lecz spod pozłoty nieuchronnie wyłazi paździerz i popelina.

Tekst drukowany w Warszawskiej Gazecie
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

17-06-2017 [08:31] - wielkopolskizdzichu | Link:

Tiiia. Taki wyjazd na owsiakowy spęd to strata czasu. Zamiast tego powinna się młodzież przyzwoicie ubrać w mundurki i pod szturmówkami deklarować przywiązanie do swego wodza skandując wraz z tłumem: Jarosław! Jarosław!, a jeszcze lepiej w ciemnych garniturkach, ogoleni na łyso popierać politykę rządu wywrzaskując groźby pod adresem lewaków, pedałów i arabów.
Swoją drogą to całkiem sprawnie idzie Pani ta robota na froncie ideologicznym. Wszak pod ręką są znacznie ciekawsze przykłady kiepskiego naśladownictwa i co najbardziej istotne, pachnące świeżością, ale przecież nie takie zadanie stoi przed Panią Izabelą.
Mogła by Pani Blogerka nastąpić wtedy komuś na odcisk, a przecież nie wolno naruszać interesów środowiska Prawdziwych Polaków i Patriotów skupionych dookoła PiS.
Znacznie lepiej opowiadać półprawdy o zamierzchłych czasach, po co się przyglądać tym najnowszym.

Czy kiedykolwiek w życiu oglądała Pani "Hair"? Drugi raz się Pani wypowiada na jego temat i drugi raz opowiada Pani bzdury.

 

Obrazek użytkownika RobertJerzy

17-06-2017 [10:14] - RobertJerzy | Link:

Z niecierpliwością czekam na Pańską recenzję "Hair". Mam nadzieję na niezły ubaw:-)

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

17-06-2017 [12:03] - wielkopolskizdzichu | Link:

Hair to jak pozostałe filmy Formana pretekst do wykazania się umiejętnościami reżyserskimi, prowadzeniem mas statystów, połączenia  tańca, muzyki w nośną satyrę. Trzeba mieć umysł ściśnięty żelazną obręczą by zauważyć w tym filmie idealizowanie życia hipisów.
Zresztą podobne umysły uznały piosnkę pod tytułem "Hera Koka" Karoliny Czarneckiej za pochwałę narkomani.

Obrazek użytkownika izabela

17-06-2017 [13:08] - izabela | Link:

Karoliny Czarneckiej ani jej piosenek na szczęście nie znam. Chyba Pan nie rozumie tego co ogląda. Na co satyrą jest film Formana? Na życie wyższych sfer? Na rodzinę?I co Pana tak bardzo ubawiło? Czy fakt śmierci w Wietnamie jednego z głównych bohaterów  Bergera ? Czy może fakt, że mała Murzynka nie wiedziała nawet kto jest ojcem jej nienarodzonego jeszcze dziecka? Oczywiście są w filmie sceny zabawne. Na przykład gdy Bukowski popisuje się konną jazdą w parku. Ale to mało.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

17-06-2017 [13:27] - wielkopolskizdzichu | Link:

To Pani podobnie jak większość pokolenia wychowanego na produkcyjniakach i westernach dominujących w kinach i TV peerelowskim nie łapie przekazu. Art for art w tym właśnie zawiera się miedzy innymi zderzanie wrzaskliwej frywolności z tragedią jednostek.
To samo dotyczy Amadeusa i Mefista
Może to jest za trudne . Brak wyraźnego wskazania kto dobry, a kto zły. Film, w każdym razie był, zalecany przez politycznych oficerów w LWP jako pokazujący degenerację zachodniego społeczeństwa. Pokazywano go w kinach garnizonowych, by zbudować pogardę wśród zdrowej tkanki ludu dla zgniłych ideologi. Jak widać na Pani przykładzie, nauki politruków trafiły pod Prawdziwie Polskie strzechy.

Obrazek użytkownika Valdi

18-06-2017 [16:57] - Valdi | Link:

"Pokazywano go w kinach garnizonowych, by zbudować pogardę wśród zdrowej tkanki ludu dla zgniłych ideologi."
To pewno stąd wzięły się rzesze entuzjastów filmu. Masz kolego umysł jak nienaostrzona brzytwa.
Uprzedzam twoją lekkośc riposty: nie wszyscy politrucy byli skończonymi idiotami.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

18-06-2017 [22:28] - wielkopolskizdzichu | Link:

Oczywiście, że nie byli idiotami wszak efekty ich pracy nie tylko w LWP, widać na Naszych Blogach. Między innymi  w postaci twórczości Pani Izabeli. Zaliczanie wszystkiego co niezrozumiałe do lewactwa, ocenianie na podstawie wyrywkowych i skąpych obserwacji, zawierzanie plotkom, podatność na manipulacje, zawierzenie tzw Mężom Stanu to efekt długotrwałego pozostawiania pod wpływem mediów komunistycznych. Zmieniła się co prawda moda, ale  sposób percepcji świata przez mieniących się Prawdziwymi Polakami nie różni się od komunistycznych standardów.  

Obrazek użytkownika Es

17-06-2017 [18:18] - Es | Link:

No i Wielkopolski Ździchu wyłożył nam,że te wszystkie filmy Foremana ,tak jak i cały ruch hippisowski,z wszystkimi protestami,demonstracjami,,całą rozrubą 68 roku na zachodzie i ideologiami,to tylko taka sztuka dla sztuki była.Tak,żeby Foreman mógł się zabawić ganiając stado baranów statystów po planie filowym,a inni macherzy od mas mogli urzadzać nie kończące się mityngi na ulicach.Noż..kurde,Ździchu ...dzięki wielkie żeś to w końcu wytłumaczył

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

17-06-2017 [18:36] - wielkopolskizdzichu | Link:

Forman, a nie Foreman, rozróba, a nie rozruba. To tak na początek miszczu.

Obrazek użytkownika Es

17-06-2017 [19:16] - Es | Link:

I to już wszystko?Tylko tyle?Naprawdę poczułem rozczarowanie

Obrazek użytkownika RobertJerzy

17-06-2017 [19:55] - RobertJerzy | Link:

Przyganial kociol garnkowi. Narkomanii a nie "narkomani". To tak na koniec mojego rozczarowania Panem.

Obrazek użytkownika Domasuł

17-06-2017 [18:47] - Domasuł (niezweryfikowany) | Link:

"Hera Koka". Nie dziwi teraz, dlaczego Ździsiu produkuje na NB takie odlotowe teksty :)

Obrazek użytkownika maks jamnicki

17-06-2017 [20:54] - maks jamnicki | Link:

Nie wiem jak to wyglądało naprawdę w tym 68r z tymi "hipisami", miałem wtedy  13 lat,wolał bym jednak aby ten "badacz" historii odszukał uczestników tych zdarzeń, kierowców , żołnierzy, "hipisów", czyli ruszył pupę zza biurka. To 68r, wielu uczestników zdarzeń zapewne żyje?
Bo ja mam np. relację.bezpośredniego uczestnika późniejszych zdarzeń, i to nie byle jakiego, bo Romualda Lazarowicza, wnuka człowieka męczonego i skazanego na śmierć, straconego po ostatnim procesie kierownictwa WiN. Romuald Lazarowicz, to jedna z głównych postaci Solidarności Walczącej , koordynator całego druku tej organizacji. A oto wspomnienie jego o pewnym hippisie, Krzysztofie Gulbinowiczu, autorze znakomitych "Opowiadań  z Workuty", synu Sybiraka, po powrocie alkoholika zresztą, zesłanego z ziem wileńskich. Cytuję:
"Pożegnanie przyjaciela" /byłego hipisa,przyp.mój/
Poznałem Krzyśka w styczniu 1980r , gdy przyszedł wraz z innymi drukować w mojej kuchni nielegalny Biuletyn Dolnośląski...... Pochodziliśmy z całkiem różnych środowisk...... Krzysiek i pozostali drukarze pochodzili z rodzin robotniczych i wszyscy byli w przeszłości hippisami. Mieli bardziej bezpośrednie i dotkliwe doświadczenia ze spotkań z "bijącym ramieniem partii"....
Swoim zapałem Krzysiek zarażał i inspirował innych. W podziemiu lat 80, w ramach "Solidarności Walczącej" ale i poza nią , stworzył i prowadził kilka pism. Jego indywidualność i dynamizm dostrzegli i przeciwnicy. Był wielokrotnie aresztowany. Ciekawe, a poniekąd i zabawne, że w roku 1988, gdy Kornel Morawiecki więziony był od kilku miesięcy, nas dwóch, jego i mnie bezpieka wytypowała (nietrafnie!) jako kierujących całą ogólnopolską organizacją i przeznaczyła do tropienia nas specjalnych agentów. Tak wynika z ocalałych dokumentów.
Krzysiek był odważny. I chodzi nie tylko o to, że aktywnie  walczył z komunizmem wtedy, gdy było nas bardzo niewielu, a o "Solidarności" jeszcze nikomu się nie śniło.
Byłem z nim kiedyś, w 1984 r w tłumie podczas szturmu milicji na ludzi. Istniała możliwość ucieczki na cmentarz, /
ul. Bujwida przyp. mój/, do czego go namawiałem..... dal się złapać, pobić i zapakować do budy. Uważał wtedy, ze ucieczka przed barbarzyńcami z pałami jest poniżej jego godności...."
Jak na  byłego, polskiego hippisa, to całkiem niezłe dossier :) Mogę jeszcze kilka :) I od bezpośredniego uczestnika zdarzeń, z tzw "nieposzlakowana opinią". Tak, że z opiniami lepiej ostrożnie :)  Lepiej nieco zgłębić temat.
/Całość w miesięczniku "Opcja na prawo" z 2010r/

Obrazek użytkownika RobertJerzy

17-06-2017 [14:15] - RobertJerzy | Link:

I nie zawiodlem sie! Swietna recenzja. "Hair to... pretekst do wykazania sie...umiejetnosciami rezyserskimi. Tresc nieistotna, za to jakaz piekna forma. W sam raz dla umyslow scisnietych zelazna obrecza lewackich ideologii. Vivat competentia, Panie wielkopolskizdzichu!

Obrazek użytkownika Es

17-06-2017 [19:19] - Es | Link:

Marne toto jest jakieś.Koledzy Ździcha od "art for art" potrafią całą księgę wypocić,po obejrzeniu jednej plamy napaćkanej na płótnie( Ździchu może słusznie,a jakże, zauważyć,że najważniejsze jest kto napaćkał i na przykład w proteście przecw czemu lub komu),a całe reflaksje Ździcha po dwugodzinnym filmie ,sławnego na cały świat mistrza,to że to było tak dla jaj i żeby trochę ludzi po planie poprzeganiać.TO marne mi się jakieś takie wydaje,ale mnie też pewnie-według Ździcha- komuna pod czerepem namieszała:)

Obrazek użytkownika Steve

17-06-2017 [11:34] - Steve | Link:

Premia za czujność. Nad treścią, na przyszłość, więcej popracować. SV.

Obrazek użytkownika szara_komórka

17-06-2017 [09:51] - szara_komórka | Link:

"Nasza historia współczesna zbyt często pisana jest złotymi zgłoskami lecz spod pozłoty nieuchronnie wyłazi paździerz i popelina."

Wszystko zaczyna się od szkoły, od najniższych klas, od sposobu kształcenia i wychowania młodego człowieka.
Czy zauważyła Pani, że każde następujące pokolenie nauczycieli jest coraz gorsze i siłą rzeczy "wypuszcza w życie" młodzież coraz bardziej zbałamuconą nie odróżniającą mahoniowego mebla od mablościanki z paździerzy?
Do tego dodajmy jeszcze lawinowy postęp techniczny powodujący zawrót głowy i chęci aby wszystko mieć a nieważne kim być?
Nasza "droga cywilizacyjna" sprawia, że jednostki wybijają się na wyżyny intelektu (swoją drogą problemem staje się jak z niego korzystają) natomiast większość wraca z komórkami zamiast banana na drzewa.

Obrazek użytkownika RobertJerzy

17-06-2017 [10:02] - RobertJerzy | Link:

I kto tu jest "zadaniowany"?

Obrazek użytkownika maks jamnicki

17-06-2017 [15:08] - maks jamnicki | Link:

Co za emocje. I czymże Pani zawinili marszałkowie Sejmu / Kuchciński i Terlecki/, tym że zawsze byli patriotami :), od przeszło 20 lat są wierni Kaczyńskiemu :) , nigdy nie byli koniunkturalistami :), nigdy go nie zdradzili ani się politycznie nie sprzedali :) jak wielu z tych co się przewinęli przez te lata w jego otoczeniu? A przecież, zdaje się, byli "hipisami". Jak na byłych "hipisów", "narkomanów" i "zwolenników wolnej miłości" wspieranych po cichu  przez wojsko Jaruzelskiego, bezpiekę, milicję i KGB to całkiem nieźle :). Radzi Pani by Prezes  "im się przyjrzał" :)?. Ale rozumiem, że wszyscy, nawet  pisząc mamy swoje prywatne emocje i kłopoty i wychodzi jak wychodzi.....:).  Pozdrawiam :)

Obrazek użytkownika izabela

17-06-2017 [16:23] - izabela | Link:

Nie wywoływałam nikogo po nazwisku do tablicy. Jeden z wymienionych przez Pana mówił kiedyś publicznie, że się wstydzi swojej głupoty w tamtych czasach. Na temat rajdu warszawskich hipisów w wojskowych ciężarówkach na czeską granicę pisze pracę w oparciu o akta IPN jeden z historyków. Nie mam zamiaru wchodzić mu w paradę. Nie mam zamiaru również inspirować prezesa do przyglądania się komukolwiek.Chodzi o to żebyśmy nie byli i po szkodzie i przed szkodą głupi i nie dawali się manipulować.

Obrazek użytkownika wielkopolskizdzichu

17-06-2017 [16:43] - wielkopolskizdzichu | Link:

" wstydzi swojej głupoty w tamtych czasach" Typowe dla ex hipisów. Udawanie na starość świętoszków, klasyczny przykład do redaktorzy Tekieli, Pospieszalski, Adamski, Prezesi Radiokomitetu Pisowskiego, nadworni satyrycy i pieśniarze Prezesa którzy widząc smugę cienia,  zabezpieczają się na wszelki słuczaj. Lata temu wykpiwali prostych ludzi teraz się łaszą do ich gustów. 

Obrazek użytkownika Domasuł

17-06-2017 [18:50] - Domasuł (niezweryfikowany) | Link:

Żdzisiu, smuga cienia padla na Twoj umysl chyba :)

Obrazek użytkownika Es

17-06-2017 [19:53] - Es | Link:

"Na wszelki słuczaj"? Pamiętam jak "we wojsku" do nas młodych bazantów pewien posowiecki politruk tak mówił.Az muszę zapytać .Obywatelu kapitanie ,to wy nadal na ideologicznym froncie?Nikita,Leonid,a i Wojciech nawet już z chmurek spoglądają a Wy ciągle na straży?

Obrazek użytkownika maks jamnicki

17-06-2017 [21:51] - maks jamnicki | Link:

"...mówił kiedyś  publicznie, że się wstydzi swojej głupoty" w latach młodości. A to ciekawe. Wypisz wymaluj , trochę jak ze św Augustynem, który jakoś , po latach młodzieńczych "eksperymentów" wyszedł "na ludzi". Ba, nawet świętym został, co się zdarza. Że "pierwsi", ci porządni, zostają ostatnimi, a ostatni "pierwszymi" :). U Pana Boga wszystko możliwe :)
Dobrze, że chociaż jeden wstydzi się młodości, bo w partii komunistycznej było 3 miliony /do teraz żyją statystycznie lepiej od innych/, w różnych ZMS ach, i komunistycznych organizacjach studenckich,ze kilkaset tysięcy, setki tysięcy by zostać bilet do lżejszego życia wkuwało  na studiach podstawy marksizmu i leninizmu i jakoś cisza, nikt do wstydu się bynajmniej nie przyznaje :) A tu proszę, głównymi orędownikami komunistycznej władzy była garstka polskich hippisów:) A Żydów mordowali Polacy "w polskich obozach koncentracyjnych" .ŻYCIE.

Obrazek użytkownika izabela

17-06-2017 [23:10] - izabela | Link:

Wydaje mi się, że poważny człowiek ma prawo a nawet obowiązek się wstydzić ( przynajmniej trochę) choćby ćpania czy wąchania kleju.Nikt nie twierdzi, że hipisi byli orędownikami komuny. Mogli być jednak dla niej użyteczni. Niejaki Sipowicz pisze w swoich wspomnieniach o komunie założonej pod bokiem komendy MO i w cichym porozumieniu z nią. Ale przecież mieli dobre intencje. Robili miłość a nie wojnę. Nie da się jednak ukryć, że ruchy hipisowskie były częścią "długiego marszu przez instytucje" mającego na celu rozbrojenie społeczeństw czyli ich " duraczenie".

Obrazek użytkownika maks jamnicki

18-06-2017 [00:27] - maks jamnicki | Link:

Ruchy kontestatorskie są zawsze ruchami młodych, przeciwko zastanej rzeczywistości. Indywidualną bazą protestu młodego człowieka jest najczęściej ukryta lub nie, dysfunkcja w relacjach rodzinnych. Gdy widzę młodą dziewczynę z kolczykiem w nosie lub ćwiekami w uchu, wiem co mam wiedzieć.  To wszystko jest już dawno zbadane i opisane. Dla tych co żyli w kapitalizmie, punktem odniesienia i protestu była rzeczywistość kapitalistyczna. W demoludach to była z natury rzeczy rzeczywistość "socjalistyczna". Bo tu i tam był to realny świat dorosłych, w którym młody dorastał i który uznał za zakłamany. "Wolnej miłości" wśród polskich hipisów było zapewne mniej, niż na letnich obozach aktywu ZMSu. Skąd niby  miały by się brać kandydatki, we wtedy 99% katolickim kraju. W środowiskach ateistycznych to pewno i owszem, prędzej, jako łamanie "burżuazyjnych" lub "ciemnogrodzkich" ograniczeń i przesądów :). A zdaje się, że miłość homo nie była wtedy popularna, no, chyba poza miastem Warszawą :)

Obrazek użytkownika Czarny Vlad

21-06-2017 [21:21] - Czarny Vlad | Link:

Ja tam się nie wstydzę. To, że używałem alkoholu było wstrętne i uwłaczające, ale narkotyków nigdy się nie wstydziłem.

Obrazek użytkownika manko1492

17-06-2017 [20:04] - manko1492 | Link:

"zawsze byli patriotami"??? - raczej sprytnymi leniami a przez przypadek historii zaszli tak daleko wasale czcicieli oun/upa.

Obrazek użytkownika maks jamnicki

17-06-2017 [21:56] - maks jamnicki | Link:

Ach, te "przypadki historii" :) Jakoś tych "sprytnych" za wielu nie było, a szkoda. Wszyscy skromnie siedzieli w domu i oglądali seriale, aby się temu "przypadkowi historii" nie narzucać :)

Obrazek użytkownika lala

18-06-2017 [23:24] - lala | Link:

że też Pani chciało się przypominać młodość marszałka Terleckiego (zwanego w tzw. hipisowskim Krakowie Psem)

Obrazek użytkownika izabela

19-06-2017 [10:52] - izabela | Link:

Nie znam stosunków w Krakowie. Miałam raczej na myśli warszawską komunę, która zainstalowała się w pobliżu komendy na Wita Stwosza i na stopa wybrała się do Dusznik w sile 60 osób i w dodatku wojskowymi ciężarówkami  dokładnie w dniu inwazji sowieckich wojsk na Czechosłowację.