Rozważania na Święta Wielkiej Nocy

Jednym z najpiękniejszych życzeń na Święta Zmartwychwstania Pańskiego (bo przecież nie są to święta „zajączka” czy „wesołego jajeczka” – o czym już od miesiąca usiłuje nas przekonać handel sieciowy, wspomagany przez tabloidy) jest życzenie: Błogosławionych Świąt! Błogosławionych, to przecież nie tylko „Wesołych”, „Radosnych” czy „Zdrowych” – to przede wszystkim życzenie wzniosłości – ponad codzienne sprawy i problemy, ponad sukcesy i ambicje; to życzenie oczyszczenia ducha z powszedniej rutyny naszych myśli i działań. I nawet ci, którzy nie łączą tych Świąt z przeżyciami Swojej Wiary  - winni je przyjąć życzliwie, jako wezwanie do głębszej, właśnie specjalnej - bo odświętnej, refleksji nad swoim życiem, które może być dzięki niej choćby odrobinę lepsze, szczęśliwsze…
 
Czy jest jakiś prosty na to sposób, jakaś droga nie kręta i łatwo dla wszystkich dostępna?
Pomyślmy przez chwilę o zaletach Skromności:
 
Skromność jest uznawana za pozytywną cechę charakteru, bo kojarzy się z pokorą, usłużnością. Ludzie skromni potrafią wstawiać się za innymi, są gotowi sami z siebie bronić innych i  stawać za nimi murem. Choć skromność nie rzuca się w oczy od razu, jeśli już ją dostrzeżemy, potrafimy docenić - choćby dlatego, że w dzisiejszym świecie nie jest częstą zaletą.
Ludzie skromni często są uduchowieni i wyciszeni. Nie są zarozumiali, nie uważają się za lepszych od innych - wykonują swoje obowiązki najlepiej jak potrafią i nie domagają się za nie nagród.
Skromnością nie zdobywa się wprawdzie szczytów kariery, wysokich apanaży czy poklasku otoczenia, ale czyż jednocześnie nie chroni ona przed bolesnym upadkiem, straconymi złudzeniami, a przecież i obmową, zazdrością i nieuchronną złą czyjąś satysfakcją, gdy passa się od nas odwróci? A odwróci się na pewno, gdy nie jest poparta pracą, zdolnościami, wiedzą, cierpliwością; gdy nie tylko ją zawdzięczamy komuś a nie sobie, ale gdy sami siebie deprecjonujemy, aspirując do ról, którym sprostać nie możemy…
Skromność chroni nas przed niekorzystnym wyborem nadmiernych aspiracji, zapewnia spokój ducha i bardziej zbliża do najważniejszego w życiu każdego celu, jakim jest wewnętrzna, uczciwa akceptacja samego siebie, ten stan spełnionej błogości, zawarty w Życzeniu.
 
Tylko wtedy, gdy z samym sobą jesteśmy w porządku – możemy służyć pomocą innym, być może mniej refleksyjnym, mniej szczęśliwym, mniej potrafiącym sobie ze sobą radzić: możemy być z nimi solidarni. Prawdziwa solidarność leży przecież u podstaw życia społecznego, zwłaszcza Polaków, którzy wynieśli ją na zwijane potem latami sztandary…
 
Skromność i solidarność winna dotykać nie tylko pojedynczych ludzi, ale bardziej jeszcze organizacje kształtujące ich byt codzienny: przede wszystkim państwo – jego władze ogółem i poszczególnych rządzących; dlatego każdy przejaw braku ich skromności jest tak dotkliwy w odbiorze i tak źle widziany, choć z tym widzeniem jest to samo, co z brakiem skromności: widzi się często tylko choćby źdźbło – ale w cudzym oku…
 
Bądźmy więc, starajmy się być, skromni - tak każdy z nas, jak i ci, którym powierzamy swoją pomyślność; niech te życzenia także więc i ich dotyczą:

Błogosławionych Świąt!

 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Domasuł

16-04-2017 [00:31] - Domasuł | Link:

A ja uważam, ze jak ktoś postepuje w sposób malo wzniosły na co dzień, to w swieta się nie nawroci i nie zmieni swojego postepowania. A nawet gdyby cos przemyslal i powzial decyzje zmiany to na jak długo wystarczy mu zapalu? Na tydzień gora. Dlatego swieta chyba sa bardziej celebracja dla tych, którzy na co dzień zyja w spokoju i w refleksji nad życiem. Swieta przypominają im ze jest warto tak zyc, mimo naturalnego zniechęcenia i zwątpienia, które ich dopadają co rusz.

Błogosławionych i radosnych Świąt!