PiS głodzi i torturuje kierowców - podsumowanie paranoi

       Przepraszam za prowokacyjny tytuł ale inaczej się po prostu o tym nie da. Bo i jak można napisać coś normalnego i neutralnego w warunkach, gdy po wypadku z udziałem kolumny rządowych samochodów wszystko jest załatwiane całkowicie normalnie i zgodnie z procedurami a opozycja totalna, media oraz przesławny przedstawiciel palestry robią rwetes, że reżim PiSowski szczuje i zastrasza kierowcę podejrzanego o spowodowanie wypadku. A że nie znalazłam żadnych konkretów, jak się to szczucie i maltretowanie odbywa, to pomyślało mi się, że skoro taki wrzask, no to muszą tego kierowcę głodzić, odmawiać mu wody pitnej i torturować w celi – na to wychodzi. Wszyscy interpretują coś sobie obok faktów więc i ja pozwoliłam tutaj sobie skorzystać z twórczej wolności i zinterpretować wrzask płatnych zadaniowych i pospolitych przygłupów.
       A teraz przejdźmy do faktów, co właściwie się dzieje. Był wypadek, w którym poszkodowani zostali Pani Premier, oficer BOR oraz kierowca. Podejrzany o spowodowanie wypadku przy skręcie w lewo uderzył w samochód jadący po jego lewej stronie (przy takich manewrach zawsze należy spojrzeć w stronę skrętu i upewnić się, czy tor jest wolny). Nie został ranny, został natomiast przebadany przez lekarza. Posłowie PO wbrew protokołowi i niezgodnie z prawdą twierdzą, że kierowca seicento przebadany nie został. Szacowna palestra twierdzi natomiast coś w rodzaju, że lekarz nie taki i badania nie takie – tyle z tego normalny człowiek rozumie, z zastrzeżeniem, że chodzi o nowomowę prawniczą. Czyli mamy ranne ofiary wypadku – Panią Premier i funkcjonariuszy BOR oraz podejrzanego o spowodowanie wypadku , który ranny nie jest i do tego wrzask, że strona poszkodowana i ranna nie zajęła się podejrzanym-nierannym.
       Dalej mamy całą procedurę powypadkową przeprowadzaną przez policję, która zjawiła się na miejscu – wszystko zgodnie z prawem, do niczego nie można się doczepić. I znów wrzask mediów i posłów PO – że nie tak, że to szczucie. I kłamstwa, że nie dopuszczono adwokata, podczas gdy jest protokół podpisany przez kierowcę, że został powiadomiony o możliwości skorzystania z prawnika. Potem protokół zostaje przez krzykaczy zrelatywizowany, że jest niewłaściwy, bo kierowca młody a z młodym kierowcą nie można w ten sposób, z procedurą, protokołem, itp. – bo to stres (na marginesie - uczestniczyłam kiedyś w wypadku w wieku 23 lat i musiałam przechodzić przez wszystkie procedury i nikt się moim stresem nie przejmował a ja uznałam to za całkowicie normalne). Taki stres, że aż wierchuszka PO odbywa pielgrzymkę do Oświęcimia celem ratowania kierowcy z opresji PiSowskiego reżimu. Przy okazji wierchuszka PO spotyka się z Prezydentem Oświęcimia (PO) i Marszałkiem Województwa Małopolskiego (PO) – trudno powiedzieć, czy tylko na kawkę czy lokalni politycy też włączą się w odpowiednim czasie w ratowanie kierowcy od prześladowań.
       Pani Premier pisze następnie do młodego człowieka list – bardzo szlachetny i chrześcijański gest (ranna poszkodowana pisze do podejrzanego o spowodowanie wypadku i zapewnia o uczciwości postępowania), pokazujący po raz kolejny, że to pierwszy Premier RP od wielu lat nadający się do pełnienia tej funkcji. Media oraz wszyscy wrażliwi obrońcy dręczonych przez PiS nie zważają jednak na to i czują się ciągle szczuci i dręczeni, gdyż zaraz potem ukazuje się w prasie „wersja matki kierowcy seicento” (Tytuł: Sprawa wypadku premier Szydło. Wersja matki kierowcy seicento…”, Fakt.pl). Zaraz – jaka „wersja matki”? Przecież ta osoba nie była ani uczestnikiem wypadku ani świadkiem. Nie szkodzi, można nie być ale wszystko dokładnie wiedzieć i to lepiej niż świadkowie - np.– że „żadnych sygnałów świetlnych nie było”, że „syn patrzył do lusterka, a nawet odwrócił się za siebie przed rozpoczęciem skrętu” oraz, że funkcjonariusze BORu kazali świadkom odjechać z miejsca zdarzenia. 
       W tym samym czasie mniej więcej jakiś gość figurujący w rejestrze dłużników wzruszony represjami reżimu wobec podejrzanego o spowodowanie wypadku zarządza zbiórkę pieniędzy na nowy samochód i zbiera – jeśli wierzyć mediom – ok.90tyz.zł  zaś ojciec kierowcy seicento pisze do Nowoczesnej jednocześnie wyrażając zgodę na upublicznienie listu. Żali się w nim, że PiS nie pomógł oraz, że „syn popadł w kłopoty z powodu przejazdu Pani Premier.” (Fakt.pl). Czyli mamy kolejny dowód na państwo opresyjne – bo jak ktoś uderzy w samochód z Panią Premier, to normalne procedury policyjne są oczywistą opresją i przemocą reżimu. Winna wszystkiemu jest oczywiście Pani Premier i funkcjonariusze BOR, bo mieli czelność jechać sobie na trasie młodego człowieka.
       Byłoby śmieszne, gdyby nie fakt, że twórcami tej paranoi są przedstawiciele elit IIIRP – dziennikarskich, politycznych i prawniczych, którzy właśnie dopiero co rechotali z poważnego wypadku i poszkodowanych. Młodocianemu kierowcy seicento można jedynie współczuć, gdyż poruszanie się pomiędzy „Faktem”, TVNem, PO, Nowoczesną i wybitnymi przedstawicielami elity prawniczej IIIRP jak Budka czy Pociej to nielada wyzwanie dla osób świetnie wykształconych i przygotowanych do tego rodzaju kontaktów. Ktoś nieprzygotowany i niezaprawiony może się bardzo szybko o to potłuc. No ale najwyraźniej decyzja już gdzieś zapadła i spektakl o prześladowaniu kierowców będzie jeszcze przez jakiś czas trwał.
       I tyle o szytej grubymi nićmi paranoi dni ostatnich.
 
P.S. - Jakiś zupełnie niezrozumiały jazgot podniósł się także wśród prawicowych dziennikarzy - piszą o tym Skwieciński, Zaremba (mają jakieś zastrzeżenia do PiSu) a ostatnio i Warzecha zgłaszał jakieś pretensje do Feusette'a, który mu odpowiedział i w tej sprawie ma rację.

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Tarantoga

17-02-2017 [09:17] - Tarantoga | Link:

Skwieciński,Zaremba,Warzecha...toż to nazwiska spod szafki z konfiturami...za nimi stoją bracia Karnowscy i czekają...która strona opanuje tę szafkę...

Hajdarowicz dobrze wiedział komu daje gazetę...a Ziemkiewicz i Łysiak dobrze wiedzieli z kim się nie pokazywać na mieście.

Obrazek użytkownika Leonarda

17-02-2017 [14:35] - Leonarda | Link:

Nie mieszam się specjalnie w te wszystkie zakulisowe rozgrywki i intrygi, kto za kim stoi, itp. - uważam, że rozsądni ludzie powinni jakoś rozumnie egzystować obok siebie nawet jak są konkurencją czy jak mają odmienne poglądy. No ale jak coś jest niezupełnie rozumne, to jednak warto wtedy zabrać głos. Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Tadeusz Hatalski

17-02-2017 [09:35] - Tadeusz Hatalski | Link:

Pani Leonardo,
Widać mocną radykalizację w Pani notkach :)

Pozdrawiam serdecznie,
seafarer

Obrazek użytkownika Leonarda

17-02-2017 [14:36] - Leonarda | Link:

W notkach czy w tytule?:))))))))) Bo mi się jednak ciągle wydaje, że spokojny człowiek jestem.:)))))) Również serdecznie pozdrawiam

Obrazek użytkownika Jabe

17-02-2017 [10:56] - Jabe | Link:

„Szacowna palestra twierdzi natomiast coś w rodzaju, że lekarz nie taki i badania nie takie” – Ta palestra to adwokat, jak rozumiem, który kombinuje jak obronić klienta. A to świnia!

„jest protokół podpisany przez kierowcę, że został powiadomiony o możliwości skorzystania z prawnika”. – Grunt że papiery są w porządku.

„twórcami tej paranoi są przedstawiciele elit IIIRP – dziennikarskich, politycznych i prawniczych, którzy właśnie dopiero co rechotali z poważnego wypadku i poszkodowanych”. – Skupia się Pani na politycznym teatrum i jazgocie. A ludzie widzą tylko tyle, że władza goni po kraju na sygnale, a jak się rozbija, to z miejsca jest winny szary obywatel. Dla ludzi nie jest ważne, czy to PiS, czy PO, tylko po prostu władza. Constans.

Przypominam, że po Smoleńsku też od razu było wiadomo, że wszystko jest załatwiane całkowicie normalnie. Z niezrozumiałych względów ówczesna opozycja totalna nie przyjęła tego do wiadomości.

Obrazek użytkownika michnikuremek

17-02-2017 [12:02] - michnikuremek | Link:

Cały czas szukasz środka i symetrii nie chcąc przyjąć do wiadomości, że łajdactwo jest niesymetryczne. Ale to dość powszechne: wiele razy spotkałem ludzi, którzy twierdzili, że np. komuniści zabijający po wojnie AKowców "też mieli swoje racje, które trzeba wziąć pod uwagę". Obrzydliwość, ale komunizm ma to do siebie, że niszczy szare komórki....

Obrazek użytkownika Jabe

17-02-2017 [15:04] - Jabe | Link:

Równie dobrze mógłby Pan napisać, że komuniści też mieli swoje racje, jak PiS, a PO przyrównać do AK-owców i byłoby na odwrót. Kto wie, czy gdzieś już tak nie mówią, nie zdziwiłbym się. To jest masło maślane, bo w gruncie rzeczy założenia są jednocześnie tezą. Zamiast relacjonować swoje skojarzenia trzeba było napisać coś na temat, skoro już zabrał Pan głos. Z jednym się zgadzam – niejednemu komunizm zniszczył szare komórki.

Obrazek użytkownika Leonarda

17-02-2017 [14:38] - Leonarda | Link:

Trzeba albo nie mieć rozumu albo wiedzy (albo jedno i drugie), żeby porównywać śledztwo i gromadzenie materiału dowodowego w tych obydwu sprawach.

Obrazek użytkownika Jabe

17-02-2017 [15:10] - Jabe | Link:

Przecież w obydwu przypadkach poznaliśmy wynik jeszcze przed śledztwem i gromadzeniem materiału dowodowego, dowiadując się, że wszystko było cacy. Różnica jest taka, że w interesie tamtych było sprawę smoleńską jak najszybciej wyciszyć, a tu mamy do czynienia z niefrasobliwością.

Obrazek użytkownika michnikuremek

17-02-2017 [11:46] - michnikuremek | Link:

Gdyby ten nieszczęśnik w seicento zawieruszył się w okolice kolumny samochodów prezydenta USA, to dziś jego tatuś ewentualnie mógłby policzyć dziury w jego ciele, jakie zrobiliby ochroniarze.
Tatuś zamiast Bogu dziękować, że jego syn żyje i nie odniósł żadnych obrażeń wpisuje się w wybydlanie się "opozycji". Czy on nie rozumie, że jego syna zrobią drugą "matkę Madzi", wyeksploatują w mediach, a potem wyrzucą na śmietnik?
Nie wiadomo z jakich środowisk wywodzi się ta rodzina, ale coś mi się zdaje, że z nieciekawych....

Obrazek użytkownika Leonarda

17-02-2017 [14:40] - Leonarda | Link:

Otóż to - zastanawiam się, co to za ludzie. Zamiast Bogu dziękować, że nic się nie stało, bo gdyby kierowca trafił nie na przeszkolonego BORowca, który zdążył zjechać mogłoby być bardzo źle. Starzy młokosa powinni podrałować z podziękowaniami do szpitala i sami zapytać o zdrowie poszkodowanych a nie włączać się w tę machinę (bo że młokos zestresowany i przestraszony, to można zrozumieć ale produkcji rodziców po mediach to już niekoniecznie). Pozdrawiam