TOTALNY JAZGOT OPOZYCJI

Oglądając relacje z Polski można by wywnioskować, że panuje u nas jeden wielki chaos, prawdziwa Sodoma i Gomora, a dążący ku faszystowskiej dyktaturze krwawy Jarosław Kaczyński zaczyna dzień od rzucenia swemu kotu na pożarcie kilku biednych opozycjonistów. Tymczasem nadmiar swobód i wolności wszelakich w naszej ojczyźnie aż poraża. W żadnym innym demokratycznym państwie nie ma takiej bezkarności w wygadywaniu głupstw i rzucaniu obelg pod adresem ekipy rządzącej. Chociaż może się mylę, zdaje mi się, że w USA nowy prezydent Donald Trump też nie ma drogi usłanej różami...

Ostatnia niezbyt groźna (na szczęście) stłuczka rządowego samochodu również zmobilizowała naszą totalną opozycję do totalnego ataku na Prawo i Sprawiedliwość – z całą mocą, całą dobę i we wszystkich „zaprzyjaźnionych” mediach. Podobnie kiedyś zajmowano się nieszczęsną sałatką konsumowaną przez panią poseł prof. Pawłowicz podczas obrad sejmu i wizytą na dyskotece Bartłomieja Misiewicza – podwładnego Ministra Obrony Narodowej. Mizeria tych zdarzeń mogłaby nawet cieszyć; to chyba dobrze, że nie mamy teraz w kraju większych problemów...

Jednak wszystkie te złośliwe komentarze, zażarte dyskusje, naprędce zwoływane hałaśliwe konferencje, wygłupy posłów opozycji w parlamencie czy próba szczeniackiego puczu mają przykryć sprawy znacznie poważniejsze: kilkusetmilionowe afery „a la Amber Gold”, przyzwolenie na wielomiliardowe wyłudzenia podatku VAT i złodziejstwo reprywatyzacyjne w Warszawie (i nie tylko). Warto podsumować jeszcze raz najgorsze dla Polski osiem lat destrukcji państwa przez rządy PO-PSL z katastrofą smoleńską jako przykładem... Czego? Lenistwa? Indolencji? Głupoty? A może ... zdrady stanu?!

Mam nadzieję, że kolejne sprawy łapówkarskie czy kryminalne przestępców w białych kołnierzykach trafiać będą sukcesywnie przed oblicze Temidy.

Mam też nadzieję, że Polacy dostrzegają już cały ten Matrix, w jakim lewitują nasi totalni opozycjoniści. I wyciągną odpowiednie wnioski z tej hucpy. Najlepiej przy urnach, w kolejnych wyborach.

PS Z tomiku „Pro publico bono” przypominam wiersz napisany w czasach minionych. W tzw. międzyczasie harcownicy się nie zmienili, przybyło za to stadko nowych („nowoczesnych”?)...

MOWA TRAWA

Warto dziś podsumować tych, co postępowo
Posługując się mową (i podobno głową),
Starają się nauczać nas przez telewizję,
Takoż czasem po szkołach szerzą swoje wizje...

By maluczkim przekazać idee mainstreamu
I lud prosty oświecić – Parnas zszedł do gminu!
Nie będę gołosłownym – dam parę cytatów;
Wszak za mówienie prawdy nie grożą mi baty(?!)...
***

Poseł – ludu wybraniec – to narodu echo;
Prawdomówność jest jego najważniejszą cechą!
Taki Biedroń na przykład jest do bólu szczery;
Rzekł: „Szczęśliwym, bo ... bolą mnie cztery litery”.
Czy jest to dobry temat, choć może komiczny?
Śmiem wątpić... Wszak Sejm Polski – to nie dom publiczny.
(Jako inżynier wtrącę: „To nie jest do śmiechu...
Tłok w cylindrze pracuje! Nie w rurze wydechu”)...

***

Szczuka nic nie dostrzega złego w „sponsoringu”
(Pewnie – jeśli ma córkę – kupuje jej stringi)...
Ciekawe epitety rodzą się w jej główce
Raz „mordą faszystowską” przezwała rozmówcę!
(Adwersarz feministki dlatego wciąż żyje,
Bo gentleman... Nie rzucił „bolszewickim ryjem”...)

***

Pani profesor Środa – „obiektywnie” zawsze
Przywala opozycji, aż do krwi ostatniej,
Zakrzykując dyskusję w TiVi (niby w szynku),
Z zacietrzewieniem godnym przekupki na rynku...
Nadto w piątek i świątek – „jedzie” po Kościele!
Środa co dzień na wojnie! A zwłaszcza w niedziele...

A za nimi gołąbki pokoju, miłości:
Niesiołowski, Palikot, Kutz i paru gości...
Taktowni, delikatni, prawdomówni, skromni,
PeOwsko-polskiej wojny herosi niezłomni...
Płyną słowa „łagodne”, trafione, przebrane...
Nie wiem tylko, czy miód to? Czy też toczą pianę?...

***

Dzień za dniem ich oglądam.. Słyszę nawet w nocy...
Śmieszno jakoś... I straszno... I znikąd pomocy...

A z cyklu – znalezione w sieci: utwór tytułowy z płyty „Patriotyzm”. Mam nadzieję, że moja definicja, zawarta w puencie tej pieśni jest dość oczywista. Gdyby Niemcy stosowali się do mojej sugestii, nie musieliby na potęgę spraszać do siebie jurnych, lecz nazbyt roszczeniowych imigrantów...
https://www.youtube.com/watch?v=wjmkbxqISxc
 

YouTube: