W Oświęcimiu śmierć wisiała w powietrzu

Wypadek premier Beaty Szydło to skutek głębszej strategii samoobrony obecnej władzy. Dotyczy to wszystkich sytuacji, gdy było zagrożone życie czołowych polityków Prawa i Sprawiedliwości. A więc prezydenta Andrzeja Dudy, Antoniego Macierewicza czy ostatnio PBS. Jej wypadek podczas wizyty w Izraelu z tej sekwencji, o której tutaj chcę napisać, wykluczam. Inny kraj, inna ochrona, zwykła kraksa w natężonym ruchu ulicznym zdarzająca się przez przypadek. Nawet jeśli miało to być jakieś ostrzeżenie (bo i tego nie można wykluczyć), to ja nie o tym dzisiaj.

Czy przeżyliście Państwo chociaż raz, będąc za kierownicą, wyprzedzanie kolumny rządowej? Bo ja tak, nie tylko w ruchu ulicznym, ale także na drogach zwykłych, lokalnych. Mam doświadczenie jako kierowca (pół wieku prawo jazdy A,B,D+E bezwypadkowo), a jednak za każdym razem, gdy czegoś takiego doświadczyłem, miałem gęsią skórkę: pędząca kolumna na łeb na szyję, jej długość oraz impet, nawet jeśli odbywa się to przy prędkości 50-60 km na godzinę, gdy użytkownicy drogi automatycznie zwalniają i dają miejsce autom na kogutach, to jednak taka kawalkada czarnych limuzyn potrafi spowodować, że niejednemu kierowcy strach w oczy zaglądnie. Dlatego jestem zdziwiony, że młody kierowca Seicento w Oświęcimiu tak beztrosko potraktował wyprzedzający go pojazd z migającym oświetleniem ostrzegawczym na dachu, że gdy tylko ten znalazł się przed nim, odbił w lewo (by skręcić do domu, bo akurat tam mieszkał) pomiędzy lukę w kolumnie i tym samym zajechał drogę Pani Premier.

To w tym miejscu śmierć wisiała w powietrzu. [Nawet jeśli to był zamachowiec, jakiś potencjalny kamikadze – w co wątpię.]

A teraz proszę sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby opancerzone Audi staranowało tego mikrusa z jego beztroskim chłopakiem za kierownicą, nie posiadającym wystarczającego doświadczenia za kółkiem, a wiemy, że tacy "niedzielni kierowcy" w ruchu drogowym się zdarzają!? Przecież cała Polska zachodziłaby w głowę, jak to jest, że kolumna rządowa zabiła młodziaka na drodze? Wczorajszy hejt, jaki wylał się pod adresem rannej i strony rządowej, przy tym, co by się działo, gdyby wypadek był tragiczniejszy w skutkach z ofiarą w postaci kierującego Seicento, jest nie do wyobrażenia! Skala nienawiści i ujadania pod adresem rządów PiS (i Kaczyńskiego) byłaby chyba równa tej, jakiej po Smoleńsku od wrogów zamordowanej elity patriotycznej doznaliśmy.

Dlatego zachowanie rządowego kierowcy uważam za racjonalne i zasługujące na uznanie. Sam bym się tak odruchowo zachował. To instynkt podpowiada ci, czy masz kogoś rozjechać i prawdopodobnie zabić, czy sam, nawet ranny, uratujesz mu życie. Dzieje się to błyskawicznie, bez świadomości, ale w tym decydującym manewrze TY masz niepojętą pewność, że robisz słusznie. A dopiero potem, na zimno, staje ci przed oczami jakaś stop klatka, jakby czas owego ułamka sekundy przyszedł zamrożony z Antarktydy. Prowadzący tiry wiedzą o czym piszę.

A dlaczego akurat obecna ekipa rządowa ma takie problemy z poruszaniem się po kraju?

Bo nie ma, i nie może mieć, to zrozumiałe, zaufania do własnego państwa, jego struktur, zwłaszcza z segmentu bezpieczeństwa. Po tylu latach wrogości, której nadal doświadcza, a ostatnio nawet jawnych pogróżek od ludzi mających broń w rękach oraz fachowe umiejętności terrorystyczne, musi przemieszczać się nieoczekiwanie i szybko. Czasy, gdy milicja a potem policja zabezpieczały trasę przejazdu władzy, w tym wypadku nie wchodzą w grę. Nieracjonalnym, bo nieostrożnym, byłoby zapowiadać w teren, że tam a tam, o tej i o tej godzinie, będzie przejeżdżał jakiś dostojnik rządowy. Zbyt dużo jest funkcjonariuszy w kraju, do których nie można mieć zaufania służbowego. [Dlatego nie miejmy pretensji, że o czymś strategicznym, ale i nie tylko, dowiadujemy się post factum.] Należy brać pod uwagę skalę nienawiści i naprawdę zagrożone ogromne mafijne interesy! Odsuwane od złotodajnego koryta jakże liczne "establisz-męty", choć niby już byłe, są na tyle zdeterminowane i posiadające wystarczające możliwości, by posunąć się nawet do zamachu na czołowe postaci Dobrej Zmiany.

Dlatego kolumna rządowa musi poruszać się po drogach publicznych znienacka, z tym tylko, że BOR-owcy winni rozumieć, dlaczego znajdują się w dużo trudniejszej sytuacji aniżeli odbywało się to uprzednio i czego uczono ich na szkoleniach. POpaprańcy mieli komfort, bo pisowska opozycja była faktycznie legalistyczna, a teraz patriotycznemu, propolskiemu rządowi przeciwstawia się banda złoczyńców, bezwzględna mafia, jurgieltnicy antypolacy, czyli targowica, oraz wszelkiej maści wciąż rozpanoszona agentura, gotowa zrobić wszystko, by reformy w kraju się nie udały. Z tych względów ostrożność rządzących, nieoczekiwane pojawianie się w ruchu ulicznym, jest tutaj jak najbardziej wskazana, nawet jeśli skutkuje to czasami zdarzeniami dawniej nie mającymi miejsca.
 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika Domasuł

12-02-2017 [02:09] - Domasuł | Link:

Moge sie z tym wszystkim zgodzic, bo ladnie wpisuje sie w moje wnioski. Ze ta nowa wladza nie ma zadnych szans z ukladem. A blogosfera niedlugo obudzi sie w innej Polsce. Bez zadnej wczesniejszej swiadomosci zagrozenia, ktore jest dla mnie caly czas ewidentne.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [03:58] - Mind Service | Link:

No nie, tego już nie da się czytać. Ludzie, czyście wszyscy powariowali? Ile można o tym samym? Śmierć wisiała w powietrzu? chyba w Twoich koszmarach. Przy 50 km/h? I Ty jeździsz już 50 lat? Jedyne wytłumaczenie dlaczego samochód z PBK znalazł się na drzewie jest takie, że kierowca z BOR-u w ogóle nie hamował. A że zderzając się z fiatem mógł go staranować i kierowcę zabić - należy między bajki włożyć. Podobnie jak te z "grillowaniem żaby", czy z góry przygotowanym zamachem. Pojawia się coraz więcej niedorzecznych teorii, co najtrafniej skomentował ruski troll Trybeus. On wie, bo sądzi po sobie.

Obrazek użytkownika wandaherbert

12-02-2017 [11:32] - wandaherbert | Link:

Gy się nie da czytać, to proszę nie czytac ,Ja pańskiego bloga nie czytam .Pan to zapewne znany ekspert od wypadkow samochodowych.Wlasnie 50lat za kierownicą, bez wypadku, to o czyms świadczy. .Durne to wytłumaczenie ,że kierowca BORu nie hamowal.Doswiadczony z wysokimi kwalifikacjami kierowca zapomnial hamowac, chyba to Pan zwariowal.Mozna sobie wyobrazić ,jak pancerna limuzyna uderza w malego cieniutkiego fiacika z 50km/godz .Pan widocznie ma z tym problem.Mozna porownac obrazenia osob w pancernej ,dobrze zabezpieczonej limuzynie , jakiego by doznal kierowca fiata w razie zderzenia z tym "samochodowym czolgiem"

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [12:16] - Mind Service | Link:

Po co zabierasz głos i się wymądrzasz, jak nie masz zielonego pojęcia? Usiądź za kierownicą, rozpędź się do 50 km/h i naciśnij hamulec, to zobaczysz, gdzie się auto zatrzyma. Wiele razy to robiłem i rożnymi samochodami, także ciężkimi, więc mi nikt nie wmówi bzdur, jak ci pseudoeksperci, co popisują się znajomością fizyki i przeliczają moment pędu na drogę hamowania, ale zapominają chyba, ze auta współczesne mają ABS. Ja wiem, że w Polsce jeżdżą wolno i bardzo niebezpiecznie, ale 50 km na godz. to naprawdę bardzo wolno. Na co dzien tak sie nie jeździ. Nie wiem, czy tam było ograniczenie do 50, raczej watpię, ale skoro piszą, że auto z PBS jechało 50 km to znaczy, że w przypadku hamowania musiało by zatrzymać się po dwóch metrach a nie na drzewie. Jak nie widzisz w tym sprzeczności, to nic nie poradzę, że nie potrafisz racjonalnie myślec tylko powtarzasz zasłyszane brednie.

Obrazek użytkownika wandaherbert

12-02-2017 [15:11] - wandaherbert | Link:

po to zabieram glos ,zeby tacy pseudoznawcy nie wprowadzali mlodych ,początkkujacych kierowcow w błąd.Przy 50km/godz droga zatrzymania po naciśnięciu pedalu wynosi 12m,a nie 2m .To nie moze być sliska powierznia,bo wtedy wiadomo co się dzieje

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [15:54] - Mind Service | Link:

Jeszcze raz powtarzam: usiądź za kierownicą, rozpędź się, a potem raptownie zahamuj, to zobaczysz gdzie auto się zatrzyma. I nie rób ludziom wody z mózgu, że hamowanie przy 50 km/h zakończy się na drzewie. Jak już chcesz bronić BOR-u i tego kierowcy-borowika, który zupelnie niepotrzebnie doprowadził do ciężkiego wypadku, to rób to umiejętnie, a nie poprzez popisywanie się cyferkami, które tu nie mają zastosowania.

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [15:17] - minimax | Link:

Mam swoja teorie:)
Primo - trening jest po to, by wyzbyc sie powszechnych odruchow, czesto naturalnych, i nabrac nowych, wlasciwych TYLKO I WYLACZNIE w specyficznych okolicznosciach - vide trening osobitej ochrony do wystawiania SIEBE na POCISKI by zaslonic ZYWA TARCZA osobe chroniona. Naturalna reakcja jest zaszyc sie i okopac.
Secundo - pancerny samochod jest WOZEM PANCERNYM o wygladzie samochodu, a nie samochodem. Ma mase, naped, dynamike, inercje i odpornosc wozu pancernego.
Tertio-kierowca takiego wozu musi umiec korzystac z jego przewagi - glownie momentu pedu i opancerzenia, czasem specjalnej trakcji.
Last, but not least - glownym zadaniem ochrony jest UCIECZKA, walka gdy nie da sie uciekac, ale BY DALO SIE UCIEKAC.

Wnioski:
Kierowca wozu pancernego o momencie pedu rozpedzonej ciezarowki wyladowanej zwirem moze przebic sie przez solidny ceglany mur. Pod warunkiem ze nie zahamuje.
Jesli zaskoczony manewrem SC kierowca odbil z kursu to znaczy ze nie byl wlascie wyszkolony. Jadac prosto woz pancerny po prostu odbilby SC jak pingponga, na zasadzie odbicia niesprezystego, natomiast moment pedu zostalby przekazany glownie SC, ze wzgledu na roznice mas i predkosci. Moim zdaniem wlasciwa reakcja kierowcy limuzyny wiozacej PBS to dodanie lekko gazu by zrownowazyc ubytek pedu przy zderzeniu z SC.
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika ALTEREGON

12-02-2017 [16:27] - ALTEREGON | Link:

Chciałbym dodać , że linie dróg tych aut w czasie styku tworzyły mały kąt i do spowodowania równoległości tych linii potrzebna była niewielka siła ze względu na stosunkowo małą masę Seicento , które prawdopodobnie jako miejsce styku z Audii wybrało przedni błotnik w okolicach drzwi .
Wygląda na to , że za kierownicą siedział wożnica lub dorożkarz , któremu spłoszone konie wyrwały lejce z dłoni i poszły w samopas .
W moim towarzystwie wzajemnej adoracji określamy to w prosty sposób - powinien wziąć wędkę i pojechać na ryby , a nie na wyścigi .
Pozdrawiam .

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [16:58] - Zygmunt Korus | Link:

Dokładnie tak. 100% racji jeśli chodzi o fizykę. Tylko nie wiem jak w wyniku tego ping-ponga wyglądałby potem ten chłopiec z SC? Stało się jak się stało, teraz trzeba wyciągnąć z tego właściwe wnioski... A to już nie "nasza" sprawa. Bloger dywaguje, raz mądrzej, raz głupiej...
Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [17:18] - minimax | Link:

Coz, moim zdaniem rachunek wektorowy wskazuje, iz SC wykonaloby piruet, zyskawszy moment pedu przylozony mimosrodowo do srodka ciezkosci, w wyniku czego powstalby moment obrotowy skalarnie niemal rowny przekazanemu momentowi pedu. W tym piruecie spin stopniowo zostalby wytracony wskutek tarcia o asfalt, mozliwe ze zdarloby mu wszystkie gumy z felg. W zaleznosci od rozwartosci kata zderzenia w poczatkowej fazie po zderzeniu SC moglby chwile "frunac", co skonczyloby sie o wiele bardziej spektakularnym piruetem z koziolkami, ale wbew pozorom to byloby mniej grozne dla kierowcy [dluzsza droga, mniejsze przeciazenia, mniejsze sily].

A kierowca SC - coz, albo poobijalby sie jak orzeszek w lupinie, albo wylecial przez szybe jesli bylby niezapiety. Max pech jaki moge sobie wyobrazic to na wpol wysuniete cialo z bocznego okna, zaklinowane i rozczlonkowane na kilka czesci wskutek rotacji. To moglaby byc masakra - ale tylko przy niezapietym pasie - czyli z winy kierowcy SC.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [18:23] - Zygmunt Korus | Link:

Ciepło, ciepło (czyli zimno, a nawet mrożąco!) - choć mnie się wydaje, że z tego SC (które praktycznie "stało") byłyby strzępy, i to prawdopodobnie nawet poprzez korpus prowadzącego chłopaka... A więc miazga ciała, także złamanie kręgosłupa, bo walnięcie prawie bezpośrednio (cóż to bowiem za osłona słupek drzwiowy takiego autka?!) w człowieka z boku... Bóg nad nim czuwał! A BOR-owik - stoję po jego stronie (w tym akurat wypadku, gdy niemota mu zajechała drogę nieoczekiwanie). Całość sytuacji: pechowy splot zdarzeń na drodze (słaba widoczność, ciemne ciężkie Audi, mały SC-fiacik, gapcio za kierownicą, słuchający muzyki; mnóstwo różnych świateł i "martwy punkt" w lusterku SC, drzewo za blisko etc). Kłaniam się.

Obrazek użytkownika ALTEREGON

12-02-2017 [17:50] - ALTEREGON | Link:

Jeśli około 50 letniej kobiecie - mam na myśli panią Premier Beatę Szydło praktycznie nic się nie stało po zderzeniu z drzewem ( bardzo stabilną przeszkodą stałą o dużej masie ze względu na parametry drzewa ) przy prędkości około 80 km/h (tak zakładam zdroworozsądkowo że nie było to 50 km/h) , to z jakiego powodu 21 letniemu kierowcy Seicento miałoby zdarzyć się tragedia ?
Podkreślam , że Seicento ruszyło z miejsca lub wolno jechało po przepuszczeniu auta pilotującego więc poruszało się z prędkością około 20 km/h , a uprawdopodobnione jest to niewielkimi zniszczeniami Seicento .
Moim zdaniem zbyt duża prędkość auta BOR zgubiła jego kierowcę , który spanikował i zachował się jak zwykły nie wyszkolony kierowca , który w przypadku zagrożenia bezmyślnie naciska na pedał hamulca albo obraca nerwowo kierownicą lub zasłania oczy lub te wszystkie cznności na raz jak przysłowiowa blondynka w wysokich szpilkach na nogach .

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [15:01] - minimax | Link:

Coz, same opinie, ani sladu poszlak, nie mowiac o dowodach. Moze jednak cos na poparcie twierdzen? Oprocz wywracania oczkami [...och nie da sie juz...]?

Obrazek użytkownika Ptr

12-02-2017 [06:40] - Ptr | Link:

To mamy duży problem ze sposobem rozumienia i działania państwa. Wpadamy w absurd. Czyli lepiej , aby Pani premier wylądowała w szpitalu , niż przeciętny obywatel. Bo kolumna rządowa jedzie tylko zgodnie z przepisami, a obywatel zgodnie z przyzwyczajeniem , czyli praktyką życiową, co ma w skali mas mieć znaczenie jakoby większe. Opinię mas trzeba brać pod uwagę, lecz z drugiej strony też jest koszt społeczny i polityczny strat ze strony państwa. Realnie ten koszt może przewyższać straty obywatela dzisiątki tysięcy razy. To znaczy ,że na stracie polityka każdy może stracić duże pieniędze.
Ale jeżeli chcemy myśleć w kategoriach "filozoficznych" to proszę zamontować w limuzynach jakieś zderzaki z gumy i zewnętrzne poduszki powietrzne , aby nic się nie stało wchodzącym , czy rzucajacym się pod koła obywatelom. Ale proszę taranować jak trzeba.
Państwo musi zacząć działać sprawnie.

Obrazek użytkownika Ptr

12-02-2017 [10:38] - Ptr | Link:

A więc był to bardzo nieszcześliwy zbieg okoliczności lub działanie celowe. Ale chęć uniknięcia mniejszego problemu doprowadziła do dużego problemu, patrząc z formalnego punktu widzenia. Niestety kierowca zareagował odruchowo, ale wpadł z deszczu pod rynnę.
Same okoliczności wydają się być proste. Fiat zapewne zwolnił do skrętu w uliczkę w lewo , a kolumna wyprzedzała z lewej po podwójnej ciągłej. Jest tam po jednym pasie w obie strony. Nie ma tam zakazu skrętu w lewo w uliczkę.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [12:24] - Mind Service | Link:

Wg mnie wina kierowcy-borowika jest ewidentna. Przy tak małej prędkości nie powinno dojść do żadnego poważnego wypadku, co najwyżej do niegroźnej stłuczki z otarciem blachy. A tym, co się wymądrzają, że jeżdżą 50 lat z taką prędkością i nie hamują, bo się boją, należało by natychmiast odebrać prawo jazdy, bo stanowią zagrożenie, nie mówiąc już o tym, że to zawalidrogi blokujący innych.

Obrazek użytkownika jazgdyni

12-02-2017 [07:34] - jazgdyni | Link:

Witam Panie Zygmuncie!

Też ponad 50 lat za kółkiem. Wcześnie zaczynałem i trochę rajdowałem (ale tylko jako pilot). A tu drobne matołki, które sobie kupiły pierwsze AUTO (no może drugie...), z 200 000 km przebiegu, wymądrzają się, przy okazji robiąc z siebie pośmiewisko. No cóż... potem mamy tyle wypadków na drodze, bo jak pisze mądry kolo, auto, gdy kierowca zauważy przeszkodę, jadąc 50 km/h stanie po dwóch metrach (sic!)
Niestety, tak już jest z tą całą nienawiścią. Można się spodziewać różnorodnych niebezpieczeństw i brać je pod uwagę.
Tylko... w 2015 było zdaje się 25 kolizji kolumny BORu, a w 2014 23. Tylko łże media się tym nie interesowały.
Przypomnę:

"Jedna z limuzyn z kolumny, którą podróżował Bronisław Komorowski zderzyła się z osobówką. Ranne zostało dziecko. Według ustaleń policji samochód prezydencki, wymusił pierwszeństwo podczas zmiany pasa ruchu."

http://auto.dziennik.pl/aktual... (link is external)

Rok 2014

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/smo...

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :).

Wyobraźmy sobie, gdyby to dziecko zostało ranne przez auto premier Szydło...

I powiem jeszcze jedno - to dobrze i tak ma być, że władza nie informuje dokładnie o obrażeniach Pani Premier. Idioci z TVN myślą, że muszą wiedzieć wszystko. Niech się poskarżą Rzeplińskiemu.

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [12:23] - Zygmunt Korus | Link:

Panie Januszu, wypadki były, chowano je pod dywan, ale skądś je Pan jednak wygrzebał. A co by było dziś, gdyby, nie daj Boże, potrzaskano tego chłopaka z Oświęcimia?! Dawniej, za "POpaprańców", nikt nie miał obaw, że realnie kolumna rządowa będzie zaatakowana, bo opozycja była nastawiona pokojowo, zagryzała paznokcie, ale jednak walczyła na argumenty w sejmie bądź mozolnie budowała świadomość obywatelską poprzez zakładanie klubów "Gazety Polskiej". A dziś? Co by Pan ukrył? Wszystko i tak wycieka do sieci (bo i "czas informatyczny" jest inny), a realnych zagrożeń dla ekipy Dobrej Zmiany jest na pęczki, gdzie się nie obrócisz. Łącznie z terroryzmem zagranicznym (jakkolwiek go rozumiemy, bo może się pod np. islamski podszyć zwykła agentura). O fizyce i wyliczeniach, które prezentują niektórzy dyskutanci, to nawet nie wspomnę, bo nie dosyć, że bajdurzą, to nie mają praktyki jako kierowcy (zatrzymanie ciężkiego auta prawie w miejscu!!!). No cóż, wyszło jak wyszło. Prokurator porozmawiał z beztroskim gapciochem (słuchał sobie radia) i wypuścił do domu. Postawi mu normalne zarzuty spowodowania poważnej kolizji w ruchu drogowym, bo są hospitalizowani. Dlatego beknie. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [12:33] - Mind Service | Link:

Właśnie jesteśmy świadkami zamiatania całej sprawy pod dywan, gdzie różni zadaniowcy i pożyteczni idioci wmawiają ludziom, że 50 km/h to zawrotna i niebezpieczna prędkość, przy której nie da się zahamować. Do jakiej grupy należysz pisząc te banialuki?

Obrazek użytkownika MAUR

12-02-2017 [13:51] - MAUR | Link:

Postawi mu normalne zarzuty spowodowania poważnej kolizji w ruchu drogowym, bo są hospitalizowani. Dlatego beknie. Pozdrawiam.
-----------------------------
Nie sądzę.
Ochłonie. Jego zeznań w stresie po wypadku ani przyznania się do winy nikt nie weźmie poważnie. Każdy rozsądny człowiek widzi zwykłe ściemnianie oficjeli co do przyczyn wypadku. Dzisiaj każdy może sobie włączyć Street View na GE i przespacerować po miejscu wypadku. Po chwili stwierdzi, że MSW i prokuratura łżą jak psy.
Proszę teraz sobie wyobrazić, że rzekomy sprawca odwoła zeznania. Proszę też wyobrazić sobie, że znajdą się adwokaci np. wynajęci przez opozycję i rozniosą na strzępy narrację oficjalną. Komu będzie wówczas wstyd?
Wasalinę nalezy podawać na czubku szpilki...

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [14:55] - Mind Service | Link:

@Maur - to dobrze, że nie dajesz sobie narzucić durnej propagandy, serwowanej tutaj przez tych niby obrońców PiS-u. Wymyślaniem biedni o "grillowaniu żaby", albo, że przy 50 km/h nie da się zahamować, oddają władzy niedźwiedzią przysługę.

Obrazek użytkownika Jabe

12-02-2017 [17:17] - Jabe | Link:

Gdy chodzi o samookaleczanie w rodzaju programu Koryto+ czy medalu dla Misiewicza, PiS wykazuje całkowitą niefrasobliwość, ale sama myśl, że prawidłowo jadąca kolumna rządowa zabije kierowcę taranującego ją pojazdu, napawa pisowców apokaliptyczną trwogą. Powinno być na odwrót!

W razie czego opublikowałoby się obraz z kamer, żeby uciąć spekulacje.

Obrazek użytkownika Czesław2

12-02-2017 [12:40] - Czesław2 | Link:

Witam
Niepotrzebnie we wiadomościach pokazując symulację pokazano przerywaną linię Tam jest podwójna ciągła. Oczywiście, biorąc pod uwagę uprzywilejowaną kolumnę wozów to nie ma znaczenia, tym niemniej trolle mają używanie.

Obrazek użytkownika MAUR

12-02-2017 [14:29] - MAUR | Link:

Oczywiście, biorąc pod uwagę uprzywilejowaną kolumnę wozów to nie ma znaczenia, tym niemniej trolle mają używanie.
-------------------------------
Od kiedy to przepisy ruchu drogowego zezwalają pojazdom uprzywilejowanym ( tu nie było takiej sytuacji - brak sygnału wizualno-dźwiękowego) ignorować poziome znaki zakazu?

Obrazek użytkownika Jabe

12-02-2017 [17:05] - Jabe | Link:

Jak to brak sygnału wizualno-dźwiękowego?

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [16:25] - minimax | Link:

Witam
"jadąc 50 km/h stanie po dwóch metrach"
Mozliwe, ale malo przyjemne, dla osob starszych prawie na pewno smiertelne.Bo?
Ano dlatego, ze zgodnie z prawami fizyki {http://www.fizykon.org/kinemat...} przy predkosci poczatkowej 50kmh i calkowitej drodze hamowania 2m przyspeszenie deceleracji to -49m/s^2, czyli ok -5g. Szczuple dziewczeta [50kg] wywieraja wtedy nacisk 250kg, czyli sporego tucznika. 100kg ochroniarza pcha sila pol tony, czyli tyle ile wazy spory zubr. Przy 4g krew odplywa od mozgu i nawet wytrenowani piloci traca przytomnosc. Dla osoby starszej z malo elastycznymi naczyniami krwionosnymi to ryzyko oberwania serca i rozerwania aorty i/lub zyly plucnej z natychmiastowym skutkiem smiertelnym. Nie mowiac juz o urazach mechanicznych spowodowanych uderzeniem luznych przedmiotow oraz zapietych pasow - polamane zebra, przebite pluca, u pechowcow przebite serce, peknieta watroba i in. urazy wewnetrzne.
2m to prawie jak walnac w zelbetowy filar, liczac strefe zgniotu i efekt wynosu.
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [17:00] - Mind Service | Link:

@Minimax - Czy Ty aby nie pomyliłeś opancerzonego auta BOR-u, które waży nie więcej niż 3 tony z tirem (kilkanaście ton), albo z czołgiem (ok. 60)? Co do drogi hamowania, to jeżdżę na co dzień (dosyć ostro) i przy dużo większych prędkościach czasami raptownie hamuję, i nie zauważyłem, żeby droga hamowania wynosiła więcej niż 2-3 metry, i jakoś mnie też nic w wyniku tego się nie dzieje, kości się nie miażdżą i wątroba nie pęka. Twoje wyliczenia mogą być prawdziwe w zderzeniu z twardą przeszkodą typu drzewo bez hamowania, ale nie w normalnej jeździe w ruchu drogowym, kiedy prędkość jest stopniowo redukowana przy pomocy ABS-u.

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [17:39] - minimax | Link:

Taaa
A widziales abym liczyl sily dzialajace na caly POJAZD? Poza tym - czy w opisanych przykladach zawsze hamujesz do ZERA??? Zero to bardzo kategoryczna wartosc, czesto zmusza inne do skoku po eksponencie...
Jak masz kilka zlotych - zbierz ochotnikow, wsadz ich do busa/limo i przyhamuj znienacka zaraz PRZED nimi z 50 do 5kmh. Ty nic nie poczujesz, ca to oni bedza Cie "blogoslawic". Bo? A bo choc sila ktora dziala na cie jest taka sama jak ta dzialajaca na kazdego z nich, to oni musza ja zrownowazyc w pozycji niewygodnej, a ciebie trzyma fotel i nogi mocno wsparte o podloge, o efekcie zaskoczenia czy oparciu rak o kierownice nie wspomne.

Wzory jakie dobralem po prostu pokazuja zaleznosc pomiedzy czasem, droga a przyspieszeniem. Sile konieczna do wywarcia przyspieszenia oblicza sie z innej zaleznosci, gdzie konieczna jest jeszcze MASA - czyli np. znajomosc rodzaju pojazdu. Rozwiazanie jakie przytoczylem jest po prostu niezalezne od masy pojadu, mocy silnika czy wspoczynnika tarcia o podloze.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [18:00] - Mind Service | Link:

Podawali, że Premier Szydło była przypięta pasami, chyba że to nieprawda, stąd u niej tak duże obrażenia.

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [19:02] - minimax | Link:

Wystarczy byc LUZNO zapietym. W chwili hamowania pojawia sie DROGA, czyli dystans napinajacy pasy, a wraz z nia wzrasta predkosc wzgledem wozu. Pojawaia sie obciazenie dynamiczne zwiazane z wektorem pedu, ktory trzeba wygasic sila odwrotnie skierowana. To rodzi parcie hydrokinetyczne na organy wewnetrzne, ktore moga "sie uszkodzic". Ogolnie - ciasne pasy - dzialaja obciazenia statyczne, wielokrotnie mniej grozne od dynamicznych, ktore moga byc smiertelne [np. masywny krwotok po peknieciu watroby albo zlamanie zebra i przebicie komory/aorty, pekniecie tetniaka].
Przy skrajnych przeciazeniach jednak pasy nic nie pomagaja, wystarczy droga ktora przebedzie organ wewnatrz jamy ciala by nabral energii destrukcyjnej, albo wystarczy sama bezwladnosc krwi jako cieczy, by zabic, niezaleznie od innych urazow - np. zmiazdzen, jakie widujemy u osob poddanych przeciazeniom powyzej 50g - jak przy fali uderzeniowej wybuchu albo przy upadku z wysokosci na beton. Tzw. mokra plama to wlasnie ten efekt inercji krwi jako cieczy.

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

12-02-2017 [09:21] - zbieracz śmieci | Link:

Ani BMW którym jechał Prezydent ani Audi nie sa i nigdy nie były opancerzone,ot typowe limuzyny do przewożnia waznych osób w korporacjach,
w spokojnych krajach gdzie nawet nie ma ryzyka porwania dla okupu.Ja nie wiem jak bym się achował jako osoba prywatna która dostaje w prawy przedni błotnik tak ,że zmienia kieunek jazdy .Borowiec jest zawodowcem i nie moze miec roterek w tych ułamkach sekund jakie ma do swojej dyspozycji.Nie użycie hamulców a wybór drzewa do zatrzymania jest dowodem na brak wyszkolenia jakie powinien mieć wbite do głowy kazdy ochroniarz.Jego priorytetem jest bezpieczeństwo osoby chronionej ,swojej skromnej osoby a na samym końcu los tego który wdarł się w strefę ochrony.Połamane nogi u ochroniarza to brak zapietych pasów,gdyby Pani Premoer byla osoba chuda to miala duże szansę zostać zabita prze pasy bepieczństwa z napinaczami,tym razem skoncyło sie na połamanych zebrach odłamki których nie uszkodiły płuc czy serca.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [12:31] - Zygmunt Korus | Link:

Jeśli samochód z Panią Premier poruszał się nawet z najmniejszą zakładaną prędkością 50 km/godz., ale objeżdżał wysuwające się nagle (ale ze startu, czyli prawie jako zapora) autko z prawej na lewo, które prowadził gapa z Oświęcimia, to wystarczyło lekkie puknięcie w prawy bok Audi, a strzałki sił wypchnęły borowca w ułamek sekundy na drzewo, bo akurat było ono na takiej pechowej wysokości. Przy takim zajechaniu drogi bajdurzenie, że drugi samochód w kolumnie ma czas na hamowanie jest nonsensem. Jadą w trzy auta i muszą się w takiej sekwencji rytmicznie poruszać. Jeśli jedzie ich więcej, to dopiero robi wrażenie na innych użytkownikach drogi - o czym napisałem powyżej.
Dlatego tyle trudności mają obecnie kierowcy BOR-u, bo jeżdżą w normalnych warunkach drogowych, bez wcześniejszego obstawiania rogatek przez drogówkę.
Do szkolenia nowych kierowców dla ochrony rządu powinno się obecnie rekrutować młodych, ale doświadczonych szoferaków tirów, bo oni poruszają się stale 109 km/godz. w kolumnach po kilkaset aut (tak, tak, proszę wjeżdżać rano do Rzymu, to się przekonacie; wiem co mówię, bo kierując piętrusem z przyczepą mam prawo ich wyprzedzać...). Ci potrafią prowadzić w rytmie jak tykanie zegarka, z małym dystansem, na chłodno, z precyzją, że człowiek ma wrażenie, iż wyprzedza co najmniej ze cztery eszelony wagonów kolejowych. To tam są przyszli fachowcy od brawurowego poruszania się w kolumnie rządowej, jako materiał najlepszy do naboru i przeszkolenia. Bo zdaje się obecny BOR nadaje się jedynie do wyrzucenia na śmietnik historii.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [12:40] - Mind Service | Link:

Litości, nie wypowiadaj już się lepiej jako kierowca, bo się kompromitujesz. Z jednym się mogę zgodzić, że nie wiadomo dlaczego trasy przejazdu tym razem nie zabezpieczała policja. I na tym należało by się skupić, bo to wygląda na zaniedbanie albo na spisek.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [17:03] - Zygmunt Korus | Link:

Wypad!!!

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [17:10] - Mind Service | Link:

Może trochę grzeczniej, gburze?

Obrazek użytkownika Jabe

12-02-2017 [09:46] - Jabe | Link:

Kierowca wnikliwie rozważył polityczne za i przeciw, przemyślał reakcję mediów i podjął racjonalną i zasługującą na uznanie decyzję. To może jego zrobić premierem, albo przynajmniej ministrem? Szybki jest.

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

12-02-2017 [11:22] - zbieracz śmieci | Link:

Problem w tym ,że decyzji żadnej nie podjął .Mieliśmy już takiego premiera który nie podejmował żadnych decyzji ale tylko ogłaszał podjęte za niego i nazywał się tusk.

Obrazek użytkownika RinoCeronte

12-02-2017 [11:08] - RinoCeronte | Link:

Widział Pan kiedyś Seicento? Jeśli nie to radzę się przyjrzeć :-) Ja wpadłem tym kiedyś w poślizg przy 50km. Niezapomniane wrażenia.

Obrazek użytkownika zbieracz śmieci

12-02-2017 [11:30] - zbieracz śmieci | Link:

Po tym co pokazał to planując napad na bank i licząc sie z koniecznością przełamania policyjnej blokady kupił bym bez wątpienia za 250 zł "cieńko-cieńko"

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [12:44] - Mind Service | Link:

Ciekawe jakie? Przy 50 km/h poślizg? Na oblodzonej, mokrej nawierzchni, z łysymi oponami? Też dla Ciebie 50 km/h to zawrotna prędkość?

Obrazek użytkownika spike

13-02-2017 [22:23] - spike | Link:

Kolego, język i argumentacja, jaką tu uprawiasz, dowodzi że nie jesteś kierowcą, a woźnicą furmanki. :)))))))))

Obrazek użytkownika krzysztofjaw

12-02-2017 [12:42] - krzysztofjaw | Link:

Witam serdecznie

Zacznę prowokacyjnie i jako pewne przypuszczenie bez dowodów, takie political fiction:

"Kurwa, szkoda, że go nie staranowali. Mielibyśmy swojego pierwszego męczennika i nie musielibyśmy poświęcać swojego idioty!".

Takie być może z dużą dozą prawdopodobieństwa padło niejedno zdanie wyartykułowane przez zdrajców Polski wszelkiej maści oraz te zagraniczne elity kreujące naszą totalną opozycję.

Kiedyś pisałem, że oni usilnie chcą wykreować swoich męczenników a najlepiej już martwych, zabitych przez "faszystów z PiS-u i ich prezesa". Diduszko w grudniu się położył udając rannego, aby media miały przekaz: ot męczennik. Nie udało się, ale oni tylko na to czekają i uważam, że są zdolni kiedyś poświęcić jakiegoś własnego idiotę, którego prowokacyjnie zabiją sami a zwalą to na PiS. mam nadzieję, że im się to nie uda, ale o tym marzą. Świadczy o tym choćby pojawienie się kretyna Budki i oferowanie pomocy prawnej drogowemu przestępcy. Co by się działo, gdyby ów przestępca zginął? Oj...

To wszystko prawda, ale...

Trzeba przywrócić etos pracy. Ochrona BOR jest ochroną VIP-a i tylko to musi mieć na uwadze. Za nic nie może narażać osoby ochranianej na utratę zdrowia lub życia. I to jest normalne i oczekiwane. Tyle tylko, że Polska i "polska opozycja" to jest jakieś kuriozum. Rządy sitwy doprowadziły do wynaturzenia naszego państwa. Gdyby w Kongresie USA ichnim posłom przyszło do głowy blokować Parlament to wyladowaliby pewnie gdzieś przed komisją śledczą a z Kongresu byliby wyprowadzeni przez siły porządkowe i tyle. Ktoś, kto by nawoływał do buntu w wojsku i zdrady stanu dostałby wyrok co najmniej 25 lat (taki Wroński czy Mazguła). Ktoś, kto by nakłaniał do przestepstwa zdrady stanu byłby potraktowany tak samo jak i ci, którzy w jakikolwiek sposób zagroziliby bezpieczeństu władzy. Nie wyobrażam sobie, żeby w USA jakis gostek był w stanie połozyć się przed samochodem prezydenta. TO NIEMOZLIWE!.

I w tym kierunku powinniśmy zmierzać. Koniec z państwem teoretycznym i chujem z kamieniami. Koniec i jeżeli nawet to był przypadek, to powinien kończyć politykę pobłażania.

Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [12:49] - Mind Service | Link:

Właśnie o tym piszę. Zamiast tego mamy festiwal wymyślania bzdur dla gawiedzi, typu że 50 km/h to zawrotna i niebezpieczna prędkość, przy której nie da sie zahamować. Nieudolna proba obrony kierowcy-borowika, jak i pozostałych wyżej postawionych decydentów jest ewidentna. Ciekawe, czy ciemny lud to kupi. A jak kupi, to znaczy, że państwo nadal będzie istnieć tylko teoretycznie.

Obrazek użytkownika MAUR

12-02-2017 [14:42] - MAUR | Link:

Lud to kupi.
Lud jest w swojej masie leniwy. Nie zna się na przepisach ruchu drogowego. Nie potrafi samodzielnie myśleć. Nie potrafi poddać krytyce propagandy płynącej z TV. Co tam zobaczy to uwierzy...
Zbyt wielu propagatorów z mentalnością bolszewicką, niestety, usilnie nad tym pracuje.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [14:19] - Zygmunt Korus | Link:

Panie Krzysztofie, zdaje się, że BOR należy zlikwidować i powołać jakieś służby od nowa. To naprawdę źle wróży - te wszystkie stare niereformowalne jednostki rodem z komunistycznego chowu. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [14:26] - Mind Service | Link:

Nie wiem dlaczego piszesz do mnie "Krzysztofie", bo na drugie mam Andrzej a na trzecie Józef, ale zgadzam się z tym, że BOR należało by natychmiast rozwiązać i zatrudnić chociażby kierowców, którzy nie boją się prędkości 50 km/h i potrafią zahamować.

Obrazek użytkownika anakonda

12-02-2017 [13:20] - anakonda | Link:

Pozwolicie panstwo, ze zapytam tak ze zwyklej ciekawosci, ilu z was " ekspertow ", szczegolnie tych z dlugoletnia praktyka
w prowadzeniu samochodow, mialo mozliwosc zapoznac sie technika zabudowana w nowoczesnych samochodach klasy " S " jak:
( Audi-A8, Mercedes S klasy czy BMW 7 ) podejrzewam iz niewielu lub nikt.
Takze ten kierowca, ktory prowadzil ten samochod w rzeczywistosci nie mial pojecia jakie " cudenko techniki " prowadzi.
Pisze to nie ze zlosliwosci ale dlatego iz wiem cos na ten temat, bo sam posiadam mercedesem E350 ( ponad 250 KM )
z kwietnia 2016 z pelnym wyposazeniem.

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [14:31] - minimax | Link:

Testowalem chwile juz temu BMW siodemke i x3 generacja 2. Usmialem sie ze skutecznego, ale prymitywnego rozwiazania obnizenia spalania - na postoju [czerwone, korek] silnik gasnie, uruchamiany pedalem gazu przy checi ruszenia z miejsca.
Poza tym te auta rzeczywiscie niemalze same jezdza, co nie znaczy ze dobrze.
Fatalne wrazenia z automatem zamiast skrzyni.
Nie ma porownania ze starszymi modelami iii czy doskonala 525 turbo diesel z reczna skrzynia.
Spodziewalem sie auta LEPSZEGO niz znalem, a dostalem auto zupelnie INNE, jak dla mnie zbyt wykastrowane, a jednoczesnie rozbuchane w strone mnie zupelnie zbedna - elektronike nadzorujaca wszystko, wlacznie z upierdliwym brzeczkiem o niezapietym pasie kogokolwiek w aucie.
JEDYNE co mi sie spodobalo to monitor cisnienia w kolach, super sprawa. A poza tym - francuz sprzed 15 lat - telewizor na kolkach, jak smiali sie z renowek i pizotow, a zwlaszcza cytryn. Smiali sie ale sami poszli ta sciezka.

Jesli tak sterowana wersje zamawia sobie BOR, to wspolczuje.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [14:42] - Mind Service | Link:

Nie mam Audi A8, ale pół roku temu prowadziłem takie auto (mój niedoszły zięć takie ma, choć nieopancerzone i mi pożyczył) i nie zauważyłem, że ma jakieś problemy z hamowaniem. Ma kopa, więc można poszaleć, ale to wszystko. Ale skoro jesteś taki obeznany, to napisz coś więcej na ten temat, może zrozumiem dlaczego kierowca-borowik zaparkował na drzewie?

Obrazek użytkownika ALTEREGON

12-02-2017 [13:58] - ALTEREGON | Link:

Awansować BORowików na generałów , ponieważ po Smoleńsku tak wypadało zrobić !

Zabicie pani premier Beaty Sydło funkcjonariusze BOR trenują na szkoleniach ?

W regulaminach zapisane jest chronienie atakujących kosztem VIPa ?

Jeśli ktoś twierdzi , że przy 50 km/h zamiast próby wytracenia prędkości poprzez przewidziany do tego celu system hamulcowy limuzyny , że lepiej szukać hamulców po ciemku na poboczu w okolicach drzew to czy można uznać go za żartownisia czy to już jednostka chorobowa ?

Pani premier B. Sydło miała dużo szczęścia , że nie był to most nad rzeką , ani kręta droga w górach bo zjechanie na pobocze w tych warunkach nie kończy się w tak "szczęśliwy" sposób .

P.S.Jako stary kierowca czy uważa pan , że jeśli wtargnie pies na jezdnię to prawidłowym manewrem jest wjechanie na chodnik po którym mogą poruszać się dzieci , kobiety z dziećmi we wózkach inni ?
Czy manewr kierowcy BOR podobny jest do tego jaki stosują czasami do zatrzymania "motocykliści" zamiast naciśnięcia dzwigni hamulcowych zdejmują nogi z podnóżków i hamują butami ?
Czy słyszał pan , że Seicento zaatakowało Audi w prawy przedni błotni w okolicach drzwi przednich ?
Pozdrawiam .

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [14:44] - Mind Service | Link:

@Alteregon - dokładnie tak. Pozdrawiam normalnie myślącego.

Obrazek użytkownika ALTEREGON

12-02-2017 [15:56] - ALTEREGON | Link:

Rząd PiS to nie są władze okupacyjne Polski , to nasz Rząd i powinniśmy od niego wymagać bezwzględnego wypełniania procedur związanych z ochroną jednej z najważniejszych osób w państwie jaką jest Pani Premier Beata Szydło !
Jeśli uznamy , że procedury to głupoty , które byle BORowik potrafi ulepszać na potrzeby chwili jak to stało się przed , w czasie i po katastrofie Smoleńskiej i teraz w Oświęcimiu to dlaczego mamy pretensje do sędziów , prokuratorów , komorników , policjantów itp. kiedy oni robią to samo ?
Te wszystkie kasty przepisy mają w głębokim poważaniu , ponieważ to oni tworzą "kasty zaborowe" .
Polacy od 25 pażdziernika 2015 muszą poczuć się wolnymi i żądać egzekwowania przepisów , nawet kasowania zgodnie z prawem biletów w tramwajach .
Jeśli będziemy pobłażali BORowikom to musimy w następstwie pobłażać prokuratorom , a następnie sędziom którzy to "przyklepią" . Moim zdaniem powinien podać się do dymisji minister MSWiA chociaż go doceniam , szanuję oraz po prostu po ludzku lubię , byłby to znak dla BORowików , Policji i innych że Polska wstaje na nogi i wzajenme krycie skończyło się .
Prawdopodobnie dojdzie do wielkiej kompromitacji , którą ujawni kierowca Seicento , świadkowie oraz antypolscy posłowie , a wtedy wzajemne krycie wyjdzie wszystkim bokiem .
Pozdrawiam .
P.S. Ja wczoraj widziałem w TVP na symulacji komputerowej , że ta sławna ulica w Oświęcimiu ( Powstańców Śląskich )to czteropasmówka - po dwa pasy w jednym kierunku , a Seicento skręcało nieprzepisowo w lewo ze skrajnego prawego pasa , a kolumna rządowa próbowała wyprzedzać przepisowo nie przekraczając 2 linii ciągłych .
Nie wiem czy to była ignorancja , bo jeśli byłaby to manipulacja to niestety tkwimy nadal w państwie Milicji Obywatelskiej przepraszam za małą pomyłkę Platformy Obywatelskiej .

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [18:02] - Mind Service | Link:

@Alteregon - Niestety kolejny raz muszę się z Tobą zgodzić...

Obrazek użytkownika ALTEREGON

12-02-2017 [18:56] - ALTEREGON | Link:

@Mind Service - tragedią lub tragikomedią jest to , że ja to muszę pisać po 25 pażdziernika 20015 !

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [19:36] - Mind Service | Link:

@Alteregon - Problemem jest nie tylko świadomość elit, w tym rządzących, ale - a może przede wszystkim - świadomość i mentalność zwykłych ludzi, szczególnie wyborców PiS, co widać po niektórych wpisach na tym forum. Niestety, sam Nadprezes niewiele dla Polski może zdziałać, jak ma takich ludzi...

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [17:25] - Zygmunt Korus | Link:

Absolutnie kierowca Audi omijał wyskakujące mu pod nos SC, dlatego wypadł z drogi, bo auto z dużą masą nie jest tak zwrotne. Na hamowanie nie miał czasu. Być może to zrobił, ale nieskutecznie, bo było za późno. [Znawcom wyhamowania, gdy się podejmie najbardziej odruchową decyzję, 2-tonowego auta z ABS-ami (sic!!!; doświadczeni kierowcy wiedzą co tutaj sygnalizuję) na 2 metrach przy 50 km/godz. gratuluję fantazji.] O reszcie kąśliwych uwag/pytań nie dyskutuję, bo odpowiedź jest oczywista. Postawiłem tylko kwestię, że wyszło jak wyszło, bo BOR-owik starał się nie staranować SC. Wielu twierdzi, że powinien był to zrobić. Szanuję taką rację. Nie chcę się jednak w tej materii wypowiadać, bo polityczny skutek ewentualnej jeszcze bardziej dramatycznej sytuacji opisałem. Dziękuję za udział w dyskusji.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [17:52] - Mind Service | Link:

@Zygmunt Korus - Ty masz problemy z percepcją i kojarzeniem faktów, a i wyciąganie wniosków nie jest Twoją mocną stroną. Od kiedy to "duża masa nie jest tak zwrotna", skoro posiada odpowiedni do tej masy mocny napęd? Hamulce też ma mocniejsze. Nie miał czasu zahamować? - Widziałeś zdjęcie skrzyżowania? - ile metrów było od zderzenia (bocznego, a nie jak sugerujesz z przodu) do drzewa? Jeszcze raz powtórzę, lepiej się już nie odzywaj jak nie chcesz jeszcze bardziej się kompromitować. I na koniec proszę Cię abyś odpowiadał kulturalnie, posługując sie argumentami, jak na dużego chłopca przystało. Inwektywy świadczą o Tobie jak najgorzej.

Obrazek użytkownika xena2012

12-02-2017 [14:52] - xena2012 | Link:

tyle tu wpisów ,wszyscy przerzucają się argumentami-kierowca doświadczony czy nie,szybkość kolumny uprawniona czy nie,jakie szanse miałby ów młodzik w kolizji z opancerzonym Audi.Tymczasem opozycja ,,totalna' nie wdaje się w dywagacje tylko z wrodzona arogancją i tupetem po poczatkowym urzadzaniu pośmiewiska uderza w rząd przekonując,że kierowca Fiata nie jest winny,a wręcz przymuszany do zeznań.Pan Budka nawet już wystarał się o adwokata.Jeszcze trochę a będziemy świadkami oskarżeń pod adresem pani premier,a młody człowiek za swoją nieprzepisowa jazdę otrzyma odszkodowanie.

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [14:57] - minimax | Link:

Witam
"Dlatego kolumna rządowa musi poruszać się po drogach publicznych znienacka"
W dobie GPS nie ma "znienacka", skoro sluzby dla wsi sa dziurawe jak rzeszoto.
Nie chce podsuwac pomyslow, ale wystarczyloby aby w takim CC czy SC siedzial "mlody chemik" z zacieciem pirotechnicznym, akurat wracajacy z udanych zakupow w Agromie i z cepeenu gdzie akurat zaopatrzyl sie w klocki do budowy materialow rozrywkowych o ekspansji gazow 4-6km/sek.I KABUM!
Przypadek, ze procz kolumny rozwalilo sasiednie bloki, po prostu piroman za kolkiem kupil za duzo workow nawozu i mial za duzo litrow w kanistrach. Przypadek.

Dlatego uwazam, ze maja oni teraz surowo przykazane by nie bylo trupow, co wykorzystuja do zastraszania, bawiac sie naszym rzadem jak kot mysza.

Tym bardziej ze kiedys za znacznie mniejsze "wystepki" przeciw nim seryjny samobojca byl bezlitosny - vide, gen. Petelicki, premier Lepper i cala tutka z Prezydentami Kaczynskim i Kaczorowskim na czele.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

12-02-2017 [17:15] - Imć Waszeć | Link:

Ma Pan rację. Boczne uderzenie z prędkością 50 km/h w Fiata mogło doprowadzić do przerwania rdzenia kręgowego u kierowcy, choćby cała reszta ciała była przyspawana blachami do fotela. Dlatego należy jak ognia unikać zderzeń bocznych.
Odniosę się jeszcze do tematu funkcjonariuszy w Polsce. Wiem z autopsji jak jeżdżą i dlaczego wielu z nich kończy na wózkach inwalidzkich. Jednak poruszony w artykule temat jest głębszy. Chodzi o to, kim w zasadzie są ci ludzie służb. Podczas każdej reorganizacji służb zazwyczaj spada stare kierownictwo i wchodzi nowe. Nikt jednak nie zastanawia się z jakich środowisk pochodzą i jakie poglądy mają pionki. A tymczasem może tam znajdować się dostatecznie wielu takich Szczerbów z korzeniami w resorcie, żeby móc latami uprzykrzać życie każdemu rządowi propolskiemu. Przez wiele lat obowiązywała dziwna zasada, że gdy ktoś pochodzi z dala od Warszawy, z jakiejś głębokiej prowincji, to z całą pewnością nie jest uwikłany politycznie, albo jeszcze gorzej. Nic bardziej mylnego. To właśnie prowincja dostarcza ludzi, u których bardzo szybko ujawnia się instynkt stadny i pogarda dla procedur oraz przepisów. Często też silniejsze są związki kumplowskie niż poszanowanie dla prawa. Wszyscy pamiętamy jeszcze policjanta w cywilu kopiącego po głowie demonstranta na 11 Listopada. W całym kraju takich przypadków będą tysiące.
Teraz młodzi ludzie, którzy wyrastali w cieniu takich Brudnych Harrych, idą np. do BOR-u i kozaczą, nie mając praktycznie żadnych pozytywnych wzorców zachowań, doświadczeń ani wiedzy, z których mogliby czerpać. Ja wiem, że taki kierowca jest w stanie jechać setką, by po 20-30 metrach hamowania z piskiem opon wjechać w bramę szerokości 5 metrów pod kątem prostym i to bez obtarć. Wiem, że potrafią grzać przez całe miasto z prędkościami koło setki, slalomując pomiędzy innymi użytkownikami drogi. Kłopot w tym, że takie manewry nie zawsze wychodzą i nie w każdym samochodzie. Przykładem niech będzie wspomniany tu samochód wyposażony w rozmaite systemy elektroniczne, które w sytuacjach ekstremalnych i nietypowych po prostu robią jakieś głupoty. Nawet w instrukcji obsługi systemu wspomagania hamowania jest konkretnie napisane a jakich warunkach on zadziała, a jakich sytuacji należy unikać. Wszystkiego nie da się oprogramować.
Tak samo nie da się przewidzieć, jak zachowa się kierowca rządowego samochodu, kiedy stanie oko w oko z przypadkiem, którego nie przewidział i nie wyobrażał sobie. Stres, szybkość następujących zdarzeń, buzująca adrenalina powodują, że myśli się inaczej i inaczej wygląda system podejmowania decyzji. Przemożna chęć wykazania się, kozactwo, czy może opuszczenie rąk i zdanie się na łaskę przypadku? Tego kierowcy BOR nie powinni uczyć się dopiero w Oświęcimiu, tylko na odpowiednich szkoleniach i testach.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [17:46] - Zygmunt Korus | Link:

Wiele wypowiedzi, poza zaczepkami, ma swoje uzasadnione racje oraz argumentacje - czy muszą być zgodne ze sobą? W każdym bądź razie ja stoję na stanowisku, że zachowanie każdego kierowcy podczas kolizji jest wypadkową mnóstwa niewiadomych. Np. wydłużonej drogi hamowania, gdy ma się sprawne ABS-y, które "trybią i popuszczają", a one dzisiaj są normą. Itd, itp. Nie mówiąc o tysiącu psychologicznych uwarunkowaniach człowieka akurat w danym momencie. Przecież co i rusz się słyszy, że rajdowiec zrobił wypadek w normalnym ruchu ulicznym. Jadę dobrze, a tu przed nosem wyrasta mi niemota...! BOR-owik ma go zaraz zmieść poza jezdnię! Trochę to nie tak, panowie... Wydaje mi się to za bardzo przesadne. Nie mieszkam w Warszawie, więc nie mam obaw, ale tam, gdzie gmachów rządowych bez liku, to chyba, przy takiej stanowczej dyrektywie,: "kto nam może zagrozić, to go taranujemy, dla bezpieczeństwa VIP-a", trup cywilny ścieliłby się gęsto!!!
Pozdrawiam komentatorów.

Obrazek użytkownika Mind Service

12-02-2017 [17:55] - Mind Service | Link:

@Zygmunt Korus - "sprawne ABS-y, które "trybią i popuszczają", a one dzisiaj są normą."
.
- Że co? wiesz to z autopsji? I jak Twoje auto przechodzi MOT? No to się nie dziwię takim opiniom...

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [18:05] - minimax | Link:

"kto nam może zagrozić, to go taranujemy, dla bezpieczeństwa"
Akurat ta taktyka jest skuteczna, tyle ze przeprowadzana przy WSPOLPRACY ROWNIE ZAUFANEGO wsparcia "na ulicy", ktore "czysci" ulice, nie tylko ktorymi biegnie trasa, ale i alternatywne, z droga do szpitala wlacznie.
Jak bylo w czasie wizyty Obamy w Wawie? a gdy WazniPrzyjacieleRzadu z Jerozolimy przybywaja nach Krakau to jest inaczej w miescie? A jak VIPy zjezdzaja sie na Kaddish do Auschwitz-Birkenau?
Ochrona izraelska nie zartuje prosze Szanownego Pana. Nawet nie potrzebuja miec polskiego pozwolenia na bron. Na Kazimierzu jak im grupa utknela w zageszczeniu ruchu to ja po prostu wyjeli, otoczyli swoich i zaczeli przepychac ich straszac innych nagimi uzi w rekach.
I sluszna ich racja. Chcialbym, aby polskie borowiki mialy w sobie tyle ikry i przezornosci co oni, byc moze wtedy o Smolensku mowiloby sie tylko w kategoriach zazegnanego niebezpieczenstwa.
I na zakonczenie - w ochronie jak przy szturmie - lepszy obcy trup niz swoj.
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

12-02-2017 [18:41] - Zygmunt Korus | Link:

OK. A w takim razie wypadek PBS w Jerozolimie? No i obcy w Polsce... Obama, ważne persony z Izraela... Takie porównania. Naprawdę chce Pan codzienne mnożenie sytuacji "oczyszczania kwartałów miejskich", bo porusza się po kraju polski VIP? Zdaje się, że Pan przesadza...?

Obrazek użytkownika minimax

12-02-2017 [19:24] - minimax | Link:

Normalnym sposobem poruszania sie VIPa jest statek powietrzny. Ale to trzeba panowac nad przestrzenia powietrzna. Polska jest krajem "laciatym" jesli chodzi o sprawowanie wladzy, i ta laciatosc jest wielowymiarowa - sektorowa, personalna, resortowa itd itp. Tak krawiec staje jak materii staje. Przy niejednorodnym, zmiennym i zaskakujacym otoczeniu potrzebne sa zarowno elastyczne jak i silowe rozwiazania. Na razie rzad stosuje elastyczne, metoda unikow - co jak widac niekoniecznie sie sprawdza. Byc moze beda musieli siegnac albo kontratak, albo po skuteczniejsze, czyli "grubsze" sposoby ochrony. Trudno powiedziec co wybiora, ale jak pokazuje przyklad Iraku czy Afganistanu nawet w tak skrajnych warunkach mozna sie poruszac stosunkowo bezpiecznie.

Obrazek użytkownika spike

13-02-2017 [22:39] - spike | Link:

Witam. Z tego co już wiadomo, można wysnuć jeden podstawowy wniosek, błąd popełnił pilotujący samochód, lub kierowca Pani Premier, że nastąpiła zbyt duża między nimi odległość, proszę zauważyć, że zamykający kolumnę samochód był tuż za drugim.
Winą młodego, było nie zachowanie ostrożności przy skręcie w lewo, widział migające światła pierwszego, przepuścił go i od razu skręcił, nie sprawdzając lusterka wstecznego, inaczej by musiał zobaczyć nadjeżdżający drugi samochód, tym bardziej, że był wieczór.
Sam też trochę km zjechałem, miałem jedyną kolizję, jakże podobną do omawianej, z tym że skrętem w lewo zajechała mi kobieta, która przypomniała sobie, że w tym miejscu musi skręcić, hamując gwałtownie i skręcając w lewo. Moim pechem było to, że byłem w tym miejscu i czasie, człowiek ma dosłownie pojedyncze sek. czasu na reakcję. Jakbym nie odbił w lewo, choć Ją stuknąłem, to by zginęła, moje auto było większe, cięższe, uderzenie w drzwi kierowcy. Ta pani też nie sprawdziła, czy droga jest wolna.
Najwięcej wypadków jest przy prędkości koło 50 km./h i to przy skręcie w lewo i wyprzedzaniu.
Pzdr.
Przy okazji,

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

14-02-2017 [01:45] - Zygmunt Korus | Link:

Pełna zgoda - faktycznie, gdy dziś oglądałem w telewizji, jak się te auta poruszały, to trochę, jak na moje oko, ta odległość była pomiędzy nimi za duża. Dlatego tak w dyskusji i tekście głównym punktowałem fachowość kierowców tirów. Sam prowadziłem po Europie i Afryce autobusy (także piętrusy, często z przyczepą, np. gdy się wiezie w góry narciarzy), więc wiem co to bezwładność boczna ciężkiego auta, gdy się nagle odbije kierownicą, jednak jazda "na nos", w rytmie turkotu kół pociągu, jak to robią szoferacy tirów, zawsze wzbudzała mój podziw. Z ludźmi tak się nie jeździ, trzeba mieć wyobraźnię sprzężoną z ostrożnością i refleksem. Prowadzący kolumnę być może za ostro poszedł do przodu, że drugie auto nieco odstało, w każdym bądź razie, gdyby byli blisko, seicento nie miałoby szans stać się zawalidrogą, tylko by zostało lekko odepchnięte otarciem bocznym, zapewne bez większego skutku. Wie Pan, jak się jeździ zawodowo, to człowiek wie, że coraz mniej wie... Ja wierzę w Boską opiekę, szczęście indywidualne oraz instynktowne odruchy, na ogół sterowane przez aniołów. Nawet napisałem kiedyś wiersz na ten temat... (nie ma teraz możliwości skorzystania z poczty prywatnej, ale tuż poniżej podałem adres, to jak Pan chce, to Mu go przepiszę z tomiku i podeślę jako ciekawostkę duchowego credo nieustannego użytkownika dróg siedzącego za kółkiem). Wracając do "ad remu": W tym wypadku stoję po stronie kierowcy Audi, bo sam bym się tak zachował. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Jabe

14-02-2017 [09:22] - Jabe | Link:

Gdy nocą przejeżdża pojazd na sygnale, wszystko dookoła miga na niebiesko i można pomylić światła następnego auta z odbiciem w szybie. No i nie usłyszy się dźwięku kolejnego auta, gdy przejeżdża pierwsze. Żeby tego uniknąć wymyślono specjalne oznakowanie kolumny – sygnały niebiesko-czerwone.

Obrazek użytkownika spike

13-02-2017 [22:42] - spike | Link:

Szanowny Blogerze, czytałem bogaty i ciekawy życiorys, także jako opozycjonisty, czy zna Pan innego dość ważnego w tym regionie opozycjonistę z tego okresu o imieniu Mirek D.?
Pzdr.

Obrazek użytkownika Zygmunt Korus

14-02-2017 [01:21] - Zygmunt Korus | Link:

No nie! - zapraszam: korusplus@poczta.onet.pl
Podaj telefon, to oddzwonię i pogadamy... Serdeczności.

Strony