| REJESTRACJA
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

Prawo Ewolucji. Z Darwinem kłócą się tylko głupcy

 
   Na  japońskich wyspach Yaeyama, znajdujących się w archipelagu wysp Riukiu żyje wąż o wiele mówiącej nazwie: ślimakożer (łać. Pereas iwasaki). Jak łatwo się domyślić,  nie poluje na myszy, tylko na ślimaki. Jak wygląda typowy ślimak, każdy wie. Muszla, a w środku ślimak. Niektórzy czytelnicy pewnie wiedzą, że znaczna wększość muszli ślimaczych jest prawoskrętna. Zupełnie odrębnym, bardzo ciekawym zagadnieniem jest to, czemu w świecie ślimaków powszechna jest taka prawoskrętność zwłaszacza, że na wyspach Yaeyama, lewoskrętność muszli, ratuje ślimacze życie. Gdy podstępny ślimakożer dopadnie ślimaka z typową, prawoskrętną muszlą, los biednego mięczaka jest najczęściej przesądzony. Inaczej niż to jest na przykład u ssaków, u których żuchwy są zrośnięte tworząc jedną kość, gad jest wyposażony w dwie oddzielne żuchwy, którymi potrafi niezależnie od siebie ruszać. Co więcej, jego żuchwy są asymetryczne, prawa zawiera średnio 25 zębów, podczas gdy lewa jest krótsza i najczęściej zawiera zaledwie 18 zębów. Dzięki temu gad może - uchwyciwszy krótszą, lewą żuchwą skorupę ofiary, prawą - dłuższą, wygrzebać nieszczęsnego mięczaka z muszli. Czy biedny ślimak jest w tej sytuacji bez szans? Nie każdy. Przystosowanie żuchwy węża, do rozprawiania się ze ślimakiem z prawoskrętną muszlą, ogranicza jednocześnie możliwość ataku na ślimaka z muszlą lewoskrętną i jak łatwo się domyślić, na wyspach Yaeyama częstość występowania ślimaków z lewoskrętnymi muszlami jest znacznie wyższa od częstości występowania "lewych" ślimaków w całej reszcie świata. Ta asymetria w budowie wężowej paszczy i wzrastająca częstotliwość występowania lewoskrętnych ślimaków jest przykładem działania ewolucji, czyli procesu przystosowywania się organizmów żywych, do warunków środowiska. Jak to działa? Sprawa jest prosta. Dawno, dawno temu obie żuchwy ślimakożerów były tej samej mniej więcej wielkości. Dzięki różnorodności genetycznej, wśród węży rodziły się osobniki z dokładnie takimi samymi żuchwami, (i takich było początkowo najwięcej) ale też takie, których żuchwy z powodu losowych mutacji, zaburzeń kodu genetycznego, były nierówne. Nie wiadomo dokładnie, czy te biedne, skrzywdzone przez los "krzywożuchwiaste" osobniki były wyśmiewane na podwórku przez kolegów z prostymi żuchwami, czy miały mniejsze powodzenie u płci przeciwnej, ale jedno wiadomo. Okazło się, że te, które zrządzeniem losu miały prawą żuchwę dłuższą niż lewą, lepiej radziły sobie ze zdobywaniem pokarmu, ponieważ łatwiej im było wydobyć ślimaka z muszli. Skoro lepiej się odżywiały, były silniejsze, dłużej żyły i - uwaga, teraz będzie najważniejsze - MIAŁY WIĘCEJ DZIECI! A te dzieci, odziedziczyły po nich krzywe zęby. W ten sposób,  po wielu, wielu pokoleniach, wszystki ślimakożery mają krzywe żuchwy, bo te z prostymi - wymarły bezpotomnie.

  Dzięki tym samym mechanizmom przodkom bocianów wyrosły długie nogi i dzioby, przodkom delfinów kończyny przekształciły się w płetwy, przodkom nietoperzy wyrosły długie uszy, a przodkom słoni - długie trąby. 

   Osobiście niezwykle cenię sobie pana Wojciecha Cejrowskiego. Właściwie podpisałbym się pod wszystkim co mówi, z jednym wyjątkiem! Nie mogę zrozumieć jak inteligentny człowiek może negować istnienie ewolucji. Kiedyś nawet wysłałem na jego adres maila z propozycją, by pozwolił mi się przekonać o prawdziwości Teorii Ewolucji, ale niestety nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.
Przyjrzyjmy się najczęstszym zarzutom, które przeciwnicy darwinizmu wysuwają w swoich wypowiedziach, chcąc obalić Teorię Ewolucji.

1. Dlaczego ewolucja nie działa dzisiaj?
  A kto powiedział, że nie działa? Oczywiście działa. Mechanizmy, które przyczyniły się do wykształcenia asymetrycznych żuchw u ślimakożerów, sprawiają, że rośnie liczba lewoskrętnych ślimaków, a gdy takich ślimaków będzie więcej, te same maechanizmy sprawią, że długość żuchw u potomków dzisiejszych ślimakożerów się wyrówna, lub odwróci.

2. Dlaczego tego nie widać? Dlaczego na naszych oczach nie powstają nowe gatunki zwierząt?
  Widać, tylko problem w tym, że ewolucja jest procesem powolnym, wymagającym przemiany wielu pokoleń. Dlatego najłatwiej obserwować ewolucję na stworzeniach które żyją krótko i rozmnażają się szybko. W dzisiejszych czasach żyją takie gatunki wirusów i bakterii, które nie istniały jeszcze sto lat temu, na przykład wirus HIV. Innym powodem, dla którego na naszych oczach nie powstają masowo nowe gatunki zwierząt i roślin jest to, że znajdujemy się w samym środku wielkiego wymierania gatunków. Amerykański geolog i paleontolog Peter Ward szacuje, że w dzisiejszych czasach CODZIENNIE wymiera bezpowrotnie100 gatunków. To, dlaczego się tak dzieje, to temat na zupełnie inną rozmowę, ale takie są niestety fakty. Ze względu na kurczące się nisze ekologiczne niszczone przez ekspansję człowieka i degradację naturalnych siedlisk dzikich zwierząt, gatunki nie tworzą się, tylko giną.

3. Jeszcze nikt nie widział "dobrej mutacji" ( argument zasłyszany z ust pana Cejrowskiego)
  Mutacje genów, prowadzące do zmian w morfologii i właściwościach istot żywych, nie są ani dobre, anie złe, tylko losowe. Powodują różne zmiany, niektóre z nich są tak poważne, tak bardzo zmieniają budowę ciała zwierzęcie, że nie jest ono w stanie przeżyć. Takie mutacje nazywają się letalnymi. Inne mutacje powodują niewielkie zmiany w wyglądzie zwierzęcia lub rośliny, a najważniejsze jest to, że zmiany te są dziedziczne. Jeśli zmiana - na przykład wydłużenie jednej z żuchw - jest korzystna, potomkowie dotkniętego mutacją osobnika zyskują. W danym, konkretnym środowisku mutacja może być korzystna, a w innym - odwrotnie. 

4. Nie ma dowodu na prawdziwość teorii ewolucji.
  Jak to nie ma? Proponuję wejść na stronę dowolnej księgarni wysyłkowej i wpisać słowo ewolucja. Pokaże się kilkanaście, kilkadziesiąt różnych pozycji, naukowych i popularnonaukowych traktujących o ewolucji, podających przykłady, wyjaśniających mechanizmy darwinizmu. Na pewno wszystkiego jeszcze nie wiemy, ale dziś ewolucjonizm jest zdecydowanie najlepszym z możliwych wyjaśnień rozwoju życia na ziemi.
 
   Powracając teraz do przywołanego na początku tekstu przykładu zależności pomiędzy ślimakożernym wężem, a jego ofiarą, trzeba wyraźnie powiedzieć, że zarówno ofiara, jak i drapieżnik nie mają żadnego wyboru i chcąc przetrwać jako gatunek, MUSZĄ SIĘ ZMIENIAĆ!  Wobec zmieniającego się środowiska organizmy w nim żyjące muszą się do niego przystosowywać! Aby zasiedlać nowe nisze ekologiczne, organizmy muszą ewoluować! Mechanizm ewolucyjny działa nie tylko w przyrodzie. Podobnie jak gatunki, ewoluują narody, państwa, cywilizacje, religie, a nawet - wytwory cywilizacji: samochody, samoloty, okręty, żelazka, pralki, suszarki do włosów... Aby uzmysłowić sobie tę analogię przyjrzyjmy się na przykład samochodom. Pierwsze automobile powstały ( wyewoluowały ) z konnych powozów. Później, z tych pierwszych pojazdów rozwinęły się wszystkie obecnie spotykane: limuzyny, terenówki, porszaki, dostawczaki, TIRy, koparki, dźwigi i wszystkie inne. Każdy z rodzajów pojazdów "przystosował się" do konkretnych warunków eksploatacji, a te, które nie były dostatecznie dobre - nie były więcej produkowane ani rozwijane. Najnowszy Dodge Viper w niczym nie przypomina swojego odległego przodka, trójkołowca zbudowanego przez Benza w 1885 roku. 

   Wobec tego, że istnieje mechanizm ewolucyjny, który działa zarówno w warunkach środowiska naturalnego, jak i w przypadku wytworów cywilizacji człowieka, można w stosunku do niego śmiało użyć określenia Prawo, w miejsce mylącego nieco terminuTeoria. W ten sposób unikniemy nieporozumienia wynikająceg z błędnego nieraz zrozumienia pojęcia "teoria".  Jeżeli w miejsce Teorii Ewolucji, zaczniemy mówić o PRAWIE Ewolucji, dla każdego człowieka stanie się jasne, że EWOLUCJA jest faktem i tylko głupcy mogą się spierać z Darwinem!

Losek
 
 

Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.
Obrazek użytkownika MAUR

Cenna edukacyjnie notka.
Co do prawa ewolucji - zgoda. To jest fakt.
Upierać się przy zdaniu przeciwnym można. Gdzieś tak do połowy gimnazjum - można uznać to za wybaczalne.

P.S. Świetny opis węża - ślimakożera. Nawet nie miałem pojęcia o ich istnieniu. Choć z drugiej strony wiem, że znając analogicznych przykładów wiele - jest więcej innych poza zakresem wiedzy nawet ludzi ponad przeciętnych.

Obrazek użytkownika ardianwoj

Spoko fajnie napisane :D

Obrazek użytkownika characteranimation

nice

Obrazek użytkownika Losek

thx

Obrazek użytkownika osoba człowiek

Być może ktoś już o tym pisał, ale gdyby nie: Pan, jak zresztą wielu innych ewolucjonistów, wrzuca do jednego worka zmienność genetyczną w obrębie (mniej więcej) rodzajów - która niewątpliwie zachodzi - i zmienność "od wspólnego przodka" zakładającą jakiś przyrost całkiem nowej informacji genetycznej, powstawanie nowych planów budowy ciała. To są dwie zupełnie różne rzeczy. Większość kreacjonistów powie Panu, że te zmiany u węza i ślimaka to nic nadzwyczajnego - to są zmiany w obrębie puli genów dostępnej dla danego rodzaju. Niektóre mogą być nawet wynikiem mutacji! a niech będą! Żaden poważny kreacjonista nie wierzy jedynie w to, że przypadkowe zmiany w materiale genetycznym mogą wytwarzać całkiem nową informację, która pozwala wytworzyć całkiem nowe elementy budowy. Niektórzy kreacjoniści posługują się np. pojęciem "baramin" - wracają w ten sposób do biblijnego stwierdzenia, że Bóg stworzył organizmy "według rodzajów". Gatunki są produktami zmienności w obrębie stworzonych rodzajów.

pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Imć Waszeć

No to jak antyewolucjoniści i kreacjoniści wytłumaczą posiadanie przez mitochondria w komórkach kompletnie różnego DNA niż sama komórka? Drugi problem to organizmy oparte na RNA.

Obrazek użytkownika Losek

Wielu już o tym pisało. Ale ja uważam, że wszystkie organizmy żyjące mają jednego wspólnego przodka. Pozdrowienia :-)

Obrazek użytkownika d.wasiak

Nie bo padne, samochody ewoluuja...
A nie slyszal Pan ze nad kazdym z nowych modeli pracuja zespoly konstrukcyjne, a potem sie taki samochod produkuje wg. konkretnego planu? Wystarczy popelnic maly blad a samochod popsuje sie na drodze.
Ja bym to raczej nazwal kreacja a nie ewolucja. No ale ja jestem malo nowoczesny.
Chyba juz rozumiem: jezeli tak Pan postrzega ewolucje to jest Pan naprawde kreacjonista, tylko dla zmylki promuje pan darwinizm.
A co do tego weza, to nie uwaza Pan ze wg. teorii ewolucji w miare wyzerania slimakow prawoskretnych powinna zwiekszac sie liczba slimakow lewoskretnych w populacji (gen lewoskretnosci wygrywa). Czyli po pewnym czasie populacja weza powinna sie istotnie zmniejszyc, a w koncu zaniknac.
Chyba ze za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki zuchwa weza dostosuje sie dolewoskretnych. Ale to juz magia.
A co do mutacji korzystnych, to rzeczywiscie nikt nie udokumentowal takiej mutacji ktora zwiekszalaby szansze przezycia danego osobnika. Wszystkie mutacje jakie obserwujemy zmniejszaja szansze przezycia.
Nawet sa osrodki gdzie celowo poddaje sie organizmy dzialaniu promieniowania zeby przyspieszac mutacje. Wynik zawsze jeden: mutacje zawsze zmniejszaja szanse przezycia.
Czyli mutacja jest jak rdza, potrafi popsuc, ale nic nie stworzy.

Obrazek użytkownika Losek

A co do tego weza, to nie uwaza Pan ze wg. teorii ewolucji w miare wyzerania slimakow prawoskretnych powinna zwiekszac sie liczba slimakow lewoskretnych w populacji (gen lewoskretnosci wygrywa). Czyli po pewnym czasie populacja weza powinna sie istotnie zmniejszyc, a w koncu zaniknac.
Istotnie, liczba ślimaków lewoskrętnych na tych wyspach jest znamiennie statystycznie większa, niż w reszcie świata. Jak na wpadłeś Holmsie? :-)
Bardzo ciekawe co się stanie z wężami, bo istotnie ta dysproporcja w długości żuchw, jest pułapką. Widzę że zaczyna Pan myśleć jak ewolucjonista. Brawo! Ale odpowiedzi się raczej nie doczekamy ( my, tzn. ja i Pan), bo to za długo będzie trwało.

A co do mutacji korzystnych, to rzeczywiscie nikt nie udokumentowal takiej mutacji ktora zwiekszalaby szansze przezycia danego osobnika. Wszystkie mutacje jakie obserwujemy zmniejszaja szansze przezycia.
No, tu niestety Pan plecie bzdury. Takie mutacje ( więcej niż jedną!) obserwowano w warunkach laboratoryjnych w czasie doświadczenia z bakteriami E.coli. Tak, że to, że mutacje zawsze zmniejszają szansę przeżycia, to jest normalnie nieprawda.
 

Obrazek użytkownika Capri

Panie Losek, pański artykuł to bajeczka dla ludzi niemyślących...

Czy życie powstało przez przypadek?

W dziele The Encyclopedia Americana wspomniano o „niebywałej złożoności i nadzwyczajnym zorganizowaniu istot żywych”, po czym podano: „Szczegółowe obserwacje wykazują, że kwiaty, owady czy ssaki odznaczają się wprost niewiarogodnie precyzyjną budową”.
Astronom brytyjski sir Bernard Lovell tak napisał na temat składu chemicznego organizmów żywych: „Prawdopodobieństwo (...) przypadkowego zdarzenia, które by doprowadziło do powstania najmniejszej cząsteczki białka, jest niewyobrażalnie małe. (...) Właściwie równa się zeru”.
Podobnie wypowiedział się astronom Fred Hoyle: „Cała ortodoksyjna biologia dalej opiera się na teorii o przypadkowym powstaniu życia. Jednakże w miarę jak biochemicy coraz lepiej poznają jego zdumiewającą złożoność, staje się oczywiste, iż prawdopodobieństwo pojawienia się życia przez ślepy traf jest tak niewielkie, że można je w ogóle pominąć. Życie nie mogło powstać przypadkowo”. Biologia molekularna, jedna z nowszych dziedzin nauki, zajmuje się badaniem organizmów żywych na poziomie genów, atomów i cząsteczek.

Obrazek użytkownika Capri

A profesor fizyki Chet Raymo mówi: „Jestem oszołomiony (...) Każda cząsteczka wydaje się być w cudowny sposób przystosowana do swych zadań”. Jako specjalista w dziedzinie biologii molekularnej, Denton oświadcza na koniec, że „ci, którzy wciąż dogmatycznie utrzymują, iż ten nowy realny byt jest rezultatem czystego przypadku”, wierzą w mit. A darwinowską teorię o przypadkowym powstaniu żywych organizmów nazywa „wielkim mitem kosmogonicznym XX wieku”.
Mikrobiolog Radu Popa, choć nie zgadza się z biblijną relacją o stwarzaniu, zadał w roku 2004 intrygujące pytanie: „W jaki sposób natura zdołała stworzyć życie, skoro my nie potrafimy tego zrobić w eksperymentach przeprowadzanych w tak starannie kontrolowanych warunkach?”. Zauważył też: „Złożoność mechanizmów nieodzownych do funkcjonowania żywej komórki jest tak ogromna, że ich jednoczesne, przypadkowe powstanie wydaje się niemożliwe” „Hipoteza, że życie rozwinęło się z materii nieorganicznej, jest ciągle jeszcze artykułem wiary”
(Matematyk J.W.N. Sullivan). „Prawdopodobieństwo przypadkowego powstania życia można przyrównać do prawdopodobieństwa powstania obszernego słownika w wyniku eksplozji w drukarni”
(Biolog Edwin Conklin). „Wystarczy pomyśleć o ogromie tego zadania, aby zrozumieć, że samorzutne powstanie żywego organizmu jest niemożliwe”
(Biochemik George Wald). „Człowiek uczciwy, uzbrojony w całą dostępną dziś wiedzę, może jedynie stwierdzić, że początek życia zdaje się graniczyć z cudem”

Obrazek użytkownika Capri

Specjalista w tym zakresie, Michael Denton, następująco komentuje dotychczasowe odkrycia: „Najprostsze znane nam komórki są tak skomplikowane, że nie sposób przyjąć, iż nagle zostały poskładane w jedną całość dzięki jakiemuś dziwacznemu, wysoce nieprawdopodobnemu przypadkowi. (...) Głębokie zdumienie wzbudza jednak nie tylko ta złożoność organizmów żywych, ale też niewiarygodna pomysłowość widoczna w ich budowie”. „Właśnie na poziomie molekularnym (...) najdobitniej zaznacza się geniusz projektu biologicznego i doskonałość osiągniętych rezultatów”. Denton mówi dalej: „Bez względu na to, gdzie zajrzymy lub jak głęboko wnikniemy, znajdziemy elegancję i pomysłowość, które przewyższają absolutnie wszystko, zadając kłam teorii przypadku. Czy można uwierzyć, że przypadkowe procesy doprowadziły do powstania realnego bytu, którego najdrobniejsze elementy — białko funkcjonalne czy gen — swą złożonością przerastają nasze możliwości twórcze, bytu, który jest zupełnym przeciwieństwem przypadku i pod każdym względem przewyższa wszelkie wytwory inteligencji ludzkiej?” Denton twierdzi również: „Między żywą komórką a najwyżej zorganizowanym układem niebiologicznym, takim jak kryształ czy płatek śniegu, rozciąga się nieprawdopodobnie wielka, nieprzebyta przepaść” .

Obrazek użytkownika Losek

Szanowny Panie/Pani Capri.
Wszystkie te cytaty i argumenty, to przysłowiowe "kule w płot", ponieważ "Teoria Ewolucji" nic, a nic nie mówi o powstaniu życia, a tylko o powstawaniu gatunków...

Obrazek użytkownika Jabe

A bez cytatów?

Obrazek użytkownika Losek

Bez cytatów nie potrafi...

Obrazek użytkownika d.wasiak

Ja nie plote bzdur prosze Pana. Ja dyskutuje. Jezeli nie potrafi sie Pan zachowac to dyskutowac przestane.
Cala darwinowska teoria ewolucjii ma wsobie ten sam blad: jezeli istnieje jakis drapieznik ktory dobrze przystosowal sie do srodowiska, to powinien zdominowac to srodowisko, wkutek czego po pewnym czasie powinien zezrec wszystko co bylo do zezarcia i spokojnie sobie zdechnac.
Kazdy model komputerowy powinien to uzasadnic.
Tak sie jednak nie dzieje. Czyli dzialaja tutaj takze inne mechanizmy niz typowo darwinowskiei, prostacki: zabij-zjedz-rozmnazaj sie.
Niestety ale caly ten darwinizm to wlasnie jedno wielkie prostactwo, z samymi takimi paradoksami jak powyzej.
Dobrze to wyglada jedynie na poziomie rozbudowanej opowiesci epickiej, na poziomie szczegolow i dowodow matematycznych, calkowita porazka.
Wiec moze przestanie Pan nazywac ludzi myslacych glupcami i uswiadomi sobie ze jest Pan w dosc agresywnej sekcie. Sekcie ktorej poglady byly uzasadnieniem dla komunizmu i nazizmu, a sa caly czas uzasadnieniem dla wszelkiej masci cwaniakow ktorzy swoje cwaniactwo tlumacza na modle darwinowska, bo przeciez "sprytniejszy i bardziej bezwzgledny wygrywa".
A te Pana mutacje "w warunkach laboratoryjnych", to jedynie zmniennosc wewnatrzgatunkowa, tak jak w przypadku chwastow uodparniajacych sie na pestycydy, czy jak w przypadku zieb z Galapagos, ktorych dzioby dostosowuja sie do danych warunkow atmosferycznych.
Jest to proces powtarzalny i dwukierunkowy, a nie jak w przypadku mutacji: unikalny i jednokierunkowy.

Obrazek użytkownika siermięga

Nocne wampiry energetyczne naładowały się tym co wyssały z niewiniątek podczas dnia a teraz zasilają Loska.nocna zmiana nadchodzi a efekty jej pracy poznamy rano .Ja natomiast mimo ,że niedziela naciosałem spory kopiec kołków osikowych ,obłożyłem dom czosnkiem i idę spać .

Obrazek użytkownika trybeus
Obrazek użytkownika siermięga

Świta,czosnek to jednak skuteczna metoda i narażenie na przebicie kołkiem ma jednak moc odstraszania.Do rzeczy, nie wyrażałem zgody na publikacje swojego zdjęcia z lat młodości i zastanawiam się nad podjęciem kroków prawnych bo dbam o swoją prywatność,co prawda moja fizys niewiele się zmieniła ,no może straciłem te dwa zęby ,raczej zjadłem w walce z głupotą.Ubieram się podobnie bo nie szaty ...a zresztą trudno byłoby kupić lepsze bo walka z głupotą nie przynosi profitów w przeciwieństwie za jej propagowania.Wielbiciel roznosiciela teorii darwinizmu chciał mi dowalić kołkiem,okazał się takim samym biologiem jak darwinistą,przebija się kołkiem osinowym z drewna osiki[topola drżąca],błędu z mojej strony nie było,obie formy poprawne.Link zachowam jako dowód w sprawie,zastanowię się jeszcze czy nie zawlec przed oblicze loska za podżeganie i wspólnictwo.

Obrazek użytkownika trybeus

...zgadza się, ale "osinowy" brzmi bardziej fachowo :))
...oczywiście nie można odmówić czosnkowi najwiekszej siły rażenia...

http://demotywatory.pl//upload...

http://www.trolowisko.pl/uploa...

..trzeba żuć zawsze po posiłku...pozdrawiam niepoprawnie

http://i1.kwejk.pl/site_media/...

Obrazek użytkownika siermięga

O tym nie wie chyba tylko kiep ,że czosnkiem jak z szampanem można podczas,po i przed .Pozdrowienia.

Obrazek użytkownika Losek

:-)))

Obrazek użytkownika trybeus
Obrazek użytkownika siermięga

Masz coś co nazywa się iskrą Bożą ,warto wykorzystywać dla loska ,masz pewność ,że jest tym za kogo się podaje!?Portretem siermięgi ubawiłem się do łez gdyby nie pomyłka,ale to może zdarzyć się każdemu.Pozdrowienia.

Obrazek użytkownika Losek

Fajne. Dzięki. :-))

Obrazek użytkownika kw123

AHA!
Teraz wiadomo czemu taka bieda wokół.
Po prostu biedni ludzie mają więcej dzieci.
Ewolucja taka.

Obrazek użytkownika gośćXXI

Burza w szklance wody
Ktoś tutaj zarzucając Autorowi dyletantyzm ( i słusznie: mylenie dowodu naukowego z argumentem, teorii naukowej z prawem, wydaje się, że niewiedza na temat warunków, jakie musi spełniać teoria naukowa itp.) sam -odwołując się do fizyki-posługuje się wywodami dyletanckimi:
1)Nauka, a raczej fizyka Newtona nie znalazła się w ślepej uliczce, trzyma się znakomicie.
2) Einstein nie stworzył (poległ na tym) kwantowej teorii grawitacji; fizycy stale podejmują próby, ale na razie bezskutecznie. Ogólna teoria względności nie jest więc obalana, ani poddawana w watpliwość, ale doprecyzowywana, kompletowana.
3)Z teorii Einsteina wynikało tylko i wyłącznie to, że jeśli obiekt ma masę, to nie może poruszać się w prózni z szybkością większą niż światło. Zatem nie wyklucza to istnienia w próżni fotonów (masa=0) nadświetlnych.Innymi słowy, teoria Einsteina trzyma się dobrze.
Ponadto te niby 7 "evidences", nie stanowią dowodu naukowego.
Itp., itd.
Ogólnie zgadzam się z tym, co dr Losek chciał powiedzieć (wikłając się niepotrzebnie w naukowe wywody). A z napastliwych wobec Autora wpisów oraz oskarżaniu go niewiarę, udawanie katolika itp., można powziąć mniemanie, że katolik oznacza osobę, która boi się być dociekliwa i nie ośmiela się myśleć.

Obrazek użytkownika goral

Nauka Newtona spelniala postulaty w czasach Newtona i na skale Ukladu Slonecznego.
W obecnej rzeczywistosci juz nie wystarcza i jest przyczyna wielkiego zamieszania. :
Ad1)Nauka Newtona zakladala ,ze wszystkie czastki posiadaja mase..Dzisiaj juz wiemy ,ze tak nie jest (Gauge Boson,Schwarzschild Proton)..Czyli trzecie Prawo Dynamiki w kontekscie Wszechswiata mozna uznac za falszywe..bowiem jest mozliwa Akcja bez Reakcji (sila czastki bez masy wynosi 0 i wywiera wiec podobna sile 0)
Prawo Biot-Savarta jest rowniez swietnym przykladem ,gdzie pryncypia 3-go Prawa Dynamiki nie znajduje zastosowania.
Ad2) Nie kto inny a wlasnie Einstein kwestionowal zasady sformulowane w Prawie Powszechnego Ciążenia Newtona.
Bezspornie udowodnil (vide orbita Merkurego),ze moze ono tylko obowiazywac przy malych szybkosciach i slabych polach grawitacyjnych.
W czaso-przestrzeni Wszechswiata Prawa Newtona sa bezwartosciowe..
Ad3)Nie kto inny a wlasnie Einstein przyjąl że nie ma mniejszych i szybszych cząstek niz fotony (światło)i na tym wlasnie oparl cala swoja Teorie Pol Grawitacyjnych..Wiec jego Teoria nie trzyma sie "wcale dobrze" w swietle najnowszych odkryc fotonow szybszych od szybkosci fotonow swiatla (jak np neutrino)..
O calej tej pseudo-nauce nazwanej Fizyka Kwantowa moge powiedziec,ze osiagnela "dead end street) w momencie jak "fizycy kwantowi" zaczeli wymyslac z sufitu brakujace i nieistniejace elementy do swej teori jak np. Strong Forces..hihihihi
Co do 7 Evidence's o ktorych wspomnialem ,twoje bezczelne zaprzeczenie ich merytorycznosci nie jest argumentem a manipulacja.
To wskazuje ,ze jestes Lemingiem manipulatorem..ktory dostal zlecenie na zamanipulowanie interesujacej polemiki.
O naszej Chrzescijanskiej koncepcji Wszechswiata w tradycji Katolickiej nawet nie probuj pisnac bowiem w tym temacie jestes super-leming i super-ignorant.
Nie mowiac o tym co to znaczy byc Katolikiem i jakosciach z tego tytulu wyplywajacych.

Obrazek użytkownika siermięga

co ma fizyka ,co ma Newton do teorii Darwina ,racz wyjaśnić o panie

Obrazek użytkownika gorylisko

swego czasu czytałem opowiadanie sf w Młodym Technika bodajże... był to czas kiedy darwnizm był wykładany i komentowany, ze tak powiem z obowiązku służbowego... czasem odnoszę wrazenie, ze służba dla niektórych nigdy sie nie kończy...
wracajac do opowiadania, tam jeden z inżynierów wpadł na pomysł aby niejako zaszczepić mechanizmy ewoelucyjne samochodom... w zamyśle miały one droga ewolucji stać się superczołgami czy wozami bojowymi... operacja się udała ale nie całkiem,  wszystko ewoluowało w kierunku maszyn rolniczych...
pytanie brzmi, czy ewolucja dotyczy nauki i techniki... to kwestia smaku...
ale jeśli argumentem ma być ilość publikacji w księgarniach to chyba ktosiu nie rozumie na czym opiera się nauka...
niestety, mało kto rozumie, że tylko na prawdzie i na wyciąganiu niezbyt daleko idących wniosków... mozna znowu znaleźć się przed bramą w auchswitz...
czyli darwnizmem społecznym, ciekawe czy darwin miał na myśli komory gazowe w służbie walki ras...

Obrazek użytkownika taganka

Ciepło ciepło.
Oczywistym jest,że dotychczasowa ewolucja biologiczna, taka jaką znamy, jest tylko prologiem do ewolucji rzeczywistej, prawdziwej.
Ideałem jest ewolucja organizmów (tworów) opartych na związkach krzemu, bo tylko taka daje następnym, przyszłym tworom natury możliwości dyssypowania energii i powodowania wzrostu entropii takie jakie są poza możliwościami tworów opartych na związkach węgla.
Już obecnie komputery potrafią wygrywać z szachistami (twory na bazie węgla), a być może kiedyś, w przyszłości któreś tam pokolenie komputerów spostrzeże, iż zdaje sobie sprawę z własnego istnienia.
Tak więc być może człowiek jest tylko etapem pośrednim na drodze konstruowania przez naturę tworu bardziej dla niej przydatnego do powodowania wzrostu entropii.

Obrazek użytkownika siermięga

niech ktoś mnie dotknie bo albo śnię albo oszalałem widząc i czytając,nie to tylko sen ,to tylko sen,śpij siermięga spokojnie,to tylko mary nocne.

Obrazek użytkownika Losek

Ludzie którzy wymyślili młotek nie przewidzieli, że ktoś, kogoś młotkiem może ukatrupić. Co nie zmienia zalet młotka we wbijaniu gwoździ! Podobnie ma się sprawa z kijem bejsbolowym, samochodem, cegłą, nożem, sznurkiem i TEORIĄ EWOLUCJI. To, proszę Pana, że ktoś ( bo nie Darwin ) próbował uzasadnić morderstwa ewolucjonizmem, nie zmienia prawdziwości teorii. A co do książek, proponuję którąś przeczytać, albo ewentualnie poczekać na moje następne notki. 

Obrazek użytkownika niewierzacy ateusz

jak już czasami pisałem :) sprzeciw wobec ewolucjonizmu wynika najczęściej z jego niezrozumienia , bo to wbrew pozorom jest trudna do zrozumienia teoria :) przykładowo gośc podpisujący się K2 kwestionuje ewolucjonizm bo "wąż nadal pozostaje wężem, a ślimak nadal będzie ślimakiem " , dla K2 dowodem na prawdziwość ewolucji byłoby wyklucie się z jaj slimaka np. motylków a z jaj węża no nie wiem ślimaka ? ludzie nierozumiejący ewolucjonizmu domoagają sie takiego dowodu który byłby tego ewolucjonizmu zaprzeczeniem, wtedy by uwierzyli :))

Obrazek użytkownika K2

"K2 kwestionuje ewolucjonizm"
- Szanowny Kolega czegoś nie doczytał, lub źle zrozumiał: nie kwestionuję ewolucjonizmu (wewnątrzgatunkowego) - jest faktem.
Jedynie nie uznaję ideologii (TE międzygatunkowej) za naukę. W najlepszym przypadku można ją uznać za marnej jakości teorię naukową.
Pochodzenie (wykluwanie się) gatunku z gatunku (w tzw. "milionach lat"), to twierdzenie ewolucjonistów a nie moje.

"wtedy by uwierzyli" - wierzy się w ideologię, naukę się przyjmuje do wiadomości.
Ale najpierw teza musi być udowodniona.

Obrazek użytkownika Losek

jak już czasami pisałem :) sprzeciw wobec ewolucjonizmu wynika najczęściej z jego niezrozumienia

No, muszę się z Panem Panie Ateuszu zgodzić w tym wypadku :-) 
 

Obrazek użytkownika macho

Gratuluję podjęcia tematu i oczekuję kontynuacji. Co do wpisów(do tej chwili doliczyłem się 89) - serce rośnie, a Duch w Narodzie nie ginie! A że człowiek czasem nie potrafi odróżniać tego co BOSKIE od cesarskiego - cóż - nikt nie jest doskonały...
Darwino-sceptykom można śmiało polecić lekturę "Mechanizmów Ewolucji" Henryka Szarskiego - nb Profesor był głęboko wierzący i regularnie przystępował do Sakramentów...
Zastanawiający jest też fakt, iż zdecydowana większość ultrakreacjonistów rekrutuje się z pośród wszelakich odmian protestantów, nie mówiąc już o sektach (Świadkowie Jehowy!)...
Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Losek

Już jest 111 :-))

Obrazek użytkownika Losek

Już jest 111 :-))

Obrazek użytkownika siermięga

Nie śmiejcie się dziatki z ojca z matki bo paraliż postępowy najzacniejsze trafia głowy!To nie ja to Lec a to człowiek mądry był.Upiór ma chwilę przerwy w jakże szlachetnym zajęciu odejmowania odnóży i tę chwile wykorzystuje na wyjadaniu resztek tego co nazywamy mózgiem u jakże zaangażowanych forumowiczów.

Obrazek użytkownika ppali

Bardzo dobry wpis, dyskusja pod nim dowodzi jak potrzebna jest edukacja mlodych i uswiadamianie starszych.

Obrazek użytkownika Losek

Dziękuję. Mam już następne.

Obrazek użytkownika ppali

Zwracam uwage ze to Pan kloci sie z Bogiem. Ma Pan szanse dowiedziec sie jak Pan Bog urzadzil swiat a postanawia wmawiac Mu wlasne wyobrazenia. Zycze nieustawania w poszukiwaniu prawdy.

Obrazek użytkownika Losek

Absolutnie nie kłócę się a Bogiem! On dał mi rozum, bym go używał i wszystkim sceptykom ( sceptykom Ewolucji, oczywiście ) polecam to samo. Poczytać, przemyśleć, posłuchać mądrych ludzi Kościoła, takich jak Ojciec Coyne, jak Ojciec Salij, poczytać co o ewolucjoniźmie pisali Pius XII i  Jan Paweł II, a potem, nie pozostanie nic innego jak w obliczu faktów zgodzić się z Darwinem!

Obrazek użytkownika taganka

Sz. Panie Losek
Niezależnie od tego czy teoria ewolucji jest prawdziwa czy też fałszywa to jedno nie ulega wątpliwości - pobił Pan chyba rekord ilości komentarzy do artykułu.
Podziwiam - takiego artykułu dawno nie było.
Czy tego nie można wykorzystać merkantylnie?

Obrazek użytkownika Losek

Ma Pani jakiś konkretny pomysł ;-)
Pozdrawiam.
L

Obrazek użytkownika siermięga

Jakże się myliłem sądząc ,że upiory wychodzą tylko nocą,nastały takie czasy czasy ,że i niedziela im nie straszna...

Obrazek użytkownika Marek1taki

@autor
Gratuluję zawodowej cierpliwości w dyskusji z głosicielami lewicowej teorii, że ewolucji nie stworzył Bóg.

Obrazek użytkownika Losek

Bardzo fajne. Muszę to zapamiętać. :-)

Obrazek użytkownika cassiodorus

Wcale nie.To dość rozpowszechniony slogan na tzw skrajnej prawicy,jak ją określają moskiewscy ideolodzy,choć oni sami mówią o sobie ''jedynie słuszna prawica''
Dyskusja nie rozbija się o to czy Bóg stworzył ewolucję[pieknie kiedyś powiedzia Pius xii,że ''zarówno przyroda jak i Objawienie pochodzą od BOga,a Bóg nie może przeczyć sam sobie''] ,tylko czy człowiek wyewoluował z małpy , małpa z ryby , ta z ameby itd.Czy jeden gatunek może wyewoluować w drugi jak twierdzi Darwin,metodą przypadku
Już dawno zadano pytanie ,jezeli małpa była naszą pramatką,to kto był praojcem,mnie jednak ciekawi dlaczego jeszzce nikomu nie udało się przeprowadzić takiego przejścia gatunkowego ,nigdzie ,w żadnym laboratorium,najrostszych form zycia chociażby ,przecież powinno to być już wykonane chcąc obronić ewoucjonizm[nie ewolucję]

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.