Pod względem debilizmu gospodarczego eurokraci pobili już wszystkie rekordy – nawet naszej nieboszczki komuny.

Ale rząd naszego chorego państwa jest jeszcze głupszy, bo oprócz kryzysu gospodarczego zafunduje nam całkowicie z kryzysem niezwiązane, poważne podwyżki cen żywności. Podwyżki, spowodowane bezrozumną polityką energetyczną.

A co ma wspólnego energetyka z rolnictwem? Od niedawna bardzo wiele. Od niedawna, czyli od czasu, gdy elektrownie są zmuszone spalać w kotłach tzw. biomasę, czyli teoretycznie ścinki drewna, sprasowane trociny, brykiety ze słomy i siana.

Przymuszone prawem elektrownie płacą za biomasę niezłe ceny, które potem przerzucają na konsumentów, czyli na nas. Te niezłe ceny powodują przyspieszoną dewastację polskich lasów przez nasze niedoinwestowane służby leśne oraz – co gorsza – niszczą polską hodowlę zwierząt, ponieważ rolnikowi bardziej opłaca się sprzedać siano na brykiety niż bawić się w skarmianie nim zwierząt, których oporządzanie zajmuje rolnikowi wiele godzin dziennie i co tu dużo ukrywać, także sporo kosztuje. Po co więc pakować się w koszty i ciężko pracować, skoro za te same pieniądze, jakie rolnik uzyska w końcu za mięso czy mleko, może to siano i słomę, a nawet ziarno (owies, pszenicę) na pniu sprzedać – bez ponoszenia jakichkolwiek dodatkowych kosztów?

Podjęcie decyzji – hodować bydło i nierogaciznę (koszty) czy sprzedać siano, słomę i ziarno (szybka gotówka) przychodzi rolnikom tym łatwiej, że wszyscy jak jeden mąż są wykorzystywani przez pośredników, którzy od lat organizują zmowy cenowe i płacą najniższe możliwe ceny za skupowane mleko i mięso. Rolnicy z mojej okolicy, specjalizujący się w hodowli bydła mlecznego, od lat muszą godzić się na coraz mniej dla nich korzystne warunki współpracy z dużym zakładem mleczarskim, który z roku na rok obniża ceny skupowanego mleka i do tego bezprawnie obarcza rolników kosztami modernizacji linii produkcyjnych. Rolnicy muszą się na to godzić, bo nie mają wyboru – na rynku mlecznym ewidentnie panuje nie tylko zmowa cenowa producentów wyrobów mlecznych, ale także nieformalny, ale ściśle przestrzegany, podział terytorialny kraju między poszczególne firmy, który skutecznie uniemożliwia jakąkolwiek konkurencję, a więc i wzrost cen skupu mleka.

Rolnicy w mojej okolicy są tak zastraszeni przez jedynego odbiorcę produkowanego przez nich mleka, że bez szemrania godzą się na coraz gorsze warunki współpracy. 
Dokładnie to samo dzieje się na rynku producentów mięsa i wszyscy o tym wiedzą, z wyjątkiem naszych organów ścigania, Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji, CBŚ itp. instytucji, powołanych do ochrony interesów obywateli. Od kiedy tutaj mieszkam, inaczej patrzę na prasowe panegiryki o "genialnych" menedżerach zakładów przetwórstwa rolnego, bo w rzeczywistości to są gangsterzy i złodzieje.

W sytuacji, w której rolnik zarabia tak mało, że nie jest w stanie zarobić nawet na zwrot kosztów swojej pracy (nie tylko drogiej energii, paliwa, maszyn, ale także godzin pracy, których nikt nie liczy), sprzedaż „na pniu” siana i słomy, a nawet ziarna w celu przerobienia tych surowców na brykiety jest dla rolnika opcją jak najbardziej opłacalną i pożądaną.

W konsekwencji już zaczęła spadać produkcja mięsa i mleka. Zakłady przetwórcze będą więc zmuszone do podniesienia cen skupu tych surowców, nie łudźmy się jednak, że odbędzie się to kosztem ich zysków, które już teraz są bardzo wysokie (cena skupu litra super-ekologicznego mleka z mojej okolicy wynosi 0,7-0,8 złotych; porównajcie to sobie z cenami mleka i przetworów mlecznych w sklepach). Nie, oni podniosą ceny zbytu wszystkich tych produktów, które i tak już są wysokie. Czyli to my wszyscy zapłacimy za kretyński pomysł, by w kraju, który na węglu stoi, kotły w elektrowniach opalać żywnością dla zwierząt. Nie wspominając o tym, że palenie pełnowartościowej żywności jest po prostu nieetyczne.

Rządzący całą Europą i nami też durnie nie pamiętają, a może po prostu nie wiedzą, że od kiedy uwolniono ogromne połacie ziemi, konieczne do wyżywienia zwierząt pociągowych, niegdyś jedynego źródła energii, klęski głodu należały w Europie do rzadkości, a tańsza żywność nie tylko poprawiła warunki życia ludności, ale była motorem rozwoju całego kontynentu. Polityka energetyczna, wymuszająca wykorzystywanie biomasy do opalania kotłów w elektrowniach, cofa nas kilkaset lat wstecz i spowoduje nie tylko wzrost kosztów energii, bo biomasa jest o wiele mniej kaloryczna od węgla i ropy naftowej, ale i wzrost cen żywności. Witajcie w nowej Europie, niedożywionej i pogrążonej w ciemnościach!

Mieszkam w okolicy objętej programem Natura 2000, gdzie rośnie najzdrowsze i najlepsze siano, bo używanie pestycydów i nawozów sztucznych jest tutaj surowo wzbronione. Tym sianem (wyłącznie) karmione są tutejsze krowy, których stada pasą się na słonecznych, górskich łąkach, które produkują najlepsze w Polsce mleko. Mleko, które złodziejska firma mleczarska skupuje po 70 groszy za litr i jeszcze obarcza rolników swoimi kosztami, tak, jakby swoich nie mieli dosyć.

Od niedawna w okolicy jak grzyby po deszczu mnożą się brykieciarnie i całe to cudowne, pachnące, zdrowe siano wędruje do kotłów elektrowni.

Po cholerę była ta cała NATURA 2000 ze wszystkimi obostrzeniami i ochroną natury? Żeby to wszystko wypuścić kominem?

Już niedługo dzięki dopłatom za emisję CO2, tak sprytnie wynegocjowanym przez Tuska, energia będzie tak droga, że będziemy siedzieć wieczorami przy świecach. Ale to nie jedyne przyjemności, jakie zafundował nam rząd bezkrytycznie godzący się na unijną politykę energetyczną. Jeżeli od wiosny mleko stanie się luksusem, na który nie każdego będzie stać, a masło będzie rarytasem, o którym lemingi będą opowiadać swoim dzieciom, to nie miejcie pretensji do rolników, tylko do tych debili, którzy rządzą naszym pięknym krajem. 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika dogard

15-11-2012 [14:00] - dogard | Link:

dla mieszczuchow,walczacych z rolnikami i oskarzajacych ich o to,ze to oni mesza utrzymywac te zasobna wies.Sam jestem mieszczuchem od pokolen, ale nigdy nie atakowalem samych rolnikow , za niedociagniecia. Owszem, zawsze powtarzam,dajcie polskiemu rolnikowi rowne szanse z tymi zachodnimi to szybko zostawi ich z tylu.W przedstawionej sytuacji kiedy tuSSek zawala na calego fundusze rolne przyjdzie nam karmic sie zywnoscia z niemiec,belgii,holandii---do tego doprowadzili tuSSek z pawlaczkiem.

Obrazek użytkownika Iranda

15-11-2012 [19:22] - Iranda | Link:

wspomagając tym samym ich sektory rolne i dając im miejsca pracy. Proszę pójść do dowolnego supermarketu i sprawdzić, skąd pochodzą płody rolne - nawet ziemniaki teraz sprowadzamy, my, niegdyś ziemniaczana potęga w skali światowej....
A kiedy dobiją nasze rolnictwo, również przy pomocy opisanej powyżej idiotycznej polityki energetycznej, wtedy będziemy płacić za żywność tyle, ile zechcą. A kraj, który nie potrafi się ani obronić, ani wyżywić, nie ma prawa przetrwać.

Obrazek użytkownika NASZ_HENRY

15-11-2012 [14:10] - NASZ_HENRY | Link:

o tym wie ;-)

Obrazek użytkownika Iranda

15-11-2012 [19:19] - Iranda | Link:

płodów rolnych (jak np. zakłady mleczarskie) to przeważnie albo członkowie, albo wielbiciele PSL. Wiadomo więc, dlaczego kartele, zmowy cenowe i wypieranie z rynku wszelkich konkurencyjnych firm (u nas taka jedna mleczarnia chciała "podkupić" dostawców mleka oferując im wyższe ceny - i już słuch o nich zaginął) może trwać latami bez żadnych konsekwencji. Na tym polega właśnie opisywany przez pana Michalkiewicza "kapitalizm kompradorski" - wyprodukować możesz, co chcesz, ale spróbuj to sprzedać....
Pozdrawiam,

Obrazek użytkownika marino_marini_1977

15-11-2012 [15:09] - marino_marini_1977 | Link:

proszę zapoznać się z filmem z parlamentu europejskiego, gość ma rację. Po co biurokracja itp.

http://www.youtube.com/watch?v...

Obrazek użytkownika Iranda

15-11-2012 [19:16] - Iranda | Link:

Dzięki za link.