| REJESTRACJA
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен

Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?


Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?



W przeddzień rocznicy oraz 1 sierpnia spotyka się w mieście starych ludzi z biało-czerwonymi opaskami opatrzonymi kotwicą - symbolem Polski Walczącej. Patrzę na te wyczyszczone i odprasowane opaski i aż nie chce mi się wierzyć, że są o tyle lat ode mnie starsze. Przechowywane przez dziesiątki już lat z pieczołowitością zdającą się mówić: „to dla nas święty symbol”. Patrzę na tych starych ludzi z biało-czerwonymi opaskami i wiem, że żadnemu z nich nie ośmieliłabym się zadać pytania: „Czy Powstanie miało sens?”. I wiem także i to, że nie potrzebuję takiej odpowiedzi. Nie potrzebuję jej, bo głowa odruchowo schyla mi się z szacunkiem, a w sercu czuję wdzięczność.


Moja rodzina już przed wojną była dosyć rozrzucona. Część mieszkała w Warszawie, ale część także na Kresach i na Lubelszczyźnie. Wszyscy oni jednak mówili to samo – gdy wybuchło powstanie w Warszawie, wszystkie oczy były zwrócone na stolicę. Warszawa walczy! – powtarzano sobie z nadzieją w sercach. Powstanie Warszawskie to nie był jedynie zryw obliczony na ocalenie miasta i jego mieszkańców. To był komunikat dla całej znękanej i wykrwawionej Polski – Warszawa walczy!

Od lat nie wyobrażam już sobie, bym mogła 1 sierpnia o godzinie 17.00 być gdzieś indziej, niż na warszawskiej ulicy. Zwykle na Placu Krasińskich, przy Pomniku Powstania Warszawskiego – nie dla samego pomnika, ale dlatego, że nieopodal znajduje się właz do kanałów, przez który powstańcy wycofywali się ze Starego Miasta. Ale to może być gdziekolwiek w Warszawie, wśród ludzi czujących to co ja, by wraz z nimi zamrzeć w bezruchu, z pochyloną głową, oddając niemą cześć tym, dzięki którym jestem dziś tym, kim jestem. Od lat też w tym czasie przybywa co roku w jakimś miejscu w sieci mój kolejny tekst o tamtych dniach. Kolejny mały ślad nieprzemijającej pamięci i wdzięczności. Dopóki życia starczy...


1 sierpnia o godzinie 17.00 znów będę tam, gdzie być powinnam. Jak co roku, spróbuję sobie wyobrazić, co mogli czuć ci młodzi ludzie w Godzinie „W”. Spróbuję poczuć ich lęk i gniew, ich nadzieję i determinację. Spróbuję poczuć, co mogło dla nich znaczyć to podniesienie głowy na zaledwie 63 dni i na jednym tylko skrawku, skazanej w nazistowskich planach na zagładę, polskiej ziemi. Tylko w taki sposób można próbować zrozumieć Powstanie. 
Nie będę „świętować klęski narodowej” (jak to określają krytycy PW). Moja obecność będzie oczywistym i naturalnym wyrazem wdzięczności dla powstańców warszawskich za to, że nie wahali się przed niczym dla uchronienia poczucia naszej narodowej tożsamości, przenosząc je przez kanały, ruiny i zgliszcza umęczonego miasta. Także i dla mnie.

 

Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Obrazek użytkownika annabe

To jakby wyjęte z mojego serca, Dziękuję.

Obrazek użytkownika ellenai
To ja dziękuję. Każdy, kto ma szacunek dla Powstania Warszawskiego, jest człowiekiem mi bliskim.
Proszę o kolejne wizyty.  Na pewno będę jeszcze kolejne notki o Powstaniu.
Przypominanie bohaterów tamtych dni to obowiązek, ale i wielki zaszczyt.
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku cisteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.